Reklama

Porządkowanie pojęć

W rocznicę okrągłego stołu

Niedziela Ogólnopolska 8/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Różnie się dziś mówi o okrągłym stole. Minęła właśnie 15. rocznica tego wydarzenia. Niewątpliwie, im więcej czasu upływa od tego polityczno-psychologiczno-medialnego przedsięwzięcia, tym bardziej wszyscy w Polsce są zgodni, że zarówno reżyseria, jak i przyszłe korzyści należały do jednej, nie zaś do dwóch zasiadających przy stole stron. Oczywiście, jeżeli stronami nazwiemy komunistów i przedstawicieli społeczeństwa. Jakże blado brzmią dziś w ustach byłych szefów opozycji tzw. solidarnościowej zapewnienia, że sukcesem było już samo „spotkanie”, „dialog” czy też fakt, że strona partyjna przyjąć rzekomo musiała „nasze warunki”. Rzeczywistość, która nastąpiła później, udowadnia coś wręcz przeciwnego. Do pełnego zrozumienia mechanizmów, jakie wówczas doszły do głosu, z pewnością przyczynią się prace niezależnych historyków. Odsłaniają oni - jak dr Mirosław Piotrowski, kierownik Katedry Historii Najnowszej KUL - w sposób pełniejszy zamysł, jaki doprowadził do okrągłego stołu, a którego źródła nie tkwiły wyłącznie w Polsce. Polegał on - w największym skrócie - na przekazaniu części kompetencji władzy państwowej w ręce ludzi „pewnych”, gwarantujących, że transformacja ustrojowa będzie procesem kontrolowanym, a jej beneficjentami będą w pierwszym rzędzie komuniści. Ale jest też do przemyślenia inny, mniej polityczny klucz do odczytania okrągłego stołu. Tym kluczem jest wódka.
W czasie przygotowań do głównej odsłony spotkania, które miały miejsce w Magdalence, gdzie uzgadniano zasadnicze kwestie, doszło „do arcyciekawego procesu zauroczenia obu stron” (wspomina M. Piotrowski w Naszym Dzienniku). Jakim sposobem? Czy „nasi przedstawiciele” (notabene, byli wśród nich także dawniejsi funkcjonariusze PZPR) odkryli nagle błyskotliwą inteligencję i cięty dowcip swoich partnerów, a towarzysze min. Kiszczaka poznali się na towarzyskim wyrobieniu opozycjonistów? Prawda jest bardziej trywialna: na własne oczy, dzięki kilku kadrom, które zaprezentowano w prasie, widzieliśmy wspólny toast spełniony wódką. O czym tu pertraktować przy wódce? Wódka oznacza, że nie ma już żadnego dystansu. Wódka jest pieczątką wspólnoty interesów. Ten stary komunistyczny zwyczaj, rodem z Rosji Sowieckiej, zaowocował pęknięciem ostatnich barier. Różni obserwatorzy okrągłego stołu z niesmakiem i zaniepokojeniem mówili o poprzedzającej okrągły stół i odbywającej się równolegle z nim serii zbratań między stronami, w rytm proponowanych przez komunistów bruderszaftów. Znamienne, że nikt z tych byłych opozycjonistów nie zaprotestował, gdy krótko po okrągłym stole rozpoczęła się wojna z Kościołem w mediach firmowanych przez „naszą” stronę.
Różnie się mówi o udziale ludzi Kościoła w rozmowach w Magdalence - o tym, że niejako firmowali oni rozegrane propagandowo po mistrzowsku „historyczne porozumienie”. Jednak żaden z fotoreporterów nie dostarczył sensacyjnych zdjęć któregoś z hierarchów z kieliszkiem w dłoni. Dlatego osobiście nie ufam żadnemu z byłych ekspertów „S”, którzy skwapliwie przechodzili na „ty” ze swoimi dawnymi przeciwnikami. Ufam ludziom Kościoła, którzy nigdy nie splamili się towarzyską komitywą przy rosyjskiej wódce z tymi, z którymi zmuszeni byli zasiadać przy jednym stole jako obserwatorzy i mediatorzy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna o pokój za wstawiennictwem Matki Bożej Fatimskiej

[ TEMATY ]

nowenna

Matka Boża Fatimska

Karol Porwich/Niedziela

Nowenna do odmawiania między 4 a 12 maja lub w dowolnym terminie.

CZYTAJ DALEJ

Ojciec duchowny z WSD: kandydatom do kapłaństwa brakuje dziś jedności, którą mogliby w nas, starszych, zobaczyć

2026-05-07 14:00

[ TEMATY ]

kapłaństwo

Karol Porwich/Niedziela

Różnorodność, delikatność, potrzeba tożsamości, doświadczenie bogactwa Kościoła a jednocześnie pewna chwiejność i brak autonomii w spotkaniu ze światem. O tym, co dziś charakteryzuje kandydatów do kapłaństwa mówi ks. dr Michał Pabiańczyk, ojciec duchowny w Wyższym Międzydiecezjalnym Seminarium Duchownym w Częstochowie. Zauważa, że przyszłym księżom brakuje jedności, głębokiej wiary i przykładu życia, które mogliby zobaczyć w Kościele wokół nich. Podkreśla, że dla wspierania powołań kluczowa jest modlitwa, wspólnota i mówienie raczej o pięknie Boga niż o otaczającym nas złu.

Maria Czerska (KAI): Jacy są dziś kandydaci do kapłaństwa? Czy inni niż alumni sprzed lat?
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV, orędownik Europy i jej chrześcijańskiej tożsamości

2026-05-07 19:17

[ TEMATY ]

Europa

Papież Leon XIV

chrześcijańksa tożsamość

@Vatican Media

Parlamentarzyści Unii Europejskiej u Papieża

Parlamentarzyści Unii Europejskiej u Papieża

Od początku pontyfikatu Leon XIV konsekwentnie ponawia pytanie o chrześcijańskie korzenie Europy, kontynuując tym samym linię Jana Pawła II i Benedykta XVI. Temat ten wywołał szerokie debaty na początku lat 2000, kiedy Jan Paweł II bezskutecznie próbował doprowadzić do wpisania wyraźnego odniesienia do tego dziedzictwa do preambuły Konstytucji Europejskiej. Sprzeciw wyraziła wówczas Francji, motywując to świeckim charakterem państwa, co doprowadziło do kryzysu w relacjach z Watykanem.

W minionym ćwierćwieczu, ów kryzys chrześcijańskich punktów odniesienia w Europie jeszcze się pogłębił. Leon XIV otwarcie skrytykował to zjawisko w przesłaniu z 23 stycznia 2026 r., skierowanym do uczestników Europejskiej Konferencji w Luksemburgu, zorganizowanej przez Fundację Centesimus Annus Pro Pontifice. Papież wyraził w nim ubolewanie nad rosnącą niechęcią do dyskusji o wartościach uniwersalnych wynikających z tradycji religijnych oraz przestrzegł przed relatywizmem, stwierdzając, że „żadna wspólnota (…) nie może żyć w pokoju i rozwijać się bez wspólnych prawd”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję