Ustawy, poprawki, stawki, prywatyzowanie, lobbowanie, korumpowanie; komisje, zespoły, eksperci, rady; wątpliwości, zapewnienia, podejrzenia, wyjaśnienia... Przed obliczem specjalnej komisji przesuwa się
poczet sprawiedliwych i zatroskanych świadków afery o kryptonimie "Przychodzi Rywin do
Michnika...". Może z wyjątkiem jednego, który jowialnie udowadnia, iż nie sięga po tytuł sprawiedliwego. Ale zatroskanego, owszem. Stabilnością pozycji swoich towarzyszy. - Których? Zapewne nie tych,
którzy czynią lansady przed klerem i Watykanem, utrudniając lub opóźniając realizację objawień "swoich prawd". Snutych w zmarksizmowanych mózgach "pijanymi nocami". Dużą efektywność w tym zakresie gwarantują
media obrazkowe. Szczególnie - film i telewizja. Najlepiej prywatna. Ponieważ epatuje niezwykłą bezstronnością w prezentacji owych "prawd"...
Mit niezależności i absolutnej rzetelności nośników prywatnych weryfikuje codzienność. Zatem problem własności - jakkolwiek istotny - wydaje się wtórny. Cenę za błędy w komunikacji społecznej płacimy
- bezpośrednio lub pośrednio - wszyscy, a tylko nieliczni mogą liczyć na zysk. I to chwilowy - point de reveries... Nad "rozsiewem" informacji i jej jakością (wszystko jest informacją), aby nie była toksyczna
dla jednostki, rodziny, społeczeństwa, państwa, ktoś musi czuwać - tak jak czuwa z urzędu nad przestrzeganiem innych zapisów prawa. W zdrowym państwie. Strażnicy, o możliwie najwyższym wskaźniku moralności,
dojrzałości społecznej, uczciwości. I lojalności wobec swego mocodawcy - narodu. Polskiego. Dla jego dobra. Dla jego przyszłości. Z pamięcią o przeszłości. Niepodatni na nowinkarskie bzdury, patologiczne
odchylenia; dewiacje jako wyznaczniki i normy postępu. Działający w systemie, bez zwłoki i skutecznie przywołującym do porządku tych, którzy w pogoni za zyskiem, lub innymi celami, próbują niszczyć kulturę,
zagrażają cywilizacji, bytowi obywateli, zagrażają państwu.
Kto to zapewni i kiedy? Czas nagli.
Październik to miesiąc bogaty w postacie wielkich świętych, a także czas szczególnej modlitwy różańcowej. O powszechnym powołaniu do świętości, sile chrześcijańskiej rodziny i działaniu Ducha Świętego w naszej codzienności z metropolitą częstochowskim, abp. Wacławem Depo, na antenie Radia Fiat rozmawiała Aleksandra Mieczyńska.
Rozpoczynający się miesiąc kieruje nasz wzrok na tak wielkie postaci Kościoła, jak św. Teresa, św. Faustyna, św. Franciszek czy św. Łukasz. Wskazując na ten niezwykły czas, abp Wacław Depo przypomniał, że choć zbawienie jest jedno w Chrystusie, to święci pełnią w Kościele niezastąpioną rolę, ucząc nas, że łaska Boga potrafi przemienić każdego człowieka.
Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.
I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
Do Prokuratury Okręgowej w Przemyślu wpłynęła nowa opinia biegłych psychiatrów dotycząca stanu zdrowia Ihora M., podejrzanego o atak w klasztorze w Jarosławiu. Z dokumentu wynika, że stan psychiczny mężczyzny nadal uniemożliwia przeprowadzenie z nim czynności procesowych.
– Te objawy manifestują się pod postacią dezorganizacji myślenia i urojeniowej interpretacji wydarzeń. Podejrzany manifestuje również bezkrytyczne przekonanie o prawdziwości swoich doznań psychotycznych – przekazała rzeczniczka.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.