Reklama

Na temat...

Walka z Chrystusem

Niedziela Ogólnopolska 40/2007, str. 29

Krystian Brodacki
Publicysta, krytyk muzyczny, fotograf, muzyk, autor kilku książek, albumu „Święte znaki” oraz kilkuset artykułów i wywiadów prasowych

Krystian Brodacki<br>Publicysta, krytyk muzyczny, fotograf, muzyk, autor kilku książek, albumu „Święte znaki” oraz kilkuset artykułów i wywiadów prasowych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zacznę od gorących przeprosin: 10 grudnia 2006 r. napisał do mnie pan prof. dr hab. inż. Janusz Turowski z Łodzi w związku z moim felietonem pt. „Tak zwane drobiazgi” („Niedziela” nr 50/2006), w którym m.in. odniosłem się krytycznie do panoszącej się postkomunistycznej terminologii. Chodziło mi o to, że usunięcie przez PZPR w czasach PRL-u formuły „przed Chrystusem” bądź „po Chrystusie” i zastąpienie jej zwrotem „przed naszą erą” bądź „naszej ery” jest nadal podtrzymywane we współczesnej Polsce. Wyraziłem swe zdziwienie i oburzenie, w czym poparł mnie prof. Turowski. Notabene już w 1993 r. wystosował list do Departamentu Szkolnictwa Podstawowego i Średniego w Ministerstwie Edukacji Narodowej, którego fragmenty cytuję:
„Zwracam się z uprzejmą propozycją rozważenia możliwości przywrócenia w szkołach polskiej, historycznej i powszechnie w świecie stosowanej periodyzacji epok z zastosowaniem terminów: PRZED NARODZENIEM CHRYSTUSA (w terminologii światowej «Before Christ») oraz PO NARODZENIU CHRYSTUSA (w terminologii światowej «After Christ» lub «Anno Domini»).
Termin «era» został wprowadzony w Polsce w 1945 r. (a na moim Wołyniu po 17. 09. 1939 r.) w celu wyplenienia śladów chrześcijańskich korzeni z duszy Polaków...”.
Jakie były dalsze losy listu prof. Turowskiego do MEN, nie wiem, ale domyślam się, że nie doczekał się żadnej odpowiedzi... A dlaczego go przepraszam? Bo sam zachowałem się podobnie. Choć, gwoli sprawiedliwości, stało się to przez przypadek: list prof. Turowskiego do mnie zawieruszył się i dopiero na początku września A.D. 2007 znalazłem go szczęśliwym trafem.
Czy w tej materii coś się zmieni? Czy opanowani obłędem politycznej poprawności polscy historycy zechcą przyjąć do wiadomości, że - jak pisze prof. Turowski - nawet komunistyczne radio chińskie (CRI) w swych programach anglojęzycznych używa terminologii „klasycznej”: PRZED CHRYSTUSEM i PO CHRYSTUSIE?
Z USA nadeszła wieść o wojowniczej działalności pewnej organizacji, która za cel postawiła sobie usunięcie wszelkich symboli religijnych z miejsc publicznych. Organizację tę zdenerwował krzyż znajdujący się na terenie jednego z amerykańskich parków narodowych - a stoi on tam od bodaj 1918 r., wzniesiony staraniem kombatantów I wojny światowej, którzy w ten sposób chcieli uczcić pamięć swych poległych kolegów. Sąd w San Francisco przyznał rację owej organizacji: wydał werdykt, że krzyż należy usunąć...
W Tatrzańskim Parku Narodowym na szczycie Giewontu jeszcze stoi krzyż.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Serce nie znosi próżni

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Paweł toczy spór o to, kto jest dzieckiem Abrahama, i rozstrzyga go zdaniem-tezą: „ci, którzy polegają na wierze, ci są synami Abrahama”. Dowód prowadzi z Pisma: „uwierzył Abraham Bogu i zostało mu to policzone za sprawiedliwość” (Rdz 15,6). Abraham został usprawiedliwiony przed obrzezaniem i przed Prawem. Wiara jest starsza niż uczynki Prawa. Więcej, już w obietnicy „w tobie będą błogosławione wszystkie narody” Paweł czyta praewangelię. Pismo „przewidziało” usprawiedliwienie pogan z wiary i „wcześniej zapowiedziało Abrahamowi Ewangelię”. Antytezą błogosławieństwa wiary jest przekleństwo uczynków Prawa: „na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach wymaganych przez Prawo, ciąży przekleństwo”, bo Pwt 27,26 przeklina każdego, kto nie wypełnia wszystkiego. Logika jest bezlitosna. Prawo żąda całości, a całości nikt nie dźwiga. Kto więc buduje na własnym wykonaniu, buduje na fundamencie, który go oskarży. „A że w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że sprawiedliwy żyje dzięki wierze” (Ha 2,4), werset, który Paweł uczynił osią swojej teologii, a historia uczyniła osią sporów aż po Reformację. Rozwiązanie przychodzi w zdaniu o zamianie: „z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie” (Pwt 21,23). Czasownik exēgorasen pochodzi z języka wykupu niewolników. Chrystus zapłacił cenę, wchodząc sam pod przekleństwo wiszących na drzewie. Cel jest podwójny: „aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha”. Dzisiejszy patron, Wincenty Kadłubek, biskup krakowski, który złożył urząd i wstąpił do cystersów w Jędrzejowie, jest ilustracją tej samej hierarchii. Godności i dzieła, także tak wielkie jak jego Kronika, matka polskiej historiografii i prawniczej kultury (to on przechował dla nas pojęcie rzeczypospolitej), nie są tytułem przed Bogiem. Tym tytułem pozostaje wiara, która pod koniec życia wybiera mniszą celę.
CZYTAJ DALEJ

"Amoris laetitia" po 10 latach. Leon XIV: "Kościół musi głosić piękno Bożego zamysłu wobec małżeństwa i rodziny"

2026-10-08 11:30

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

„Amoris laetitia”

Vatican Media

W środę 7 października w Watykanie rozpoczęło się tygodniowe spotkanie poświęcone adhortacji apostolskiej papieża Franciszka. Okolicznościowe przemówienie wygłosił Leon XIV. Kard. Farrell zachęcił do tworzenia środowisk, które chronią życie chrześcijańskie. Kard. Grech wskazał na potrzebę wsłuchiwania się w troski rodzin rozsianych po całym świecie.

Spotkanie otworzyło przemówienie Papieża Leona XIV, poprzedzone słowami powitania kard. Kevina Josepha Farrella, prefekta Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia, oraz kard. Maria Grecha, sekretarza generalnego Synodu.
CZYTAJ DALEJ

"Jestem katolikiem i nie boję się świadczyć". Portugalski minister pielgrzymował do Fatimy

2026-10-09 09:17

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Fatima

pl.wikipedia.org/Joanna Popławska

Minister Miguel Pinto Luz, odpowiedzialny w portugalskim rządzie za resort infrastruktury i mieszkalnictwa pokonał liczący ponad 130 km szlak pielgrzymkowy z Lizbony do Fatimy. Jak przekazał po dotarciu do Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej minister Pinto Luz, podróż trwała cztery dni, a jednym z największych bohaterów tej wymagającej pielgrzymki był jego pięcioletni syn António.

Na zakończenie podróży minister Pinto Luz zamieścił kilka wpisów w mediach społecznościowych precyzując, że na trasie były zarówno momenty przyjemne, jak i dużo zmęczenia. „To trudne doświadczenie do wyjaśnienia tym, którzy tego nie przeżyli" - napisał portugalski polityk, precyzując, że we współczesnym świecie ważne jest dzielenie się świadectwem wiary, „a tolerancja nie oznacza ukrywania się ze swoimi przekonaniami” religijnymi. „Nie musimy eliminować naszej tożsamości, aby szanować tożsamość innych. Jestem katolikiem. Żyję moją wiarą w sposób naturalny, bez narzucania jej innym osobom i bez obawy, aby ją świadczyć" - przekazał.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję