Reklama

„Nie zmarnuj”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Józek był najmłodszy z sześciorga rodzeństwa. Nie miał ani żony, ani dzieci. Na gospodarstwie został sam. Dbał o wszystko, co żywe, a o resztę wcale. Dynie rosły mu nawet na brukowanym podwórku, tak same z siebie, wbrew logice. Każde zwierzę miało imię. Nie tylko koń czy krowa, bo to normalne, ale nawet świnia. Agnieeeeszka - tak do niej mówił, gdy drapał ją za uchem.
Bardzo chciał żyć, ale jak to bywa, nie wyszło. Choroba nowotworowa zabrała go, zanim doczekał emerytury. Kilka dni przed śmiercią kazał się zawieźć do lasu. Patrzył na drzewa, które jako dziecko sadził, wzdychał i powtarzał: tylko tego nie zmarnuj, nie zmarnuj. Ten dom to nie jest wiejska chatka ale przedwojenna willa. Do tego stajnie. Ogromne. Stodoła spłonęła przed laty, a chlewy zawaliły się same, gdy się z nich wyprowadziła osierocona Agnieszka. Dach wozowni runął dnia, w którym koń Kuba poszedł do nowego właściciela. Tynki z domu odpadły nazajutrz, gdy z podwórkiem żegnała się krowa Baśka. Straszna żałoba. I jak tu dotrzymać słowa: nie zmarnuj? I po co nam to wszystko? Przecież mamy dom pod Oławą, przecież nie zamierzamy się przeprowadzić pod Wińsko. Ale Józek powiedział „nie zmarnuj”, a to nie jest to samo co „sprzedaj”. „Nie zmarnuj” to uratuj, mądrze się podziel, nie rozdaj.
Najpierw udało się oddać długi, uregulować stare zobowiązania i zabezpieczyć budynki przed dalszym zniszczeniem, zasiać łąki, wyczyścić las. Potem minęło kilka lat na planowaniu. Jak będziemy mieli kasę, to... Ale totolotek wciąż był nietrafiony. Od początku wiedzieliśmy, że to, co powstanie „na Józkowiźnie”, musi mieć sens, jakiś cel wyższy niż posiadanie kolejnej nieruchomości i zarabianie na niej pieniędzy. Sprzedaliśmy więc mieszkanie pod wynajem, wzięliśmy kredyt. Złożyliśmy projekt do Unii, ale czy spotka się ze zrozumieniem?
Pomysł z dziećmi, które „nie nadają się na kolonie” przyszedł sam. Znamy środowisko rodzin adopcyjnych i zastępczych. Tam takich dzieci zdarza się najwięcej. Chociaż nie tylko. Rodzą się także tym mamom, które bardzo o siebie dbają. ADHD, FAS, zespół Aspergera i inne. Często z wyglądu słodkie dzieciaczki, a w zachowaniu nieprzewidywalne. Udręczeni rodzice nie mogą spuścić ich z oka. Z drugiej strony studenci i absolwenci psychologii i pedagogiki. Często nie mają szansy przekonać się, na czym polegają tzw. przypadki. Mogliby odbywać praktyki w naszym ośrodku. „Zdejmą rodzicom z głowy” podopiecznych na kilka godzin dziennie, dadzą mamie i tacie robić to, co robili, gdy jeszcze nie mieli dzieci, złapać trochę wolności, radości codziennej bez lęku, co z dzieckiem. W końcu gdyby działo się coś złego, są pod ręką. Żadnej rehabilitacji, terapii itp. Wypoczynek, po prostu i już.
W domu powstają 4 dwupokojowe mieszkania z łazienkami i wspólna kuchnia. W stajni świetlica, na strychu tzw. kręgielnia czyli wielka pusta przestrzeń do robienia czegokolwiek. Galeria stracha na wróble, jakiś warsztat, żeby tata z synem robili razem karmniki. Na kajaki do Wąsosza niedaleko. Obserwatorium astronomiczne w tej samej gminie. Ostoje ptactwa i drobnej zwierzyny.
Większych cudów nie planujemy. Przecież to musi być tanie. Te rodziny, nie bez powodu, nie są bogate. A co poza sezonem? Osoby starsze, takie, których nie stać na zwiedzanie świata na emeryturze. Pięknie tu przecież, chociaż ani gór ani morza. Jest pagórkowato, leśnie, cicho, rowerowo, spacerowo. Same korzyści. O zyskach jeszcze nie myślimy. Boimy się tylko, czy starczy nam pieniędzy. Liczymy na to, że Józkowi się ten pomysł podoba i że się uda, że nie zmarnujemy. Ani spadku, ani szansy na zrobienie czegoś dobrego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent Ukrainy po ataku w Jarosławiu: sprawca tego zła musi ponieść pełną odpowiedzialność

2026-09-24 18:19

[ TEMATY ]

Jarosław

atak nożownika

Wołodymyr Zełeński

Karol Porwich/Niedziela

Wołodymyr Zełenski

Wołodymyr Zełenski

„W Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu obywatel Ukrainy dopuścił się straszliwej zbrodni. Jesteśmy wstrząśnięci tym złem” - napisał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po ataku nożem, do jakiego doszło dziś w tym mieście. Jedna osoba zginęła, a cztery trafiły do szpitala.

„Składamy najgłębsze kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego. Wszystkim poszkodowanym życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Sprawca tego zła musi ponieść pełną odpowiedzialność zgodnie z obowiązującym prawem. Liczymy na szybkie i rzetelne wyjaśnienie wszystkich okoliczności. Bolesne jest to, że ludzie są zdolni do tak okrutnych zbrodni. Wierzymy, że sprawiedliwości stanie się zadość” - stwierdził Zełenski.
CZYTAJ DALEJ

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

2026-09-24 11:52

[ TEMATY ]

opactwo

Adobe Stock

Na terenie Opactwa Benedyktynek w Jarosławiu doszło do ataku nożownika. Pięć osób rannych zostało przewiezionych do szpitala. Trzech księży jest w stanie zagrażającym życiu. Sprawca ataku został zatrzymany.

Zgłoszenie o ataku nożownika na terenie Opactwa Benedyktynek na ul. Benedyktyńskiej w Jarosławiu policjanci otrzymali dziś ok. 9.30. Na miejscu zatrzymany został 31-letni obywatel Ukrainy, który ranił nożem 5 osób - czterech mężczyzn i kobietę. Poszkodowani zostali trzej księża i 2 osoby świeckie. Wszyscy ranni trafili do szpitala.
CZYTAJ DALEJ

Co robisz ze swoim „tak”?

2026-09-27 16:30

Marzena Cyfert

Msza św. odpustowa w parafii św. Franciszka z Asyżu

Msza św. odpustowa w parafii św. Franciszka z Asyżu

– Ewangelii nie można jedynie podziwiać – mówił abp Józef Kupny podczas uroczystości odpustowych w parafii św. Franciszka z Asyżu we Wrocławiu. Metropolita wrocławski zachęcał wiernych, by za przykładem patrona parafii przekuwali swoje „tak” wypowiadane Bogu w codzienne czyny, służbę i miłość. Na zakończenie Mszy św. przekazał wspólnocie „Dokument końcowy II Synodu Archidiecezji Wrocławskiej”.

Na początku homilii abp Kupny nawiązał do Ewangelii o dwóch synach, których ojciec posyła do pracy w winnicy. Jeden odpowiada, że pójdzie, ale ostatecznie tego nie robi. Drugi najpierw mówi, że nie chce, ale później się opamiętuje i idzie do pracy. Jezus stawia pytanie, który z tych dwóch spełnił wolę ojca.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję