Reklama

Niedziela Częstochowska

Remont Małżeński

Małżeństwo to przygoda niełatwa, ale warta zachodu i poświęceń, szczególnie dzisiaj – w dobie życia od przypadku do przypadku, od emocji do emocji.

[ TEMATY ]

Częstochowa

Wspólnota Rodzin Emaus

Remont Małżeński

Materiały organizatora

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Doskonałą okazją do pochylenia się nad tą zarazem wspaniałą, jak i wymagającą więzią między dwojgiem ludzi jest zbliżający się Remont Małżeński.

Co to takiego?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Po części rekolekcje, po części warsztaty, czas wyjęty z codzienności, w którym małżonkowie będą mieli szansę zastanowić się nad łączącą ich relacją, zrobić bilans dobrych i złych momentów, zdecydować, co chcą pielęgnować, a co wyplenić. To czas, aby pozwolić Bogu działać w naszych małżeństwach, zarówno na poziomie rozumu (konferencje), jak i ducha (Msza św., adoracja). Jest to idealne połączenie, gdyż sam intelektualizm bez pomocy Boga może sprowadzić na manowce, zaś modlitwa bez namysłu może prowadzić tylko do dewocji.

Zawsze jest nadzieja

Reklama

Jak przyznają twórcy Remontu, organizują go od lat po to, aby małżeństwa mogły przeciwdziałać procesom, których jeszcze nie obserwują. Można porównać to do sytuacji, w której gospodarz nie czeka, aż dach zacznie przeciekać, ale widząc luźne i popękane dachówki, zakasuje rękawy i działa. Wydarzenie organizowane przez Wspólnotę Rodzin Emaus jest skierowane do wszystkich małżeństw, jednak doświadczenie pokazuje, że najbardziej korzystają z niego osoby pragnące świadomie i mocno zaangażować się w budowanie relacji ze współmałżonkiem z pomocą Boga. Bardzo gorąco zapraszamy małżeństwa w trudnościach i kryzysach – Remont jest zwłaszcza dla nich, bo kiedy nawet po ludzku nic się nie układa, to zawsze istnieje niegasnąca nadzieja nie z tego świata.

Ciągłe dojrzewanie

W tym roku wydarzenie poprowadzą Monika i Marcin Gomułkowie, małżeństwo z trójką dzieci, przedsiębiorcy i ewangelizatorzy znani z projektu „Początek Wieczności”. Nasze listopadowe spotkanie odbędzie się pod tytułem: „Radość miłości, czyli o dojrzewaniu”. Monika i Marcin będą czerpać zarówno z własnego doświadczenia, jak i z mądrości Kościoła, a zwłaszcza z papieskiej adhortacji „Amoris laetitia” (O miłości w rodzinie). Dojrzewanie zostanie potraktowane nie jako zamknięty rozdział, który każdy dorosły ma za sobą, lecz jako proces wzrastania, który trwa całe życie niezależnie od metryki. To właśnie dojrzałe chrześcijańskie małżeństwo i rodzina w swoim codziennym życiu mają być najlepszym drogowskazem dla laicyzującego się świata.

Warto się zgłosić

Nasze spotkania będą miały miejsce w dniach 26-28 listopada (piątek-niedziela) w kościele akademickim św. Ireneusza Biskupa i Męczennika przy ul. Kilińskiego 132 w Częstochowie. W piątek zaczynamy o godz. 19, w sobotę o godz. 18, a w niedzielę o 8.30 (wtedy też organizatorzy zapewniają opiekę nad dziećmi). Wstęp jest wolny, jednak aby lepiej przygotować się na liczbę uczestników oraz dzieci, które będą wymagały opieki, organizatorzy proszą o zgłaszanie udziału pod adresem: www.remont.rodzinyemaus.pl .

2021-11-18 10:50

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niebieskie podarte jeansy

Pod tym hasłem rekolekcje z cyklu Remont Małżeński poprowadzili w Duszpasterstwie Akademickim Emaus w Częstochowie Anna (zdalnie) i Michał Frąckowiczowie z łódzkiej wspólnoty Mocni w Duchu.

To małżeństwo z ponad 30-letnim stażem i dwójką dorosłych dzieci. – Jesteśmy jak dwa brzegi rzeki, nad którą Bóg przerzuca mosty – zaczął z uśmiechem Michał.
CZYTAJ DALEJ

Św. Agnieszko z Montepulciano! Czy Ty rzeczywiście jesteś taka doskonała?

Niedziela Ogólnopolska 16/2006, str. 20

wikipedia.org

Proszę o inny zestaw pytań! OK, żartowałam! Odpowiem na to pytanie, choć przyznaję, że się go nie spodziewałam. Wiesz... Gdyby tak patrzeć na mnie tylko przez pryzmat znaczenia mojego imienia, to z pewnością odpowiedziałabym twierdząco. Wszak imię to wywodzi się z greckiego przymiotnika hagné, który znaczy „czysta”, „nieskalana”, „doskonała”, „święta”.

Obiektywnie patrząc na siebie, muszę powiedzieć, że naprawdę jestem kobietą wrażliwą i odpowiedzialną. Jestem gotowa poświęcić życie ideałom. Mam w sobie spore pokłady odwagi, która daje mi poczucie pewnej niezależności w działaniu. Nie narzucam jednak swojej woli innym. Sądzę, że pomimo tego, iż całe stulecia dzielą mnie od dzisiejszych czasów, to jednak mogę być przykładem do naśladowania. Żyłam na przełomie XIII i XIV wieku we Włoszech. Pochodzę z rodziny arystokratycznej, gdzie właśnie owa doskonałość we wszystkim była stawiana na pierwszym miejscu. Zostałam oddana na wychowanie do klasztoru Sióstr Dominikanek. Miałam wtedy 9 lat. Nie było mi łatwo pogodzić się z taką decyzją moich rodziców, choć było to rzeczą normalną w tamtych czasach. Później jednak doszłam do wniosku, że było to opatrznościowe posunięcie z ich strony. Postanowiłam bowiem zostać zakonnicą. Przykro mi tylko z tego powodu, że niestety, moi rodzice tego nie pochwalali. Następnie moje życie potoczyło się bardzo szybko. Założyłam nowy dom zakonny. Inne zakonnice wybrały mnie w wieku 15 lat na swoją przełożoną. Starałam się więc być dla nich mądrą, pobożną i zarazem wyrozumiałą „szefową”. Pan Bóg błogosławił mi różnymi łaskami, poczynając od daru proroctwa, aż do tego, że byłam w stanie żywić się jedynie chlebem i wodą, sypiać na ziemi i zamiast poduszki używać kamienia. Wiele dziewcząt dzięki mnie wstąpiło do zakonu. Po mojej śmierci ikonografia zaczęła przedstawiać mnie najczęściej z lilią w prawej ręce. W lewej z reguły trzymam założony przez siebie klasztor. Wracając do postawionego mi pytania, myślę, że perfekcjonizm wyniesiony z domu i niejako pogłębiony przez zakonny tryb życia można przemienić w wielki dar dla innych. Oczywiście, jest to możliwe tylko wtedy, gdy współpracujemy w pełni z Bożą łaską i nieustannie pielęgnujemy w sobie zdrowy dystans do samego siebie. Pięknie pozdrawiam i do zobaczenia w Domu Ojca! Z wyrazami szacunku -
CZYTAJ DALEJ

W Kamerunie „mały cud” Leona XIV

2026-04-20 17:54

[ TEMATY ]

Leon XIV w Afryce

Vatican Media

Papież Leon XIV w Angoli

Papież Leon XIV w Angoli

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Kamerunu, arcybiskup Andrew Nkea Fuanya podsumowuje pielgrzymkę Ojca Świętego: o pokoju w Bamendzie, nadziei dla młodych w Duali i wezwaniu do jedności w Jaunde. „Jego wyjazd to nie koniec, ale początek pracy”, podkreśla.

„Moje serce jest pełne radości”, mówi przewodniczący kameruńskiego episkopatu, odnosząc się do zakończonej wizyty Leona XIV w tym kraju. Jak zaznacza, była ona momentem przełomowym po latach trudności, zwłaszcza w regionach anglojęzycznych, które od ośmiu lat doświadczają głębokiego kryzysu, spotęgowanego napięciami po wyborach prezydenckich z października ubiegłego roku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję