Reklama

W obronie życia

Niedziela toruńska 36/2012

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W dniach 17 i 18 sierpnia kopia Ikony Matki Bożej Częstochowskiej w ramach peregrynacji „Od Oceanu do Oceanu” nawiedziła Toruń. Wśród licznie zgromadzonych wiernych reprezentujących różne parafie z Torunia w katedrze Świętych Janów obecni byli kapłani, zakonnice, przedstawiciele starszej generacji i młodzi z katolickich stowarzyszeń i ruchów.

Katedra

Maryjnemu nabożeństwu ekumenicznemu z udziałem wielu kapłanów przewodniczył ks. inf. Andrzej Wawrzyniak przy współudziale ks. Mikołaja Hajduczeni, proboszcza prawosławnej parafii św. Mikołaja oraz ks. prał. Marka Rumińskiego, proboszcza parafii katedralnej. W modlitwie uczestniczył bp Józef Szamocki. Oprawę liturgiczną prowadzili przedstawiciele ruchu pro-life i Kościoła Domowego.
Dk. Waldemar Rozynkowski scharakteryzował Ikonę Matki Bożej i cele peregrynacji. Po wezwaniu do modlitwy przez ks. inf. Wawrzyniaka przed Ikoną zapalono świecę, postawiono kadzielnicę oraz kwiaty. Słowo Boże wygłosił ks. Mikołaj Hajduczenia, zaznaczając, że przez przeszło 30 lat życia w Toruniu, wizytując liczne domy, widział święte wizerunki Bogurodzicy. „Maryja jest sercem ogrzewającym ciało Kościoła. Żyjemy w czasach, gdy narasta zagrażająca nam cywilizacja śmierci. Jednak Bogurodzica pomaga nam wytrwać w budowaniu cywilizacji życia i miłości” - powiedział ks. Hajduczenia.
Łukasz Hajduczenia odśpiewał akatyst ku czci Najświętszej Maryi Panny. Po przekazaniu znaku pokoju głos zabrał ks. prał. Marek Rumiński, który wyraził gorące podziękowanie Matce naszej nadziei i ratunku za dar nawiedzenia i za to, że możemy być na wspólnej modlitwie z prawosławnymi braćmi. Zauważył, że jest to też świadectwo przyjaźni z ich parafią od wielu lat. Pozdrowił ojca paulina Włodzimierza Ogorzałka z Częstochowy, który jest kustoszem Ikony, i zaprosił wszystkich do modlitwy podczas całego spotkania z Matką Bożą.
Po nabożeństwie miały miejsce: czuwanie zgromadzeń żeńskich i wspólnot życia konsekrowanego z Koronką do Miłosierdzia Bożego, Nieszpory, czuwanie kół Żywego Różańca i uczestników toruńskiej minipielgrzymki z Różańcem w intencji ochrony cywilizacji życia.
Koncelebrowanej Mszy św. przewodniczył bp Andrzej Suski. Wśród zebranych byli: siostry zakonne, osoby konsekrowane, przedstawiciele wspólnot, grup modlitewnych i stowarzyszeń, osoby, które podjęły duchową adopcję dziecka poczętego, uczestnicy Marszu dla Życia i Rodziny, a także rzesze wiernych. Bp Andrzej Suski wygłosił słowo powitania, podkreślając wagę tego spotkania i intencji w obronie życia na świecie. Homilię wygłosił bp Józef Szamocki. Podkreślił, że nic nie zmieniło się od czasów zbrodni na ludzkości, jaką była II wojna światowa. Nadal, ale w inny sposób, życie ludzkie jest zagrożone. Zamiast obozów zagłady mamy laboratoria, w których ginie milionami życie ludzkie. Te mroczne dni trwają. Kaznodzieja zaznaczył, że weszliśmy na dziwną drogę dziejów w rozwoju ludzkości, gdy dla wielu ważniejsze staje się życie psa lub kota. Ludzie zagubili się i nie potrafią odpowiedzieć na pytanie: Skąd bierze się życie i dokąd zmierza? Maryja w tym wszystkim chce nas umocnić i zaprosić do modlitwy, aby ci, którzy się zagubili, odnaleźli wartość ludzkiego życia. Jest to sprawa zagłuszonego sumienia na wołanie Boga o wiarę. Kto ten głos usłyszy, odkryje, że początek ma w Bogu, że to Bóg chce go dla niego samego, że do Boga ma zmierzać i dla Boga żyć. Bóg woła po imieniu i przygotowuje drogi powrotu do siebie przez Jezusa Chrystusa. Bp Szamocki podkreślił, że Shoah to wielka tragedia ludzkości podobnie jak dramaty epok, w których ginęły całe narody w dziejach świata. Jednak dramat zabijanych dzieci nienarodzonych, poczętych w łonach matek, jest to największy grzech naszych czasów. „Z pokorą stajemy więc dziś, by przeprosić za zmarnowane życie. Tym razem Bóg woła, szuka i wzywa głosami ludzi związanych z ruchem na rzecz życia, wędrując od Oceanu do Oceanu w kopii obrazu Jasnogórskiej Pani, Matki niosącej życie w Jezusie, by kto w Niego uwierzy nie zginął, ale miał życie wieczne. Matko Jezusa, prosimy, abyś na drogach Twojego nawiedzenia „Od Oceanu do Oceanu” spotkała ludzi otwartych na Jezusa i pełnię życia” - dodał Biskup Józef.
Po Mszy św. wysłuchano świadectwa koordynatorów peregrynacji Ewy Kowalewskiej z ruchu pro-life oraz Marii-Emanuel Dziemian z Bractwa Najświętszej Maryi Panny Królowej Korony Polski, która wskazując ważność zawierzenia Maryi w swoim życiu, poinformowała o Mszach św. z zawierzeniem Niepokalanemu Sercu Maryi Królowej Polski celebrowanych w Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze w każdą pierwszą sobotę miesiąca o godz. 18.30. Następnie rozpoczęło się czuwanie modlitewne prowadzone przez członków wspólnot, ruchów i stowarzyszeń z Torunia. O godz. 21 wierni duchowo połączyli się z Jasną Górą i odśpiewali Apel Jasnogórski.
Kolejny dzień rozpoczął się odśpiewaniem Godzinek o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Potem została odprawiona Msza św. koncelebrowana na pożegnanie Ikony pod przewodnictwem ks. prał. Rumińskiego. Celebrans podkreślił, że Benedykt XVI nie tylko modlił się, lecz także podjął wielkie dzieło, aby cały świat katolicki zjednoczył się w modlitwie w obronie życia. Rola świeckich jest tu ogromna, bo życie ludzkie jest dziś bardzo zagrożone. Przygotowując naród do tysiąclecia chrztu Polski, Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński zaplanował program duszpasterski, który był wyrazem troski o rodzinę; jeden rok Wielkiej Nowenny przebiegał pod hasłem: „Rodzina Bogiem silna”. Bł. Jan Paweł II rozszerzył to hasło: „Rodzina Bogiem silna, naród silny rodziną”. Rodzina jest silna Bogiem, jeśli jest budowana na sakramencie małżeństwa, jeśli jest w niej Bóg na pierwszym miejscu. Ks. prał. Rumiński przywołał słowa przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Józefa Michalika: „Pierwszy raz w historii zdarza się, że dwa kościoły katolicki i prawosławny próbują wspólnie odczytać znaki czasu”. Zaznaczył, że wizyta patriarchy moskiewskiego Cyryla I daje wyraz temu, że chcemy być razem przy naszej wspólnej Matce, chcemy mówić razem zabijaniu: „Nie”. „Razem z Maryją wołamy: Ludzie XXI wieku opanujcie się!” - zakończył kaznodzieja.

Cerkiew

Po Mszy św. w asyście motocyklistów z Rajdu Katyńskiego Ikona wyruszyła do prawosławnej parafii św. Mikołaja, gdzie została powitana przez ks. Mikołaja Hajduczenię, ks. prał. Marka Rumińskiego, ks. prał. Stanisława Kardasza, ks. kan. dr. Dariusza Żurańskiego oraz ks. Mirosława Kuczyńskiego. Następnie odprawiono Świętą Liturgię i odśpiewano akatyst. Po liturgii słowo podziękowania za to ekumeniczne spotkanie wygłosił ks. prał. Marek Rumiński, podkreślając, że przy Matce Bożej zawsze jesteśmy jedno i wiele nas łączy w wierze, bo chrześcijaństwo jest przesłaniem miłości. „Modlimy się w intencji obrony życia. To spotkanie w kościele i cerkwi nie jest ostatnim; ono zmieni naszą modlitwę, nasze podejście do drugiego człowieka, samego siebie i do Matki Bożej. Niech Ona cała święta czuwa nad odnową naszych serc” - powiedział ks. prał. Rumiński.
Na pożegnanie zebrani oddali cześć Matce Bożej i Ikona została odprowadzona do granic miasta.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Włochy/ Wypadek tramwajowy w Mediolanie - dwie osoby zginęły, około 40 rannych

2026-02-27 19:51

[ TEMATY ]

Włochy

PAP/EPA/DAVIDE CANELLA

Dwie osoby zginęły, a około 40 zostało rannych w piątek w centrum Mediolanu w wypadku tramwaju, który wykoleił się i przy dużej prędkości uderzył w budynek - to najnowszy bilans podany przez burmistrza miasta Giuseppe Salę za ekipami ratowniczymi.

Do wypadku doszło po południu na jednej z centralnych ulic w stolicy Lombardii, Viale Vittorio Veneto. Tramwaj wypadając z torów uderzył w kamienicę. Zginął pieszy, potrącony przez pojazd, a także jeden z pasażerów. Ranni to osoby, które jechały zatłoczonym tramwajem.
CZYTAJ DALEJ

Miłość nieprzyjaciół to wolność od radości z ich upadku

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock, montaż: M. Pijewska

Pwt 26, 16-19 stoi na końcu Pwt 12-26, w mowie Mojżesza wypowiadanej u progu wejścia do ziemi. Rozdział 26 zawiera wcześniej obrzęd z pierwszymi plonami i wyznaniem historii wyjścia z Egiptu (26,1-11) oraz nakazy dotyczące dziesięciny (26,12-15). Po tych gestach liturgicznych pada formuła zamknięcia. Słowo „dziś” nadaje jej ton uroczysty i naglący. Mojżesz streszcza publiczną deklarację ludu i publiczną deklarację Boga. BT oddaje to przez język „oświadczenia” po obu stronach. W tekście hebrajskim stoją rzadkie formy he’emarta i he’emircha, użyte w nietypowej konstrukcji, stąd duży rozrzut przekładów. Zauważalna jest też cecha hebrajszczyzny: zwykłe „powiedzieć” bywa nośnikiem zobowiązania i ma wagę przyrzeczenia. Septuaginta oddaje ten zwrot czasownikiem εἵλου, „wybrałeś”. Wulgata Hieronima mówi podobnie: Dominus „elegit te hodie” i nazywa Izraela populus peculiaris. Lud uznaje JHWH za swojego Boga i przyjmuje drogę posłuszeństwa oraz słuchania Jego głosu. Bóg uznaje lud za swoją szczególną własność. Określenie to odpowiada hebrajskiemu segullāh i ma tło królewskie. To skarb zastrzeżony dla władcy. Ten sam zwrot pojawia się wcześniej w Pwt, w mowie o wybraniu Izraela spośród narodów. Dalszy wiersz mówi o wywyższeniu „we czci, sławie i wspaniałości” oraz o nazwaniu „ludem świętym”. W hebrajskim triadzie odpowiadają rzeczowniki tehillāh, šēm, tif’eret, znane z języka pochwały. W Pwt opisują one rozpoznawalność ludu po stylu życia, który staje się znakiem Boga pośród narodów.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

świadectwo

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję