Reklama

Refleksja: Miłość małżeńska

„Trwała aż po niebo”

Niedziela Ogólnopolska 33/2004

Joanna Beretta Molla z Pierluigim
Zdjęcie z archiwum rodziny Molla przysłała Krystyna Zając

Joanna Beretta Molla z Pierluigim<br>Zdjęcie z archiwum rodziny Molla przysłała Krystyna Zając

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Sakrament miłości zawarliśmy 25 września 1955 r. Wiemy, że miłość, jaką sobie wyznaliśmy przed ołtarzem w obecności mojego brata - księdza Józefa, winna być całkowita, pełna, kompletna, zgodna z prawem Boga i trwała aż po niebo1. Przez miłość jednoczymy się ze współmałżonkiem, ale przez miłość jednoczymy się też z samym Bogiem. Miłość jest korzeniem wszystkich cnót moralnych, ponieważ doprowadza nas do ich osiągnięcia. Jak? Kiedy się kocha jakąś osobę, powtarza się wobec niej akty, które się jej podobają, które sprawiają jej radość. W ten sam sposób miłość popycha duszę do powtarzania czynów, które podobają się Bogu (akty umartwienia, poświęcenia, unikania zła)2.
Mój mąż jest ode mnie starszy o dziesięć lat. Jednak wiek metrykalny nie jest najważniejszy. Zresztą u Boga, który jest miłością, czas liczy się inaczej. Prawdziwa miłość to taka, która nie trwa jeden dzień, lecz zawsze, a dwoje małżonków, którzy się kochają, kiedy pójdą do raju, zorientują się, iż czas, w którym się kochali, był krótki i będą się radować na myśl, że przed nimi cała wieczność, aby mogli wzajemną miłość kontynuować3.
W naszym przypadku wspólną drogę miłości, aż po niebo, rozpoczęliśmy od podróży poślubnej. Myślę, że to dobry zwyczaj. Mogliśmy ochłonąć po przeżyciach związanych z uroczystościami, być ze sobą dwadzieścia cztery godziny na dobę i znów rozmawiać, poznając siebie jeszcze bardziej. Gdy po powrocie podjęliśmy swoje codzienne obowiązki, zrozumiałam, jak ważne jest uczestniczenie w sprawach zawodowych współmałżonka. Uczestnictwo nie oznacza nachalności, lecz nade wszystko polega na docenieniu trudu pracy drugiej osoby. Trzeba umieć ją dowartościować oraz dbać, aby współmałżonek nie zapominał o koniecznym wypoczynku. Czasami, a zwłaszcza w chwilach kryzysów zawodowych, potrzebna będzie umiejętność milczenia, czyli cichego towarzyszenia. Taki welon uspokojenia jest ważniejszy niźli zabójcze pobudzanie ambicji zawodowych.
Już od początku małżeństwa trzeba również nauczyć się uzgadniać swoje decyzje, dotyczące na przykład odwiedzin znajomych, wyjazdów na wczasy, a nawet prezentów składanych w imieniu całej rodziny. Nie jesteśmy przecież nadal panną i kawalerem, lecz małżonkami.
Jeśli miłość małżeńska rozwija się prawidłowo, na pewno nie potwierdzimy fałszywych przekonań, że wierność to nuda. Ażeby do tego nie doszło, trzeba zadbać o następujące, wręcz elementarne sprawy. Po pierwsze: gesty i słowa, którymi obdarzaliśmy się w okresie narzeczeńskim, winny nabrać jeszcze większej intensywności. Ja sama często dawałam odczuć Piotrowi, że myślę o nim z wielkim i nieustającym uczuciem, dzień i noc. I choć wiedział, że go bardzo kocham, powtarzałam mu to często. Nie trzeba się wstydzić mówić o swojej tęsknocie. Współmałżonek ma prawo do mojej czułości. Powinien wiedzieć, że jest się do niego przywiązanym. Ja nie umiałabym już bez Piotra żyć i on o tym wiedział4.
W wyrażaniu swoich uczuć nie należy chyba - takie przynajmniej było nasze zdanie - posuwać się do słów czy zdrobnień, których współmałżonek nie akceptuje. Jako kobieta nie mogę również zapominać o swoim wyglądzie. Mam na myśli sposób uczesania, ubranie, ale przede wszystkim uśmiech dla swojego męża. Dlaczegóż ktoś inny ma mnie w tym zastępować? Nadal bardzo ważne jest dawanie sobie znaków, że pamiętamy i chcemy wspólnie obchodzić choćby rocznicę ślubu.
Naturalny rozwój miłości ustrzeże nas także od czegoś w rodzaju izolacji, czyli egoizmu we dwoje. Kochajmy zatem również swoją najbliższą rodzinę. Nie zamykajmy się. Przede wszystkim pamiętajmy o rodzicach współmałżonka. Troska o nich jest przecież także wyrazem miłości do męża czy żony. Zwracając się do teściów, używajmy słów „mamo”, „tato”. Zadbajmy o dobre relacje z rodzeństwem współmałżonka. To wszystko wprowadza pokój i na pewno jeszcze bardziej wzmacnia wzajemną miłość.
Przychodzą w życiu również takie wydarzenia, które mogą miłość małżeńską wystawić na nieprzewidywalną próbę. Bywa, że czasami kobieta jakby „zapomina” o mężu po urodzeniu dziecka. Dlatego chcę bardzo uwrażliwić na ten okres. Poza tym troskę o miłość trzeba szczególnie podjąć w chwilach rozstania. W naszym przypadku chodziło o delegacje zawodowe Piotra. Owszem, czasami udawało się wyjechać razem. Z reguły jednak pozostawały listy, które zachowaliśmy z wielką pieczołowitością. Korespondencja ta nie była tylko zwykłą relacją o tym, czym się zajmowaliśmy. Przede wszystkim staraliśmy się wyrażać sobie swoje myśli i uczucia. Do tego posłużyły nam również nagrywane kasety magnetofonowe.
Na koniec jeszcze jedno. Miłość małżeńska wyraża się również przez prozaiczne obowiązki, jakie mamy każdego dnia. Kierujmy się zasadą, że lepiej służyć niż być obsługiwaną. Dlatego uważam, że zadbany dom to także wyraz miłości do współmałżonka.

Propozycja modlitewnej refleksji nad tajemnicami Różańca świętego: Wniebowzięcie i Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny na Królową nieba i ziemi

1 Por. Piotr Molla, Elio Guerriero, Joanna, kobieta mężna [dz. cyt.], s. 129.
2 Por. Piotr Molla, Elio Guerriero, Joanna, kobieta mężna [dz. cyt.], s. 130.
3 Por. Gianna Beretta Molla, Twoja wielka miłość [dz. cyt.], s. 129.
4 Por. Piotr Molla, Elio Guerriero, Twoja wielka miłość [dz. cyt.], s. 73.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. prof. Józef Naumowicz: Proces kanonizacyjny ks. Popiełuszki jest w toku

2026-06-06 16:34

[ TEMATY ]

proces kanonizacyjny

Milena Kindziuk

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

archiwum

Oczekiwanie na kanonizację jest czasem jak najbardziej właściwym na wyjaśnienie całej prawdy o okolicznościach męczeńskiej śmierci ks. Jerzego, jeśli chcemy być uczciwi wobec Pana Boga – mówi ks. prof. Józef Naumowicz, notariusz procesu kanonizacyjnego bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

Mija właśnie 16 lat od beatyfikacji ks. Jerzego. Teraz czekamy na kanonizację, kiedy ona się odbędzie?
CZYTAJ DALEJ

Młodzież już na Lednicy!

2026-06-06 17:25

[ TEMATY ]

Lednica

Lednica 2000

spotkanie młodych

Piotr Drzewiecki

Od wczesnych godzin rannych na pola lednickie przybywają młodzi z całej Polski.

Dzisiaj na Polach Lednickich trwa 30 Ogólnopolskie Spotkanie Młodych Lednica 2000. Wśród zgromadzonej młodzieży od rana panuje radosna i entuzjastyczna atmosfera. Za pielgrzymami są już pierwsze punkty wydarzenia: jutrznia, Strefa LIVE oraz Anioł Pański z rozesłaniem misjonarzy. Przez cały czas z tylu znajduje się pole spowiedzi, z którego chętnie korzystają młodzi. Jest także kaplica adoracji z Najświętszym Sakramentem i relikwiami św. Wojciecha. Z całej Polski, ale i spoza przybyło ponad 15 tysięcy młodych, który cały czas dojeżdżają jeszcze nad Lednicę.
CZYTAJ DALEJ

USA: „cudowne narodzenie” dzięki modlitwom rodziców

2026-06-07 19:56

[ TEMATY ]

modlitwa

wiara

Adobe Stock

Na początku 2025 roku Keishera i Greg Joubert z wielką radością dowiedzieli się, że spodziewają się drugiego syna. Jednak w 19. tygodniu ciąży ich szczęście zostało zachwiane przez druzgocącą diagnozę: u dziecka wykryto zespół wrodzonej niedrożności górnych dróg oddechowych (CHAOS), rzadką i zwykle śmiertelną wadę, w której gruba błona blokuje drogi oddechowe. Małżonkowie, żarliwi katolicy nie zamierzali się poddawać i ich dziecko urodziło się “za drugim razem”. Uważają, że „Bóg przemienił nasze największe cierpienie w postępy nauk medycznych.”

Nadzieję znaleźli u dr. Emanuela Vlastosa z Orlando Health Winnie Palmer Hospital for Women & Babies. Gdy standardowa operacja prenatalna nie zdołała przeciąć blokującej błony, lekarz zaproponował radykalne, pionierskie rozwiązanie. W 25. tygodniu ciąży lekarze częściowo wydobyli małego Cassiana przez cesarskie cięcie, na zewnątrz znalazły się jedynie jego głowa i ramiona. Nadal połączony z łożyskiem matki i otrzymujący dzięki niemu tlen, chłopiec przeszedł niezwykle precyzyjną tracheotomię, która utworzyła drożne drogi oddechowe. Następnie został ponownie umieszczony w łonie matki, aby dalej się rozwijać.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję