Reklama

Sursum corda

Piękno wakacji

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Świat jest Boży, a więc piękny. Rzeczywiście, gdy wędrujemy przezeń z otwartymi oczami, zauważamy, że jest pełen uroku, harmonii, że nie ma w nim niczego, co byłoby bez znaczenia. To świat przyrody, w którym żyjemy i poruszamy się, świat wielu zjawisk, nie zawsze jeszcze wytłumaczalnych przez naukę, ale to także świat budowany przez człowieka, którego wyrazem jest piękno architektury naszych miast. Czasem są to wspaniałe stare budowle, kunsztowne świątynie, katedry, to także świat dzieł malarstwa i rzeźby - historyczne pomniki i tablice przypominające niezwykłe wydarzenia i żywoty, to również świat literatury i poezji. Dzisiaj spoglądamy na cały ten świat jeszcze bardziej dogłębnie dzięki zdobyczom informatyki, dzięki internetowi.
Ziemia, nasza planeta, jest piękna i nie ma na niej miejsca dla brzydoty. Na tej ziemi żyje człowiek, istota myśląca, kochająca - człowiek jako jednostka ludzka niepowtarzalny, jedyny. Relacja człowieka do otaczającej przyrody daje o sobie znać szczególnie podczas wakacji. Toteż nie wolno sprawy odpoczynku zostawić gdzieś na boku. Dał nam przykład Ojciec Święty Jan Paweł II, jak powinno się wypoczywać. Pracował bardzo ciężko i dużo, ale zawsze potrafił też znaleźć czas na odpoczynek. Wyjeżdżał, zabierając ze sobą przyjaciół - księży i świeckich - z którymi spędzał czas na rozmowach, analizach, dyskusjach, zawsze też wtedy znajdował czas na modlitwę.
Nasze wakacje mają rozmaitą postać. Jedni wypoczywają w dalekich krajach, inni pozostają w domu i tu jest im najlepiej. Każdy człowiek powinien jednak znaleźć czas wolny wewnętrznie i umieć odpocząć. A odpoczywać to przyjrzeć się przyrodzie i zachwycić dziełem rąk Bożych; to spokojnie przyjrzeć się drugiemu człowiekowi, a na pewno dostrzeże się w nim wtedy dobre cechy; to także zastanowić się nad wielu sprawami, które czasem przysparzają nam problemów. Jest to też czas na przejrzenie dobrego pisma, przeczytanie ważnej książki, obejrzenie wartościowego filmu - najogólniej mówiąc, na nadrobienie ważnych dla naszego życia wewnętrznego zaległości, przypomnienie sobie o ważnych sprawach, które nam umknęły czy pochowały się gdzieś w zakamarkach duszy, i ustawienie się w kierunku dobra. Jeśli nie znajdziemy na to czasu, będziemy ulegali pokusie zła, nienawiści, posądzeń, i taki świat będzie nas wciągał. Wakacje, czas wolny, mają za zadanie pomóc człowiekowi odrzucić brud i brzydotę, a zachwycić się dobrem. To ogromnie ważne, by zacząć patrzeć pozytywnie - bez tego będziemy mieć wypaczony obraz świata, a nasze życie zamieni się w piekielny koszmar. Mamy pełne prawo za Chrystusem powiedzieć ludzkim ocenom i przewrotności: „Idź precz, szatanie! Panu, Bogu swemu, będziesz się kłaniać i Jemu samemu służyć będziesz!” (por. Mt 4, 10).
Tak więc wakacje, które podejmujemy - dzieci, młodzież, studenci, dorośli i całe rodziny - powinny być powiązane z odrzuceniem wszelkiej brzydoty. Świat naprawdę zachwyca i skłania do radości, i jeżeli tylko postaramy się podnieść głowę i uważnie rozejrzeć wokół, minie smutek, złe myśli i różnego rodzaju mroki duchowe, a zamysł Boży ukaże się nam w całej swojej krasie i wartości.
Musimy też pamiętać, że Pan Bóg jest Bogiem miłosierdzia, a Chrystus wiedzie nas ku zbawieniu. Przeżywajmy zatem wakacje także w tym duchu, z myślą o zbawieniu swoim i naszych najbliższych. Przypominam, że pomocą służy tu zawsze Niedziela, a także Moje Pismo Tęcza - ostatni numer przygotowany specjalnie z myślą o wakacjach dla dzieci. Znajdźmy w wakacje czas dla siebie i swojej rodziny oraz czas dla Boga - czas dla naszego szczęścia, pokoju i dla tego, by się piękno w nas rozszerzało.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Katechezy na Gorzkie żale: Stygmaty Franciszka

[ TEMATY ]

Gorzkie żale

Adobe Stock

Wpatrzeni w Krzyż z Kościoła św. Damiana i wspominając postać św. Franciszka, chcemy jeszcze przyjrzeć się niezwykłemu świadectwu, pozostawionemu nam przez Biedaczynę z Asyżu, a jakim był udział Franciszka w męce i cierpieniu Jezusa Chrystusa.

Jak przekazują biografowie, 14 września 1224 r. w Alvernii, podczas czterdziestodniowego postu przed uroczystością św. Michała Archanioła, Chrystus objawił się Franciszkowi i obdarzył go łaską stygmatów - śladów Męki Pańskiej.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Historyczne wydarzenie w Drezdenku!

2026-03-21 21:26

[ TEMATY ]

peregrynacja

drezdenko

Matka Boża Gietrzwałdzka

Karolina Krasowska

W parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Drezdenku rozpoczęła się dwudniowa peregrynacja Obrazu Matki Bożej Gietrzwałdziej. To historyczne wydarzenie zarówno dla tamtejszej wspólnoty, jak i całej diecezji.

Peregrynacja obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej w Drezdenku jest dla nas wydarzeniem o głębokim znaczeniu duchowym i historycznym. Wpisuje się ona w przygotowanie do 150. rocznicy objawień gietrzwałdzkich, które przypadają w 2027 roku - jedynych w Polsce objawień maryjnych oficjalnie uznanych przez Kościół. To właśnie tam Maryja przemówiła do prostych ludzi, pozostawiając orędzie niezwykle aktualne także dziś – mówi proboszcz parafii w Drezdenku ks. Paweł Greń CRL. - W centrum tego orędzia znajduje się proste, a zarazem wymagające wezwanie: „Odmawiajcie codziennie różaniec”. Te słowa są dla nas nieustannym zaproszeniem do modlitwy, nawrócenia i zawierzenia Bogu we wszystkich sprawach naszego życia. Peregrynacja jest więc nie tylko zewnętrznym wydarzeniem, ale przede wszystkim czasem łaski - duchowego zatrzymania, wsłuchania się w głos Matki i odnowienia wiary naszych serc. Dzisiaj w naszej parafii powstanie kolejna róża Żywego Różańca, dwunasta, ale pierwsza pod wezwaniem Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. To już jest piękny owoc tej peregrynacji w naszej parafii – dodaje.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję