Zakwitające wokół nas wiosenne kwiaty dostarczają nie tylko zapachów i miłych doznań, ale mogą być również źródłem znanych i od dawna cenionych leków, pozwalających utrzymać nasz organizm w zdrowiu, a także przeciwdziałać powstawaniu wielu dolegliwości.
Jedną z najwcześniej zakwitających roślin ozdobnych jest przebiśnieg, nazywany również śnieżyczką przebiśniegiem. Zarówno cebulka, jak i nadziemna część przebiśniegu zawiera alkaloidy. W korzeniu tej rośliny oprócz m.in. likoryny występuje galantamina, która jest składnikiem leku stosowanego w leczeniu chorób neurologicznych, choroby Heinego-Medina czy zapalenia nerwów rdzeniowych. Likorynie przypisuje się działanie przeciwnowotworowe.
Zwiastunem wiosny jest też przylaszczka pospolita, nazywana niegdyś wątrobowym zielem. Surowcem leczniczym są młode liście przylaszczki, zbierane w końcu kwietnia lub na początku maja i suszone w przewiewnym i ocienionym miejscu. W świeżych liściach znajduje się również trująca substancja - protoanemonina, z tego względu używa się ich tylko zewnętrznie do leczenia otarć naskórka, ran, wrzodów i czyraków.
Kolejną rośliną występującą pospolicie na łąkach i w zagajnikach leśnych jest zawilec gajowy. W tej roślinie wszystkie części są trujące: zewnętrznie podrażniają skórę, wewnętrznie pobudzają i porażają ośrodkowy układ nerwowy.
Sasanka zwyczajna zakwita wczesną wiosną. Suszone kwiaty tej rośliny wraz z liśćmi i łodygami stosowano niegdyś jako środek przeciwbólowy, rozkurczowy i uspokajający.
Odwary z suszonych kwiatków popularnej wiosną stokrotki działają wykrztuśnie w stanach zapalnych dróg oddechowych. Poza tym wyraźnie zwiększają ilość wydalanego moczu, co ułatwia usuwanie z organizmu szkodliwych produktów przemiany materii. Usprawniają również pracę wątroby i działają ogólnie wzmacniająco.
Policja zatrzymała w piątek dwóch 15-latków z Pruszkowa i 13-latka ze stołecznego Bemowa, którzy publikowali w mediach społecznościowych nagrania z groźbami pozbawienia życia innych osób. Funkcjonariusze z Józefowa zatrzymali również 14-latka, który planował przynieść do szkoły nóż.
W ostatnich dniach na Mazowszu doszło do dwóch aktów przemocy w szkołach. Po informacji o tym, że jeden z napastników miał na sobie kask z kamerką do transmisji nagrania, pojawiły się informacje o rzekomym challenge’u wśród uczniów. Doniesienia weryfikuje Policja, która do tej pory nie potwierdziła tych informacji.
W ciągu zaledwie dwóch ostatnich dni Polską wstrząsnęła seria brutalnych wydarzeń. Zaplanowane ataki nastolatków na rówieśników i nauczycieli na terenie placówek oświatowych to coś więcej niż incydenty. To dramatyczny obraz głębokiego kryzysu wychowawczego. Kiedy w przestrzeni szkolnej krew zastępuje atrament, musimy zadać sobie trudne pytanie: gdzie jako społeczeństwo popełniliśmy błąd? Na to pytanie, w świetle najnowszych wydarzeń, odpowiada ekspert oświatowy Andrzej Sosnowski.
Fala przemocy, z którą mamy dziś do czynienia, nie wzięła się znikąd. Choć media nagłaśniają obecnie te najbardziej drastyczne przypadki, eksperci od dawna alarmowali, że w polskich szkołach systematycznie rośnie agresja, a uczniowie potrafią wnosić na teren placówek niebezpieczne narzędzia. Jak diagnozuje Andrzej Sosnowski, obecna czarna seria to tragiczny finał długofalowego procesu erozji systemu polskiej szkoły.
Minister Miguel Pinto Luz, odpowiedzialny w portugalskim rządzie za resort infrastruktury i mieszkalnictwa pokonał liczący ponad 130 km szlak pielgrzymkowy z Lizbony do Fatimy. Jak przekazał po dotarciu do Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej minister Pinto Luz, podróż trwała cztery dni, a jednym z największych bohaterów tej wymagającej pielgrzymki był jego pięcioletni syn António.
Na zakończenie podróży minister Pinto Luz zamieścił kilka wpisów w mediach społecznościowych precyzując, że na trasie były zarówno momenty przyjemne, jak i dużo zmęczenia. „To trudne doświadczenie do wyjaśnienia tym, którzy tego nie przeżyli" - napisał portugalski polityk, precyzując, że we współczesnym świecie ważne jest dzielenie się świadectwem wiary, „a tolerancja nie oznacza ukrywania się ze swoimi przekonaniami” religijnymi. „Nie musimy eliminować naszej tożsamości, aby szanować tożsamość innych. Jestem katolikiem. Żyję moją wiarą w sposób naturalny, bez narzucania jej innym osobom i bez obawy, aby ją świadczyć" - przekazał.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.