Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Wyprzedaż wartości

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Literatura i sztuka odzwierciedlają problemy wewnętrzne nurtujące człowieka. Przyjmijmy, że tak jest, choć lektura współczesnych utworów literackich bynajmniej nie nastraja optymizmem w ocenie tego, co dzieje się w duszy człowieka naszych czasów. To bowiem, wokół czego koncentruje on swoją uwagę, jest swego rodzaju wyprzedażą wartości. Wyprzedażą po zaniżonej cenie.
Zastanawia mnie, dlaczego ludzie wyzbywają się wartości, które mogłyby umacniać ich pozycje obrony siebie przed niszczącymi sugestiami, jakie niosą wezbrane fale żywiołowej współczesności. Skąd to zastraszające tempo wyprzedawania się po najniższej cenie, ta tragiczna (groteskowa?) łatwość poddawania się prądom, o których albo się nie wie, dokąd porywają, albo się wie, że donikąd płyną? Czy napór bezideowości jest aż tak wielki, a odporność psychiczna człowieka aż tak mała? A jeżeli tak, to dlaczego literatura nie wzmacnia człowieka, ale go przytłacza i gasi w nim naturalną tęsknotę do miłości, dobra i piękna? Czy nie widzi w tym swego deprymującego wpływu na człowieka, którego przez to redukuje do zera w życiu społecznym, rodzinnym i osobistym?
Na tle ludzkich nieporadności staje Chrystus. Ten, który tak mocno i zdecydowanie stoi na pozycjach obrony sensu ludzkiego życia. W tej sytuacji do rangi symbolu urasta ta noc, kiedy do Chrystusa przychodzi Nikodem w tajemnicy przed ludźmi. Pochodzi ze środowiska tzw. elity, żyje wśród ludzi wpływowych i zamożnych. Sam jest jednym z nich. I tym się tylko różni, że inaczej niż oni potrafi być uczciwy sam wobec siebie. Widzi prawdę w tym, co mówi Nauczyciel z Nazaretu i chce tę prawdę poznać bliżej. Ale równocześnie nie chce stracić stanowiska, pozycji i tego, co nazywa się dobrą opinią. Dlatego przychodzi nocą. Jezus rozumie to i wyjaśnia mu sprawy najważniejsze, dla których przyszedł na świat. „Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony…”.
Jak brzmią te słowa w kontekście powyższych stwierdzeń? Nie chcę polemizować z postawami ludzi współczesnych, z wszelkiego rodzaju utylitaryzmami ludzi myślących. Nie chcę z łatwych i wyimaginowanych tylko pozycji wyższości mówić, że są biedni i nieszczęśliwi. To byłoby uproszczenie. Chcę stwierdzić, że trudno człowiekowi współczesnemu uwierzyć w prawdę nauki Chrystusowej. Chcę zwrócić uwagę na to, że o wiele łatwiej jest wyzbyć się wszelkich zasad i związanych z nimi obowiązków. Trudno uwierzyć w to, czego z natury człowiek pragnie: kochać i być kochanym.
W takiej sytuacji tym szczególniej zastanawiać powinien fakt obecności Kościoła, który taki ma sens istnienia, by pomóc ludziom, by stawali się braćmi. Wreszcie, by ludzie czuli się w nim jak w domu (Instytut Badania Opinii Publicznej Gallupa w Princeton przeprowadził sondaż, z którego wynika, że ludzie religijni są zdrowsi. Więzi z religijną grupą, medytacja, radzenie sobie z cierpieniem, stratą, stresem motywowane wiarą przyczyniają się do tego, że człowiek religijny łatwiej znosi przeciwności), więc gdy zewsząd słychać, że życie ludzkie jest absurdem, że człowiek w każdej sytuacji swego życia stoi wobec tragizmu absolutnej niepewności, że nic nie ma sensu, że ma się receptę na własne urządzenie życia i pewność szczęśliwego ustawienia, że się stawia siebie jako pana życia i śmierci - wymownie brzmią tu słowa z Drugiej Księgi Kronik: „Bóg… wysyłał… swoich posłańców, albowiem litował się nad swym ludem. Oni jednak szydzili z Bożych wysłanników, lekceważyli ich słowa i wyśmiewali się z Jego proroków…”. Ten dramat trwa i nie dotyczy tylko narodu wybranego, który przeżywał kryzysy wartości.
„Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła…”. Tak Bóg umiłował świat, że dał mu chrześcijaństwo. Czy ta trawestacja wypowiedzi Chrystusowej nie stanowi wyrzutu dla wielu dzisiejszych chrześcijan. Trzeba na to pytanie samemu sobie odpowiedzieć, bo każdy, kto uważa siebie za chrześcijanina, musi jej poszukać w sobie. Na miłość można odpowiedzieć tylko miłością. Tak to się zazwyczaj mówi z ambony i w pobożnych książkach. Miłujemy nie wtedy, gdy wzdychamy i tęsknimy, ale wtedy, gdy szczerze pragniemy dobra osoby kochanej. Bóg powierzający nam Syna swojego powołuje nas przez to do realizowania w świecie tego, co było powodem posłania na świat Syna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Piękno miłości, życia i rodziny

Nieustająca modlitwa i projekcje filmów. Błogosławieństwo dla oczekujących potomstwa i wiele ciekawych dyskusji – to wszystko podczas tegorocznego „Tygodnia dla życia”

Obchodzony już po raz czwarty „Tydzień” rozpocznie się 19 marca o godz. 9.00 Mszą św. w kościele Najświętszego Zbawiciela. Tuż po Liturgii w świątyni przy pl. Zbawiciela zacznie się „Warszawskie Jerycho”, czyli trwająca przez siedem dni nieustanna adoracja Najświętszego Sakramentu.
CZYTAJ DALEJ

Wałbrzych. Bądźmy aniołami dla innych

2026-10-03 10:36

[ TEMATY ]

Wałbrzych

Anioł Stróż

kolegiata w Wałbrzychu

ks. Andrzej Ćwik

kult Aniołów Stróżów

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. kan. Andrzej Ćwik, podczas okadzenia ołtarza

Ks. kan. Andrzej Ćwik, podczas okadzenia ołtarza

Pan Bóg także mnie chce posłać. Jest ktoś, komu trzeba powiedzieć, że Bóg go kocha, ktoś, komu trzeba wybaczyć, ktoś, kto czeka na moje dobre słowo – powiedział ks. kan. Andrzej Ćwik podczas odpustu ku czci Świętych Aniołów Stróżów w wałbrzyskiej kolegiacie. Od 122 lat są oni patronami głównej świątyni miasta.

Uroczysta Eucharystia odpustowa została odprawiona 2 października w kolegiacie Najświętszej Maryi Panny Bolesnej i Świętych Aniołów Stróżów w Wałbrzychu. Liturgii przewodniczył i homilię wygłosił ks. kan. Andrzej Ćwik z parafii Zmartwychwstania Pańskiego w Wałbrzychu.
CZYTAJ DALEJ

UKSW będzie współpracował z amerykańskimi uczelniami

2026-10-03 23:01

[ TEMATY ]

UKSW

Ks. prof. Ryszard Czekalski

UKSW

Przed gmachem Lincoln Center w północnym Manhattanie od lewej: prof. David Gibson, dyrektor Centrum Religii i Kultury Fordham University w Nowym Jorku oraz ks. prof. Ryszard Czekalski, rektor UKSW

Przed gmachem Lincoln Center w północnym Manhattanie od lewej: prof. David Gibson, dyrektor Centrum Religii i Kultury Fordham University w Nowym Jorku oraz ks. prof. Ryszard Czekalski, rektor UKSW

– Budujemy silne partnerstwa transatlantyckie, które mają przynieść konkretne korzyści naszej społeczności akademickiej: nowe możliwości wymiany, wspólne projekty badawcze i perspektywę tworzenia wspólnych programów studiów – podkreślił ks. prof. Ryszard Czekalski, rektor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, w czasie wizyty w Stanach Zjednoczonych.

Zainicjowana współpraca łączy perspektywę prowadzenia badań w międzynarodowych zespołach z rozwojem oferty dydaktycznej i tworzeniem nowych możliwości zdobywania doświadczeń akademickich. Jej fundamentem są wspólne zainteresowania naukowe oraz potencjał uczelni, których dorobek pozwala podejmować przedsięwzięcia obejmujące nauki humanistyczne, społeczne, ścisłe, przyrodnicze, nauki o zdrowiu oraz nauki medyczne. Rozwijanie relacji z amerykańskimi uczelniami stanowi istotny krok w umiędzynarodowieniu UKSW.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję