Reklama

Książę i żebrak

Niedziela Ogólnopolska 3/2008, str. 27

Ewa Polak-Pałkiewicz
Publicystka, autorka wywiadu rzeki z Janem Olszewskim pt. „Prosto w oczy” oraz tomu publicystyki „Kobieta z twarzą”

Ewa Polak-Pałkiewicz<br>Publicystka, autorka wywiadu rzeki z Janem Olszewskim pt. „Prosto w oczy” oraz tomu publicystyki „Kobieta z twarzą”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Książka Marka Twaina pod tym tytułem jest nie tylko świetną, trochę zapomnianą dziś powieścią przygodową, ale przejawem pewnej, mało teraz popularnej, zwłaszcza w kręgach władzy i związanych z nią wielkich koncernów medialnych, wizji drugiego człowieka, człowieka z tzw. nizin społecznych. Chłopiec - tytułowy żebrak choć nie ma nawyków kulturowych ludzi z wyższych sfer, nie jest bynajmniej prymitywem, a szlachetnością i inteligencją nie ustępuje głowom koronowanym. Socjalizujący autor powieści przekazał w ten sposób jedną z głównych idei nurtu, z którym się utożsamiał, gloryfikującego tzw. prostego człowieka, którego godność w niczym nie ustępuje godności osób ze świeczników. I dokąd godność ta traktowana była jako godność pojedynczej osoby, a nie warstwy społecznej en masse, a pochodzenie społeczne w niczym nie uprawniało do chełpienia się jakąkolwiek wyższością - za chwilę bowiem komuniści ogłosili, że tylko „lud pracujący miast i wsi” ma prawa do zarządzania dobrami tej ziemi i prześladowania ludzi wyższych warstw - wszystko było w porządku. Mark Twain w swoim awanturniczym, barwnym opowiadaniu przekazał wizję wzajemnego szacunku i przyjaźni równych sobie - ze względu na przywilej samego człowieczeństwa - chłopców, którzy są ponad jakiekolwiek podziały stanowe, bo odnaleźli się jako ludzie.
Dziś, choć przetoczyło się przez historię wiele rewolucji, które deklarowały zasypywanie podziałów społecznych, podobna wizja dla „możnych tego świata” jest czymś gorszącym. Najbardziej jaskrawy tego przejaw to manipulowanie tzw. prostym człowiekiem przez media. Prostym człowiekiem, czyli tym, kogo uważa się za gorszego od siebie, mniej wykształconego, mniej obytego, naiwnego, słowem - takiego, kogo można i należy okłamać i wykorzystać, zamiast wyjść mu na spotkanie, ciesząc się, że jest, tak samo jak ja, obrazem Boga.
Niedawno w Radiu Maryja miała miejsce znamienna rozmowa uczonego i chłopa. Profesor filozofii miał wykład, po którym zadzwonił słuchacz, rolnik spod Jarosławia. Pytał, jak to możliwe, że ludzie w Polsce, a zwłaszcza politycy, w dużej części, nie są w stanie zrozumieć, że obrona życia nienarodzonych nie jest jakąś abstrakcyjną ideą odnoszącą się do bytu na granicy realności, dalekiego i niejasnego, ale obroną przed okrutną śmiercią ludzi takich samych jak my, i zachęcał do całkowitego radykalizmu w tym względzie, bo w kwestii życia i śmierci nie mogą istnieć półcienie i niedomówienia czy też przekonywanie, że są pilniejsze do załatwienia sprawy. Przepraszał zarazem za pewną chaotyczność wypowiedzi, wynikającą z emocji i braku odpowiedniej aparatury bardziej „uczonych” pojęć. Profesor filozofii słuchał z uwagą. - Proszę pana - powiedział - o wartości wypowiadanych słów nie świadczy wielkość posiadanej wiedzy, ale relacja do prawdy. Tu nie mogło być żadnych wątpliwości. Rolnik z rzeszowskiej wsi był bliżej prawdy niż ktokolwiek z cenzusem naukowym, kto zajmując stanowisko w kwestii życia, kluczy i lawiruje, a ponadto żongluje formułami naukowego języka, by tylko zamazać istotę rzeczy.
Kluczenie, lawirowanie, a jeszcze przy tym błazeńskie wyśmiewanie się z ludzi prostych tylko dlatego, że pojmują prawdę wystarczająco głęboko, by trwać przy Ewangelii, jest specjalnością dzisiejszych „książąt”, ludzi z pierwszych stron gazet i głównych wydań telewizyjnych serwisów informacyjnych. Napastliwość wobec Radia Maryja, głoszącego od lat radykalizm ewangeliczny i będącego prawdziwą fortecą obronną właśnie rzesz tych prostych - nie w znaczeniu braku oświecenia, lecz postawy pokory wobec Boga - ludzi, jest znakiem rozpoznawczym fałszywych intencji i niechęci do człowieka jako takiego. Niechęci z powodu swej pychy, nieuporządkowanego dążenia do władzy nad drugim człowiekiem, który jest „dobry” tylko wtedy, gdy pozwala stać się bezwolnym narzędziem. Dlatego też nie ma lepszego wskaźnika intencji rządzących i tych, którzy mają ambicje posiadania rządu dusz, czyli ludzi mediów, jak stanowisko w kwestii życia. Tak - czy nie w zdrowiu i w chorobie, w wieku najmłodszym z możliwych i w najbardziej sędziwym.
Mylą się niesłychanie sędziowie Radia Maryja, którzy swoje prawo do osądzania wywodzą z racji ustawienia swoich foteli w gabinetach rządowych, partyjnych czy w pokojach redakcji wielkich dzienników, jeśli myślą, że miłość i przywiązanie do Radia jest czymś innym niż miłość i przywiązanie do Kościoła, czyli do Prawdy, a więc do Chrystusa. I że wystarczy kilka pociągnięć administracyjno-technicznych, by ostrze słów tej prawdy przestało być dla nich tak bezlitosne. Kościół nigdy nie dzielił ludzi według ich statusu społecznego czy wykształcenia. Dzisiejszym możnym tego świata trudno zrozumieć, że to nie jego słabość, lecz siła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Strachocina: V Narodowa Modlitwa za Ojczyznę w sanktuarium św. Andrzeja Boboli

2026-07-19 09:58

[ TEMATY ]

Strachocina

Karol Porwich/Niedziela

Św. Andrzej Bobola

Św. Andrzej Bobola

18 lipca w sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie odbyła się V Narodowa Modlitwa za Ojczyznę. Spotkania modlitewne organizowane są w tym miejscu co roku pod koniec lipca, w rocznicę sprofanowania jego relikwii przez bolszewików w Połocku (20 lipca 1920 r.) i wywiezienia ich do Moskwy w charakterze eksponatu muzealnego.

Narodowa Modlitwa za Ojczyznę rozpoczęła się od sympozjum, w którym wzięli udział: inicjator powstania sanktuarium w Strachocinie ks. prał Józef Niżnik, kustosz Narodowego Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie jezuita o. Paweł Bucki oraz znany rekolekcjonista i publicysta ks. prof. Robert Skrzypczak. „Organizując tę modlitwę, chcemy docierać z prawdą o św. Andrzeju Boboli do rodaków w Polsce i na świecie - także o tym, jak ważny i potrzebny jest ten święty dla narodu i ojczyzny, bo Bóg wyznaczył mu tę rolę” - mówił ks. Niżnik.
CZYTAJ DALEJ

Bóg na mundialu. Katolickie akcenty piłkarskich mistrzostw świata

2026-07-20 11:25

[ TEMATY ]

wiara

piłka nożna

mundial 2026

PAP/EPA

Bukayo Saka

Bukayo Saka

Hiszpania pokonała po dogrywce Argentynę 1:0 i po raz drugi w historii sięgnęła po tytuł mistrza świata. Zakończony mundial w USA, Kanadzie i Meksyku zapamiętamy jednak nie tylko z powodów sportowych. Turniej obfitował w świadectwa katolickiej wiary piłkarzy i trenerów – od modlitwy selekcjonera Hiszpanii, przez Mszę św. chorwackiej kadry, po nawrócenie młodego szkockiego zawodnika – podaje Vatican News.

Selekcjoner Hiszpanii Luis de la Fuente nie kryje, że jest praktykującym katolikiem. Pytany o wiarę przed półfinałem z Francją wyjaśnił: „Modlę się codziennie, ale nie dlatego, że jestem na mundialu”. Podkreślił, że jego modlitwa jest przede wszystkim dziękczynieniem. Zaznacza też, że znak krzyża przed meczem nie jest przesądem, lecz naturalnym wyrazem przekonań. Biskup Salamanki José Luis Retana nazwał go człowiekiem odważnie wyznającym publicznie swoją wiarę.
CZYTAJ DALEJ

Rzym: jest już polski audioprzewodnik po Bazylice Matki Bożej Większej

2026-07-20 09:28

[ TEMATY ]

Bazylika Matki Bożej Większej

Vatican Media

Dzięki zaangażowaniu Ambasady RP przy Stolicy Apostolskiej, zainaugurowano kolejny audioprzewodnik w języku polskim po watykańskich placówkach muzealnych i obiektach sakralnych. W uroczystości udział wzięli pomysłodawca ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej Adam Kwiatkowski i archiprezbiter bazyliki kard. Rolandas Makrickas.

Świątynia jest jedną z czterech bazylik papieskich w Rzymie, obok bazylik św. Piotra w Watykanie, św. Jana na Lateranie i św. Pawła za Murami. To najważniejsze i najbardziej okazałe świątynie Kościoła katolickiego ze specjalnym ołtarzem papieskim oraz drzwiami świętymi, otwieranymi podczas Roku Jubileuszowego. W świątyni 26 kwietnia 2025 r. zgodnie ze swoim życzeniem pochowany został papież Franciszek.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję