Stan wyjątkowy Mieczysław Wachowski wyznał, że w 1992 r. przygotowywano stan wyjątkowy przeciwko Wałęsie („Trybuna”, 10 października). Według nas, nie musiano przygotowywać. Za Wałęsy i Wachowskiego państwo było w permanentnym stanie wyjątkowym.
Potrzebny psychiatra Po zadymie sprzed miesiąca Andrzej Lepper drepcze nogami do koalicji. Ponoć przejrzał na oczy i uznał, że rząd, który krytykował, jest jednak dobry. Nam się wydaje, że okulista nie ma tu nic do roboty. Raczej potrzebny jest inny specjalista.
Nic nie wiedzieli Przy okazji okazało się, że na początku lat 90. nikt nie kontrolował służb specjalnych i płk Lesiak z towarzyszami mógł sobie hasać do woli. Wałęsa twierdzi, że o niczym nic nie wiedział, ówczesna premier Hanna Suchocka nabrała wody w usta, Jan Rokita, szef Kancelarii Premiera, mówi, że nie miał zielonego pojęcia, Andrzej Milczanowski, minister spraw wewnętrznych, tłumaczy, że spraw miał tak dużo, że mu się mieszało. Mamy proste pytanie: To kto rządził tym państwem?
Obrońca Pułkownik Jan Lesiak, właściciel kilku szaf w PRL i najsłynniejszej szafy III RP, tłumaczył swoje działania tym, że bronił demokracji. Dokładnie tak samo, jak jeszcze kilka lat wcześniej bronił kierowniczej roli partii.
Po odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” i udzieleniu apostolskiego błogosławieństwa Ojciec Święty podziękował Panu Bogu i Hiszpanom za pielgrzymkę do Hiszpanii, przypomniał o niedawnych beatyfikacjach, w tym polskich salezjanów -męczennikąw a także zapewnił o swej modlitwie za ofiary trzęsienia ziemi na Filipinach.
Pragnę przede wszystkim wyrazić moją wdzięczność Panu Bogu za Podróż Apostolską, którą pozwolił mi odbyć do Hiszpanii. Dziękuję narodowi hiszpańskiemu, który przyjął mnie z wielkim entuzjazmem i oddaniem. W sposób szczególny jestem wdzięczny Jego Królewskiej Mości; z całego serca dziękuję biskupom, wszystkim wspólnotom, które odwiedziłem, oraz całemu Kościołowi w Hiszpanii. Que Dios bendiga siempre a España! [Niech Bóg zawsze błogosławi Hiszpanii!]
W niedzielę reprezentacja Niemiec świętowała zwycięstwo 7:1 nad Curaçao, ale wieczór zakończył się wspólną modlitwą piłkarzy obu drużyn. Na środku stadionu NRG w Houston kilku zawodników zebrało się po meczu, aby wspólnie się pomodlić. Niemieccy piłkarze, Felix Nmecha i Jonathan Tah, utworzyli krąg z pięcioma piłkarzami Curaçao, objęli się i skłonili głowy. „Jesteśmy przeciwnikami w tym meczu. Po meczu wszyscy jesteśmy chrześcijanami i braćmi. Po prostu odmówiliśmy razem krótką modlitwę, ponieważ wszyscy jesteśmy bardzo wdzięczni” - wyjaśnił Nmecha w wywiadzie dla niemieckiej stacji telewizyjnej ARD.
„Z punktu widzenia wyniku, to oczywiście dla nas wspaniałe” - powiedział Nmecha, zadowolony ze zwycięstwa, „ale ogólnie wierzymy, że Jezus jest uwielbiony poprzez grę. Dlatego zebraliśmy się i modliliśmy”. Jeszcze przed meczem pomocnik wysiadł z autokaru wiozącego drużynę na stadion w Houston, niosąc Biblię. Ten zawodowy piłkarz niezwykle otwarcie mówi o swojej wierze chrześcijańskiej. Po zwycięstwie zamieścił na Instagramie zdjęcia z podpisem: „dziękuję Jezu”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.