Bywa, że na podwieczorek zjawiają się niespodziewani goście, którzy nie uznają wypieków, nawet tych najpiękniej się prezentujących - kupionych w cukierni.
Ratunkiem będzie łatwe do przyrządzenia i doskonałe, często pieczone przez nasze babki i prababki, szybkie do przyrządzenia ciasto do kawy.
2 szklanki mąki tortowej, 1/2 szklanki cukru pudru, 2 duże jajka, 1/2 kostki (12,5 dag) masła lub masła roślinnego, 1/2 szklanki kwaśnej, niskoprocentowej śmietany lub zsiadłego mleka, 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia, 2 opakowania cukru waniliowego, tłuszcz i tarta bułka do wysmarowania formy.
Do miseczki sypiemy mąkę, cukier, cukier waniliowy i proszek. Składniki mieszamy, dodajemy rozpuszczony, letni tłuszcz, całe jajka i wyrabiamy - najłatwiej robotem nastawionym na średnie obroty - ciasto dodając, w czasie wyrabiania, niewielkimi porcjami śmietanę lub zsiadłe mleko. Gotowe ciasto powinno mieć konsystencję lekkiego ciasta babowego. Od razu przekładamy je do przygotowanej formy, wstawiamy do wygrzanego piekarnika i pieczemy w temp. 160o C przez 45-55 min. Czas pieczenia zależy od wysokości ciasta. Ciasto jest gotowe, gdy wierzch lekko się zrumieni, a boki odstają od formy.
Po wyjęciu z piekarnika i wychłodzeniu - podajemy ciasto na wiele różnych sposobów: przekrojone na połowę, z nadzieniem z konfitur lub z musem jabłkowym, z powidłami, owocowym kremem lub lekko nasączone wodą z sokiem z cytryny i przełożone ubitą śmietaną - możliwości jest ogromna ilość. Moim domownikom ciasto smakuje najbardziej, gdy po przełożeniu morelowym dżemem jest polane czekoladą.
2 dorodne kwaskowe jabłka, 1 kopiasta łyżeczka cukru pudru, 1 szklanka rodzynków, 1 kieliszek naturalnego soku z malin (najlepiej domowej roboty), 1 szklanka suszonych moreli, sok i skórka otarta z cytryny. Sos: 1 szklanka naturalnego jogurtu lub kwaśnej śmietany, 2 łyżki płynnego miodu, listki świeżej melisy.
Morele kroimy w cienkie paseczki, zalewamy ciepłą wodą (powinna tylko przykryć owoce), zagotowujemy, trzymamy na ogniu przez 3 min - woda z owocami powinna tylko lekko „mrugać”, odstawiamy do przechłodzenia. Wypłukane ciepłą wodą rodzynki zalewamy sokiem z malin. Na 30 min przed podaniem deseru odsączamy morele, jabłka - po obraniu ze skórki i odrzuceniu gniazd nasiennych - kroimy w tzw. makaronik, oprószamy cukrem pudrem i obficie kropimy sokiem z cytryny, by nie ściemniały, dokładnie mieszamy, przykrywamy odsączonymi morelami, a na wierzchu rozkładamy napęczniałe rodzynki i polewamy sokiem, w którym się moczyły.
Sos: Jogurt lub śmietankę lekko ubijamy z miodem, dodajemy skórkę otartą z cytryny, spienionym polewamy sałatkę i nie mieszamy. Podajemy nie później jak 15 min po przygotowaniu, nakładając porcje w taki sposób, by były w niej wszystkie warstwy. Przybieramy porcje listeczkami świeżej melisy.
„Tam, gdzie nasze zmysły i intelekt zawodzą w obliczu tak wielkiej Tajemnicy, nasza wiara, a nawet nasze ciało muszą wkroczyć do akcji, zginając kolana” - podkreśla abp Anthony Fisher. Metropolita Sydney napisał list do wiernych z okazji Bożego Ciała, które w Australii - podobnie jak w wielu innych krajach - obchodzone jest nie w czwartek, ale w niedzielę.
List abp. Fishera zatytułowany jest „Uklęknijmy przed Bogiem, który nas stworzył”. Hierarcha przypomina w nim, że kierowana przez niego archidiecezja Sydney w 2028 roku będzie gospodarzem Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego, który jednocześnie będzie celebracją setnej rocznicy pierwszego Krajowego Kongresu Eucharystycznego w Australii.
Stałość w wierze jest jedną z najważniejszych cnót. Chodzi o niegasnącą gotowość do kochania Boga i ludzi. Perseverantia to cierpliwe trwanie przy Bogu, we wszelkich przeciwnościach losu. Nie psychologiczny optymizm, ale kurczowe trzymanie Jezusa „za rękę”, duchowe dojrzewanie w otaczającej nas niekiedy ciemności i w czasie próby. W przypadku relacji między ludźmi chodzi o konkretną postawę: bardziej czyn niż słowo (choć ono jest czasem niezastąpione), bardziej długotrwały trud niż efemeryczne poruszenie emocji, czasochłonny wysiłek, a nie ubolewanie. Prorok Ozeasz opisuje postawę Izraela wobec Boga – przyznajmy, że często także naszą. To obraz znikających nagle chmur o świtaniu i porannej rosy w upalny dzień. Gdy chodzimy letnim rankiem po trawie, czujemy przyjemny chłód wilgoci. Jest jej mnóstwo, niczym wody w zbiorniku. A jakież zdziwienie nas ogarnia, gdy po wschodzie Słońca nagle ten bezmiar wilgoci ustępuje miejsca przejmującej suchości, chłód zmienia się w gorąc, a przyjemna miękkość zieleni – w twardość podłoża przypominającego skałę. Jak to możliwe w tak krótkim czasie? – pytamy zaskoczeni. Niemal identycznie dziwi się Ozeasz postawie ludu Bożego wybrania. Wielkie słowa, zapewnienia o wierności Bogu i Jego przymierzu, liczne ofiary, modlitwy, uroczystości oraz święte zwołania... i nagle pustka. Więcej nawet: odwrót! Zwrot ku pogańskiemu kultowi, ku Baalowi, nikczemne zachowanie nielicujące z rangą wybrania i Dekalogiem, złożonymi ślubami i obietnicami. Słomiany zapał – mawiamy w takiej sytuacji, wzruszając ramionami. Konsekwencje stygnięcia wiary Izraela były widoczne w życiu publicznym, gdzie sojusze polityczne były ważniejsze niż zaufanie Bogu. Panował chaos, mnożyły się społeczne konflikty, a moralne zepsucie elit widoczne było gołym okiem. A wszystko to w obliczu niebezpieczeństwa inwazji ze strony potężnej Asyrii. Skąd my to znamy? Wszelkie podobieństwa do sytuacji, w jakiej obecnie się znajdujemy, są nie tylko nieprzypadkowe, ale wręcz ostentacyjnie oczywiste! Kochający swój naród Ozeasz natarczywie napomina, grozi karą Bożą, ale i zachęca swych rodaków do powrotu pod skrzydła Boga. Wprawdzie porównuje Izrael do niewiernej żony, ale jednocześnie przypomina, że Bóg jawi się jako wierny mąż, gotowy do przebaczenia. Jeśli tylko Izrael powróci do lojalności, do głębi, a nie będzie „mydlił oczy” Bogu fałszywym, bo pozbawionym nawrócenia moralnego kultem, On zwróci pogodne oblicze ku swemu ludowi. Pojednanie i odnowienie przymierza możliwe jest w każdej chwili. Czułymi słowami Ozeasz kreśli obraz Boga – jest On pełen miłości, współczucia i cierpienia z powodu zdrady człowieka. Można by powiedzieć, że paradoksalnie upadek każdego z nas Bóg przeżywa jako własną porażkę, bo nas kocha. Poznanie prawdziwego Boga, Ojca Jezusa Chrystusa, a nie boga mojej wyobraźni, ambicji czy aspiracji, jest kluczowe. Wtedy bardziej będziemy wydobywali z siebie miłosierdzie, niż tylko składali ofiary, dawali samych siebie, a nie tylko coś od siebie.
Leon XIV przewodniczy dziś w Madrycie procesji Bożego Ciała. W Hiszpanii uroczystość ta została przeniesiona na niedzielę. Papież podkreślił, że jest to dzień szczególny, który przywraca nas do korzeni wiary. W obecności 1,2 mln wiernych Ojciec Święty zaapelował o powrót do Jezusa obecnego w Eucharystii, bo to On ukształtował Hiszpanię, a dziś na nowo może stać się światłem i źródłem, które nawodni wyschłe obszary serca.
Podczas Eucharystii poprzedzającej procesję Papież przypomniał, że uroczystość ta od wieków kształtuje pobożność, kulturę i życie hiszpańskiego narodu. „Nie chodzi tu o zewnętrzną manifestację, folklorystyczny relikt czy zwykłą ozdobę estetyczną. Chodzi tu o wiarę w obecność Pana Zmartwychwstałego, który żyje i nadal przechodzi pośród nas, który staje się chlebem dla naszego głodu życia i nawiedza zakamarki naszego serca oraz naszej historii, także te najciemniejsze”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.