Reklama

Sługa Boży ks. Edmund Kałas - Misjonarz Świętej Rodziny (1899-1943)

Męczennik z Mauthausen

Niedziela Ogólnopolska 48/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Edmund Kałas MSF urodził się 15 lutego 1899 r. w Wierzchucinie Królewskim (dziś diecezja bydgoska).
W 1916 r. powołany został do armii niemieckiej i wysłany na front francuski. Walczył pod Verdun, gdzie został ranny. Po wyjściu ze szpitala powrócił na front francuski, gdzie właściwie cudem ocalał z ataku z użyciem broni chemicznej, zastosowanej przez armię niemiecką. Został ponownie ranny. Po wojnie zdemobilizowany powrócił do rodzinnego domu. W 1920 r. powołano go do polskiej armii i walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. W maju 1921 r. zwolniony z wojska pomagał w gospodarstwie i sam dokształcał się, gdyż cały czas w jego sercu odzywało się pragnienie zostania kapłanem. Bardzo chciał swoje życie związać z Bogiem. Jako młody człowiek w swojej rodzinie, jako żołnierz na frontach, czy pracujący zawodowo w Bydgoszczy widział wielką biedę i materialną, i duchową.
W 1926 r., mając 27 lat, został przyjęty do nowicjatu Misjonarzy Świętej Rodziny w Górce Klasztornej. Pierwszą profesję zakonną złożył 8 września 1927 r. Studia filozoficzno-teologiczne ukończył pomyślnie i 12 czerwca 1932 r. z rąk kard. Augusta Hlonda w katedrze poznańskiej przyjął święcenia kapłańskie.
Jako kapłan, zakonnik i misjonarz pełnił liczne posługi i zadania. Był profesorem i prefektem w wieluńskim kolegium. Prowadził wykłady z języka łacińskiego. Wykazał się jako gorliwy duszpasterz. Od 1935 r. był mistrzem nowicjatu w Górce Klasztornej. Tam uczył się miłości do Chrystusa i bezgranicznego posłuszeństwa woli Bożej. Całe jego późniejsze życie, praca apostolska, służba Zgromadzeniu Misjonarzy Świętej Rodziny i całemu Kościołowi nacechowana była duchem maryjnym.
Ksiądz Edmund w 1938 r. wyjechał do Francji, gdzie podjął pracę duszpasterską w ramach Polskiej Misji Katolickiej wśród rodaków. We Francji zastała go okupacja hitlerowska. W 1940 r. został kapelanem obozu byłych kombatantów w Livron par Caylus. Jako duszpasterz pracował w schronisku w Alvignac, potem w Montluçon, aż wreszcie podjął pracę duszpasterską w jednym z największych ośrodków polskich w środkowej Francji, w Rossieres. Gestapo aresztowało ks. Kałasa, kiedy pomagał w kolportowaniu broszury prymasa Hlonda - Le Defi, demaskującej zbrodnie hitlerowskie w Polsce. Udzielał też sakramentów świętych konającym więźniom, co było w obozie zabronione.
Najpierw został osadzony w więzieniu Bourges i Compiegne, a 22 kwietnia 1943 r. w grupie 987 francuskich więźniów politycznych wywieziony do obozu w Mauthausen. Otrzymał numer 28 187. W obozie wyjątkowo brutalnie obchodzono się z duchownymi.
Ksiądz Edmund zawsze wielką wagę przywiązywał do modlitwy, która pomogła mu wytrwać w wierności Bogu do końca swoich dni. W obozie żył przekonaniem, że nic nie zastąpi potęgi modlitwy: „Chciałbym Was ponownie przekonać, że modlitwa, dobrze odmówiona, jest wielką nadprzyrodzoną siłą. Osobiście sam przekonałem się o tym. Kiedy modlimy się z wielką wiarą i nadzieją, można być całkowicie spokojnym o swoją przyszłość” - napisał jeszcze z Francji w 1942 r. w liście do swojej rodziny.
Ks. Kałas MSF został zamordowany 7 czerwca 1943 r. w obozie koncentracyjnym w Mauthausen. Złożył w ten sposób ofiarę ze swego życia w obronie wiary, w imię posłuszeństwa, wierności Kościołowi i Zgromadzeniu Misjonarzy Świętej Rodziny. Przeżył zaledwie 44 lata. W godzinie męki i śmierci wyróżniał się szczególnie wyostrzoną świadomością swej drogi powołania i swego przeznaczenia, dlatego pozostał wierny do końca, także za cenę życia. Sam jakby dążył do męczeństwa. Całe jego życie jest istotnym argumentem dla moralnej pewności, że w chwili śmierci wewnętrznie potwierdził to wszystko, co deklarował w swoich słowach i czynach zakonnego i kapłańskiego życia.
Naoczny świadek jego męczeństwa, Francuz, który był ateistą, napisał: „W kilka dni po naszym zapoznaniu się młodzi esesmani przyszli pewnego dnia po waszego nieszczęśliwego kolegę. Zgromadzili cały obóz, przed wszystkimi kazali mu klęknąć i wyznać, że Hitler jest jego bogiem. Odmówił, za co został niemiłosiernie skatowany. Jego męka trwała całe popołudnie. Mdlał pod razami młodych siepaczy. Sponiewierany i zmasakrowany nie do poznania, został następnie odniesiony do szpitala obozowego, skąd nazajutrz dowiedzieliśmy się, że poszedł na spalenie do pieca krematorium. Bez słowa skargi znosił swe katusze”.
Ks. Franciszek Cegiełka - rektor Misji Polskiej w Paryżu w 1947 r. w liście do ks. Antoniego Kuczery, ówczesnego prowincjała Misjonarzy Świętej Rodziny w Polsce, także zaświadczył o świętości życia Księdza Edmunda: „Żal nam bardzo ks. Kałasa, kapłana według serca Bożego. Chyba dlatego zabrał go Bóg do siebie, by nam i Zgromadzeniu dać świętego pośrednika w niebie. Mam nadzieję, że ojcowie będą się starali w swoim czasie o jego kanonizację”.
Proces beatyfikacyjny II grupy Męczenników II wojny światowej, oficjalnie zainicjowany 17 września 2003 r. w Warszawie przez bp. Jana Bernarda Szlagę z Pelplina, ma ogromne znaczenie zarówno dla Zgromadzenia Misjonarzy Świętej Rodziny, jak i całego Kościoła.
Czasy są trudne, jest kryzys autorytetów, poniżanie roli i wartości rodziny chrześcijańskiej, pomniejszanie znaczenia życia kapłańskiego i zakonnego, dlatego każdemu z nas są potrzebne jasne, przejrzyste i bliskie czasowo wzorce. Potrzebujemy w zgromadzeniach zakonnych orędowników w niebie, autentycznych przykładów całkowitego zawierzenia Bogu i oddania się na służbę Kościołowi, włącznie z gotowością oddania życia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wichura odsłoniła fragment historii! Niezwykłe odkrycie w kościele św. Władysława w Szydłowie

2026-07-07 07:16

[ TEMATY ]

Szydłów

Parafia Szydłów/FB

Po zdjęciu uszkodzonego przez wichurę krzyża z wieży kościoła otwarto kulę znajdującą się pod nim. W jej wnętrzu odnaleziono starannie ukryte dokumenty sprzed kilkudziesięciu lat.

Po zdjęciu uszkodzonego przez wichurę krzyża z wieży kościoła otwarto kulę znajdującą się pod nim. W jej wnętrzu odnaleziono starannie ukryte dokumenty sprzed kilkudziesięciu lat.

We wtorek, 1 lipca, po godzinie 19:00 nad Szydłowem przeszła gwałtowna burza z silnym wiatrem. Nawałnica uszkodziła krzyż wieńczący kościół św. Władysława, dlatego konieczna była szybka interwencja konserwatorów. To właśnie podczas prac na szczycie świątyni otworzyła się możliwość sprawdzenia, co od dziesięcioleci znajdowało się w metalowej kuli umieszczonej pod krzyżem. Ostatni raz zaglądano tam niemal pół wieku temu.

O sprawie pisaliśmy tutaj: Szydłów: Gwałtowna burza uszkodziła wieżyczkę kościoła św. Władysława.
CZYTAJ DALEJ

Watykan: coraz więcej potrzebujących korzysta z bezpłatnej opieki medycznej

2026-07-06 11:22

[ TEMATY ]

pomoc

przychodnia

Vatican Media

Ponad 140 tys. bezpłatnych świadczeń medycznych i 180 tys. wydanych opakowań leków – to bilans dziesięciu lat działalności przychodni „Matka Miłosierdzia”, działającej pod kolumnadą Placu św. Piotra. Od ubiegłego roku dzieło Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia wspiera także nowa przychodnia „Święty Marcin”, oferująca diagnostykę radiologiczną – podaje Vatican News.

W pomieszczeniach po poczcie watykańskiej, przy Placu św. Piotra każdego dnia pomoc otrzymują osoby bezdomne, ubogie i wykluczone, często pozbawione dostępu do publicznej opieki zdrowotnej. Przychodnia „Matka Miłosierdzia”, otwarta podczas Jubileuszu Miłosierdzia w 2016 roku, pozostaje jednym z najważniejszych dzieł Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia. Swoją działalność kontynuuje również podczas pontyfikatu Leona XIV.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: Ksiądz Paweł - "położnik od umierania" w hospicjum perinatalnym

2026-07-06 20:21

[ TEMATY ]

świadectwo

hospicjum

Fundacja Gajusz

Ks. Paweł na porodówce

Ks. Paweł na porodówce

Tylko jedno z „jego” dzieci żyje do dziś. Wszystkie pozostałe zmarły wkrótce po narodzinach. Ich rodzice byli pod opieką hospicjum perinatalnego. A on towarzyszył im podczas porodów. O sobie mówi, że jest dodatkiem do hospicyjnej oferty: – Mama letalnie chorego dziecka potrzebuje kogoś, kto poda jej rękę i powie „Nie jesteś sama. My cię trzymamy i nawet, jak będzie ciężko, to nie puścimy”. Tę piękną historię przeczytamy na stronie internetowej Fundacji Gajusz.

Łódzka Fundacja Gajusz pomaga nieuleczalnie chorym dzieciom oraz niemowlętom pozbawionym opieki biologicznych rodziców. Prowadzi hospicjum stacjonarne i domowe, hospicjum perinatalne (wspierające rodziny w przypadku diagnozy śmiertelnej choroby nienarodzonego dziecka) oraz interwencyjny ośrodek preadopcyjny Tuli Luli, zapewniający maluchom troskliwą opiekę do czasu adopcji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję