Czy warto patrzeć w niebo? Przez 10 lat zachęcałem do tego na łamach „Niedzieli” i mam nadzieję, że się udało. Wiem to np. z licznych listów oraz osobistych rozmów, za które jestem wdzięczny. Kiedyś nie spodziewałem się, że tematyka ta interesuje tak szerokie grono ludzi. Dziś kończę niniejszy cykl lekcji astronomii „Patrząc w niebo”.
Czytelnicy „Niedzieli” znają już to cudowne uczucie, gdy z dala od miejskich świateł i zabudowań, po zapadnięciu zmroku, przykrywa nas wspaniale rozgwieżdżone niebo. W uszach dźwięczy „kosmiczna” cisza, a myślami unosimy się w magiczną podróż Wielkim Wozem po Mlecznej Drodze. Mijamy Księżyc, planety, gwiazdy… Wreszcie opuszczamy naszą Galaktykę i gnamy z prędkością światła hen przed siebie, czując potęgę i bliskość Stwórcy. Po drodze zadziwia nas ogrom kolorowego kosmosu, energia i konsekwentny nieustanny ruch. Czujemy, że Ziemia jest tylko małym pyłkiem na wielkiej pustyni wszechświata, podobnie jak człowiek małym pyłkiem na Ziemi!
Zapewne widzieliście z okien lecącego samolotu nocny widok rozświetlonych miast. Zazwyczaj najpiękniej wyglądają światła naszej aglomeracji, do której wracamy z dalekich podróży. Gwiazdy też mają swoje własne „miasto” zwane galaktyką i właśnie w jednej z takich Galaktyk, nazywanej Drogą Mleczną, znajduje się nasz ziemski dom. W czarną, bezksiężycową noc dostrzeżemy ją nad naszymi głowami jako mglistą wstęgę światła. Ciągnie się wysoko od horyzontu do horyzontu i wygląda jak rozlane na niebie mleko. Widok jest tak wspaniały, że kto raz zobaczy, nie trzeba go już namawiać do obserwacji nieba. Zawiera ona 100 miliardów gwiazd, a tylko jedną z nich jest Słońce. Nam przyszło żyć na najpiękniejszej z planet, a naszym najbliższym otoczeniem jest Układ Słoneczny.
Wspólnie uczyliśmy się obserwować planety i Księżyc, gwiazdy najjaśniejsze i gwiazdy dalekie, odkryliśmy też najdalszy zakątek ziemskiego nieba widziany gołym okiem - Mgławicę M31. Poznaliśmy historię wszechświata i mechanizmy ewolucji gwiazd. Snuliśmy plany podboju kosmosu, zastanawialiśmy się nad przyszłością naszej cywilizacji, nauczyliśmy się też operować skomplikowanymi wielkościami astronomicznymi. Obejrzeliśmy wiele fantastycznych fotografii i map nieba, nauczyliśmy się obsługiwać lunety i teleskopy. Ale najważniejsze jest to, że odkryliśmy piękno nocnego nieba.
Jestem nauczycielem fizyki i astronomii, a moim celem było przekazanie Czytelnikom tych wszystkich wiadomości i nowinek, opisanie praw fizyki oraz wyjaśnienie mechanizmów zjawisk astronomicznych. Na co dzień zajmuję się tą dziedziną w moim macierzystym Liceum Ogólnokształcącym im. Romualda Traugutta w Częstochowie, a moi uczniowie podsuwali mi często tematy do opisania. Szkoda, że w polskich szkołach niewiele jest astronomii, i że astronomia wciśnięta została do fizyki w liceum z niewielką liczbą przeznaczonych na ten przedmiot godzin lekcyjnych. Może kiedyś trafi się minister edukacji, który doceni rolę astronomii w wykształceniu młodych ludzi. Zwłaszcza humanistów.
Wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu tego cyklu, serdecznie dziękuję. A astronomicznej rodzince „Niedzieli” życzę zawsze pogodnego nieba. Do zobaczenia pod gwiazdami!
KONIEC
Nawrócenie nie zawsze zaczyna się od wielkiej zmiany. Czasem wystarczy uczciwie zapytać siebie: co w moim życiu oddala mnie od Boga? Ta tajemnica Różańca jest zaproszeniem, by spojrzeć na siebie bez lęku i zrobić kolejny krok.
W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
Paweł toczy spór o to, kto jest dzieckiem Abrahama, i rozstrzyga go zdaniem-tezą: „ci, którzy polegają na wierze, ci są synami Abrahama”. Dowód prowadzi z Pisma: „uwierzył Abraham Bogu i zostało mu to policzone za sprawiedliwość” (Rdz 15,6). Abraham został usprawiedliwiony przed obrzezaniem i przed Prawem. Wiara jest starsza niż uczynki Prawa. Więcej, już w obietnicy „w tobie będą błogosławione wszystkie narody” Paweł czyta praewangelię. Pismo „przewidziało” usprawiedliwienie pogan z wiary i „wcześniej zapowiedziało Abrahamowi Ewangelię”. Antytezą błogosławieństwa wiary jest przekleństwo uczynków Prawa: „na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach wymaganych przez Prawo, ciąży przekleństwo”, bo Pwt 27,26 przeklina każdego, kto nie wypełnia wszystkiego. Logika jest bezlitosna. Prawo żąda całości, a całości nikt nie dźwiga. Kto więc buduje na własnym wykonaniu, buduje na fundamencie, który go oskarży. „A że w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że sprawiedliwy żyje dzięki wierze” (Ha 2,4), werset, który Paweł uczynił osią swojej teologii, a historia uczyniła osią sporów aż po Reformację. Rozwiązanie przychodzi w zdaniu o zamianie: „z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie” (Pwt 21,23). Czasownik exēgorasen pochodzi z języka wykupu niewolników. Chrystus zapłacił cenę, wchodząc sam pod przekleństwo wiszących na drzewie. Cel jest podwójny: „aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha”. Dzisiejszy patron, Wincenty Kadłubek, biskup krakowski, który złożył urząd i wstąpił do cystersów w Jędrzejowie, jest ilustracją tej samej hierarchii. Godności i dzieła, także tak wielkie jak jego Kronika, matka polskiej historiografii i prawniczej kultury (to on przechował dla nas pojęcie rzeczypospolitej), nie są tytułem przed Bogiem. Tym tytułem pozostaje wiara, która pod koniec życia wybiera mniszą celę.
Abp Christophe Z. El-Kassis, stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy Organizacji Narodów Zjednoczonych
Obrona życia musi być „spójna i powszechna”, obejmując „każdego człowieka, na każdym etapie życia i w każdych okolicznościach”. Podkreślił to arcybiskup Christophe Z. El-Kassis, stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy Organizacji Narodów Zjednoczonych, w oświadczeniu wygłoszonym podczas 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego na temat „Promocja i ochrona praw człowieka”. Wezwał do moratorium na wykonywanie kary śmierci, jako krok ku jej całkowitemu zniesieniu.
Przypominając, że kara śmierci jest „niedopuszczalna”, ponieważ stanowi „zamach na nienaruszalność i godność osoby ludzkiej”, hierarcha podkreślił, że godność ta, „dana przez Boga”, nigdy nie zanika, „niezależnie od ciężaru” popełnionego przestępstwa. Jak zauważył, postęp dokonany w systemach karnych pozwala dziś państwom „skutecznie chronić” społeczeństwo, „nie zamykając drogi do skruchy i odkupienia”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.