Reklama

Wspomnienie żywego Ojca

Niedziela Ogólnopolska 41/2007, str. 22-23

Archiwum kl. W.K.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kiedy oglądam modlitwę „Anioł Pański”, transmitowaną z Watykanu, zawsze mam wrażenie, że zaraz w oknie apartamentu papieskiego pojawi się „nasz Papież”, Słowianin. Pomimo toczącego się Jego procesu beatyfikacyjnego Jan Paweł II wciąż żyje w moim sercu. Swoim życiem wskazał mi drogę do Jezusa Chrystusa. Kroczenie śladami Pana nie jest łatwe, co wielokrotnie powtarzał Jan Paweł Wielki. Jego życie było całkowicie poświęcone Bogu. Zarówno w chwilach radości i zdrowia, jak i w chorobie i cierpieniu - TOTUS TUUS. Słowa, które wypowiadał do ludzi młodych, były wymagające, ale zawsze trafiały do milionów serc. I pomimo braku mody na wiarę, miliony młodych ludzi szły za schorowanym Papieżem, który był młody duchem. Osobiście miałem tylko raz możliwość znalezienia się bardzo blisko Ojca Świętego. Było to w 1999 r. w Sandomierzu, kiedy dostąpiłem zaszczytu przyjęcia Ciała Pańskiego z rąk Jego wiernego Sługi. Ta chwila spotkania twarzą w twarz bardzo zapadła mi w sercu. Jan Paweł II Wielki jest dla mnie ojcem, którego wskazówki i nauki, jak żyć, staram się stosować w moim życiu. Głęboko tkwią mi w sercu słowa: „Musicie od siebie wymagać, choćby inni od was nie wymagali”. Wymagania stawiane przez Jana Pawła II są tymi samymi, które stawia Chrystus tym, którzy chcą kroczyć za Nim.
Od śmierci Wielkiego Polaka minęło dwa i pół roku, w moim sercu Jan Paweł II wciąż żyje i wspomaga mnie w trudnych sytuacjach. Jest moim orędownikiem u Ojca Niebieskiego i z okna Jego Domu błogosławi nam wszystkim, tak jak to czynił na ziemi, ukazując się w oknie na Watykanie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

180 lat od objawień w La Salette: trudno zaakceptować łzy Maryi

2026-07-23 16:23

[ TEMATY ]

rocznica

objawienia

Adobe Stock

Kościół we Francji przygotowuje się do obchodów 180. rocznicy objawień maryjnych w La Salette. Płacząca Matka Boża wywarła ogromne wrażenie na współczesnych, większe niż objawienia w Lourdes, ale zarazem jest trudniejsza do przyjęcia. Przypomina nam bowiem o cenie naszego Odkupienia - wskazuje francuska historyk Anne Bernet. Maryja objawiła się w La Salette 19 września 1846 r. – podaje Vatican News.

Charakterystyczną cechą tych objawień jest ich dramatyczny, eschatologiczny charakter. Maryja „płacząca na górze” to Matka Boża Bolesna. Przypomina nam, jaką cenę zapłacił jej Syn, a także Ona sama za nasze odkupienie – mówi Anne Bernet w wywiadzie dla tygodnika France Catholique. Podkreśla, że współczesnemu człowiekowi trudno jest przyjąć te łzy. Bo, aby stały się dla niego tym, czym miały być, a więc łzami oczyszczenia, musiałby się nawrócić i ponownie umieścić w centrum Boga, Jego prawo i Krzyż. Tylko w ten sposób można uniknąć nieszczęść, które spadają na świat, a są konsekwencją obalenia krzyża.
CZYTAJ DALEJ

Watykan: nie ma jeszcze decyzji w sprawie ks. Marka Rupnika

2026-07-22 16:06

[ TEMATY ]

Watykan

komunikat

ks. Marek Rupnik

Vatican Media

Doniesienia medialne o rzekomej decyzji sędziów prowadzących kanoniczny proces ks. Marka Ivana Rupnika są całkowicie bezpodstawne – poinformował dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej. Podkreślił, że postępowanie nadal trwa, a skład orzekający wciąż analizuje zgromadzoną dokumentację- podaje Vatican News.

W komunikacie przekazanym dziennikarzom dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, Matteo Bruni zdementował informacje, które w ostatnich dniach pojawiły się w mediach. Jak zaznaczył, nie zapadła żadna decyzja w sprawie kanonicznego procesu ks. Marka Ivana Rupnika.
CZYTAJ DALEJ

Trzeźwy sierpień. Dlaczego rezygnacja z kieliszka może być aktem miłości

2026-07-23 20:42

[ TEMATY ]

rodzina

abstynencja

Adobe Stock

„Naprawdę wytrzymasz cały sierpień bez kieliszka?" — to pytanie słyszy co roku niemal każdy, kto decyduje się na sierpniową abstynencję. Pobrzmiewa w nim zwykle lekkie powątpiewanie, czasem drwina. A przecież dobrowolne odstawienie alkoholu na miesiąc to ani dziwactwo, ani przesadna dewocja. To jedna z najstarszych i najbardziej praktycznych form chrześcijańskiej miłości bliźniego.

Zacznijmy od tego, czym miesiąc trzeźwości nie jest. Katechizm potępia pijaństwo i nadużywanie, a nie kieliszek wina do obiadu. Sierpniowa abstynencja nie jest więc żadnym zakazem, którego trzeba przestrzegać pod grzechem — sam Chrystus przemienił przecież wodę w wino na weselu w Kanie Galilejskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję