Reklama

Niedziela Lubelska

Pielgrzymi u Matki

Archiwum pielgrzymki

Szlakiem drogowskazów wiary pątnicy z Lublina 14 sierpnia doszli na Jasną Górę.

Po 12 dniach wędrówki i pokonaniu 320 kilometrów, w niedzielne przedpołudnie ponad tysiąc pątników dotarło przed tron Matki Bożej. W sumie w rekolekcjach w drodze uczestniczyło kilka tysięcy osób, jednak z różnych powodów nie wszyscy mogli pieszo pokonać całą trasę. Najmłodszy pątnik miał niespełna rok, a najstarszy ponad 80 lat. Pielgrzymom towarzyszyło 26 kapłanów, 9 alumnów i 7 sióstr zakonnych.

Mimo licznych obaw, będących pokłosiem pandemii, 44. Piesza Pielgrzymka z Lublina na Jasną Górę okazała się sukcesem. - Dzięki Bożej łasce szczęśliwie doszliśmy na Jasną Górę. Obawialiśmy się, jak po pandemii będzie wyglądała nasza pielgrzymka, ale zupełnie niepotrzebnie. Zwyciężyła miłość do Maryi i duch pielgrzymi. Także mieszkańcy na trasie tęsknili za nami, witali ze łzami w oczach i serdecznie przyjmowali w swoich domach i szkołach - dzielił się ks. Mirosław Ładniak.

Nim pielgrzymi spojrzeli w oczy ukochanej Matki, powierzając Jej sekrety serc, przed jasnogórskim szczytem powitał ich abp Stanisław Budzik. - Trud pielgrzymi jest piękny. Zawsze się cieszę tym wielkim entuzjazmem osób, które idą w pielgrzymce - powiedział ksiądz arcybiskup. Jak podkreślił, lubelscy pielgrzymi, wędrując śladami świętych Polaków, idą do Boga przez Maryję. - Sanktuarium to miejsce, które sobie Bóg upodobał; gdzie niebo styka się z ziemią, gdzie możemy pogłębiać wiarę i skąd promieniuje miłość. Radujemy się obecnością w miejscu wpisanym w historię naszej Ojczyzny, gdzie Bóg dał polskiemu narodowi Maryję na pomoc i obronę. Tu spotykamy się z Matką, która prowadzi nas do Jezusa i wciąż powtarza: Uczyńcie, co wam mówi Syn. Niech czas rekolekcji w drodze owocuje pięknem w waszym codziennym życiu. Niech Matka Boża będzie dla was przewodniczką wiary, nauczycielką miłości, zaufania i oddania się Bogu - powiedział abp Budzik, błogosławiąc pielgrzymom.

Reklama

Przedłużeniem pielgrzymkowej radości będzie piknik, zorganizowany na terenie parafii św. Andrzeja Boboli w Lublinie w sobotnie popołudnie, 27 sierpnia.

Więcej na łamach "Niedzieli Lubelskiej"

Serwis pielgrzymkowy na https://pielgrzymka.lublin.pl/


2022-08-17 12:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy religia jest do zbawienia koniecznie potrzebna?

Niedziela Ogólnopolska 21/2007, str. 24

[ TEMATY ]

religia

zbawienie

Karol Porwich/Niedziela

Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam ostatnio książkę Moody’ego „Życie po życiu”. To są rzeczywiście bardzo ciekawe doświadczenia śmierci klinicznej. Oczywiście, że książka ta pomaga mi wierzyć, że jednak jest coś po śmierci, że jest jakieś światło i życie. Po tej lekturze moją uwagę zwróciła jednak inna sprawa. Z książki tej wynika jasno, że życie po śmierci jest dla tych, którzy czynili dobro, i nie ma tu żadnego znaczenia, czy się wierzy w Boga, czy nie, a zwłaszcza to, jakiego się jest wyznania. Wystarczy być dobrym człowiekiem. Czy w związku z tym religia jest nam potrzebna, żeby się zbawić? Może wystarczy być po prostu dobrym człowiekiem?
Justyna

CZYTAJ DALEJ

Wincenty, czyli tam i z powrotem

Czy można zapanować nad wstydem? Podobno jeśli mocno wbije się paznokcie w kciuk, to czerwona twarz wraca do normy. Ale od środka wstyd dalej pali, choć może na zewnątrz już tak bardzo tego nie widać. Jeśli ktoś się wstydzi, że zachował się jak świnia, to w sumie dobrze, bo jest szansa, że tak łatwo tego nie powtórzy. Tylko że ludzkość tak jakoś coraz mniej się wstydzi rzeczy złych.

Ludzie wstydzą się: biedy, pochodzenia, wiary, wyglądu, wagi… I nie jest to wcale wynalazek dzisiejszych napompowanych, szpanujących i wyzwolonych czasów. Takie samo zażenowanie czuł pewien Wincenty, żyjący we Francji na przełomie XVI i XVII wieku. Urodził się w zapadłej wsi, dzieciństwo kojarzyło mu się ze świniakami, biedą, pięciorgiem rodzeństwa i matką - służącą. Chciał się z tego wyrwać. Więc wymyślił sobie, że zostanie księdzem. Serio. Nie szukał w tym wszystkim specjalnie Boga. Miał tylko dość biedy. Rodzice dali mu, co mogli, ale szału nie było, więc chłopak dorabiał korepetycjami, jednocześnie z całych sił próbując ukryć swoje pochodzenie. Dlatego, kiedy ojciec przyszedł go odwiedzić w szkole, Wincenty nie chciał z nim rozmawiać. Sumienie wyrzucało mu to potem do późnej starości.

CZYTAJ DALEJ

Stolica Apostolska apeluje o turystykę sprawiedliwą i zrównoważoną

2022-09-27 17:53

[ TEMATY ]

turystyka

kard. Czerny

turysta

Karol Porwich/Niedziela

W związku z przypadającym 27 września Światowym Dniem Turystyki, Stolica Apostolska apeluje o turystykę bardziej sprawiedliwą i zrównoważoną.

Musi się to odbywać zgodnie z zasadami sprawiedliwości i przemiany społecznej, powiedział prefekt Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka kard. Michael Czerny. Wymaga to poszanowania praw pracowniczych na wszystkich szczeblach i we wszystkich krajach. Ponadto zyski muszą być dzielone sprawiedliwie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję