Katolicka Szkoła Kontemplacji i Ewangelizacji Młodych „Dzieci Światłości” jest filią francuskiej Szkoły powstałej z inicjatywy o. Daniela Ange w 1984 r. W Polsce liczy ona już cztery lata. Obecnie trwa nabór na kolejny rok
Jezus uczy nas, że chrześcijaństwo to nie konformizm, grzanie tego samego miejsca, spacerowanie pod szklanym kloszem naszego wypracowanego bezpieczeństwa. To nie są także spuszczone ze wstydem oczy, poprawność polityczna, czy obojętność na zło i cierpienie. Tak naprawdę chrześcijanie żyją pełnią - nieważne, czy to oznacza w praktyce pełnię radości czy bólu; z odwagą podejmują każde zadanie, jakie stawia im codzienność, przyjmują wszystko i we wszystkim widzą okazję do wzrostu, wreszcie wiedzą, kim są i dla Kogo żyją, dlatego nie chowają głowy w piasek. Chrześcijanie są szaleńcami w oczach świata, ale takich szaleńców potrzebuje Bóg.
Katolicka Szkoła Kontemplacji i Ewangelizacji Młodych
Reklama
Aby się tu znaleźć, każdy z nas musiał być odrobinę szalony. Zostawić dom, rodzinne miasto, znajomych, często też pracę. Cały swój czas i energię poświęcić na szkołę i jej realia.
Kontemplacja - to brzmiało tak egzotycznie dla wielu z nas: jakieś stany uniesienia, mistyka - myśleliśmy. Nigdy jednak modlitwa i cisza nie były tak pociągające, a zarazem tak proste w swojej formie. Adoracja, Liturgia Godzin, Eucharystia stały się rytmem naszego dnia, czymś tak oczywistym i niezbędnym jak kolejny oddech. Cisza pomogła nam spotkać się ze sobą, z naszym sercem, naszymi pragnieniami, intencjami, a także zranieniami. Można było naprawdę „poczuć” na sobie wzrok kochającego Ojca, który uczył nas patrzeć na siebie tak jak On patrzy na nas - jak na najcenniejszy skarb.
Wtedy dopiero mogliśmy wyjść do innych z tym, czego doświadczyliśmy na modlitwie. Wszelka ewangelizacja stawała się czymś naturalnym, spontanicznym. Chcieliśmy wykrzyczeć światu, jaki Bóg jest dobry, chcieliśmy pokazać, że życie z Nim jest najpiękniejszą przygodą, jaka mogła nam się kiedykolwiek przytrafić.
Pomagała nam w tym formacja w postaci wykładów. Uczyliśmy się, co to znaczy, że jesteśmy katolikami, jaki jest Kościół, czym żyje, dlaczego istnieje liturgia. Wielu z nas odkryło jej piękno, także przez jej praktykowanie na co dzień. Nagle cały ten „zagmatwany” świat duchowy stał się nam tak bliski i oczywisty.
Ale życie w szkole wcale nie przypomina sielanki. Trzeba zmierzyć się ze sobą, ze swoim lenistwem, z egoizmem, nierzadko z brakiem przebaczenia czy zranieniami z przeszłości. To czas przetapiania złota w biblijnym piecu ognistym. Każdy z nas jest złotem, to nie ulega wątpliwości. Jednak w każdym jest również domieszka tego, co szpeci i co wymaga „wypalenia”.
Takim piecem ognistym jest na przykład życie braterskie. Dla wielu stanowi to doświadczenie prawdziwej rodziny. Mieszkamy razem jak bracia i siostry, praktykując tzw. celibat miłości, co oznacza, że nie tworzymy par, nie flirtujemy, nie wyznajemy sobie miłości; wspólnie dbamy o dom: gotujemy, pierzemy, sprzątamy, robimy zakupy; to wszystko sprzyja budowaniu jedności i poczucia rodzinnej atmosfery. Ale, jak w każdej rodzinie, zdarzają się nieporozumienia, kłótnie, ciche dni. Nie jesteśmy inni niż nasi rówieśnicy. Mamy podobne problemy, pytania, dążenia. Trafiliśmy do szkoły z różnych środowisk, z różnym bagażem doświadczeń. Nic dziwnego, że są między nami „tarcia”. Czasem trzeba aż porządnie wykrzyczeć się w lesie, by uspokoić swoje skołatane nerwy, innym razem wystarczy poranne bieganie. Zawsze jednak ostatecznie szukamy zgody, przebaczamy sobie nawzajem. W ten sposób uczymy się kochać siebie i innych oraz przyjmować nas takich, jakimi jesteśmy.
„Dzieci Światłości”
Ideą szkoły nie jest tworzenie jakiejś nowej organizacji młodych, wspólnoty czy zamkniętego klanu. Owszem, na okres dziewięciu miesięcy zostaliśmy „zabrani” ze świata, by mogła dokonać się w nas gruntowna przemiana; by odnaleźć odpowiedź na pytania: Dokąd zmierza moje życie. Jakie jest moje powołanie? Jednak niebawem powrócimy do naszych miast, do tego, co pozostawiliśmy, i będziemy musieli zmierzyć się z rzeczywistością. Dla niektórych to kontynuacja nauki, pracy, dla innych - konkretne zaangażowanie w Kościele. Dopiero wtedy tak naprawdę rozpocznie się nasza wędrówka, dzień po dniu, jako „dzieci Światłości”. „Dzieci”, bo odkryliśmy naszego Ojca, który jest Sprawcą i Dawcą wszystkiego; „Światłości”, bo odtąd żyjemy z Nim i dla Niego, stając się odblaskiem Jego dobra i piękna, zwłaszcza tam, gdzie brakuje go najbardziej. Chcemy z radością głosić Imię Boga; być żywymi ikonami Jego zbawienia.
Twój dobry rok
Do szkoły zaprowadził mnie „głód” Boga, pragnienie głębokiej formacji, doświadczenia prawdziwej wspólnoty. Kilka niespodziewanych sytuacji w moim życiu, tzw. przypadków, zachęta kierownika - i nagle znalazłam się na Dowborczyków 5 w Łodzi, gdzie mieści się jeden z naszych domów. Choć różnie bywało, nie żałuję swojej decyzji. To naprawdę wspaniały czas - czas walki, który kończy się Jego zwycięstwem.
A Ty? Nie chciałbyś zaryzykować tych dziewięciu miesięcy? Zdobyć się na odrobinę szaleństwa i rzucić się z ufnością w ramiona Ojca? Może to, czego szukasz, odnajdziesz właśnie tutaj...
Więcej informacji o szkole na stronie: www.d-s.pl i na ulotkach.
Drodzy bracia i siostry,
Chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć o Joannie d´Arc, młodej świętej, żyjącej u schyłku Średniowiecza, która zmarła w wieku 19 lat w 1431 roku. Ta młoda francuska święta, cytowana wielokrotnie przez Katechizm Kościoła Katolickiego, jest szczególnie bliska św. Katarzynie ze Sieny, patronce Włoch i Europy, o której mówiłem w jednej z niedawnych katechez. Są to bowiem dwie młode kobiety pochodzące z ludu, świeckie i dziewice konsekrowane; dwie mistyczki zaangażowane nie w klasztorze, lecz pośród najbardziej dramatycznych wydarzeń Kościoła i świata swoich czasów. Są to być może najbardziej charakterystyczne postacie owych „kobiet mężnych”, które pod koniec średniowiecza niosły nieustraszenie wielkie światło Ewangelii w złożonych wydarzeniach dziejów. Moglibyśmy je porównać do świętych kobiet, które pozostały na Kalwarii, blisko ukrzyżowanego Jezusa i Maryi, Jego Matki, podczas gdy apostołowie uciekli, a sam Piotr trzykrotnie się Go zaparł. Kościół w owym czasie przeżywał głęboki, niemal 40-letni kryzys Wielkiej Schizmy Zachodniej. Kiedy w 1380 roku umierała Katarzyna ze Sieny, mamy papieża i jednego antypapieża. Natomiast kiedy w 1412 urodziła się Joanna, byli jeden papież i dwaj antypapieże. Obok tego rozdarcia w łonie Kościoła toczyły się też ciągłe bratobójcze wojny między chrześcijańskimi narodami Europy, z których najbardziej dramatyczną była niekończąca się Wojna Stulenia między Francją a Anglią.
Joanna d´Arc nie umiała czytań ani pisać. Można jednak poznać głębiej jej duszę dzięki dwóm źródłom o niezwykłej wartości historycznej: protokołom z dwóch dotyczących jej Procesów. Pierwszy zbiór „Proces potępiający” (PCon) zawiera opis długich i licznych przesłuchań Joanny z ostatnich miesięcy jej życia ( luty-marzec 1431) i przytacza słowa świętej. Drugi - Proces Unieważnienia Potępienia, czyli "rehabilitacji" (PNul) zawiera zeznania około 120 naocznych świadków wszystkich okresów jej życia (por. Procès de Condamnation de Jeanne d´Arc, 3 vol. i Procès en Nullité de la Condamnation de Jeanne d´Arc, 5 vol., wyd. Klincksieck, Paris l960-1989).
Joanna urodziła się w Domremy - małej wiosce na pograniczu Francji i Lotaryngii. Jej rodzice byli zamożnymi chłopami. Wszyscy znali ich jako wspaniałych chrześcijan. Otrzymała od nich dobre wychowanie religijne, z wyraźnym wpływem duchowości Imienia Jezus, nauczanej przez św. Bernardyna ze Sieny i szerzonej w Europie przez franciszkanów. Z Imieniem Jezus zawsze łączone jest Imię Maryi i w ten sposób na podłożu pobożności ludowej duchowość Joanny stała się głęboko chrystocentryczna i maryjna. Od dzieciństwa, w dramatycznym kontekście wojny okazuje ona wielką miłość i współczucie dla najuboższych, chorych i wszystkich cierpiących.
Z jej własnych słów dowiadujemy się, że życie religijne Joanny dojrzewa jako doświadczenie mistyczne, począwszy od 13. roku życia (PCon, I, p. 47-48). Dzięki "głosowi" św. Michała Archanioła Joanna czuje się wezwana przez Boga, by wzmóc swe życie chrześcijańskie i aby zaangażować się osobiście w wyzwolenie swojego ludu. Jej natychmiastową odpowiedzią, jej „tak” jest ślub dziewictwa wraz z nowym zaangażowaniem w życie sakramentalne i modlitwę: codzienny udział we Mszy św., częsta spowiedź i Komunia św., długie chwile cichej modlitwy prze Krucyfiksem lub obrazem Matki Bożej. Współczucie i zaangażowanie młodej francuskiej wieśniaczki w obliczu cierpienia jej ludu stały się jeszcze intensywniejsze ze względu na jej mistyczny związek z Bogiem. Jednym z najbardziej oryginalnych aspektów świętości tej młodej dziewczyny jest właśnie owa więź między doświadczeniem mistycznym a misją polityczną. Po latach życia ukrytego i dojrzewania wewnętrznego nastąpiły krótkie, lecz intensywne dwulecie jej życia publicznego: rok działania i rok męki.
Na początku roku 1429 Joanna rozpoczęła swoje dzieło wyzwolenia. Liczne świadectwa ukazują nam tę młodą, zaledwie 17-letnią kobietę jako osobę bardzo mocną i zdecydowaną, zdolną do przekonania ludzi niepewnych i zniechęconych. Przezwyciężywszy wszystkie przeszkody spotyka następcę tronu francuskiego, przyszłego króla Karola VII, który w Poitiers poddaje ją badaniom przeprowadzanym przez niektórych teologów Uniwersytetu. Ich ocena jest pozytywna: nie dostrzegają w niej nic złego, lecz jedynie dobrą chrześcijankę.
22 marca 1429 Joanna dyktuje ważny list do króla Anglii i jego ludzi, oblegających Orlean (tamże, s. 221-22). Proponuje w nim prawdziwy, sprawiedliwy pokój między dwoma narodami chrześcijańskimi, w świetle imion Jezusa i Maryi, ale jej propozycja zostaje odrzucona i Joanna musi angażować się w walkę o wyzwolenie miasta, co nastąpiło 8 maja. Innym kulminacyjnym momentem jej działań politycznych jest koronacja Karola VII w Reims 17 lipca 1429 r. Przez cały rok Joanna żyje między żołnierzami, pełniąc wśród nich prawdziwą misję ewangelizacyjną. Istnieje wiele ich świadectw o jej dobroci, męstwie i niezwykłej czystości. Wszyscy, łącznie z nią samą, mówią o niej „la pulzella” - czyli dziewica.
Męka Joanny zaczęła się 23 maja 1430, gdy jako jeniec wpada w ręce swych wrogów. 23 grudnia zostaje przewieziona pod strażą do miasta Rouen. To tam odbywa się długi i dramatyczny Proces Potępienia, rozpoczęty w lutym 1431 r. a zakończony 30 maja skazaniem na stos. Był to proces wielki i uroczysty, któremu przewodniczyli dwaj sędziowie kościelni: biskup Pierre Cauchon i inkwizytor Jean le Maistre. W rzeczywistości kierowała nim całkowicie duża grupa teologów słynnego Uniwersytetu w Paryżu, którzy uczestniczyli w nim jako asesorzy.
Podziel się cytatem
„Pokój staje się możliwy, gdy pragnie się wysłuchać wołania tych, którzy są go pozbawieni: niewinnych dzieci, zaniepokojonych matek i ojców, maltretowanych więźniów, uchodźców, osób cierpiących niezależnie od wieku. Wszyscy oni mają na ustach jedno słowo: pokój!” - powiedział papież Leon XIV na zakończenie modlitwy różańcowej przy Grocie Matki Bożej z Lourdes w Ogrodach Watykańskich.
„Będę słuchał tego, co Pan Bóg mówi: oto ogłasza pokój ludowi i swoim wyznawcom, którzy się zwracają ku Niemu swym sercem” (Ps 85 (84), 9). Słowa Psalmu dobrze towarzyszą naszej modlitwie różańcowej tego wieczoru, ponieważ wyrażają nadzieję, której potrzebę tak bardzo odczuwamy, zwłaszcza wobec trudności i przemocy naszych czasów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.