Reklama

Dawna Ameryka

Niedziela Ogólnopolska 32/2007, str. 26

O. Bartłomiej Marciniak OSPPE

Na kolonii zuchowej w Amerykańskiej Częstochowie

Na kolonii zuchowej w Amerykańskiej Częstochowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Amerykańskiej Częstochowie, duchowej stolicy Polonii, letni okres obfituje w ważne wydarzenia. Do tego sanktuarium, malowniczo położonego na wzgórzu w Doylestown (w Bucks County w Pensylwanii), podąża każdego lata z różnych zakątków Stanów Zjednoczonych i Kanady rzesza pątników. Jak co roku, najmłodsi przebywali tu w lipcu na koloniach zuchowych. Od wczesnego ranka 30 czerwca zaczęły przybywać dzieci z różnych stanów Ameryki, m.in. z Nowego Jorku, New Jersey, Pensylwanii, a nawet z dalekiej Arizony.
Była to już 41. kolonia zuchowa, zorganizowana przez Hufiec Podhale Związku Harcerstwa Polskiego w Stanach Zjednoczonych przy sanktuarium w Amerykańskiej Częstochowie, pod duchową opieką ojców paulinów, gospodarzy tego świętego miejsca. W tegorocznej kolonii, oprócz kadry złożonej z instruktorów, harcerek i harcerzy, wzięło udział 94 zuchów.
Komendantką kolonii była druhna Zofia Światek, a kierowniczką programu Maria Bielska, znana wszystkim jako druhna Dzidka. Sprawami administracyjnymi kolonii zajmowała się druhna Helena Boguniewicz. W prowadzeniu całego programu pomagali m.in.: Alusia Górska, Agnieszka Koc, Eliza Orzyłowska, Jagoda Rojek, Mariola Ruszała, Aleksandra Sienkiewicz, Michał Górski, Łukasz Ostrowski, Marek Ruszała, Piotr Świątek. Dr Jolanta Kulpa oraz Halina Miłtakis czuwały nad zdrowiem uczestników kolonii, zaś o wyżywienie troszczyła się druhna Jadzia Kawa, jako kwatermistrzyni. Opiekę duchową sprawował o. Bartłomiej Marciniak, podprzeor sanktuarium w Amerykańskiej Częstochowie.
Program pracy kolonii przebiegał zgodnie ze wskazaniami Papieża Benedykta XVI, który w liście skierowanym do przewodniczącego Episkopatu Francji kard. Jean-Pierre Ricarda, na stulecie ruchu harcerskiego, pisał, że "z okazji tej rocznicy wszyscy, którzy złożyli przyrzeczenie skautowe, powinni je odnowić i pracować na rzecz pokoju. Jego szerzenie należy bowiem do powołania harcerskiego". Ojciec Święty przypominał też, że harcerstwo ma prowadzić do dojrzewania duchowego i moralnego, stając się autentyczną drogą do świętości.
Te zalecenia papieskie stanowiły motto codziennych zajęć. Najpierw, we wczesnych godzinach rannych, była modlitwa przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej w najstarszej kaplicy Sanktuarium, położonej na cmentarzu, która nazywana jest kaplicą harcerską, gdyż przez 41 lat kolejne pokolenia zuchów i harcerzy otaczały to miejsce szczególną modlitwą. Następnie po apelu i śniadaniu, w ramach zajęć dydaktycznych, pod czujnym okiem instruktorów, zuchy zgłębiały temat: "Dawna Ameryka, czyli czasy przed jej odkryciem w 1492 r. przez Kolumba". Najmłodsi harcerze zapoznawali się z cywilizacjami Azteków, Majów, Inków, czyli kulturą, zwyczajami i pieśniami narodów zamieszkujących tereny obu Ameryk w epoce przed Kolumbem. Jednym z bardziej atrakcyjnych elementów programu było m.in. wybudowanie przez uczestników kolonii piramidy na wzór autentycznej historycznej budowli w Meksyku na półwyspie Jukatan.
Każdego dnia szczególnym powodzeniem cieszyły się zajęcia na basenie, gdzie mali koloniści mogli zdobywać kolejne gwiazdki świadczące o podnoszeniu poziomu ich sprawności. Był też czas na rozmowy oraz wspaniałe chwile spędzone przy ognisku, kiedy śpiewana razem polska pieśń harcerska niosła się daleko ponad pensylwańskie wzgórza i lasy. Wyjątkowe przeżycie dla zuchów stanowiła też jedna noc spędzona pod gołym niebem. Każdy wieczór przynosił chwile refleksji i wspólnej modlitwy słowami Apelu Jasnogórskiego, kiedy gest silnie splecionych rąk stawał się znakiem zjednoczenia z braćmi i z Bogiem.
Wspólna praca, modlitwa, zabawa i odpoczynek miały spełnić bardzo ważne zadanie, daleko wykraczające poza zwyczajny program wakacyjnych rozrywek: wychowanie w miłości do Boga i Ojczyzny.
Po tak spędzonych wakacjach pozostaną niezapomniane przeżycia. Opuszczając gościnne progi Amerykańskiej Częstochowy, zuchy zabrały ze sobą nie tylko kolejne gwiazdki sprawności i zdobyte odznaki, ale także dar nowych przyjaźni i bogactwo przeżyć, jakie dało im przebywanie w polskim środowisku. Kodeks zucha wzbogacony został o wiadomości o Polsce i o wiedzę religijną. Druhna Maria Bielska podsumowała ten wyjątkowy dorobek wakacyjnego wysiłku zuchów i ich opiekunów. Powiedziała im: - To jest 41. kolonia. Pierwsza odbyła się w 1967 r., tuż po Millennium. I od tej pory, co roku przyjeżdżamy do Amerykańskiej Częstochowy, gdzie pod opieką Matki Bożej Jasnogórskiej bawimy się i uczymy, poznając kulturę i tradycję polską. Trzeba wierzyć, że opuszczając gościnne progi Amerykańskiej Częstochowy, zuchy zabrały ze sobą wartości, które są trwałymi drogowskazami w zmaganiach o zachowanie polskości na obczyźnie i dochowanie wierności wierze katolickiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mnożyć obowiązki cudze, zwalniać własne bark

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Jeśli pozwolicie się prowadzić duchowi, nie będziecie podlegać Prawu”. Paweł domyka list przeciwstawieniem dwóch sposobów istnienia całego człowieka, dalekim od dualizmu duszy i materii. „Ciało” (sarx) to człowiek zamknięty w sobie, „duch” to człowiek otwarty na Ducha. Katalog „uczynków ciała” jest jawny, mówi Apostoł, i wylicza piętnaście pozycji. Od nierządu i bałwochwalstwa przez nienawiść, spory, zawiść, gniewy, niewłaściwą pogoń za zaszczytami, niezgodę i rozłamy po pijaństwo i hulanki. Warto zauważyć, że większość listy to grzechy przeciw wspólnocie. „Ciało” niszczy przede wszystkim więzi. Sankcja jest wypowiedziana językiem dziedziczenia: „ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą”. Po stronie przeciwnej Paweł mówi o owocu, w liczbie pojedynczej, zamiast katalogu „uczynków ducha”: „owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie”. Uczynki się robi, owoc rośnie. Dziewięć wymienionych dóbr tworzy jeden organizm życia, którego korzeniem jest miłość. Wulgata w tym miejscu ma listę rozszerzoną do dwunastu owoców i stąd katechizmowa tradycja dwunastu owoców Ducha Świętego. Sama różnica liczb jest pouczająca. Owocowanie łaski nie daje się domknąć w inwentarzu. „Przeciw takim cnotom nie ma Prawa”. To zdanie ma w sobie dyskretny uśmiech. Żaden kodeks nie ściga miłości ani nie penalizuje pokoju. Kto żyje owocem Ducha, ten wypełnia cel Prawa ponad jego literę (zob. glossę na 6 IX, plenitudo legis dilectio). Warunek jest jeden i Paweł stawia go w formie paschalnej: „ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami”. Owoc rośnie na drzewie krzyża. Nie ma dziewięciu słodyczy bez jednego ukrzyżowania. „Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy”. Grecki czasownik znaczy dosłownie iść w szeregu za Duchem, jak żołnierze za znakiem. Życie duchowe jest marszem.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Parolin rozmawiał z Papieżem przed operacją. Co powiedział mu Leon XIV?

2026-10-13 12:44

[ TEMATY ]

kard. Pietro Parolin

Leon XIV

rozmawiał z Papieżem

przed operacją

Vatican Media

Kard. Pietro Parolin

Kard. Pietro Parolin

Przed operacją Leona XIV sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin rozmawiał z Leonem XIV o planowanym zabiegu. Jak mówi kardynał, Papież wykazuje wielki spokój. Sam kardynał mówi, że jest pełen ufności w pomyślne zakończenie leczenia.

W dniu przyjęcia Papieża Leona do szpitala Gemelli w celu usunięcia „ograniczonego guzka w płucu” kard. Pietro Parolin, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, został zapytany przez dziennikarzy o stan zdrowia Leona XIV.
CZYTAJ DALEJ

Berek złożył ślubowanie wobec Czarzastego. Szef Kancelarii Prezydenta: "tragikomedia"

2026-10-14 10:05

[ TEMATY ]

ślubowanie

szef kancelarii prezydenta

Maciej Berek

tragikomedia

PAP

Maciej Berek złożył ślubowanie wobec marszałka Czarzastego

Maciej Berek złożył ślubowanie wobec marszałka Czarzastego

Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki ocenił, że złożenie w Sejmie ślubowania sędziego TK przez Macieja Berka to „tragikomedia”. Dodał, że Berek „stał się symbolem politycznego działania tam, gdzie polityki nie powinno być”.

W środę rano w Sejmie, w obecności m.in. marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, wybrany we wrześniu przez Sejm na sędziego TK Berek złożył ślubowanie z formułą „wobec prezydenta”. Prezydent Karol Nawrocki nie był obecny na uroczystości.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję