Reklama

Niedziela Sandomierska

WSD w Sandomierzu zainaugurowano 200. rok formacji

W Wyższym Seminarium Duchownym w Sandomierzu odbyła się uroczysta 200. inauguracja roku akademickiego.

2020-10-08 15:11

Ks. Wojciech Kania

Uroczystej Mszy św. w kościele seminaryjnym św. Michała Archanioła przewodniczył abp Stanisław Budzik, Metropolita Lubelski. Koncelebrowali: abp Wacław Depo, Metropolita Częstochowski, bp Krzysztof Nitkiewicz, bp Edward Frankowski, bp Piotr Turzyński, ks. prof. dr hab. Mirosław Kalinowski, rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, ks. prof. dr hab. Przemysław Kantyka, dziekan Wydziału Teologii KUL, ks. dr Rafał Kułaga, rektor sandomierskiego seminarium, księża profesorowie oraz przybyli kapłani.

Ks. Wojciech Kania

Na początku Eucharystii bp Nitkiewicz powiedział:

Reklama

- Św. Jan Paweł II mówi w encyklice „Ecclesia de Eucharistia”, że przyjmując w Komunii Ciało i Krew Chrystusa otrzymujemy od Niego również Ducha. I dalej papież dodał, iż bardzo ważnym jest aby być zawsze blisko Jezusa, tak blisko, aby wręcz poczuć dotknięcie Jego kochającego Serca. „Gdy w Komunii św. przyjmujemy Ciało i Krew Chrystusa, przekazuje nam On także swego Ducha”. I dalej, „Pięknie jest zatrzymać się z Nim i jak umiłowany Uczeń oprzeć głowę na Jego piersi, poczuć dotknięcie nieskończoną miłością Jego Serca.” Dotyczy to szczególnie kapłanów i tych, którzy przygotowują się do przyjęcia święceń. Duch Święty odcisnął w nas bowiem podobieństwo do Chrystusa najwyższego kapłana i dał władzę działania Jego mocą i w Jego osobie.

Biskup Prosper Burzyński, któremu zawdzięczamy utworzenie przed 200 – laty sandomierskiego seminarium, miał tego głęboką świadomość, potwierdzoną pobożnym, choć surowym stylem życia, co znalazło odzwierciedlenie w zalecaniach jakie kierował do kapłanów i tych określających formację seminaryjną. 7 listopada 1820 r., przed inauguracją pierwszego roku działalności seminarium, biskup Burzyński asystował na Mszy św. odprawionej w sandomierskiej katedrze, powierzając Bożej Opatrzności rektora wraz z zarządem, profesorów i seminarzystów. Dzisiaj dziękujemy za wspaniałe owoce tamtej decyzji. Prosimy jednocześnie Boga, aby dalej błogosławił Kościołowi Sandomierskiemu, absolwentom seminarium i alumnom, aby przyjął do niebieskiej chwały, tych którzy zakończyli już ziemską wędrówkę.

Cieszę się, że naszemu dziękczynieniu przewodniczy abp Stanisław Budzik. Raduję się z obecności abpa Wacława Depo, bp. Piotra Turzyńskiego, przedstawicieli innych seminariów, parlamentarzystów, samorządowców, burmistrza Sandomierza, środowiska akademickiego, sióstr zakonnych oraz wszystkich przybyłych – mówił bp Nitkiewicz.

Reklama

W homilii abp Stanisław Budzik odnosząc się do Słowa Bożego mówił o skuteczności modlitwy zanoszonej do Boga oraz o potrzebie wypełniania woli Bożej w naszym życiu.

Ks. Wojciech Kania

- Jak zapewnią nas Ewangeliści, każda modlitwa, zwłaszcza modlitwa serdeczna, wytrwała, modlitwa o nasze duchowe dobro zostanie wysłuchana. Żadna minuta poświęcona modlitwie nie jest czasem straconym. Każda rozmowa z Bogiem przemienia się w duchowe dobro dla nas i naszych bliskich. Jest rzeczą oczywistą, że Bóg wysłuchuje naszych modlitw zgodnie ze swoim zamysłem, że ma wobec nas swoje plany, które nie zawsze są zgodne z naszymi planami. Dlatego trwałym elementem każdej modlitwy jest prośba o to, abym mógł wypełniać Boże plany i zadania jakie przede mną postawił Bóg Stwórca - mówił abp Budzik.

Abp Stanisław Budzik odniósł się również do wydanej niedawno encykliki papieża Franciszka „Fratelli tutti”.

- Ojciec Święty Franciszek przypomina Kościołowi i światu o tym, że my wszyscy jako dzieci jednego Ojca w Niebie tworzymy wspólnotę sióstr i braci powołanych do obalania murów i budowania mostów. Apeluje papież Franciszek o akceptację kultury jako dialogu i wzajemnej współpracy. Jako kodeksu postępowania i wzajemnego porozumienia - mówił arcybiskup.

Nawiązując do 200-lecia sandomierskiego seminarium kaznodzieja zauważył, że seminarium jest miejscem wyjątkowej relacji.

- Seminarium duchowne, to miejsce szczególnego dialogu pomiędzy Tym, który powołuje, a tym który odpowiada: „Mów Panie, bo sługa Twój słucha”. Dziękujemy dziś Bogu za 200 lat istnienia seminarium w Sandomierzu. Za liczne zastępy świętych i gorliwych kapłanów oddanych sprawie Bożej. Zapatrzonych w Chrystusa Dobrego Pasterza, którego piękna historyczna figura stojąca na dziedzińcu seminaryjnym czuwa nad formacją sandomierskich alumnów - powiedział abp Budzik.

Dalsza część uroczystości odbyła się w budynku seminaryjnym. Zebranych gości powitał ks. dr Rafał Kułaga, rektor seminarium oraz przedstawił historię sandomierskiego seminarium. Następnie odbyło się ślubowanie alumnów pierwszego rocznika oraz wręczenie indeksów, którego dokonał ks. prof. dr hab. Przemysław Kantyka, dziekan Wydziału Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Ks. Wojciech Kania

Wykład inauguracyjny wygłosił abp Wacław Depo pt. „Maryja, niewiasta Eucharystii”.

W wykładzie abp Wacław Depo wskazywał na Maryję jako niewiastę Eucharystii.

Ks. Wojciech Kania

- Całe życie Maryi - jak podkreślał Jan Paweł II - było kontemplacyjne. To że objawił się Jej Bóg sprawiło, że chciała żyć tylko dla Niego i dla Jego chwały. Wszystko co robiła i kim była mówiło w pewien sposób o bliskości i miłości Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego. Jej życie było ofiarne, Eucharystyczne od momentu, gdy w młodzieńczym wieku odłożyła swoje osobiste cele ofiarując się Bogu, tak aby w niej i przez nią Bóg zrealizował Swój najwspanialszy plan. Św. Jan Paweł II wprost napisze: „Eucharystia to najpierw postawa duchowa”. Dlatego możemy powiedzieć, że tak jak Syn Boży stał się Eucharystią przez to, że przyjął wolę Ojca jako Syn Boga, tak też Jego Matka stała się Niewiasta Eucharystii przez to, że przyjęła Boży plan jako drogowskaz na całe swoje życie. Z tego powodu, życie Maryi stało się dla wszystkich pokoleń chrześcijan szkołą życia opierającego się na przyjaźni z Bogiem - mówił abp Wacław Depo.

Następnie słowa podziękowania do zebranych gości skierował bp Krzysztof Nitkiewicz.

W jednej z wielu soborowych refleksji, młody teolog Joseph Ratzinger mówi, że dążąc do odnowy Kościoła, potrzebny jest nam pełny obraz rzeczywistości w której żyjemy i działamy. Istnieje bowiem niebezpieczeństwo, że jakiś element, choćby jednostkowe wydarzenie, może przesłonić całość. I tak, w przypadku lasu pierwsze napotkane drzewa nie pozwalają ogarnąć spojrzeniem całej puszczy, czy np. budynki z peryferii przesłaniają panoramę miasta. Z kolei gdy obejrzymy pod mikroskopem kawałeczek drewna, jego obraz będzie prawdziwy, lecz niewiele powie o całym drzewie, którego mikroskop nie zdoła uchwycić. Myślę, że dzisiejsze świętowanie jubileuszu poszerzyło nasz ogląd seminaryjnej rzeczywistość, jej wymiar Boski i ludzki, duchowy oraz intelektualny. Za to wszystko, pragnę raz jeszcze podziękować Księżom Arcybiskupom, biskupom, przybyłym gościom oraz ks. Rektorowi Rafałowi Kuładze, który razem ze wspólnotą seminaryjną przygotował uroczystości jubileuszowe.

Na zakończenie uroczystości chór seminaryjny zaśpiewał „Jubilate Deo”.

Z racji na jubileusz 200-lecia seminarium od 1 stycznia do 31 grudnia 2020 r. w kościele seminaryjnym św. Michała Archanioła można raz dziennie uzyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami, tzn. spowiedź sakramentalna, Komunia św. i modlitwa w intencjach Ojca Świętego i ofiarować za siebie lub jako pomoc dla dusz w czyśćcu.

Ocena: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent: obowiązkiem władz jest przygotowanie rozwiązania ustawowego, które uspokoi nastroje

2020-10-29 08:44

[ TEMATY ]

Andrzej Duda

KPRP

Chcę potraktować sprawę kobiet poważnie; uważam, że powinno zostać jak najszybciej przygotowane rozwiązanie ustawowe, które nastroje protestujących osób, uczciwie podchodzących do sprawy, uspokoi. To jest dziś obowiązek władz - powiedział prezydent Andrzej Duda w RMF FM.

Od zeszłego czwartku trwa fala protestów - manifestacji, blokowania ulic, protestów przed i w kościołach, a także akcji w mediach społecznościowych. To reakcja na wyrok TK, który za niezgodny z konstytucją uznał przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. dopuszczający przerwanie ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu.

W środę wieczorem w wywiadzie w Polsat News prezydent Duda zadeklarował, że jest gotowy zaangażować się w prace nad rozwiązaniem, które przywróci spokój społeczny - żeby "dzieci, na przykład z zespołem Downa, były chronione, ale żeby kobiety nie były narażane na cierpienie psychiczne i fizyczne".

W rozmowie opublikowanej w czwartek w RMF FM prezydent przypomniał, że podczas kampanii wyborczej mówił, że jeżeli pojawi się rozwiązanie, które będzie wprowadzało w Polsce zakaz "aborcji eugenicznej", to on byłbym gotowy taką ustawę podpisać. "Ale przecież miałem na myśli takie rozwiązanie, które będzie brało pod uwagę szczególną sytuację kobiety, która jest w ciąży, a dziecko, płód jest obarczony takimi wadami o charakterze letalnym, że nastąpi śmierć, praktycznie rzecz biorąc, zaraz po urodzeniu" - ocenił prezydent w RMF FM.

Jak dodał, "to jest bardzo szczególna sytuacja i trzeba sobie zadać jasno pytanie, czy ktokolwiek ma prawo wymagać, czy prawo może wymagać od takiej kobiety, żeby po pierwsze, mając świadomość tej sytuacji, nosiła takie dziecko w swoim łonie, a następnie ponosiła cały fizyczny koszt urodzenia tego dziecka - więc nie tylko dramatyczny koszt psychiczny, ale także i fizyczny".

Zdaniem prezydenta, "nie może być tak, że prawo nakazuje kobiecie tego typu heroizm". Podkreślił, że "jeżeli państwo oczekuje od kobiety i wymaga prawnie, by urodziła dziecko z niepełnosprawnościami, to ta kobieta musi mieć zagwarantowaną pomoc państwową na odpowiednim poziomie". "To jest kolejna kwestia, która na pewno musi zostać podniesiona w tej debacie publicznej i ja ją dzisiaj podnoszę za wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, bo tego elementu pominąć nie można" - stwierdził.

Zaznaczył jednak, że tzw. przesłanka eugeniczna do przerwania ciąży zapisana w ustawie "była zbyt szeroka". "Chodzi o to, żeby to doprecyzować, żeby jako przesłanki legalnej aborcji pozostały wyłącznie wady o charakterze letalnym, tzn. takie, które rzeczywiście uniemożliwiają życie dziecka i w ten sposób kobieta jest narażona na wielkie cierpienie - i tak nie może być" - dodał.

Prezydent oświadczył, że "chce potraktować sprawę kobiet poważnie". "Wiem, że jest bardzo wiele uczciwych kobiet, matek, które rzeczywiście się martwią, jest bardzo zaniepokojonych tą sytuacją i tym orzeczeniem, i tym, jakie będą jego efekty. I uważam, że powinno zostać jak najszybciej przygotowane rozwiązanie ustawowe, które nastroje tych osób - uczciwie podchodzących do sprawy - uspokoi. To jest dziś w moim przekonaniu obowiązek władz" - ocenił Duda.(PAP)

ipa/ itm/

CZYTAJ DALEJ

Wenezuela: beatyfikacja dr. José Gregorio Hernándeza drogą do narodowego pojednania

2020-10-29 17:35

[ TEMATY ]

beatyfikacja

pojednanie

wenezuela

Wikipedia

José Gregorio Hernández

José Gregorio Hernández

W związku z przygotowaniami do beatyfikacji Wenezuelczyka dr. José Gregorio Hernándeza (1864-1919), zatwierdzonej w czerwcu br. przez papieża, odbyła się ponowna ekshumacja doczesnych szczątków przyszłego błogosławionego. Zasłynął on jako „lekarz ubogich" w Caracas w czasie epidemii grypy hiszpanki w latach 1918-1920. Kardynał Baltazar E. Porras Cardozo, arcybiskup Méridy i administrator apostolski archidiecezji Caracas, modli się, aby przyszła beatyfikacja przyczyniła się do pojednania narodowego.

Miejscowa telewizja nadała program poświęcony Hernándezowi, który nagrywano w kościele pw. Matki Bożej Gromnicznej, w centrum stolicy, przy Placu La Candelaria, gdzie do tej pory spoczywały jego doczesne szczątki. Pokazano m.in. kard. Porrasa, który modlił się, aby "beatyfikacja stała się dla Wenezuelczyków drogą do pojednania”. Słowa te przytoczyła m.in. agencja Reutersa obok oświadczenia episkopatu Wenezueli, w którym zaznaczono, że ekshumacja ma na celu „zachowanie doczesnych szczątków błogosławionego, które później zostaną jako relikwie rozesłane po wszystkich diecezjach kraju, a także do sanktuariów jemu poświęconych".

José Gregorio Hernández Cisneros urodził się 26 października 1864 w miasteczku Isnotú w stanie Trujillo u podnóży Andów w zachodniej Wenezueli w niezamożnej rodzinie. Matka była służącą a ojciec sprzedawał lekarstwa i żywy inwentarz w małej wiosce. Młody José myślał o studiowaniu prawa, ale za namową matki zdecydował się na medycynę. Studia medyczne na Centralnym Uniwersytecie Wenezueli w Caracas ukończył w 1888 r z opinią "wyjątkowo zdolnego i trzymającego się moralnych zasad studenta". Z tego też powodu ówczesny rząd wysłał go na dalsze studia do Paryża, gdzie miał okazję pogłębić swoją wiedzę w zakresie bakteriologii, patologii, mikrobiologii, histologii i fizjologii.

Po powrocie do kraju został ordynatorem stołecznego szpitala im. José María Vargaza. Już jako lekarz myślał także o zostaniu kapłanem, toteż studiował duchowość w jednym z klasztorów we włoskiej Lukce (w 1908 r.) i w założonym przez bł. Piusa IX Kolegium Latynoamerykańskim w Rzymie (1913). Ze względów zdrowotnych musiał jednak powrócić do ojczyzny, gdzie następnie napisał m.in. kilka książek naukowych nt. bakteriologii i filozofii.

W 1918 do Wenezueli dotarła ogólnoświatowa pandemia grypy "hiszpanki". Hernández, który już wcześniej leczył ubogich za darmo, nieraz też z własnej kieszeni kupował im lekarstwa. W czasie pandemii tym bardziej stał się „lekarzem ubogich”. Zginął tragicznie 29 czerwca 1919, potrącony przez samochód – jeden z nielicznych, jakie w owym czasie jeździły po ulicach stolicy kraju – gdy wychodził z apteki, w której kupił leki dla jeden ze swych sędziwych podopiecznych. I chociaż natychmiast przewieziono go do stołecznego szpitala, nie udało się już go uratować, zdążył jedynie przyjąć ostatnie namaszczenie. Gdy zostanie wyniesiony na ołtarze, będzie jednym z nielicznych błogosławionych - ofiar wypadków drogowych.

Zaraz po tragicznej śmierci Wenezuelczycy uznali go za świętego i zrodził się kult jego osoby, poparty licznymi uzdrowieniami. Obrazy z jego podobizną i figurki znaleźć można w kraju na każdym kroku. Ludzie noszą medaliki z jego podobizną i modlą się za jego wstawiennictwem. W 1986 św. Jan Paweł II ogłosił go sługą Bożym.

Ekshumacja, przeprowadzona w dniu jego 156. urodzin, była drugim tego rodzaju wydarzeniem. Po raz pierwszy dokonano jej 23 października 1975 w celu przeniesienia doczesnych szczątków "lekarza ubogich" ze stołecznego Generalnego Cmentarza Południowego do kościoła Matki Bożej Gromnicznej. Tamto wydobycie i przemieszczenie jego prochów wynikało m.in. z faktu, iż Cmentarz w ciągu dziesięcioleci uległ znacznemu zniszczeniu, częściowo wskutek wielkiego napływu czcicieli "świętego doktora" do tego miejsca; kiedyś np. duża ilość zapalonych świec na jego grobie spowodowała pożar, który uszkodził sam grób.

W 2017 matka Yaxury Solórzano – ciężko chorej dziewczynki, o której lekarze orzekli, że albo umrze, albo do końca życia nie będzie zdolna do chodzenia i mówienia, a nawet straci wzrok, modliła się za przyczyną sługi Bożego Hernándeza o łaskę uzdrowienia. 10-letnia wówczas dziewczynka została postrzelona w czasie napadu rabunkowego. Kilka tygodni później wyszła o własnych siłach ze szpitala całkowicie zdrowa. Obecnie, 26 października wraz z matką oraz przedstawicielami Kościoła, władz państwowych i lekarzy była obecna przy ekshumacji "lekarza ubogich".

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję