Reklama

Przegląd prasy

Niedziela Ogólnopolska 16/2007, str. 30

Jerzy Robert Nowak
Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta, autor ponad 40 książek i ok. 1500 publikacji prasowych

Jerzy Robert Nowak<br>Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta, autor ponad 40 książek i ok. 1500 publikacji prasowych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Stracone lata po 1989 r.

Reklama

W „Rzeczpospolitej” z 7-9 kwietnia - bardzo interesujący wywiad Jana Cieślaka z dramaturgiem i scenarzystą Wojciechem Tomczykiem pt. „Siedemnaście straconych lat”. Tomczyk jest autorem niedawno pokazanej w TVP sztuki „Norymberga”, poświęconej mechanizmom zbrodni komunistycznych i manipulacji służb specjalnych. Cieślak mówi do Tomczyka: „Jest pan autorem powiedzenia, że gdyby porównać historię komunizmu do bajki o Czerwonym Kapturku, to w Polsce został on opisany z perspektywy martyrologii wilka - absurdalnej i fałszywej”. Tomczyk odpowiada: „Oczywiście. W opowiadaniach o komunizmie kaci są często przedstawiani jako ofiary (...). Komunizm był również antycywilizacją. Tymczasem komuniści w literaturze prawie zawsze wierzą w lepsze jutro ludzkości i poświęcają się dla niej. Generał Jaruzelski też się poświęcał. W jednej ze swoich książek opowiadał, że rozważał samobójstwo (...). Ostatecznie kierowany poczuciem odpowiedzialności zdecydował się poświęcić życie innych i wprowadził stan wojenny”. Cieślak zapytał: „Uważa pan, że czas po 1989 r. został stracony dla przywracania narodowi historii Państwa Podziemnego, AK i konspiracji poakowskiej (...)?”. Odpowiadając, Tomczyk stwierdził m.in.: „(...) siedemnaście straconych lat to jest zwłoka przerażająca. Duże i ważne filmy o komunizmie powstały w Czechach, na Węgrzech i w Niemczech (...). A u nas nic. Paradoksalnie - ostatnie ważne filmy powstały jeszcze przed zniesieniem cenzury - mam na myśli «W zawieszeniu» Waldemara Krzystka czy «300 mil do nieba» Macieja Dejczera”. Tomczyk stwierdził również, że po 1989 r. chętniej tworzono spektakle „o molestowaniu, przemocy, narkomanii i mniejszościach seksualnych” niż o sprawach komunistycznych zbrodni. Zdaniem Tomczyka, dzieje się tak nieprzypadkowo, gdyż: „Środowiska postkomunistyczne mimo kolejnych kompromitacji mają w Polsce ogromne wpływy, właściwie we wszystkich dziedzinach życia (...) czy to nie jest zabawne, że w wolnym kraju udało się stworzyć kastę dziennikarzy, którzy nie są zainteresowani faktami i prawdą?”.

Drogie zegarki Kwaśniewskiego

W tekstach opublikowanych słynnych „taśm Oleksego” można było przeczytać szyderstwa z zamiłowań Aleksandra Kwaśniewskiego do luksusów, a zwłaszcza bardzo drogich zegarków. Kwaśniewski daje w tej sprawie dość groteskowe, wykrętne wyjaśnienie. W tekście sygnowanym literami pm pt. „Kwaśniewski: Teraz będę ukochanym przywódcą” („Dziennik” z 6 kwietnia) czytamy: „Mogę się rozliczyć z każdego grosza - tak mówił [Kwaśniewski] z kolei o swoim majątku, którego legalność kwestionował Józef Oleksy w rozmowie z Aleksandrem Gudzowatym. Na pytanie, czy z zegarków za 50 tys. też, odpowiedział, że nie znał wartości prezentów, które dostawał, ale część z nich rozdał, być może te najcenniejsze”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Czy byli przestępcy w otoczeniu Kwaśniewskiego?

Szokujące sprawy podejmują w „Rzeczpospolitej” z 26 marca Maciej Duda i Jarosław Olechowski. W tekście: „Czy ochroniarze nagrali Kwaśniewskiego?” czytamy: „Prokurator prowadzący śledztwo w sprawie spisku przeciwko Aleksandrowi Gudzowatemu opisał w swojej analizie, co Jan Bisztyga, doradca biznesmena, usłyszał od byłego szefa Wojskowych Służb Informacyjnych. Dotarliśmy do jej treści (...). Gudzowaty ujawnił mechanizmy przestępstw związanych z gazem i grupami przestępczymi (w tym otoczenie byłego prezydenta Kwaśniewskiego), i to się może na nim zemścić - zanotował w swojej analizie prokurator”.

Zdumiewające wyskoki słowne prof. Zolla

Reklama

Były przewodniczący Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Zoll posuwa się do niebywałych skrajności, byle tylko dać upust swoim zajadłym fobiom na punkcie PiS-u i Kaczyńskich. Nader wymowny pod tym względem był jego wywiad pt. „Państwo prawa zagrożone”, udzielony Rafałowi Kalukinowi („Gazeta Wyborcza” z 10 kwietnia). Kalukin stwierdził: „Za PiS stoi zaś ludowe poczucie krzywdy, dość powszechne przekonanie o niesprawiedliwym porządku prawnym III RP”. Komentując te słowa, Zoll powiedział: „Ludowe poczucie krzywdy?! Nie wiem, czy zdaje pan sobie sprawę, że używa pan języka nazistowskiego, języka filozofii prawnej Niemiec z lat 30.”. Według Zolla, „Kaczyńscy nastawieni są na budowę państwa opiekuńczego. Nowa elita uważa, że najlepiej wie, czego potrzebują obywatele, i decyduje, jak zorganizować społeczeństwo. Totalitaryzm nie zawsze sprowadza się do obozów koncentracyjnych i trzymania za twarz. Państwo opiekuńcze też jest pewną łagodną formą totalitaryzmu”. Czyż te słowa nie są dowodem maksymalnego pomieszania z poplątaniem w myśleniu bardzo znanego prawnika o poglądach lewicowo-liberalnych?

Agenturalne działania Cat-Mackiewicza i Kuśniewicza

W „Rzeczpospolitej” z 7-9 kwietnia - zasmucające informacje o współpracy z SB słynnego eseisty i publicysty Stanisława Cata-Mackiewicza. Joanna Siedlecka w wywiadzie udzielonym Tomaszowi Zbigniewowi Zapertowi pt. „Złowieszcze muzeum literatury” stwierdziła m.in., iż Cat-Mackiewicz współpracował z peerelowskim wywiadem już podczas swego pobytu w Wielkiej Brytanii, udzielając wielu cennych wiadomości, biorąc pieniądze, za które wydał m.in. broszurę o Bergu, gdzie rozprawił się ze swoimi politycznymi przeciwnikami. Bezpieka finansowała jego powrót do Polski, kupiła prezenty rodzinie, esbek chodził z nim na zakupy. Cat kontynuował swoją współpracę z SB po powrocie do kraju”. W tym samym numerze „Rzeczpospolitej” Joanna Siedlecka szczegółowo opisuje ponaddwudziestoletnią bardzo aktywną współpracę z bezpieką ze strony bardzo znanego pisarza Andrzeja Kuśniewicza. Tytuł tekstu Siedleckiej, opartego na archiwach IPN: „Oporów moralnych nie zdradzał”.

Dziwne zapowiedzi Urbańskiego

Już parę tygodni temu wypowiadałem swoje zastrzeżenia co do kandydatury Andrzeja Urbańskiego na prezesa telewizji publicznej. Przypominałem fakt, że jest to polityk skłonny do dogadywania się ze wszystkimi i nierokujący nadziei na radykalną odnowę telewizji, zbyt długo zdominowanej przez siły postkomunistyczne i lewicowo-liberalne. Wywiady nowego prezesa TVP aż nadto potwierdzają różne obawy żywione w związku z jego kandydaturą. W wywiadzie udzielonym Annie Nalewajce pt. „Od lat nie jestem politykiem” („Dziennik” z 5 kwietnia) Urbański stwierdza m.in.: „Byłoby dla mnie zaszczytem, gdyby do telewizji wróciła Monika Olejnik”. Szokuje w ustach prawicowego działacza taki komentarz o Olejnik, dziennikarce znanej z niesłychanej lewicowej tendencyjności i fanatycznych zacietrzewień, swego rodzaju mistrzyni antyprawicowych manipulacji. W tym samym wywiadzie Urbański wychwala również jedną z najskrajniejszych feministek - Kingę Dunin, mówiąc: „Cenię Kingę Dunin. Jeżeli chodzi o jej poglądy społeczne, to jest mi bardzo bliska, choć jest mi dużo dalej do jej poglądów feministycznych”. Problem w tym, że Dunin, poza fanatycznym feminizmem, wyróżnia się również zdecydowaną niechęcią do religii i patriotyzmu, skrajnym kosmopolityzmem. Akurat w dodatku „Gazety Wyborczej” - „Wysokie Obcasy” (nr z 7 kwietnia) w tekście pt. „Cuda” Dunin afiszowała się: „jestem ateistką”. Jej stosunek do dziedzictwa narodowego najlepiej wyraził osławiony już nihilistyczny artykuł nt. literatury polskiej, opublikowany w 48. numerze „Ex Libris” (dodatku do „Życia Warszawy” z 1994 r. Dunin wystąpiła tam za odrzuceniem całej literatury polskiej jako niepotrzebnego, bezużytecznego balastu, pisząc expressis verbis: „Przestańmy uważać, że literatura polska musi istnieć. Nie musi. Nawet jeśli zniknie - i tak będzie w Polsce istniała jakaś literatura. Każdy będzie mógł wybrać z ogromnej światowej oferty”. Tekst Dunin wywołał jakże zasłużoną, pełną oburzenia polemikę słynnego pisarza polskiego - żyjącego w Berlinie Włodzimierza Odojewskiego (w „Tygodniku Powszechnym” z 3 kwietnia 1994 r.). Można „podziwiać” szokującą skłonność prezesa TVP, popartego przez chrześcijańsko-patriotyczny PiS, do współpracy z dziennikarkami afiszującymi się swym ateizmem i kosmopolityzmem!

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Poznań: dominikanie zakładają monitoring. Powodem zakłócanie Mszy św. i wypróżnianie się w kościele

2026-06-12 08:53

[ TEMATY ]

dominikanie

powolania.dominikanie.pl

Poznańscy dominikanie zakładają monitoring. Powodem zakłócanie Mszy św. i wypróżnianie się w kościele - informuje Radio Poznań.

Jak tłumaczy przeor Marek Urbanowski, do kościoła przy al. Niepodległości przychodzi coraz więcej osób chorych psychicznie, ktore zakłócają porządek.
CZYTAJ DALEJ

Abp Szewczuk: Eucharystia jest źródłem siły dla narodu ukraińskiego

2026-06-11 17:56

[ TEMATY ]

Eucharystia

Ukraina

Abp Szewczuk

flickr.com/episkopatnews

Światosław Szewczuk

Światosław Szewczuk

„Chrystus jest obecny wśród nas w Sakramencie Najświętszej Eucharystii. Odczuwamy to w sposób szczególny, gdy sprawujemy liturgię w czasie eksplozji, gdy bomby, pociski, drony spadają na nas. A Chrystus jest obecny, wciela się w historię, w życie, w ciało, nawet we łzach i krwi naszego ludu, ale nadaje temu wszystkiemu inny sens” - powiedział arcybiskup większy kijowsko-halicki Światosław Szewczuk, w święto Uroczystej adoracji najczystszych Tajemnic Ciała i Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) odprawił Boską Liturgię w Katedrze Patriarchalnej Zmartwychwstania Pańskiego w Kijowie.

Abp Szewczuk wyjaśnił istotę święta, zauważając, że większość świąt Pańskich i Bogurodzicy pomaga w przeżywaniu wydarzeń z historii zbawienia, podczas gdy święto Najświętszej Eucharystii zwraca uwagę na to, co Bóg czyni tu i teraz. „Dzisiaj nie świętujemy czegoś, co wydarzyło się w przeszłości, ale świętujemy coś, co się dzieje, co wydarzy się teraz, w naszej teraźniejszości” - powiedział
CZYTAJ DALEJ

Brazylia: jutro beatyfikacja ks. Nazareno Lanciotti

2026-06-12 15:47

[ TEMATY ]

beatyfikacja

ks. Nazareno Lanciotti

Adobe Stock

W sobotę 13 czerwca w Jauru, w stanie Mato Grosso w Brazylii odbędzie się uroczystość beatyfikacji pochodzącego z Włoch ks. Nazareno Lanciotti. Bądzie jej przewodniczył w imieniu Ojca Świętego kard. João Braz de Aviz, emerytowany prefekt Dykasterii do spraw Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego.

Ks. Nazareno Lanciotti studiował w seminarium w Subiaco i został wyświęcony na kapłana 29 czerwca 1966 roku. Swoją posługę kapłańską rozpoczął w parafii San Giovanni Crisostomo w Montesacro. W listopadzie 1971 r. wyjechał do Brazylii, aby zdobyć doświadczenie w diecezji Càceres, o powierzchni 105 tys. kilometrów kwadratowych, zamieszkanej przez 200 tys. osób, gdzie istniały wówczas trzy parafie. Osiadł w Jaurù, miejscowości w Mato Grosso na granicy z Boliwią. Przez trzydzieści lat był niestrudzonym misjonarzem „fidei donum”, pokonując trudności i cierpienia w imię miłości do Chrystusa i Jego Ewangelii. Jego parafianie - Indianie byli skrajnie ubodzy i wyzyskiwani, brakowało im elektryczności, wody, środków komunikacji i szkół. W 1974 r. stworzył największy i najbardziej aktywny szpital w regionie z kościołem Matki Bożej z Pilar, w którym realizował misję ochrony życia jeszcze przed narodzeniem. Założył dom dla osób starszych „Niepokalane Serce Maryi”, oferując pomoc opuszczonym chorym. Spełniając swoje pragnienie kształcenia świeckich i kapłanów do służby Kościołowi, w 1978 r. założył szkołę, która zgromadziła 600 dzieci, którym zapewniał również wyżywienie, a w 1981 r. założył niższe seminarium duchowne, w którym przekazał swoje głębokie nabożeństwo do Matki Bożej i wiarę w Jezusa obecnego w Eucharystii. Msza święta, Komunia św. i odmawianie różańca były podstawą jego katechezy, którą rozpowszechniał podczas swoich częstych podróży po Brazylii jako przewodniczący Kapłańskiego Ruchu Maryjnego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję