Reklama

Od poczęcia człowiek

Niedziela Ogólnopolska 1/2007, str. 25

Grażyna Kołek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Żadna okoliczność, żaden cel, żadne prawo na świecie nigdy nie będą mogły uczynić godziwym aktu, który sam w sobie jest niegodziwy, ponieważ sprzeciwia się Prawu Bożemu, zapisanemu w sercu każdego człowieka, poznawalnemu przez sam rozum i głoszonemu przez Kościół.
Jan Paweł II, encyklika „Evangelium vitae“

Żywy człowiek - istota rozumna - to wielkie wyzwanie i zadanie. Ten szacunek dla człowieka musi zaczynać się od poszanowania jego integralności, wolności, a przede wszystkim prawa do życia.
Życie jest wartością fundamentalną dla każdego z nas. Żywi mogą rozwijać się, cieszyć się życiem, pracować, tworzyć, kochać. „Nie zabijaj” - mówi V przykazanie Dekalogu. Zabójstwo nie tylko jest skierowane przeciwko człowiekowi, odbierając mu życie. Jest to także poważne wystąpienie przeciwko Bogu, który jest Dawcą Życia.
Powszechna Deklaracja Praw Człowieka mówi: „Każdy człowiek ma prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa swojej osoby (art. 3)…”. Pamiętajmy jednak, że powstała ona dopiero po tragicznych dla ludzkości doświadczeniach II wojny światowej, kiedy ludzkość sądząc zbrodnie przeciwko ludzkości w Norymberdze, zdała sobie sprawę, do czego doprowadziła ideologia, że nie każde ludzkie życie jest warte życia.
My, Polacy, szczególnie doświadczeni przez historię, wiemy, że ludzkie życie i jego godność muszą podlegać ochronie. O to przede wszystkim upominaliśmy się, walcząc z reżimem komunistycznym i tworząc „Solidarność”. Dlatego właśnie w naszej polskiej konstytucji jest umieszczony art. 38, który mówi: „Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”. Każdemu - to znaczy, że to prawo chroni wszystkich. WSZYSTKICH! Trybunał Konstytucyjny orzekł, że w demokratycznym państwie prawa życie człowieka jest wartością podstawową i jest chronione w każdej jego fazie rozwojowej. Nie może zresztą być inaczej, bo jak mogłoby normalnie funkcjonować państwo, które nie chroni życia swoich obywateli.
Pytanie: Czy zawsze i od początku? Tutaj rzeczywiście pojawia się wyjątkowy szum informacyjny. Do głosu dochodzą ideologia, osobiste przekonania czy emocje. Tymczasem nauka już dawno odpowiedziała na pytanie dotyczące początku życia człowieka. Jest nim połączenie się rodzicielskich komórek rozrodczych: jajowej matki i nasiennej ojca. To wydarzenie rozpatrywane na płaszczyźnie czysto biologicznej jasno pokazuje nam, że moment ten, który nazywamy zapłodnieniem, jest początkiem życia nowej, całkowicie integralnej, niepowtarzalnej istoty ludzkiej. Dzisiejsza genetyka jednoznacznie stwierdza, że dziecko poczęte w łonie matki nie jest marchewką, kijanką, konikiem morskim czy małpką, ale człowiekiem o wyglądzie charakterystycznym dla swojego gatunku i wieku. Należy tu przypomnieć, że ludzkie życie upływa w czasie, jest procesem. Każdy z nas był kiedyś embrionem, płodem, noworodkiem...
Nie można znaleźć żadnego innego momentu w rozwoju prenatalnym człowieka, aby móc twierdzić, że przedtem nie był on istotą ludzką. Pozostawienie jakiegokolwiek okresu życia człowieka bez ochrony, natychmiast powoduje naruszanie jego integralności i śmierć. Jeśli prawo w ustawie zasadniczej chroni życie każdego człowieka jako wartość fundamentalną, dotyczyć to musi także początków życia.
Każdy człowiek ma prawo do życia, także chory i słaby. Nie można likwidować choroby przez usunięcie pacjenta. Dziecko w łonie matki także jest pacjentem. W wypadku choroby można i trzeba je leczyć. Medycyna ciągle stwarza w tej dziedzinie nowe możliwości. Jak będzie wyglądał nasz świat i nasze społeczeństwo, jeśli będziemy zabijać chorych, aby nie mieć z nimi kłopotu? Dotyczy to także końca ludzkiego życia. Każdego z nas może kiedyś dotknąć choroba, co spowoduje, że staniemy się uciążliwi dla otoczenia.
Konstytucyjna zasada ochrony życia każdego człowieka powinna być jednoznaczna i obejmować wszystkich. Aby taka była, trzeba ją doprecyzować, przypominając, że życie ludzkie rozpoczyna się od poczęcia. Na tym właśnie polega poprawka Konstytucji RP, którą obecnie rozważa parlament.
Polska jako kraj należący do Unii Europejskiej ma pełne prawo do samostanowienia w tej tak ważnej sprawie. Podobny zapis w swojej konstytucji ma również Irlandia. Społeczeństwo irlandzkie jest dumne ze swojej konstytucji. My, Polacy, możemy i zrobimy to samo. W ten sposób zrealizujemy wielokrotnie wyrażane życzenie wielkiego Polaka Jana Pawła II, aby Polska chroniła każde ludzkie życie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: „Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną?”

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Czuwanie to obecność przy Bogu. Nie zawsze łatwa.
CZYTAJ DALEJ

Otwiera się „wielki okres miłosierdzia”.

2026-03-14 13:05

Maria Fortuna- Sudor

– Słuchać osobiście i we wspólnocie. Pozwolić Jezusowi dotknąć swoich ran. Pozwolić Mu dotknąć ran wspólnoty. Autentyczna duchowość ma zawsze wymiar wspólnotowy. Nie oskarżać synodalności o źródła podziału, bo one są w nas. Potrzebujemy cierpliwości, żeby być Kościołem katolickim – tak kard. Grzegorz Ryś streścił konferencję kard. Mario Grecha w Centrum „Nie lękajcie się!”, którą sekretarz generalny Synodu Biskupów wygłosił w ramach rekolekcji przed II Synodem Duszpasterskim Archidiecezji Krakowskiej, który zostanie otwarty w sobotę.

Przed spotkaniem w Centrum „Nie lękajcie się!” odbył się briefing prasowy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję