Reklama

Fakty i opinie

Przeciw zabijaniu

6 października 2004 r. w gdańskiej siedzibie Human Life International odbyła się konferencja prasowa, podczas której reprezentanci środowisk działających na rzecz obrony życia na Wybrzeżu: Ewa Kowalewska z Forum Kobiet Polskich, Teresa Thiel-Kubacka - prawnik, członek Klubu Inteligencji Katolickiej, dr Jerzy Umiastowski - lekarz, członek Naczelnej Rady Lekarskiej, i Antoni Szymański, socjolog, członek Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia i Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy - przedstawili zagrożenia, jakie stwarza, zgłoszony niedawno w Sejmie przez 51 posłów SLD, projekt ustawy „O świadomym rodzicielstwie”.

Niedziela Ogólnopolska 43/2004

Od lewej: Teresa Thiel-Kubacka, dr Jerzy Umiastowski, Ewa Kowalewska, Antoni Szymański

Od lewej: Teresa Thiel-Kubacka, dr Jerzy Umiastowski, Ewa Kowalewska, Antoni Szymański

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Choć zapowiedź o planowanej konferencji dotarła do wszystkich redakcji mediów na Wybrzeżu ze znacznym wyprzedzeniem, to niewielu dziennikarzy zawitało tego dnia do siedziby Human Life International. Jednakże ci, którzy przyszli, mogli dowiedzieć się, jak wielkie zagrożenie dla egzystencji społeczeństwa polskiego stanowi złożona w Sejmie przez lewicowe środowisko poselskie propozycja ustawy O świadomym rodzicielstwie.
„To samo środowisko, które dwa lata temu niszczyło świadczenia rodzinne, ograniczało urlopy macierzyńskie, zasiłki porodowe i zdrowotne, teraz proponuje wprowadzenie ustawy, w myśl której dziecko poczęte wyjęte jest spod jakiejkolwiek ochrony” - wyjaśniał na początku spotkania Antoni Szymański. Gdański socjolog podkreślił też skrajny charakter tej propozycji i dodał: „Zabrano się za projekt aktu prawnego, który pozbawia dziecko poczęte jakiejkolwiek ochrony, zezwalając, by praktycznie do porodu kobieta mogła na życzenie dokonać aborcji”.
Teresa Thiel-Kubacka zwróciła uwagę na fakt, iż w punkcie 13. i 14. proponowanej ustawy dopuszcza się podjęcie tak istotnej decyzji przez dziewczynki już w wieku 13-14 lat, bez zgody rodziców. „Tego rodzaju rozwiązanie - mówiła - burzy cały system prawa rodzinnego, które obecnie przyznaje dziecku w tym wieku ograniczoną zdolność czynności prawnych”. Wyjaśniając to, Teresa Kubacka podkreśliła, że dziecko 13-, 14-letnie, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, może dokonywać samodzielnie prostych czynności, np. zakupu książek, biletu tramwajowego itp., ale w przypadku spraw istotnych musi być zgoda opiekunów - rodziców.
„W projekcie ustawy mówi się - dodała z naciskiem - że jeśli dziecko chciałoby dokonać aborcji, nie potrzebna jest zgoda rodziców”.
Dr Jerzy Umiastowski wskazał m.in. na aspekt moralny tej sprawy. Przypomniał, że polski Kodeks etyki lekarskiej i wszystkie kodeksy na świecie mówią, że zadaniem lekarza jest leczenie chorych, zapobieganie chorobom, niesienie ulgi w cierpieniu i ochrona życia ludzkiego.
„Zabicie dziecka, jeśli kobieta i płód są zdrowe, jest absurdem, ponieważ łączy się to ze zleceniem lekarzowi wykonania czynności sprzecznej ze wskazaniami lekarskimi i ze szkodą dla matki i dziecka” - podkreślił, dodając przy tym, iż ten sam Kodeks, zatwierdzony przez Krajowy Zjazd Lekarzy, w artykule 39. mówi, że lekarz, podejmując działania lecznicze u kobiety w ciąży, równocześnie odpowiada za życie i zdrowie jej dziecka, dlatego obowiązkiem lekarza są starania o zachowanie zdrowia i życia dziecka również przed jego narodzeniem.
Jeden z dziennikarzy zapytał, czy nie ma podtekstów politycznych ze strony działaczy prawicowych, aby przeciwstawić się proponowanej ustawie. W odpowiedzi dr Umiastowski stwierdził: „Jestem przedstawicielem samorządu lekarskiego, wybrany w wielostopniowych wyborach przez wszystkich polskich lekarzy i przytoczone przeze mnie poglądy nie są ani prawicowe, ani lewicowe, tylko są to racjonalne poglądy polskich lekarzy”.
Zdaniem dr. Umiastowskiego, powoływanie się na dane szacunkowe, że obecnie rocznie w Polsce nielegalnie dokonuje się 200 tys. aborcji, jest również absurdem. „Gdyby tak było - argumentował - liczba powikłań byłaby tak duża, że nie starczyłoby miejsc w szpitalach, a tak przecież nie jest”.
Do przytoczonych przez dr. Umiastowskiego danych odniosła się także Ewa Kowalewska, podkreślając, że w 1997 r., kiedy dopuszczalne były w Polsce zabiegi usuwania ciąży, zarejestrowano ich 3,5 tys.
„Gdybyśmy tę liczbę nawet potroili - dodała - to w żaden sposób nie osiągnie ona wielkości 200 tys., a taką liczbą posługują się, jako jednym z istotnych argumentów, projektodawcy kontrowersyjnej i zbrodniczej ustawy”.
Analizując poszczególne artykuły owej propozycji ustawowej, przedstawicielka Forum Kobiet Polskich zwróciła uwagę na to, że jest ona szczególnie krzywdząca dla kobiet, gdyż to na ich barki i sumienia zrzuca się całą odpowiedzialność za płodność. „W ustawie pojawiło się stwierdzenie o prawie kobiet do aborcji, a ja chciałabym podkreślić - mówiła - że takiego prawa nie ma ani w prawodawstwie międzynarodowym, ani polskim. Aborcja nigdy nie została uznana za metodę planowania rodziny”.
Ewa Kowalewska odniosła się także do istnienia tzw. podziemia aborcyjnego.
„Podziemie jest wszędzie - powiedziała - ale to, że coś istnieje, nie uzasadnia ustawowego wprowadzenia tegoż faktu. - Mamy też korupcję - kontynuowała - ale czy to oznacza, że powinno się wprowadzić ustawę, która pozwalałaby na to?”.
Projekt ustawy O świadomym macierzyństwie, zezwalający na zabijanie nienarodzonych dzieci do ostatnich dni przed porodem, Ewa Kowalewska określiła jako radykalny, po którym - jeśli ktokolwiek chciałby jeszcze „coś poprawić” - może być już tylko ustawa o przymusowej aborcji, tak jak w Chinach. - „Niczego więcej wymyślić w tej mierze już się nie da” - powiedziała.
W podsumowaniu gdańscy działacze pro life zaapelowali do wszystkich ludzi o wrażliwym sumieniu o pisemne protesty, które w tej sprawie można kierować pod jednym z adresów Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia: ul. Forteczna 3, 61-362 Poznań, lub ul. Hoża 50/64 00-682 Warszawa, albo Human Life International Europa, ul. Jaśkowa Dolina 47, 80-242 Gdańsk Wrzeszcz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Katowice: 12 tysięcy aniołów w jednej szpitalnej kaplicy - symbole podziękowania za ratunek, wyraz modlitwy o zdrowie

2026-01-21 21:02

[ TEMATY ]

Anioł Stróż

kaplica

Agata Kowalska

Kaplica Aniołów Stróżów w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka (GCZD) w Katowicach to miejsce szczególne na mapie Polski. W 26 lat, w podziękowaniu za ratunek czy jako wyraz modlitwy o zdrowie, trafiło tam już ponad 12 tysięcy figurek aniołów. Za każdym z nich kryje się historia konkretnego dziecka. O tej wyjątkowej kaplicy opowiada portalowi niedziela.pl brat Maciej Kucz OFM - duszpasterz chorych, kapelan w GCZD.

Agata Kowalska: Kaplica Aniołów Stróżów w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach to miejsce, w którym znajdziemy aż 12 tysięcy figurek aniołów! Przyznam szczerze, wynik jest niesamowity! Skąd wzięły się wszystkie anioły i dlaczego jest ich aż tyle? Wiadomo, kto i kiedy zapoczątkował ten niezwykły proceder?
CZYTAJ DALEJ

Płock: Trwa rozbudowa Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, które licznie odwiedzają pielgrzymi

2026-02-11 12:51

[ TEMATY ]

Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Płocku

Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Płocku

Około 20 tys. pielgrzymów odwiedziło w 2025 r. Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Płocku, gdzie 22 lutego odbywać się będą obchody 95. rocznicy pierwszych objawień Jezusa Miłosiernego św. Faustynie Kowalskiej. Od 2015 r. trwa rozbudowa Sanktuarium. Do wykonania została mniej więcej jedna piąta prac.

Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Płocku zostało ustanowione przy tamtejszej kaplicy w dniu kanonizacji siostry Faustyny Kowalskiej, której 30 kwietnia 2000 r. dokonał papież św. Jan Paweł II. 5 maja 2015 r. Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia rozpoczęło rozbudowę Sanktuarium. Od tego czasu powstał tam m.in. kościół, który pomieścić może około 1,5 tys. wiernych oraz Dom Pielgrzyma - Dom Siostry Faustyny z 64. miejscami noclegowymi.
CZYTAJ DALEJ

Miłość dźwiga cierpienie

2026-02-11 21:05

Paweł Wysoki

Kto służy choremu, służy samemu Chrystusowi – powiedział bp Adam Bab.

Diecezjalne obchody 34. Światowego Dnia Chorego odbyły się w archikatedrze lubelskiej pod przewodnictwem bp. Adama Baba. Pod hasłem „Współczucie Samarytanina: miłować, niosąc cierpienie drugiego człowieka” na modlitwie zgromadzili się chorzy i ich opiekunowie, w tym osoby z niepełnosprawnościami i mieszkańcy domów pomocy społecznej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję