Swego czasu, kiedy szedłem z pielgrzymką, pod koniec upalnego dnia któryś z pątników poczęstował mnie jednym z modnych ostatnio energetycznych napojów. Wypiłem duszkiem i przyznam się, że był to mój pierwszy i zarazem ostatni kontakt z tego typu poidłami. Cały wieczór i noc źle się czułem.
Takie napitki, zwane szumnie energetycznymi, nie tylko nie dodają nam „skrzydeł”, jak twierdzą twórcy telewizyjnej reklamówki, lecz „oszukują organizm i uzależniają”. Takie jest zdanie przedstawicieli świata nauki, którzy bliżej przyjrzeli się napojom nagminnie spożywanym przez dzieci i młodzież. Również z moich obserwacji wynika, że wielu młodych ludzi w wieku szkolnym sięga regularnie po płynne dopalacze.
Najczęściej ich ofiarami padają gimnazjaliści i licealiści. Przygotowując się do ważnych sprawdzianów, klasówek czy zaliczeń, chętnie posługują się napojami energetycznymi, aby wchłonąć więcej wiedzy i zachować świeżość umysłu. Przy okazji wydają na te napoje wielkie pieniądze. Warto dodać, że wypijają ich po kilka dziennie (rekordziści aż do dziesięciu). Takie drinki - alarmują nie tylko lekarze - mają właściwości uzależniające i sieją spustoszenie w dojrzewających organizmach, powodując niekiedy nieodwracalne zmiany.
Wydaje mi się, że rodzice powinni kontrolować, co ich dzieci piją. Dorastające i zmęczone ciało zdecydowanie potrzebuje regenerującego odpoczynku, a nie pobudzającego napoju naszpikowanego chemikaliami. Może zatem warto zająć się tym narastającym problemem. Sprzyja temu rozpoczynający się Wielki Post. Czynimy postanowienia wielkopostne. Może wśród nich znajdzie się zrezygnowanie z napojów, które tak naprawdę nie służą do picia.
Pięć rzymskich parafii, nieposiadających własych świątyń, otrzyma takie obiekty. Diecezja Rzymu 20 stycznia rozpoczyna publiczny nabór projektów na budowę świątyń w peryferyjnych dzielnicach włoskiej stolicy. Przy projektach pracować muszą architekci, liturgiści i artyści, a preferowane są materiały ekologiczne, np. drewno.
Zrównoważoność, wszechstronność i charakterystyczność - tymi kryteriami będzie się kierować Diecezja Rzymu przy wyborze projektów nowych kościołów. Niezwykle ważnym kryterium jest oczywiście kwestia liturgiczna oraz artystyczna, związana z obiektami.
W jednej ze szkół podstawowych w Kielnie doszło do serii zdarzeń, które poruszyły lokalną wspólnotę wierzących. Uczniowie, pragnący obecności krzyża w swojej sali lekcyjnej, napotkali na zdecydowany opór ze strony jednej z nauczycielek. Historia ta, choć bolesna, staje się pytaniem o granice szacunku dla sacrum w przestrzeni publicznej.
Z relacji rodziców wynika, że obecność krzyża w sali lekcyjnej klasy 7a była dla uczniów sprawą fundamentalną. Już na początku września dzieci zauważyły, że tradycyjny, drewniany krzyż, który wisiał obok godła państwowego, zniknął. Uczniowie nie pozostali bierni – dzięki uprzejmości szkolnej woźnej pozyskali inny poświęcony krzyż i przywrócili go na należne mu miejsce.
Arka Przymierza jest w Biblii znakiem obecności Pana pośród ludu. Hebrajskie (’ārôn) oznacza skrzynię, a jej wnętrze niesie tablice przymierza. Nad Arką znajduje się przebłagalnia (kappōret) i cheruby, więc Arka bywa kojarzona z tronem Boga. Dawid przenosi Arkę do Miasta Dawidowego, czyli do Jerozolimy zdobytej niedawno i uczynionej stolicą. Wniesienie Arki scala plemiona wokół Boga, a nie wokół samej polityki. W pamięci opowiadania stoi wcześniejsza próba zakończona śmiercią Uzzego. Świętość Boga okazuje się nie do oswojenia. Procesja idzie z ofiarą. Składanie wołu i tuczonego cielca podkreśla, że wędrówka ma charakter starotestamentalnej liturgii. Dawid tańczy z całej siły przed Panem, przepasany lnianym efodem (’ēfōd). To strój związany z posługą przy ołtarzu. Król przyjmuje postawę sługi. Tekst wspomina okrzyki i dźwięk rogu (šōfār), a ten dźwięk przypomina Synaj i ogłaszanie panowania Pana. Arka zostaje umieszczona w namiocie. Świątynia Salomona jeszcze nie istnieje, a jednak obecność Pana ma swoje miejsce w sercu miasta. Dawid składa całopalenia i ofiary biesiadne, a potem błogosławi lud w imię Pana Zastępów. Błogosławieństwo przechodzi w chleb. Każdy otrzymuje porcję pożywienia, mężczyzna i kobieta, po bochenku chleba, kawałku mięsa i placku z rodzynkami. Kult nie zostaje zamknięty w murach przybytku. Dotyka stołu i codziennej sytości. W centrum pozostaje przymierze. Arka niesie pamięć Słowa, a procesja uczy, że obecność Boga idzie pośród ludzi i porządkuje ich świętowanie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.