Reklama

Lepiej służyć...

Niedziela Ogólnopolska 13/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

KS. INF. IRENEUSZ SKUBIŚ: - Wasza Ekscelencjo, proszę nam przybliżyć bezpośredni cel wizyty w Watykanie na początku marca br.

ABP STANISŁAW NOWAK: - W 1992 r., w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, bullą papieską Totus Tuus Poloniae Populus została ustanowiona nowa administracja Kościoła w Polsce. Była to bardzo ważna chwila. Powstało 8 nowych metropolii i 13 nowych diecezji. Kto pamięta z historii, jak królowie i Kościół w Polsce troszczyli się o swoją pierwszą metropolię, to wie, jak wielka to łaska dla Polski, że są nowe metropolie. Wśród nich nasza - metropolia częstochowska. Bardzo sobie cenimy nie historyczne wydarzenie i Bogu za to dziękujemy. Wizyta księży biskupów miała właśnie ten cel - dziękczynienie za powołanie do istnienia ich Kościołów partykularnych.
Uroczystość była bardzo wymowna, serdeczna. Spotkaliśmy się z Ojcem Świętym Janem Pawłem II, przy konfesji św. Piotra w Bazylice Watykańskiej została odprawiona uroczysta Msza św. z udziałem biskupów i kapłanów oraz ok. 2 tys. wiernych świeckich, były także różne spotkania mniej oficjalne, również z Ojcem Świętym.

- Muszę przyznać, iż obawialiśmy się, czy Ojciec Święty będzie mógł spotkać się z księżmi biskupami z powodu bólu kolan, okazało się, że było to możliwe.

- Pan Bóg był łaskaw, Ojciec Święty mógł spotykać się z nami, i to na różne sposoby. Zostaliśmy zaproszeni na posiłki. Wszyscy biskupi mogli więc bezpośrednio rozmawiać z Ojcem Świętym. To było najbliższe, najbardziej nieoficjalne, serdeczne spotkanie. Później było spotkanie ze wszystkimi Polakami w Auli Pawła VI, gdzie Ojciec Święty wygłosił przemówienie programowe dla biskupów i Kościoła w Polsce. Trzecie spotkanie odbyło się w niedzielę 10 marca. Ojciec Święty zaprosił nas na modlitwę Anioł Pański. Wtedy z okna Pałacu Apostolskiego przemówił w języku polskim na początku, chociaż zwykle przemawia do Polaków pod koniec swojego wystąpienia. Wszyscy zauważyli, że Ojciec Święty tym razem potraktował Polaków wyjątkowo.
Jan Paweł II przezwycięża cierpienie, słabości i pracuje, modli się, działa. Występujące teraz bóle kolan, jak dowiedziałem się prywatnie, są spowodowane ich przemęczeniem. Jan Paweł II jest człowiekiem kolan. On "pracuje kolanami". Jego działalność i słowa wypływają z wielkiej i nieustannej modlitwy. Trzeba, byśmy w ten sposób patrzyli na tego Papieża.

- Wracając do refleksji związanych z uroczystościami 10-lecia ustanowienia nowej administracji kościelnej w Polsce - jak Ksiądz Arcybiskup widzi rzeczywistość Kościoła częstochowskiego jako metropolii, arcybiskupstwa?

- Archidiecezja częstochowska to dawna diecezja częstochowska, która z tej racji, że powstała metropolia albo prowincja kościelna częstochowska, ma tytuł archidiecezji, czyli pierwszej diecezji metropolii. W związku z tym biskupstwo przyjmuje też nazwę arcybiskupstwa. Przez powołanie nowych diecezji nasza archidiecezja stała się jednak mniejsza, zmieniła nawet charakter: kiedyś była diecezją miejsko-wiejską, a kiedy powstała diecezja sosnowiecka, radomska i wielkie miasta stanowią odrębne jednostki kościelne - ma charakter raczej wiejsko-miejski, o przewadze wiosek. Jest to trochę inna diecezja, terenowo mniejsza, liczebnie również - przynajmniej 600 tys. wiernych odeszło do innych diecezji. Jednak Bogu dziękujemy za ten fakt, że jest metropolia i że diecezja, mniejsza terytorialnie i liczebnie, w nowy, lepszy sposób służy ludziom. Mam na myśli nie tylko ożywienie duszpasterskie, jakie nastąpiło po zaistnieniu zmian administracyjnych, ale rzeczywiste ułatwienie kontaktów między kapłanami a ich biskupami oraz między kapłanami a wiernymi, powołanie do życia nowych seminariów duchownych, które - ku naszej radości - wypełniają się klerykami, zapotrzebowanie w dziedzinie mediów - powstało wiele nowych pism - wiele edycji lokalnych Niedzieli, Gościa Niedzielnego, ale i parafialnych, zakonnych, tematycznych itp.
Bardzo często podaje się jako miernik postępu prac w Kościele stosunek liczby kapłanów do liczby wiernych. W dawnej diecezji częstochowskiej mieliśmy przed dziesięciu laty mniej więcej 1 kapłana na 2,5 tys. wiernych. Obecnie mamy 1 kapłana na niecałe 1,5 tys. wiernych. Jest to więc ogromna zmiana. Wierni mogą teraz o wiele lepiej korzystać z posług duchowych i czasu duszpasterskiego księdza. Wielu też księży może pogłębiać swe zainteresowania i wykształcenie na studiach zagranicznych. W Rzymie mamy obecnie trzech księży z naszej archidiecezji, którzy robią specjalizacje, wśród nich dwóch, którzy pracowali w Niedzieli. Tak więc to, co stało się 10 lat temu, było istotnym dobrodziejstwem. Reorganizacja jest wielkim dziełem Jana Pawła II, który znał Polskę, wiedział, że te zmiany wzbogacą nasze życie religijne i upiększą historię.

- Reorganizacja Kościoła polskiego to nie tylko aspekt religijny, ale także narodowy. Nastąpiły regulacje diecezji wschodnich...

- Ksiądz Prymas wspomniał, że obchodzimy równocześnie 30-lecie innej bulli - Poloniae Episcoporum, która unormowała diecezje na ziemiach północnych i zachodnich. To był bardzo ważny element w historii Polski - powstała wtedy ostatecznie polska diecezja gdańska, warmińska, gorzowska obok wrocławskiej, szczecińska, koszalińsko-kołobrzeska. Kościół bardzo scala naród, łączy ludzi. Będzie to kiedyś na pewno docenione. Nowa administracja z pewnością bardziej "spolonizuje" Polskę, zachowa tę polskość.

- Kiedyś, gdy jeszcze walczyliśmy o utrzymanie statusu województwa dla Częstochowy (czego jednak nie udało się osiągnąć), rozmawiałem z jednym z księży z diecezji legnickiej (Legnica była w podobnej sytuacji). Zapytałem go, zmartwiony niepowodzeniami u nas, jak ta sprawa wygląda w Legnicy. Młody ksiądz odpowiedział: Właściwie to nieważne jest województwo, mamy przecież diecezję legnicką. Ten kapłan uświadomił mi, że struktury kościelne są przecież bardzo ważne. I to nie tylko w sensie kościelnym. Być może trochę za mało przeżywamy fakt, że mamy metropolię. A przecież to bardzo ważna kościelna jednostka administracyjna. Ważna przede wszystkim od strony kulturowej.

- Ojciec Święty przemówił do nas w sobotę 9 marca w czasie audiencji i powiedział, że chciałby, żeby metropolie organizowały życie Kościoła na swoim terenie, żeby w ramach metropolii coś się działo, żeby za metropolią szły pewne działania. W związku z Synodem Plenarnym dokonywaliśmy tego typu prac. Każda metropolia pracowała nad oddzielnym dokumentem. Nasza przygotowywała dokument dotyczący życia kapłańskiego i zakonnego.

- Przechodząc na forum pastoralne, wydaje się, że istnieje w tej chwili większa możliwość kontaktu biskupa z diecezją...

- Na pewno tak jest. Łatwiej dostrzec rzeczywiste potrzeby diecezji mniejszej. W naszej archidiecezji kładziemy duży akcent na działalność charytatywną w związku z wielkim zubożeniem społeczeństwa. Widzimy, jak wiele Kościół może zrobić, jak wiele może pomóc. Nie wszyscy o tym wiedzą, ale to jest piękny świat pomocy dzieciom, młodzieży, ubogim, bezdomnym, innym potrzebującym. Tych dzieł istnieje bardzo wiele: dom samotnej matki, dom dla narkomanów, stołówki dla ubogich, dom dla matek z dziećmi wyrzuconych z domu, kolonie dla dzieci. Powstają domy, które mają charakter służebny. Dawniej na pewno nie mogłoby tyle dzieł zaistnieć, teraz łatwiej jest to wszystko inspirować, organizować, prowadzić. W dzisiejszych czasach Kościół musi być bardzo blisko człowieka w jego potrzebach. Oczywiście, daleko nam do ideału, niemniej jednak jest bardzo wiele prób i starań, i dobrych efektów.
Piękną sprawą w archidiecezji jest dzieło Betel. Dzięki ludziom, którzy angażują się w tę pracę całym sercem, bardzo wielu potrzebujących objętych jest serdeczną troską. Betel ma kilkanaście domów, w których prowadzi się opiekę nad niepełnosprawnymi. 10 lat temu zjawisko to jeszcze nie istniało. Jest wiele innych ruchów, m.in. hospicyjny. Postępujemy więc naprzód w dziedzinie rozwoju serc.
Prowadzimy też wiele różnorodnych akcji. W Liście na Wielki Post "zadałem" wiernym czytanie Biblii w rodzinach - będziemy mieli niedługo konkurs dotyczący tych tekstów Biblii, które dotyczą Męki Pana Jezusa i Zmartwychwstania. Chodzi o to, żeby wieczory spędzać nie tylko przy telewizorze, który może rozbijać więź rodzinną, oziębiać ją czy kształtować negatywne postawy. Trzeba, by ludzie spotykali się ze sobą, żeby się razem modlili, rozmawiali o sprawach istotnych. Kościół diecezjalny jest rodziną rodzin. Rodziny zaś nazywają się Kościołami domowymi. Kościół diecezjalny, który bazuje na rodzinach, idzie przede wszystkim do rodzin, by im służyć.
Duszpasterstwo rodzin ma u nas mocne zaplecze w postaci Studium Życia Rodzinnego. Studium istnieje od wielu lat. Kształci całe rodziny, które mogą pogłębiać swoje życie wewnętrzne, etykę społeczną. To nie są studia, które by dały przygotowanie do pracy, ale przygotowujemy ludzi duchowo dla ich osobistego zysku, do budowania dobrych rodzin.

- Pragnę podziękować Księdzu Arcybiskupowi, że zechciał wręczyć Ojcu Świętemu księgę pamiątkową redakcji "Niedzieli".

- Rzeczywiście, księga Czas milczenia i czas mówienia, która powstała na 75-lecie Niedzieli, znalazła się w Bibliotece Watykańskiej.

- I jeszcze jeden miły znak: kapłan naszej archidiecezji - ks. prał. Ryszard Selejdak otrzymał bardzo ważną nominację...

- Akurat w tym czasie został ogłoszony kierownikiem Oficjum Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego. Kongregacja zajmuje się seminariami, uniwersytetami, powołaniami, szkołami katolickimi. Nasz ks. prał. Selejdak odpowiada za jedną dziedzinę, odnoszącą się do seminariów duchownych. To bardzo ważne zadanie. Włada kilkoma językami, ale musi nauczyć się jeszcze hiszpańskiego, może portugalskiego. Jest to ogromny zaszczyt i dla ks. Ryszarda, i dla naszej archidiecezji.

- Dziękujemy Waszej Ekscelencji za rozmowę i tę garść refleksji nad Kościołem powszechnym, polskim i archidiecezjalnym. Życzymy wielu łask Bożych w prowadzeniu naszej metropolii Bożymi ścieżkami.

- Ja ze swej strony przekazuję Wszystkim błogosławieństwo Ojca Świętego, z którym wiążą się wielkie dobra duchowe...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Majowe podróże z Maryją: Przystanek w Przemyślu - U tronu Niepokalanej

2026-05-04 20:50

[ TEMATY ]

Przemyśl

Majowe podróże z Maryją

przemysl.franciszkanie.pl

Obraz Matki Bożej Niepokalanej z Dzieciątkiem w Przemyślu

Obraz Matki Bożej Niepokalanej z Dzieciątkiem w Przemyślu

Nasza jubileuszowa wędrówka sprowadza nas z kalwaryjskich wzgórz do serca Przemyśla, do barokowej świątyni Ojców Franciszkanów Konwentualnych. To tutaj, w centralnym punkcie wspaniałego ołtarza, spoczywa skarb tego miasta – cudowny obraz Matki Bożej Niepokalanej. Choć nazywamy Ją Niepokalaną, wizerunek ten ukazuje nam Maryję w najpiękniejszej z Jej ról: jako Matkę trzymającą na ramieniu Boskie Dziecię.

Gdy stajemy przed tym obrazem, nasze oczy spotykają się z łagodnym, a jednocześnie pełnym powagi wzrokiem Maryi. Jej twarz, namalowana z niezwykłą precyzją na lipowej desce, emanuje pokojem. Jezus, spoczywający na Jej lewym ramieniu, prawą rączkę wznosi w geście błogosławieństwa, jakby chciał pobłogosławić każdy trud naszej pielgrzymki. W drugiej dłoni Maryja dzierży berło – znak, że jest Królową, ale Królową bliską, która nie panuje, lecz służy i kocha.
CZYTAJ DALEJ

Ukraina/ Zełenski ogłosił wstrzymanie ognia w wojnie z Rosją, poczynając od północy z wtorku na środę

2026-05-04 21:56

[ TEMATY ]

wojna

wojna Rosja‑Ukraina

Karol Porwich/Niedziela

Wołodymyr Zełenski

Wołodymyr Zełenski

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił w poniedziałek „reżim ciszy” w wojnie z Rosją, poczynając od północy z wtorku na środę. Ukraiński przywódca zaznaczył, że do tej pory nikt nie zwrócił się oficjalnie do władz w Kijowie z propozycją przerwania działań zbrojnych.

„Uważamy, że życie ludzkie ma nieporównywalnie większą wartość niż »obchody« jakiejkolwiek rocznicy. W związku z tym ogłaszamy reżim ciszy, począwszy od północy w nocy z 5 na 6 maja. W czasie, jaki pozostał do tego momentu, realistyczne jest zapewnienie ciszy” - napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.
CZYTAJ DALEJ

Dziecko nie potrzebuje zdjęć ani prezentów – o Pierwszej Komunii we wspólnotach „Baranków”

2026-05-05 21:00

Karol Porwich/Niedziela

Jeśli dziecko naprawdę doświadczy spotkania z żywym, kochającym Bogiem, nie potrzebuje pamiątki w postaci zdjęcia czy prezentu. To doświadczenie zostaje w sercu - mówi o. Przemysław Ciesielski OP, współtwórca „Baranków”. W rozmowie z KAI opowiada m.in. o tym, jak wygląda Pierwsza Komunia Święta bez prezentów i kamer w duchu tej inicjatywy, o przygotowaniu do spowiedzi poprzez odkrywanie talentów i dobra oraz roli rodziców jako pierwszych przewodników dziecka na drodze wiary.

Anna Rasińska (KAI): Pierwsza Komunia Święta bez koncentracji na wystawnej imprezie, fotografach, kamerzystach i drogich prezentach - czy to dziś w ogóle możliwe?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję