Coraz więcej miejsca w nauczaniu papieskim zajmuje sprawa ekologii. Dlaczego? Ponieważ w swej istocie jest to sprawa miłości bliźniego, fundamentalnej prawdy dla chrześcijaństwa. Australijski dziennik
"The Sydney Morning Herald" szeroko informował ostatnio o proekologicznych postawach zgromadzeń zakonnych na Antypodach. "Katolickie siostry zakonne i zakonnicy chcą kupować samochody hybrydowe oraz instalować
panele słoneczne na domach zakonnych, szkołach, szpitalach i domach opieki, aby zredukować emisję dwutlenku węgla do atmosfery" - czytamy.
Wszystkie zakony chcą wspólnie negocjować z producentami i sprzedawcami, aby osiągnąć jak najlepszą cenę. Choć dziś samochody hybrydowe są prawie dwukrotnie droższe niż maszyny napędzane silnikami
spalinowymi, zakonnicy wierzą, że jest to spowodowane niewielkim zainteresowaniem na rynku. Jeżeli więcej ludzi zainteresuje się takimi samochodami, ceny na pewno spadną.
Samochody hybrydowe zakupiło już jedno zgromadzenie z Queensland. Jeździ nim także bp Christopher Toohey z diecezji Wilcannia-Forbes. Biskup zauważa jeden mankament samochodu: jest trochę niewygodny
na dłuższych dystansach, ponieważ trzeba często ładować baterie, a to trwa dłużej niż tankowanie paliwa.
Autor Listu do Hebrajczyków odsłania modlitwę Chrystusa od strony, którą łatwo przeoczyć: „z głośnym wołaniem i płaczem za swych dni doczesnych zanosił gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci”. Wulgata mówi preces supplicationesque, a za greckim słowem „błagania” (hiketēriai) stoi obraz bardzo konkretny, gałązka oliwna błagalnika, znak człowieka szukającego ochrony u ołtarza. Z tego gestu wyrosło starożytne prawo azylu, którego Kościół długo strzegł jako ius asyli. Syn Boży staje więc przed Ojcem w postawie błagalnika. Najwyraźniej słychać tu echo Ogrójca. Kanonista uśmiechnie się przy słowie preces, tak bowiem do dziś nazywa się prośbę zanoszoną o łaskę do władzy kościelnej (por. kan. 63 o wadach „w prośbach”, in precibus). Syn również zanosił preces, „i został wysłuchany dzięki swej uległości” (exauditus pro sua reverentia), choć kielich nie został oddalony. Wysłuchanie sięgnęło głębiej niż prośba, aż po zmartwychwstanie.
W Strasburgu na korytarzach Parlamentu Europejskiego pojawili się we wtorek polscy rekonstruktorzy przebrani za husarzy i króla Jana III Sobieskiego. Pod PE przybyli na koniach, by wziąć udział w uroczystości nadania imienia polskiego króla jednej z sal PE.
Zaprezentowali się w pełnym uzbrojeniu i strojach z dwóch kluczowych epok: z okresu wielkich zwycięstw za panowania króla Stefana Batorego oraz z czasów króla Jana III Sobieskiego. Mieli szable, koncerze i kopie, a konie miały siodła kawaleryjskie z epoki.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.