Reklama

Finał VIII edycji konkursu o osobie i dziedzictwie Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Nagroda „Niedzieli”

Zakończyła się VIII edycja konkursu wiedzy o osobie i dziedzictwie Stefana Kardynała Wyszyńskiego „Miłość na co dzień”, zorganizowanego przez Akademickie Stowarzyszenie Katolickie „Soli Deo” oraz Instytut Prymasowski Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Przyznano trzy równorzędne pierwsze nagrody i wyróżnienia. Nagrodę Tygodnika Katolickiego „Niedziela” otrzymała Marlena Bielak, uczennica III klasy Gimnazjum im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Aleksandrowie (woj. lubelskie).

Niedziela Ogólnopolska 40/2003

Marlena Bielak - laureatka nagrody Tygodnika Katolickiego „Niedziela”

Marlena Bielak - laureatka nagrody Tygodnika Katolickiego „Niedziela”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W tegorocznej edycji konkursu wzięło udział 205 szkół z terenu całej Polski. Każdy uczeń wykonywał pracę pisemną, plastyczną bądź multimedialną na jeden z wybranych tematów dotyczących aktualności dziedzictwa Prymasa Wyszyńskiego. Miał też odszukać w swojej społeczności lokalnej pamiątki po Słudze Bożym. Szkoła mogła wytypować maksymalnie trzy osoby. Do etapu centralnego zakwalifikowano 405 uczniów, w finale uczestniczyło ich 75. Uczniowie byli bardzo dobrze przygotowani. „Przed przystąpieniem do konkursu młodzież zapoznawała się z nauczaniem Księdza Prymasa, zastanawiała, w jaki sposób przełożyć je na własne życie i jak realizować jego wezwanie do miłości na co dzień - powiedziała 20 września w Warszawie podczas uroczystości wręczania nagród Anna Sułkowska, koordynator konkursu z ramienia Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego. - Wypowiedzi młodzieży były głęboko przemyślane. Dziedzictwo Prymasa Tysiąclecia żyje w sercach młodych ludzi, i to jest największa radość organizatorów tego konkursu” - stwierdziła.
Trzy równorzędne pierwsze nagrody otrzymały: Agnieszka Wróblewska z Liceum w Łochowie (nagroda Prymasa Polski), Marlena Bielak z Gimnazjum im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Aleksandrowie (nagroda Tygodnika Katolickiego Niedziela) oraz Renata Ponikowska z Liceum w Adamowie (pielgrzymka do Medjugorie, ufundowana przez Biuro Pielgrzymkowo-Turystyczne „Ludwik”). Ponadto wyróżnieni zostali: Joanna Kontowicz z Piotrkowa Kujawskiego, Natalia Mileszyk z Wesołej, Małgorzata Pawłowska z Aleksandrowa, Katarzyna Borzym z Drohiczyna, Joanna Wiśniewska z Lublina, Gabriela Nastałek z Żarowa, Jagoda Bochniarz z Mełgwi, Agnieszka Jurek z Łańcuta i Katarzyna Oszuścik z Brodnicy.
Nagrody i wyróżnienia wręczali:
Grażyna Płoszańska z Ministerstwa Edukacji Narodowej, ks. prof. Andrzej Dziuba (w imieniu kard. Józefa Glempa) oraz red. Wojciech Świątkiewicz (w imieniu ks. inf. Ireneusza Skubisia, redaktora naczelnego Niedzieli). W imieniu uczestników i opiekunów organizatorom konkursu podziękował ks. Jan Babik z diecezji siedleckiej.
Laureatka nagrody Niedzieli Marlena Bielak zainteresowała się bliżej osobą Prymasa Wyszyńskiego trzy lata temu. Do wzięcia udziału w konkursie zachęciła ją Justyna Bździuch, bibliotekarka w jej szkole, która o konkursie dowiedziała się właśnie z naszego tygodnika. „Dużo zrozumiałam z nauk wielkiego Prymasa. Najbardziej ubogaciła mnie książka Na szlaku tysiąclecia. Dzięki niej wiem, jak postępować w przyszłości. To jest bardzo pouczająca lektura i wszystkim, zwłaszcza mającym problemy w życiu, ją polecam” - powiedziała nam Marlena. Z Marleną, a także z dwoma innymi uczennicami Gimnazjum w Aleksandrowie, w tym z wyróżnioną w konkursie Małgorzatą Pawłowską, przyjechała Elżbieta Swacha - nauczycielka. Z dumą powiedziała, że ma zdjęcia z wizytacji biskupiej, której w 1947 r. dokonał w Aleksandrowie ówczesny biskup lubelski Stefan Wyszyński.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Franciszek Salezy

[ TEMATY ]

media

dziennikarze

św. Stanisław

Edycja Świętego Pawła

Drodzy bracia i siostry, „Dieu est le Dieu du coeur humain » [Bóg jest Bogiem serca ludzkiego] (Traktat o miłości Bożej, 1, XV): w tych pozornie prostych słowach znajdujemy pieczęć duchowości wielkiego nauczyciela, o którym chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć - św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła. Urodzony w 1567 r. w nadgranicznym regionie francuskim był synem Pana z Boisy - starożytnego i szlacheckiego rodu z Sabaudii. Żyjąc na przełomie dwóch wieków - szesnastego i siedemnastego - zgromadził w sobie to, co najlepsze z nauczania i zdobyczy kulturalnych stulecia, które się skończyło, godząc spuściznę humanizmu z właściwym nurtom mistycznym bodźcem ku absolutowi. Otrzymał bardzo dobrą formację; w Paryżu odbył studia wyższe, zgłębiając także teologię, a na Uniwersytecie w Padwie studiował nauki prawne, na życzenie ojca, zakończone świetnym dyplomem „in utroque iure” - z prawa kanonicznego i prawa cywilnego. W swej pogodnej młodości, skupiając się na myśli św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu, doświadczył głębokiego kryzysu, który doprowadził go do postawienia pytań o własne zbawienie wieczne i o przeznaczenie Boże względem siebie, przeżywając jako prawdziwy dramat duchowy podstawowe problemy teologiczne swoich czasów. Modlił się gorąco, ale wątpliwości wstrząsały nim tak mocno, że przez kilka tygodni prawie zupełnie nie mógł jeść ani spać. W szczytowym okresie tych doświadczeń udał się do kościoła dominikanów w Paryżu, otworzył swe serce i tak się modlił: „Cokolwiek się wydarzy, Panie, to Ty trzymasz wszystko w swych rękach, a Twoimi drogami są sprawiedliwość i prawda; cokolwiek postanowiłeś wobec mnie...; Ty, który zawsze jesteś sprawiedliwym sędzią i Ojcem miłosiernym, będę Cię kochał, Panie [...], będę Cię tutaj kochał, mój Boże i będę zawsze pokładał nadzieję w Twoim miłosierdziu i zawsze będę powtarzał Twoją chwałę... Panie Jezu, będziesz zawsze moją nadzieją i moim zbawieniem na ziemi żyjących” (I Proc. Canon., t. I, art. 4). Dwudziestoletni Franciszek znalazł spokój w radykalnej i wyzwalającej rzeczywistości miłości Bożej: kochać Go, nie chcąc nic w zamian i ufać w miłość Bożą; nie chcieć nic ponad to, co uczni Bóg ze mną: kocham Go po prostu, niezależnie od tego, ile mi to da czy nie da. Tak oto znalazł spokój a zagadnienie przeznaczenia [predestynacji] - wokół którego dyskutowano w owym czasie - zostało rozwiązane, gdyż nie szukał już tego, co mógł mieć od Boga; kochał Go po prostu, zdawał się na Jego dobroć. Będzie to tajemnicą jego życia, która pojawi się w jego głównym dziele: Traktacie o Bożej miłości.
CZYTAJ DALEJ

Uczeń Jezusa spotyka czasem niezgodę najbliższych

2026-01-14 20:57

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

wikipedia.org

Opowiadanie stoi na progu nowej epoki. Dawid wraca do Siklag, a z pola bitwy przychodzi posłaniec z rozdartą szatą i ziemią na głowie. Tak Biblia opisuje człowieka dotkniętego śmiercią. Przynosi znaki władzy: koronę i naramiennik Saula. Znaki królewskie zmieniają właściciela, a Dawid nie traktuje ich jak łupu. Rozdziera szaty, płacze i pości aż do wieczora. Żałoba obejmuje Saula, Jonatana i poległych Izraela. Potem rozbrzmiewa pieśń żałobna (qînâ). Otwiera ją wołanie o „ozdobie Izraela” zabitej na wyżynach. Hebrańskie (haṣṣəḇî) niesie sens splendoru, czegoś drogiego i kruchego. Refren „Jakże polegli mocarze” oddaje hebrajskie (’êk nāpelû gibbōrîm) i spina pamięć całego narodu. Dawid nie pozwala, aby wieść stała się pieśnią triumfu w miastach Filistynów. W pochwałach dla Saula i Jonatana nie ma pochlebstwa. Jest uznanie prawdy: byli złączeni w życiu i w śmierci, szybsi niż orły i mocniejsi niż lwy. Słowo „mocarze” (gibbōrîm) obejmuje tu odwagę i odpowiedzialność za lud. Dawid pamięta także dobro, które Izrael otrzymał za Saula, szczególnie bezpieczeństwo i dostatek. W końcu głos staje się osobisty. Dawid opłakuje Jonatana jak brata i mówi o miłości „przedziwnej”. Ta przyjaźń wyrasta z przymierza i wierności. Tekst ukazuje królewskość Dawida zanim otrzyma tron. Objawia się w panowaniu nad odwetem i w czci dla pomazańca Pana, także podczas jego prześladowania. Dawid nie buduje swojej przyszłości na upokorzeniu poprzednika. Wypowiedziany żal oczyszcza przestrzeń władzy i uczy, że królowanie zaczyna się od słuchania Boga, a nie od gromadzenia łupów.
CZYTAJ DALEJ

Schronisko dla zwierząt w Sobolewie zostało zamknięte

2026-01-24 15:22

[ TEMATY ]

schronisko

PAP/Paweł Supernak

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało w sobotę, że decyzja o zamknięciu schroniska dla zwierząt w Sobolewie (woj. mazowieckie) jest wynikiem niezastosowania się właściciela obiektu do wcześniejszych decyzji wzywających do usunięcia uchybień w prowadzeniu schroniska.

Resort przekazał na portalu X, że w sobotę Powiatowy Lekarz Weterynarii w Garwolinie doręczył właścicielowi schroniska w Sobolewie decyzję o natychmiastowym zamknięciu obiektu oraz zakazie prowadzenia schronisk dla zwierząt.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję