Reklama

W klimacie pogranicza

W dniach 12-13 kwietnia w Gorzowie i w Paradyżu odbyła się IV Międzynarodowa Konferencja Interdyscyplinarna pt. „Dziedzictwo kulturowe regionu pogranicza”. Jak co roku sympozjum zostało zorganizowane przez Instytut Humanistyczny Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Gorzowie Wielkopolskim oraz Zielonogórsko-Gorzowskie Wyższe Seminarium Duchowne

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W pierwszym dniu obrady odbyły się w budynku Rektoratu PWSZ w Gorzowie Wlkp. przy ul. Teatralnej. Ramowy plan konferencji zawarł w sobie jej otwarcie oraz wystąpienia inaugurujące, a następnie podział na odpowiednie sekcje, gdzie rozpoczęły się, powiązane ze sobą tematycznie, bloki wykładowe. Po zakończeniu każdego z nich przewidziana była dyskusja, która pozwoliła na wnikliwsze przeanalizowanie przedstawionych wcześniej problemów.
Drugiego dnia sympozjum przeniosło się do Paradyża - w konferencji uczestniczyli wszyscy alumni WSD oraz znaczna liczba studentów Instytutu Humanistycznego PWSZ. Jako pierwsza wystąpiła prof. dr hab. Elżbieta Skorupska-Raczyńska, która w swoim odczycie ukazała obraz ojca w polszczyźnie pogranicza. W swoim opracowaniu wykorzystała badania socjologiczne dotyczące rozumienia terminu „ojciec” wśród studentów zachodniej i południowo-wschodniej Polski. Badania nie wykazały różnic w sposobie postrzegania pojęcia ze względu na miejsce pochodzenia, ale dowiodły, iż stereotypowe określanie ojca w obecnych czasach ewoluuje. Cieszy fakt, że nadal ojciec, w ponad 90% przypadków, jest odbierany pozytywnie, m.in. jako opiekun, głowa rodziny, żywiciel oraz ten, który gotuje, sprząta i podejmuje typowo męskie obowiązki domowe, np. remonty. Wśród odpowiedzi nie zabrakło także skojarzeń z papieżem, zakonnikiem, księdzem i, oczywiście, z Bogiem. Okazuje się, że Bóg Ojciec zajmuje w postrzeganiu młodzieży niezwykle wysokie miejsce. Jest przede wszystkim wszechmocnym i dobrym Ojcem, do którego zawsze można się zwrócić i który niejednokrotnie współczesnym młodym zastępuje ziemskiego ojca.
Drugim wykładowcą był ks. dr hab. prof. US Grzegorz Wejman. Jako historyk Kościoła w prelekcji przedstawił na wybranych przykładach dzieje ludzi Kościoła związanych ze Środkowym Nadodrzem. Ukazał m.in. sylwetki pierwszych męczenników Polski z Międzyrzecza, postać bp. Bernarda Hiszpana, bł. Marii Teresy, ks. inf. Edmunda Nowickiego czy bp. Wilhelma Pluty. Ich pociągające przykłady obrazują także bogactwo historii Kościoła Ziem Zachodnich w przeciągu tysiąca lat.
Dr hab. prof. UKSW Elżbieta Janus w swojej konferencji zaakcentowała granicę w traktowaniu znaku sakralnego, a konkretnie granicę rozumienia i sporów dotyczących kreślenia znaku krzyża u prawosławnych.
Ostatnim z zaproszonych gości był ks. dr hab. prof. US Zdzisław Kroplewski. W swoim wystąpieniu przedstawił granicę jako pojęcie psychologiczne. Wykładowca odniósł się zatem do granicy pomiędzy etapami rozwoju, dojrzałości ludzkiej, zaburzeń psychotycznych, a także między stanem uzależnienia i jego brakiem. W podsumowaniu stwierdził, iż psychologia preferuje nieustanne pogranicze w określonym problemie, by uniknąć jednoznacznego kategoryzowania człowieka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trudny patron

O tym, że św. Zygmunt jest trudnym patronem, wiedzą najlepiej kaznodzieje, którzy głoszą kazania ku jego czci. Jak bowiem stawiać za wzór - co przecież jest naturalne w przypadku świętych - człowieka, ogarniętego tak wielką żądzą władzy, że dla jej realizacji nie zawahał się zabić własnego syna? Niektórzy pomijają ten fakt milczeniem, przywołując za to chrześcijańskie cnoty króla Burgundów, których był przykładem. Inni koncentrują się na męczeńskiej śmierci, nie wspominając, że rozkaz królewski stał się przyczyną śmierci młodego Sigeryka.

Jeszcze za życia swego ojca, króla Burgundii Gunobalda, Zygmunt rządził częścią państwa. Dzięki staraniom biskupa Vienne - św. Awita, po 501 r. przyjął chrześcijaństwo. Wówczas jeszcze nic nie zwiastowało nadchodzącej tragedii. Jak piszą historycy, rządy Zygmunta początkowo były bardzo pomyślne. Niestety, sytuacja ta trwała krótko. Druga żona króla, chcąc utorować drogę do tronu swojemu synowi, oskarżyła Sigeryka - syna króla z pierwszego małżeństwa - o zdradę stanu. Władca dał się, niestety, wplątać w tę intrygę. Lękając się utraty władzy, kazał udusić Sigeryka w swojej obecności. Zbrodnia została dokonana, choć - jak notują kronikarze - gdy minął pierwszy szał, król rzucił się na zwłoki syna, opłakując swój straszliwy czyn.
CZYTAJ DALEJ

Nie można być szczęśliwym w życiu, lekceważąc Chrystusa!

2026-04-30 13:46

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Nie można więc żyć prawdziwie poza Jezusem. Nie można być szczęśliwym w życiu, lekceważąc Chrystusa. I poza Nim, Zbawicielem, nie ma innego, bardziej pewnego oparcia w trudnościach, jakie niesie życie, kiedy zdąża do celu. Bóg jest autentyczną Wiosną.

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?» Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście». Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy».Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca».
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Matka Boża Pocieszenia z Leżajska

2026-05-02 20:20

[ TEMATY ]

Majowe podróże z Maryją

Jan Marczak

Obraz Matki Bożej Pocieszenia w Leżajsku

Obraz Matki Bożej Pocieszenia w Leżajsku

Nasze dzisiejsze spotkanie zacznijmy od prostej ale jakże pięknej i głębokiej prawdy: iść przez życie z Maryją, to iść najpewniejszą drogą do Jezusa. Zachęta do Jej kultu nie jest tylko kultywowaniem tradycji, ale otwarciem drzwi do domu, w którym każdy z nas jest oczekiwany. Maryja uczy nas, jak przyjmować Bożą wolę z ufnością, nawet gdy po ludzku brakuje nam sił.

Dziś znów chcemy oddać Jej nasze troski, radości i codzienne trudy. Ze śpiewem Litanii loretańskiej udajemy się z Hrubieszowa do Leżajska, położonego w pięknej Archidiecezji Przemyskiej, bo przecież nasza duchowa wędrówka prowadzi nas konkretnym szlakiem. Zostawiamy zatem za sobą piękny, kresowy Hrubieszów – miasto o bogatej historii i głębokiej wierze – by skierować kroki do Leżajska. To tutaj, w cieniu potężnej bazyliki, od wieków bije serce Podkarpacia. W tym świętym miejscu, pod troskliwą opieką znanych nam już Ojców Bernardynów, króluje Matka Boża Pocieszenia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję