Msza św. pogrzebowa pod przewodnictwem Księdza Biskupa zostanie odprawiona w piątek, 18 grudnia br., o godz. 11.00 w kościele parafialnym pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika we Wschowie, a po niej nastąpi przejście i pochówek na cmentarzu parafialnym we Wschowie (czuwanie modlitewne od godz. 10.30).
Ks. kan. Jan DYRDA urodził się 24 listopada 1931 r. w Leszniowie (obecnie Ukraina) w rodzinie Leopolda i Olgi z d. Tymkowicz. Świadectwo dojrzałości uzyskał w liceum ogólnokształcącym we Wschowie. Studiował na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz w Studium Międzyseminaryjnym w Krakowie, a także w Studium Seminaryjnym w Częstochowie. 28 kwietnia 1957 r. został kapłanem diecezji częstochowskiej przyjmując święcenia z rąk bp. Zdzisława Golińskiego w kościele pw. św. Barbary w Częstochowie. Pracował jako wikariusz w Łagiszy koło Będzina (1957-59), Dobryszycach koło radomska (1959-61), Porębie koło Zawiercia (1961-63), Sosnowcu (par. Niepokalanego Poczęcia NMP, 1963-64), Radomsku (par. św. Magdaleny, 1964-65), Częstochowie (par. Świętego Krzyża, 1965-66) i ponownie Sosnowcu (par. św. Tomasza, 1966-68).
W sierpniu 1969 r. oddelegowany przez własnego ordynariusza podjął posługę na terenie obecnej diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Był wikariuszem w Krośnie Odrzańskim. Jako wikariusz zarządca od 1970 r. kierował parafią pw. św. Elżbiety w Pławiu. Ze względu na sprzeciw ówczesnych władz wojewódzkich nie mógł być tam formalnie mianowany proboszczem. W 1976 r. jako administrator objął parafię pw. Matki Bożej Rokitniańskiej w Rokitnie, skąd po trzech latach w 1979 r. został przeniesiony do Zawady. 8 maja 1987 r. uzyskał doktorat z zakresu teologii na Papieskim Wydziale Teologicznym w Krakowie. W latach 1981-98 był diecezjalnym duszpasterzem służby zdrowia. Przez pewien czas pełnił też funkcję wykładowcy w Instytucie Formacji Katolickiej dla Świeckich w Gorzowie Wlkp. W dniu 27 lutego 1989 r. został inkardynowany do diecezji gorzowskiej.
25 sierpnia 1999 r. przeszedł w stan spoczynku i zamieszkał w Domu Księży Emerytów w Zielonej Górze. Jako emeryt był przez dwie kadencje członkiem Rady Kapłańskiej. W kwietniu 2017 r. został wyróżniony godnością kanonika R.M.
Śp. ks. kan. Jana Dyrdę polecamy Bożemu Miłosierdziu.
Kiedy tu patrzę na to wielkie zgromadzenie Ludu Bożego diecezji gorzowskiej, przypominają mi się czasy dawniejsze, ale nie tak znowu bardzo dawne. Przypomina mi się tysiąclecie chrztu, któreśmy tutaj wspólnie obchodzili w roku 1966. I wtedy właśnie my wszyscy, biskupi polscy, nauczyliśmy się naszej Ojczyzny. Wszędzie razem śpiewaliśmy Te Deum laudamus — «Ciebie, Boże, wysławiamy». Ja pragnę dzisiaj tutaj podziękować za ten szczególny dar, jakim było milenium polskie dla mnie.
Z pewnością łatwo odgadujemy, że przytoczone przed momentem wspomnienie przywołał Ojciec Święty Jan Paweł II. A było to w Gorzowie Wielkopolskim pamiętnego dnia 2 czerwca 1997 roku. Wtedy, podczas Liturgii Słowa przed kościołem pw. Pierwszych Męczenników Polski, papież Jan Paweł II – dziś święty Kościoła – mówił o naszej diecezji, o naszym Kościele. Uświadomił nam jego początki i dzieje, które niosą zobowiązanie do misji ku przyszłości i aż po wieczność.
Kiedy wiele lat temu pierwszy raz jechałem na pielgrzymkę do Rzymu, z niebywałym zachwytem oglądałem liczne miasta położone na bardzo wysokich i wąskich górach. W sposób zachwycający upiększały okolicę oraz świadczyły o geniuszu budowniczych. Słowa podziwu wypowiedzieliby zapewne znawcy arkanów sztuki obronnej oraz architekci krajobrazu. Miasto od zarania dziejów było synonimem dostatku i pełni. Zaspokajało niemal wszystkie ludzkie potrzeby: materialne, duchowe i intelektualne. Dawało poczucie komfortu i bezpieczeństwa, było obiektem marzeń i westchnień. Nieprzypadkowo czytamy w Apokalipsie św. Jana: „I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża” (21, 2). Otóż my, chrześcijanie, mamy być jak miasto położone na górze. Miało ono bowiem zawsze i tę właściwość, że lampy uliczne świeciły w nim przez całą noc, dając możliwość odnalezienia się na jego terenie i uchwycenia kierunków. Nie tylko mieszkańcom, także innym. Ono świeciło całej okolicy i dosłownie nie było w stanie się ukryć. Każdy przyjaciel Jezusa jest solą i światłem. Chrześcijanie poprzez wierność Ewangelii chronią prawdziwe wartości przed zepsuciem – podobnie jak każda dobra sól konserwuje żywność, ale także nadają światu smak – tak jak szczypta soli poprawia smak pokarmów, np. sałatki. Jesteśmy dosłownie „konserwatorami” Wartości (pisanych wielką literą) i autentycznymi, a nie sztucznymi „polepszaczami smaku” wspólnoty społecznej. I to nie może się dokonywać wyłącznie w moim prywatnym domu, w czterech ścianach mego pokoju i w „więzieniu” własnej duszy. Dzisiejsza Ewangelia zadaje zdecydowany kłam poglądowi, który od lat jest nam, niekiedy z okrucieństwem, wręcz wpajany, że „wiara to sprawa prywatna”. Nigdy nie była i nigdy nie będzie prywatna, gdyż to jest niemożliwe. Jako najpiękniejsza i największa wartość ma służyć każdemu poszukującemu człowiekowi, zawsze i wszędzie. Jezus Chrystus – Droga, Prawda i Życie – chce dotrzeć do wszystkich ludzi bez wyjątku. Czyni to przez swych uczniów-misjonarzy. Koniecznie musimy przypomnieć tutaj słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w Lubaczowie: „Wiara i szukanie świętości są sprawą prywatną tylko w tym sensie, że nikt nie zastąpi człowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, że nie da się szukać i znajdować Boga inaczej niż w prawdziwej wewnętrznej wolności. Ale Bóg nam powiada: «Bądźcie świętymi, ponieważ Ja sam jestem święty!» (Kpł 11, 44). On chce swoją świętością ogarnąć nie tylko poszczególnego człowieka, ale również całe rodziny i inne ludzkie wspólnoty, również całe narody i społeczeństwa” (3 czerwca 1991 r.). Aby to było możliwe, musimy być autentyczni. Sól bywa jednak czasami skażona obcymi domieszkami, a świeca niekiedy bardziej kopci niż świeci. Niestety. Uważajmy na to. W Rzeszowie 2 czerwca 1991 r. papież przestrzegał nas konkretnie: „Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim”. I powtórzmy: soli w potrawie bywa naprawdę niewiele, a jednak daje smak!
O 25 procent wzrosła w ostatnim czasie liczba przypadków handlu ludźmi na świecie. Dwie trzecie ofiar stanowią dziewczęta i kobiety - pisze s. Abby Avelino, międzynarodowa koordynatorka sieci Talitha Kum. 8 lutego Kościół obchodzi 12. Światowy Dzień Modlitwy i Refleksji przeciwko Handlowi Ludźmi.
Pokój zaczyna się od godności, a godność istnieje wtedy, gdy każda osoba jest chroniona, szanowana i kochana. Handel ludźmi jest jednym z najpoważniejszych i najbardziej tragicznych naruszeń ludzkiej godności.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.