Reklama

Pro i contra

Niedziela Ogólnopolska 8/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W SLD po staremu

Reklama

Ostatnie dni przynoszą informację o kolejnych chwastach zarastających SLD-owską łączkę. M.in. Anna Marszałek w tekście pt. Dotowane kursy w SLD pisze o skandalicznych sprawach w SLD w Ostrołęce (Rzeczpospolita z 29 stycznia). Według autorki: „Prokuratura przygotowuje wniosek o uchylenie immunitetu posłowi SLD Stanisławowi Kurpiewskiemu. Kilkunastu osobom już postawiła zarzuty współdziałania z nim przy wyłudzaniu dotacji budżetowych. W proceder zamieszana jest niemal cała ostrołęcka organizacja SLD (...). Mimo że sprawa znana jest od wielu miesięcy, działacze SLD z Ostrołęki, którym prokuratura postawiła zarzuty, bez trudu przeszli weryfikację partyjną”. Dość szokujące informacje napłynęły również odnośnie do postępowania kierownictwa SLD na Podkarpaciu. Jak pisała Małgorzata Bujara w tekście Murem za Kozakiem (Gazeta Wyborcza z 2 lutego), rada wojewódzka SLD wybroniła szefa wojewódzkiego sądu partyjnego SLD Adama Kozaka, utrzymując go na dotychczasowej funkcji wbrew stanowisku krajowej komisji etyki SLD: „W marcu Urząd Skarbowy w Limanowej umorzył Kozakowi 369 tys. zł zaległego podatku. Kozak był wtedy członkiem zarządu Rafinerii «Jedlicze» i radnym sejmiku. Urząd skarbowy uznał jednak, że nie ma perspektyw na ściągnięcie długu. Krajowa komisja etyki SLD oceniła, że Kozak «naruszył kartę zasad etycznych SLD w stopniu tak poważnym, że nie powinien pełnić funkcji partyjnych».
Rada wojewódzka SLD uznała wczoraj, że jest on uczciwym podatnikiem, bo zaległości i tak niedługo by się przedawniły. Upominając się więc o umorzenie, wykazał się obywatelską postawą”. Trzeba tu skomentować - rzeczywiście „obywatelska postawa” - nachapać się 369 tys. zł!

Eksplozja nierówności społecznej

Ekonomista Ryszard Bugaj ostrzega w wywiadzie dla Faktu z 27 stycznia: Zapomnieliśmy, na czym polega równość. Dlatego mamy biedę. Według Bugaja: „(...) w Polsce nierówności są już większe niż przeciętnie w Europie Zachodniej (...). Menedżerowie wielkich firm zarabiają w Polsce tyle co w Zachodniej Europie, ale robotnicy, urzędnicy czy nauczyciele 3-4 razy mniej. Polskie nierówności są bardziej dolegliwe niż w zamożnych krajach, bo kilkakrotnie niższy jest u nas przeciętny poziom dobrobytu (...). Polska jest jednym z kilku zaledwie krajów, w których nie stosuje się podatkowych ulg rodzinnych. «W zamian» wprowadzony został właśnie podatek liniowy «dla przedsiębiorców». Ta zmiana przyniesie ogromny ubytek dochodów budżetu, ale nie skorzysta na niej rzeczywiście drobny biznes. Skorzysta natomiast wielka grupa biznesowych rekinów i niektórzy ludzie mający bardzo wysokie dochody (...). Zgoda na istnienie nierówności połączyła dawne i nowe elity”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zwierzenia Romana Kluski

Reklama

Duży Format (dodatek do Gazety Wyborczej z 2 lutego) przynosi obszerny wywiad Michała Matysa z Romanem Kluską pt. Kluska - as na urzędników. Bezprawnie prześladowany biznesmen zwierza się na temat całej lawiny listów i telefonów, jakie otrzymał w związku ze swoją sprawą: „Zrozumiałem, że takich spraw jak moja mogą być w Polsce chyba setki tysięcy (...). Myślę, że przede wszystkim chodziło o wyłudzenie pieniędzy (...). Być może chciano też napiętnować to, co robię - chodzi o działalność charytatywną: pomoc najbiedniejszym oraz wsparcie budowy sanktuarium w krakowskich Łagiewnikach. Dla przykładu, aby inni nie szli w moje ślady. W przypadkowej rozmowie usłyszałem: «dawałeś na Łagiewniki, to masz»”. Kluska stwierdził, że ma żal do wiceministra finansów, nadzorującego urzędy skarbowe, oraz ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Grzegorza Kurczuka. Żal o to: „Czemu nie reagowali, gdy wykazywałem im jednoznacznie w dokumentach, że sprawa jest niegodziwa?”.

Spory między PiS a Platformą

Zaostrza się spór między PiS a Platformą Obywatelską głównie na tle wysuniętych przez PiS żądań rozliczenia z „układem warszawskim”, czyli lokalnymi elitami SLD i PO, które rządziły stolicą do końca 2002 r. Władze PiS powołują się przy tym na raport NIK dotyczący różnych przepłaconych inwestycji warszawskich. W tekście Ale POPiS, drukowanym w Gazecie Wyborczej z 31 stycznia - 1 lutego i sygnowanym literami FUS, WZ, pisze się o wysuwanym przez PiS żądaniu odejścia byłego prezydenta Warszawy, a dziś szefa rady miasta Wojciecha Kozaka (PO). Jak piszą w Gazecie Wyborczej, PiS sugeruje, że zarówno Kozak, jak i inny były prezydent Warszawy Paweł Piskorski (PO) są sztandarowymi postaciami tzw. układu warszawskiego robiącego - ich zdaniem - lewe interesy na styku biznesu i polityki. Układu, któremu miał wydać wojnę Jan Rokita - ale okazał się za słaby.
Krzysztof Gottesman z Rzeczpospolitej, komentując w jej numerze z 30 stycznia warszawski konflikt PiS i PO w tekście pt. Stare grzechy i potrzeba wyjaśnienia, pisał: „Rozmaite grzechy PO z przeszłości stają się coraz bardziej ewidentne. Część z nich potwierdził nawet sąd partyjny PO, innymi zajmują się prokuratura i NIK. Niektórzy politycy Platformy w prywatnych rozmowach są za całkowitym wyjaśnieniem zarzutów i ukaraniem winnych. Zdają sobie jednak sprawę, że obecny układ sił w partii na to nie pozwala”.

Polska adwokatem Izraela?

Polskę po wielokroć oskarżano w ostatnim dziesięcioleciu o rzekome skrajne nasilenie antysemityzmu. Bywali i tacy (np. Dawid Warszawski - Gebert), którzy polecali nam, byśmy się uczyli od Francji, jak walczyć z antysemityzmem. I nagle te wszystkie opowiastki, którymi tak hojnie nas darzono, muszą zostać wyrzucone do lamusa. Europa Zachodnia, którą stawiano nam za wzór przezwyciężenia antysemityzmu, nagle staje pod pręgierzem szczególnie dużej antyżydowskości. Już w początkach 2003 r. raport Europejskiego Centrum Monitorowania Rasizmu i Ksenofobii nt. „manifestowania przejawów antysemityzmu w Unii Europejskiej” za pierwszy semestr 2002 r. stwierdzał, że we Francji, Belgii, Holandii i Wielkiej Brytanii zaznaczyły się „poważne antysemickie incydenty”, podobnie jak liczne ataki personalne i wyzwiska przeciwko Żydom oraz wandalizm w odniesieniu do żydowskich instytucji (synagogi i sklepy). Także w Portugalii i Finlandii doszło do napaści na synagogę. Raport stwierdzał, że hiszpańscy uczestnicy sondażu przejawili „najbardziej antysemickie poglądy”, gdyż aż 72% spośród nich zaakceptowało stwierdzenie, że „Żydzi są bardziej lojalni wobec Izraela niż wobec Hiszpanii”. Prawdziwym szokiem dla bardzo wielu Żydów okazało się to, że w 2003 r. w sondażach zachodnioeuropejskich (sondaż Eurobarometru) największa liczba osób (59 proc.) właśnie Izrael uznała za najbardziej agresywny kraj, największe zagrożenie dla pokoju światowego przed Iranem i Koreą Północną (!). Dodajmy to, co pisał Piotr Zychowicz w tekście: Nowe oblicze antysemityzmu (Rzeczpospolita z 28 stycznia). Według Zychowicza: „46 procent zachodnich Europejczyków (a więc prawie połowa - J. R. N.) uznało, że mieszkający wśród nich Żydzi są im mentalnie obcy i prowadzą odmienny tryb życia”.
Na tle pogarszającego się stosunku mieszkańców Europy Zachodniej do Izraela w kraju tym uznano za tym ważniejszy atut proizraelską politykę Polski. Już 14 stycznia Dominika Pszczółkowska pisała na łamach Gazety Wyborczej w artykule pt. Polska adwokatem Izraela?, iż: „Izraelscy dyplomaci mają nadzieję, że po rozszerzeniu Unia Europejska pod wpływem Polski stanie się mniej antyizraelska (...). - Polska jako jedyna z dużych krajów europejskich powstrzymuje się od krytykowania Izraela - tłumaczy żydowski prawnik Michael Traison, który prowadzi interesy w Polsce”. W przedrukowanym w Forum z 28 stycznia tekście izraelskiego dziennika Jerusalem Post czytamy, że: „Izrael z chwilą wejścia Polski do UE zyska nowego przyjaciela i orędownika we wspólnocie”. Z kolei w wypowiedzi nowego ambasadora Izraela w Polsce Ludwiga Pelega pt. Izrael liczy na Polskę (Rzeczpospolita z 29 stycznia) czytamy m.in.: „Wasz kraj postrzegany jest w Izraelu bardzo pozytywnie. Odczuła to niedawno minister Danuta Hübner, wierzę też, że odczuje to prezydent Aleksander Kwaśniewski, gdy będzie odbierał doktorat honorowy na izraelskim uniwersytecie”.

Wewnętrzne podgryzania w SLD

Związana z L. Millerem Trybuna coraz bardziej podszczypuje wyraźnie skłóconego z postkomunistycznym premierem postkomunistycznego prezydenta A. Kwaśniewskiego. Oto jaskrawy przykład z ostatnich dni. Krzysztof Pilawski w tekście King Size (Trybuna z 2 lutego) pisze m.in.: „Niestety, zamknięty od przeszło ośmiu lat w pałacu prezydent nazbyt uwierzył w swą nieprzemijającą wielkość i medialne wpływy”. Ta zbytnia wiara Kwaśniewskiego w medialne wpływy odnosiła się - zdaniem Pilawskiego - również do sprawy tak długo i gorliwie nagłaśnianego wizerunku Jolanty Kwaśniewskiej. A to się teraz - według autora Trybuny - kończy. Jak pisze Pilawski: „Po przejęciu przez członka Platformy Obywatelskiej gmachu przy Woronicza, Jolanta Kwaśniewska nie będzie mogła liczyć na dotychczasowe traktowanie w publicznej telewizji (...). Jako rywalka kandydata PO na prezydenta Pierwsza Dama nie miałaby łatwego życia. Zamiast laurek, w mediach pojawiałyby się coraz częściej materiały burzące mozolnie zbudowany latami przez specjalistów obraz (...). Chwieje się też cokół Jolanty - autorytet Aleksandra. Spadek popularności i zaufania jest efektem wielu nieprzemyślanych kroków, w tym podsycania iskier na lewicy. Także prezydent przyczynił się do osłabienia SLD. (Podkr. J. R. N.). Słabszy Sojusz to także słabsza ewentualna podpora dla Pierwszej Damy (...). Prezydentem nie będzie otoczona dworem pani sprawiająca wrażenie, że niewiele wie, co się dzieje za murami strzeżonej rezydencji”.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zwycięzcy dostają go tylko na chwilę. Puchar Świata - najcenniejsze piłkarskie trofeum

2026-07-19 11:33

[ TEMATY ]

mundial 2026

commons.wikimedia.org

Niemiec Mesut Özil trzyma trofeum Mistrzostw Świata FIFA zaprojektowany przez Gazzanigę

Niemiec Mesut Özil trzyma trofeum Mistrzostw Świata FIFA zaprojektowany przez Gazzanigę

W niedzielę finałem Argentyna - Hiszpania zakończą się w Ameryce Północnej zmagania o najcenniejsze piłkarskie trofeum - Puchar Świata. Nagrodą dla najlepszej drużyny globu jest okazały puchar - mierzący 36 cm, wykonany z 18-karatowego złota i ważący nieco ponad sześć kilogramów.

Obecny puchar jest drugim w historii. Poprzednie trofeum - Puchar Julesa Rimeta - było dwa razy kradzione. Po raz pierwszy po zdobyciu przez Anglię mistrzostwa świata w 1966 roku zginęło z wystawy w tym kraju, a później zostało znalezione - jak podaje FIFA - przez psa o imieniu Pickles pod żywopłotem w południowym Londynie. Ponownie zostało skradzione z siedziby Brazylijskiej Konfederacji Piłkarskiej w 1983 roku po tym, jak Brazylia po zdobyciu go po raz trzeci w 1970 roku przejęła je na własność. Nigdy nie zostało odzyskane i powszechnie uważa się, że zostało przetopione.
CZYTAJ DALEJ

Siostra zakonna podbija internet. Od 44 lat kibicuje Lechowi Poznań

2026-07-19 23:06

[ TEMATY ]

Poznań

Lech Poznań

fot. FB/Elżbietańskie Centrum Pomocy Ubogim - Poznań

Siostra Józefa wspiera Lecha Poznań

Siostra Józefa wspiera Lecha Poznań

Siostra elżbietanka Józefa Krupa wspierała Kolejorza przed meczem o Superpuchar Polski.

Kolejorz wygra, życzymy wygranej! – słychać na nagraniu, które opublikowano na facebookowym profilu Elżbietańskiego Centrum Pomocy Ubogim.
CZYTAJ DALEJ

Łyżwiarka z Korei Południowej: Nawróciłam się dzięki świadectwu katolików

2026-07-20 10:45

[ TEMATY ]

świadectwo

nawrócenie

pexels.com

„Zostałam ochrzczona razem z moją mamą. Wybrałam dla siebie imię Stella. Stella Maris. Na cześć Matki Bożej. Było to 24 maja 2008 r. i nie miałam jeszcze 18 lat. Do tamtej chwili nie wiedziałam nic o Jezusie, wierze ani Kościele katolickim. Nawróciłam się dzięki świadectwu – jeszcze bardziej niż dzięki słowom – katolików, których spotkałam” – mówi Yuna Kim, południowokoreańska łyżwiarka figurowa, jedna z najwybitniejszych zawodniczek w historii tej dyscypliny.

Yuna Kim urodziła się w 1990 r. w Korei Południowej. Jest niezwykle popularna w swoim kraju i poza jego granicami, również po zakończeniu znakomitej kariery sportowej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję