Reklama

Sursum corda

"Miłość cierpliwa jest..."

Niedziela Ogólnopolska 41/2002

Ks. inf. dr Ireneusz Skubiś

Ks. inf. dr Ireneusz Skubiś

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Prezydent Austrii zrezygnował z audiencji u Ojca Świętego podczas swojego pobytu w Rzymie z powodu protokołu watykańskiego, który mówi, że jeśli dany dyplomata, nie tylko zresztą dyplomata, jest rozwiedziony, jego niesakramentalna żona nie może być przyjmowana na równych z nim prawach, może znajdować się jedynie w orszaku towarzyszącym dyplomacie.
Właśnie obecny prezydent Austrii Thomas Klestil nie został przyjęty przez Ojca Świętego, ponieważ nie chciał przyjąć norm protokołu. W związku z tym wizyta nie doszła do skutku. Nie był to pierwszy taki przypadek - w 1997 r. prezydent Portugalii, także rozwiedziony, nie złożył wizyty u Ojca Świętego, gdyż nie chciał się podporządkować protokołowi Stolicy Apostolskiej. W lipcu 2001 r. premier Włoch Silvio Berlusconi, również rozwiedziony, od razu postanowił sam udać się z wizytą do Watykanu. Takie są zasady postępowania Stolicy Apostolskiej i takie normy protokołu dyplomatycznego.
Sądzę, że są to ważne dla nas informacje. Politycy są ludźmi znanymi w swoich krajach, społeczeństwach i środowiskach. Ojciec Święty, który stoi na straży moralności chrześcijańskiej, a więc także nierozerwalności małżeństwa, nie może przymykać oczu na to, że ludzie ci, jako katolicy, zdecydowali się w swym życiu na rozwód. Dlatego, niestety, zaistniała taka przykra sytuacja, jeśli chodzi o wizytę prezydenta Austrii.
Konsekwencja przestrzegania zasad życia chrześcijańskiego przez Stolicę Apostolską jest dla nas świadectwem. Oswoiliśmy się bowiem już trochę z rozwodami, uznaliśmy je za rzecz naturalną, jest ich dużo, ludzie wokół nas mają drugie, a czasem i kolejne żony, mężów, tak samo politycy - np. kanclerz Niemiec jest już po raz czwarty żonaty. Wydaje się więc, że rozwód to nic takiego. Jednak Pan Jezus wyraźnie mówi, że małżeństwo jest dozgonne dla jednej pary małżeńskiej. Nie można zmieniać żony, nie można zmieniać męża. Trzeba więc często przypominać naszym wiernym o tym, że małżeństwo osób rozwiedzionych nie jest małżeństwem sakramentalnym. Osoby będące w takich związkach nie mogą korzystać z łask sakramentu małżeństwa. Jest to także przekroczenie przysięgi małżeńskiej, składanej sobie wzajemnie przez nowożeńców: "Nie opuszczę cię aż do śmierci". Owszem, są próby tworzenia duszpasterstwa małżeństw niesakramentalnych. Na pewno trzeba takim ludziom wychodzić naprzeciw, pomóc im, żeby mogli się odnaleźć w życiu Kościoła. Miłosierdzie Boże jest wielkie, tym niemniej zasady ewangeliczne są bardzo klarowne. Nawet Ojciec Święty nie może udzielić rozwodu, nie może dokonać rozdziału małżonków, gdyż takie jest prawo Boże i nikt nie może go naruszyć: "Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela" (Mt 19, 6; Mk 10, 9), a przysięga małżeńska zobowiązuje człowieka do dozgonnego towarzyszenia poślubionemu małżonkowi.
Dlatego trzeba bardzo pilnować swojego małżeństwa, chronić je i pielęgnować. Trzeba strzec, by w domu panowała atmosfera miłości i życzliwości, co zwłaszcza teraz, w czasach tak trudnych dla rodziny, a właściwie nastawionych przeciwko niej, także przeciwko wierności małżeńskiej, wcale nie jest łatwe. Trzeba samemu się pilnować, bo tak do końca nikt nie jest pewny siebie pod tym względem i jedynie wymagając od siebie, można wytrwać w przysiędze składanej Panu Bogu i współmałżonkowi. I trzeba modlić się za siebie nawzajem, wręcz przyjąć zasadę: im więcej trudności - tym więcej modlitwy. Z pewnością Pan Bóg przyjdzie z pomocą w postaci większego zrozumienia, miłości, troski o współmałżonka, odpowiedzialności za rodzinę. Nie jest więc rozwód lekarstwem na kryzysy małżeńskie, w świetle prawa Bożego jest nie do zaakceptowania.
Dlatego Stolica Apostolska nawet w tej dość trudnej sytuacji, gdy chodzi o wysokich dygnitarzy państwowych, nie idzie za trendami współczesnego świata, ale jest wierna Ewangelii i wadze słów przysięgi małżeńskiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odstawienie alkoholu nie wystarczy, najważniejsza jest zmiana myślenia

2026-07-31 09:30

[ TEMATY ]

trzeźwość

Adobe Stock

Samo odstawienie alkoholu to jeszcze za mało, jeśli ktoś pragnie żyć w trzeźwości, koniecznie musi pojąć, że najważniejsza jest zmiana myślenia i stylu życia. Bo jeśli człowiek poprzez nadużywanie alkoholu się rozsypał, to rozsypał się cały: w sferze intelektualnej, psychicznej, cielesnej i duchowej... - wyjaśnia o. Ryszard Bortkiewicz OSPPE, członek Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, współorganizator Jasnogórskich Spotkań dla osób uzależnionych i ich rodzin, zaangażowany w pomoc osobom wychodzącym z alkoholizmu. W rozmowie z KAI opowiada m. in. o pomocy osobom uzależnionym i ich rodzinom oraz o tym, co pomaga człowiekowi wrócić do trzeźwego życia.

Anna Rasińska (KAI): Przez lata spotyka się Ojciec na Jasnej Górze z osobami zmagającymi się z uzależnieniem. Czy mógłby Ojciec opisać, czym konkretnie się zajmuje?
CZYTAJ DALEJ

Liturgiści przestrzegają przed automatyzmem i nadużyciami w odprawianiu Mszy św.

2026-07-30 16:59

[ TEMATY ]

Eucharystia

Joanna Popławska

Zgromadzeni w Fatimie na czterodniowym krajowym Spotkaniu Duszpasterstwa Liturgicznego portugalscy eksperci ds. liturgii przestrzegli przed zbytnim automatyzmem w odprawianiu Mszy św. Skrytykowali także próby dopuszczania się nadużyć podczas sprawowania Eucharystii.

Podczas kończącego się dziś wydarzenia, będącego 50. edycją spotkania portugalskich liturgistów, ks. João da Silva Peixoto z Krajowego Sekretariatu ds. Liturgii (SNL) ostrzegł przed wdzieraniem się do codziennej praktyki duszpasterzy nadmiernego „mechanicyzmu” przejawiającego się „automatycznym, a zarazem powierzchownym wypełnianiem reguł”.
CZYTAJ DALEJ

Kochać Kościół mimo jego ran

2026-07-31 23:50

Marzena Cyfert

Msza św. w parafii św. Ignacego Loyoli

Msza św. w parafii św. Ignacego Loyoli

Św. Ignacy Loyola uczy, że miłość do Kościoła nie polega na zachwycie nad jego doskonałością, lecz na wierności mimo kryzysów i zranień – podkreślał o. Paweł Pasierbek, jezuita podczas odpustu parafialnego we wrocławskiej parafii św. Ignacego Loyoli.

Proboszcz parafii św. Klemensa Dworzaka we Wrocławiu przewodniczył Mszy św. odpustowej i wygłosił homilię. Na początku nawiązał do sceny, w której Jan Chrzciciel jest u szczytu swojej misji, a faryzeusze i uczeni w Piśmie wysyłają do niego delegację z pytaniem, czy jest zapowiedzianym Mesjaszem. Jan zaprzecza i mówi, że nie jest godzien rozwiązać rzemyka u sandałów Jezusa. Szczerze mówi o tym, kim jest i jakie jest jego zadanie. O Jezusie zaś mówi: „Oto Baranek Boży”. Wtedy uczniowie Jana idą za Jezusem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję