Reklama

"Wypłyń na głębię"

Niedziela Ogólnopolska 43/2002

Wierni nawiedzają rzymską bazylikę św. Eugeniusza, gdzie znajdują się relikwie św. Josemaríi.
Fot. PAP/EPA/Filippo Monteforte

Wierni nawiedzają rzymską bazylikę św. Eugeniusza, gdzie znajdują się relikwie św. Josemaríi.<BR>Fot. PAP/EPA/Filippo Monteforte

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kierunek: Rzym

W pierwszych dniach października br. Rzym stał się celem podróży kilkuset tysięcy osób z całego świata. W ciągu kilku dni na lotniskach Ciampino i Fiumicino wylądowało w sumie 970 samolotów czarterowych. Do Wiecznego Miasta dotarło ok. 2100 autokarów, 10 pociągów specjalnych i... 8 statków, które zacumowały w pobliskim Civitavecchia. Część portowego nabrzeża nazwano imieniem św. Josemaríi Escrivy, którego kanonizacja ściągnęła do Italii tak liczną rzeszę pielgrzymów.
Najliczniejsi (oprócz Włochów) byli w Rzymie, oczywiście, rodacy Świętego (80 tys. Hiszpanów), za nimi wymieniano Francuzów, Amerykanów, Meksykanów, Niemców, a także Polaków. Ok. 2 tys. rodaków znalazło się w niedzielę 6 października na
Placu św. Piotra, aby wysłuchać uroczystych słów Papieża: "Ogłaszamy (...) świętym bł. Josemaríę Escrivę de Balaguera i wpisujemy go w poczet świętych (...)". Przy papieskim ołtarzu byli polscy hierarchowie: m.in. kard. Franciszek Macharski z Krakowa, arcybiskupi - Tadeusz Gocłowski z Gdańska, Zygmunt Kamiński ze Szczecina i Józef Życiński z Lublina. Był także abp Edward Nowak - sekretarz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

"Polska parafia" w Rzymie

Dwa dni później - 8 października znaczna część polskich uczestników kanonizacji spotkała się na Mszy św. w położonym na obrzeżach Rzymu kościele pod wezwaniem nowego Świętego. Budowę świątyni rozpoczęto w kwietniu 1994 r. i była to odpowiedź wiernych oraz sympatyków Opus Dei na papieski apel wzniesienia 50 kościołów w Rzymie na Rok Jubileuszowy. Ojciec Święty osobiście konsekrował świątynię niespełna dwa lata później - 10 marca 1996 r. Teraz zgromadzili się tu jego rodacy, aby pod przewodnictwem abp. Edwarda Nowaka dziękować za kanonizację. "Noc sfrustrowanego wysiłku i dzień wspaniałego połowu" - tak Sekretarz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych streścił odczytaną podczas Mszy św. Ewangelię o powołaniu Piotra od sieci do pracy apostolskiej. Ksiądz Arcybiskup powiedział, że wspólnota chrześcijańska widziała zawsze w tym opisie obraz własnych dziejów. "Dla nas jest to także punkt odniesienia - mówił, nawiązując do zawartych w Ewangelii słów: Wypłyń na głębię. - Nadszedł czas, żeby porzucić wszelki lęk i odważnie podjąć apostolstwo - dodał Sekretarz watykańskiej dykasterii. - Gratuluję wszystkim członkom Opus Dei ich Świętego. Święty to znaczy przykład, który należy naśladować". Cytował także komentatorów prasowych, którzy z uznaniem wypowiadali się o porządku i radości wśród pielgrzymich rzesz. "Jest nas dużo, możemy przemieniać świat" - pełen entuzjazmu głos Księdza Arcybiskupa wywołał burzę oklasków w kościele.
Gorąco powitany został także bp Henryk Chowaniec, który przybył tu z Ałma Aty w Kazachstanie. I on z nadzieją mówił o przesłaniu ks. Josemaríi: "Każdy może być święty w swoim środowisku. (...) Bądźmy światłem świata, nieśmy wszystkim nowinę, że Bóg jest naszym Ojcem, który pragnie naszego szczęścia".

Droga na Wschód

Już w czasie samej ceremonii kanonizacyjnej na Placu św. Piotra wierni zwrócili uwagę, że Ewangelia była śpiewana w dwóch językach - po łacinie oraz po grecku, jakby dla podkreślenia faktu, że Kościół oddycha dwoma płucami: Wschodu i Zachodu. Przypominała o tym także obecność skromnej, ale ważnej delegacji z Rosji. Z rzymskokatolickim arcybiskupem Moskwy Tadeuszem Kondrusiewiczem przybyło do Rzymu 30 osób. Wśród nich znalazł się także Wiktor Chrul, redaktor naczelny pisma Swet Jewangelija (Świat Ewangelii). "Opus Dei jest u nas jeszcze stosunkowo mało znane - mówił W. Chrul - ale książki Założyciela są czytane chętnie, także przez prawosławnych. Droga, Droga Krzyżowa, Różaniec Święty i Przyjaciele Boga są już dostępne. Cieszę się z tej kanonizacji po pierwsze dlatego, że im więcej świętych, tym lepiej, a po drugie - to chyba ważniejsze - że Josemaría zachęca do świętości ludzi świeckich". W. Chrul uważa, że szczególnie w jego kraju taki styl apostolstwa - przez osobistą przyjaźń i zaufanie w środowisku pracy - może być szczególnie skuteczny. "Publiczna aktywność katolika natychmiast wywołuje zarzuty o prozelityzm. Dlatego czasem łatwiej jest świadczyć samym życiem" - stwierdził Redaktor Naczelny Świata Ewangelii. Jego zdaniem, bardzo pomagają w tym publikacje św. Josemaríi. "Te książki tchną świeżością - zachęcają do zastanowienia się nad życiem swoim i innych ludzi. Sam radzę znajomym, aby używali ich jako pomocy do rachunku sumienia".

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kim był Św. Gabriel Possenti?

[ TEMATY ]

wspomnienia

Archiwum Parafii Św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty

27 lutego wspominamy w Kościele św. Gabriela od Matki Bożej Bolesnej. To postać, którą można zaliczyć do grona młodych świętych. Zmarł bowiem w wieku 24 lat na gruźlicę. Przeszedł w swoim życiu wiele trudnych doświadczeń. Często pokazywany jest w towarzystwie jaszczurki i rewolweru. Dlaczego?

W 1859 roku Wiktor Emanuel, ówczesny król Sardynii i Piemontu przyłączył się do Garibaldiego i wojsko piemonckie zaczęło okupować Abruzzię. W tej prowincji studiował wówczas przyszły święty - Gabriel Possenti. Poinformowano go, że żołnierze są w drodze do Isola by gwałcić, rabować i palić. Wiele rodzin uciekło więc do lasów. Żołdacy z łatwością rozbili oddziałek milicji broniący Isoli i zaczęli plądrowanie. W odpowiedzi na tę niesprawiedliwość, Gabriel pobiegł odważnie do miasteczka. Zastał tam ponad 20 żołnierzy, którzy podkładali ogień pod domy. Widząc jak jeden z napastników ciąga spłakaną dziewczynę za warkocze, Gabriel doskoczył do niego i wyjął mu z kabury rewolwer. “Puść ją natychmiast!” - krzyknął, innemu żołnierzowi wydał zwyczajnie rozkaz: “Rzuć broń na ziemię, ale już!” - co ten uczynił. Wrzask zaalarmował jednak innych. Gdy wszyscy się zbiegli Gabriel nakazał im rozbrojenie. Komendant w randze sierżanta roześmiał się i zaczął żartować z młodzianka w habicie, który chciał rozbroić całą kompanię wojska. Wtem na ulicę wpełzła jaszczurka, dawny talent łowiecki obudził się w świętym, nie bacząc nawet w jej kierunku wypalił odstrzelając jej łeb. Następnie wymierzył w sierżanta i powtórzył rozkaz. Żołnierze w szoku po celnym strzale w łeb gada rzucili natychmiast broń na ziemię.
CZYTAJ DALEJ

Będzie pierwsze w historii widowisko o księdzu Blachnickim! Rusza projekt „Blachnicki. Człowiek Nowej Kultury”

2026-02-27 10:51

[ TEMATY ]

ks. Franciszek Blachnicki

Muza Dei

Mat.prasowy

To pierwsza taka inicjatywa w historii! Fundacja Muza Dei – Centrum Nowej Kultury oraz Stowarzyszenie Diakonia Ruchu Światło-Życie właśnie ogłosiły start wyjątkowego projektu. 27 lutego 2027 roku, dokładnie w 40. rocznicę śmierci Czcigodnego Sługi Bożego księdza Franciszka Blachnickiego, odbędzie się widowisko w całości poświęcone jego osobie. Data premiery jest absolutnie nieprzypadkowa.

Ksiądz Franciszek Blachnicki to postać niezwykle barwna i o wielkim formacie. Dla wielu z nas to przede wszystkim twórca Ruchu Światło-Życie oraz inicjator duchowych i społecznych przemian w Polsce, który dawał młodym przestrzeń wolności w szarej rzeczywistości komunizmu. To jednak również więzień obozu Auschwitz, wybitny teolog, kapłan, wychowawca pokoleń Polaków, odważny patriota, a nade wszystko – prorok, którego życie było bezkompromisową walką o godność drugiego człowieka. Celem najnowszego projektu nie jest stawianie mu kolejnego spiżowego pomnika, ale pokazanie kogoś z krwi i kości, z kogo życiowych doświadczeń możemy dziś wprost czerpać inspirację w naszej codzienności.
CZYTAJ DALEJ

Pierwsze wspomnienie liturgiczne bł. Stanisława Streicha

2026-02-27 12:51

[ TEMATY ]

bł. ks. Stanisław Streich

BP Episkopatu

Bł. Stanisław Streich

Bł. Stanisław Streich

27 lutego 2026 r. po raz pierwszy przeżywamy wspomnienie liturgiczne Błogosławionego Stanisława Kostki Streicha.

Urodził się 27 sierpnia 1902 r. w Bydgoszczy w pobożnej, chrześcijańskiej rodzinie. Święcenia prezbiteratu przyjął 6 czerwca 1925 r. Pracował jako wikariusz w Poznaniu i kontynuował studia. Był również kapelanem zgromadzeń zakonnych oraz nauczycielem religii. W roku 1933 objął parafię pw. św. Barbary w Żabikowie, a dwa lata później został proboszczem w nowoutworzonej parafii pw. św. Jana Bosko w Luboniu, z zadaniem wybudowania kościoła. Wszędzie dał się poznać jako gorliwy i sumienny duszpasterz, wspierający potrzebujących i odważnie głoszący Ewangelię. Zatroskany o zbawienie swoich parafian, poświęcał się im bez reszty, czerpiąc siły ze sprawowanych sakramentów św. 27 lutego 1938 r. został zamordowany w czasie Mszy św., w lubońskim kościele, przez zagorzałego komunistę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję