Reklama

Na obczyźnie

„Jedna rodzina ludzka” - pod tym hasłem w niedzielę, 16 stycznia obchodzony był Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy. Kościół zwraca uwagę na problemy ludzi, którzy przenoszą się z jednego kraju do drugiego w poszukiwaniu pracy, wykształcenia, lepszych warunków życia czy azylu. O tym, jak żyje się Polakom na obcej ziemi opowiadają niektórzy z nich…

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mimo regularnego odwiedzania Polski, mimo techniki, która pozwala na codzienne kontakty z rodziną, dopada nas tęsknota, która w niektórych momentach mocno daje się we znaki - zaznacza Mirek Szlachta, przebywający w Kanadzie 8 lat. Pomocny jest wówczas Kościół, który stanowi mocną ostoję polskości na emigracji. Każdy z nas wie, że tylko w polskiej parafii znajdzie kawałek ojczyzny, zwłaszcza, gdy emigranta złapie nostalgia. Na obczyźnie, co tu dużo mówić, choć masz dom, pracę, wspaniałe warunki, to jednak serce bije mocniej, gdy pomyśli się o rodzinnych stronach. „W święta szczególnie mocno odżywa tęsknota za krajem lat dziecinnych, za rodziną, za polskimi tradycjami. Wszystko w Polsce wydaje się piękniejsze, bardziej kolorowe, weselsze, smaczniejsze. Atmosfery tych niezwykłych świąt nie da się przenieść ani całkowicie odtworzyć na emigracji” - dodaje Mirek.

Nie ma emigracji bez samotności

Reklama

Czas świąteczny to okres, w którym emigranci więcej myślą o pozostawionych w kraju bliskich i o Polsce. Polska wydaje się wówczas odleglejsza, ale i piękniejsza, lepsza, we wspomnieniach. Jak bardzo tęskni się za domem wie najlepiej Michał Cetera, sosnowiczanin, który do Toronto wyjechał zaraz po studiach. „To już 15 lat. Jak ten czas leci… Większość świąt spędzonych za Wielką Wodą. Tylko trzy razy udało mi się wraz z rodziną przeżyć Boże Narodzenie w Polsce. Nie ma emigracji bez samotności - to fakt, który po prostu trzeba zaakceptować i nauczyć się z nim żyć. Mamy tu wielu polskich przyjaciół i wszyscy twierdzimy podobnie. Tworzymy taką polską rodzinę, często się odwiedzamy, trzymamy się razem przez cały czas, tym bardziej w święta. Co roku urządzamy wspólną wieczerzę wigilijną w iście polskim stylu, nawet mak i barszcz zagościły na naszym stole. Zawsze rozpiera nas duma i radość, gdy zaproszona do stołu kanadyjska rodzina chłonie informacje o naszych tradycjach i potulnie lepi z nami pierogi. Mimo tej świątecznej atmosfery, nigdy nie ma tak, żeby łza z oczu nie popłynęła, żeby przy łamaniu opłatkiem lub podczas śpiewu kolęd nie udzielił się komuś nastrój nostalgii. Rozmowy z tęskniącą rodziną w Polsce jeszcze bardziej przypominają, że nie ma to, jak w Polsce” - opowiada Michał.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Polski emigrant

Reklama

„Polacy są tak rodzinnym narodem, że z trudem znoszą dłuższą rozłąkę z bliskimi. Na emigracji straszliwie tęsknią, i to bez względu na wiek, zarobki i pozycję, jaką udało im się osiągnąć” - tłumaczy socjolog, prof. Jacek Kurzępa, który po raz pierwszy dokładnie zbadał, jakie są konsekwencje najnowszej masowej emigracji Polaków. Wyniki raportu zatytułowanego „Gorzki migracyjny chleb” są wstrząsające - choć korzyści z wyjazdu za pracą nadal przeważają nad kosztami, to jednak jest całkiem jasne, że za granicą nie czeka na nas żadne mityczne Eldorado. Niemalże każdy emigrant tęskni za kimś lub czymś z Polski. Dla 66 proc. jest to rodzina, dla ponad połowy (51 proc.) - przyjaciele, a dla co czwartego - produkty spożywcze.
Emigranci XXI wieku czerpią korzyści z rozwoju technologii. Trzydzieści lat temu ci, którym przyszło spędzić święta za granicą, mogli co najwyżej pomarzyć o zobaczeniu najbliższych. Dzisiaj na pomoc rozłączonym rodzinom przychodzi globalna pajęczyna - Internet. „W święta łącza internetowe są zawsze przeciążone. Telefon, skype, gg i inne komunikatory to najczęstszy sposób porozumiewania się z bliskimi w Polsce. Jednak w święta trudno swobodnie porozmawiać przez Internet, olbrzymi ruch powoduje znaczne opóźnienia, a rozmowy raz po raz są przerywane. Trudno jest też o połączenie wideo i o zobaczenie rodziny. Jeśli ta sztuka się uda, to są zazwyczaj najtrudniejsze momenty w święta. Odżywają wspomnienia, uczucia i tęsknoty, zdarza się, że leją się łzy. Zarówno z jednej strony, jak i z drugiej” - mówi Agata Praszka, która w Stanach Zjednoczonych przebywa ponad 20 lat.

Wystawiona na próbę

Dla Izy, która do Irlandii wyjechała 2 lata temu, każdy dzień wydaje się być podobny do drugiego. „Codziennie rano zastanawiam się, po co wstaję. Po południu myślę o powrocie do kraju, a wieczorem zalewam się łzami. I tak w kółko” - mówi. To nie jest reakcja na nowe miejsce, bo jest tu już kawałek czasu. To echo męczącego ją od dawna pytania, dlaczego właśnie ją to dopadło, dlaczego los spłatał jej figla i rzucił w nieznane, wystawiając na próby, skazując na walkę z tęsknotą i samotnością? „Spotkania z tutejszymi nie przynoszą mi radości. Nie czuję żadnego kontaktu, relacji z tymi ludźmi, wszystko jest płaskie i sztuczne” - mówi emigrantka. W Irlandii kontaktuje się z bliskimi przez Internet. „Bez niego nie dało by się tu żyć” - mówi dziewczyna.

Namiastka domu

Z kolei Gabrysia z okolic Jaworzna tegoroczne święta spędziła „u siebie”, czyli w Szwecji. Nie była sama. Do wigilijnego stołu zasiadła z najbliższymi - z dziećmi, mężem i jego szwedzką rodziną. To jakaś namiastka domu. Zabrakło osoby, do której bardzo tęskni, mamy, która, jak mówi Gabrysia, także jest „ na wygnaniu”. „Podczas świąt obiecujemy sobie, że to już ostatnie Boże Narodzenie spędzone osobno, bez mamy. Jednak przecież moja własna rodzina - mąż i dzieci są ze mną, jesteśmy razem i to jest najważniejsze!” - mówi.
Ojciec Święty w specjalnym orędziu na Dzień Migranta i Uchodźcy zwrócił uwagę na „głęboką więź łączącą wszystkich ludzi”. Są oni, jak pisze, „jedną rodziną braci i sióstr w społeczeństwach, które stają się coraz bardziej wieloetniczne i wielokulturowe”. Papież zauważa także, że każdy migrant ma podwójną odpowiedzialność: za to, z czego wyrasta, a także za to, w co wrasta, co tworzy w nowej ojczyźnie. W ciągu ostatnich 6 lat do naszego kraju przybyło tysiące imigrantów, uchodźców oraz studentów z całego świata. W tym samym czasie Polskę opuściło ponad 2 mln osób.

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Apel Rady Stałej Biskupów w sprawie pojednania polsko-ukraińskiego

2026-08-26 12:27

[ TEMATY ]

Polska

Polska

Ukraina

apel biskupów

BP KEP

W ostatnim czasie media opisują przypadki narastającej agresji, do której dochodzi między Ukraińcami i Polakami. Wszystkie te zdarzenia, niezależnie od tego czy mają podłoże narodowościowe, chuligańskie czy kryminalne, są godne potępienia.

Kiedy w lutym 2022 roku wybuchła pełnoskalowa wojna na terytorium Ukrainy i gdy setki tysięcy uchodźców z tego kraju przekraczały granicę Polski, postawa naszych Rodaków budziła podziw i szacunek na całym świecie. Wielkodusznie otwarliśmy wtedy dla nich nasze domy i mieszkania, a dziesiątki organizacji pomocowych i tysiące ludzi dobrej woli w całym kraju z wielką hojnością pomagało uciekinierom w tranzycie do innych krajów bądź też w czasowym osiedleniu się w Polsce. Organizowano dla uchodźców wyżywienie i pomoc medyczną, finansową, prawną, duszpasterską, psychologiczną czy edukacyjną. W tych działaniach, od samego początku wojny, na pierwszej linii stały Kościoły chrześcijańskie, jego duchowni, konsekrowani i świeccy, Caritas Polska, Caritas diecezjalne i setki innych organizacji pomocowych, parafii, ruchów i stowarzyszeń katolickich. Tej służby braciom w Ukrainie, a także uchodźcom z tego kraju do Polski, nigdy nie zaprzestaliśmy i nie ograniczyliśmy, wpierając w tym władze państwowe i samorządowe. Przez cały czas stoimy, jako Kościół, zawsze po stronie najbardziej poszkodowanych, rodzin ofiar wojny, tych, którzy cierpią i często nie mają już dokąd wracać.
CZYTAJ DALEJ

Odpowiedź na szczerą potrzebę wiernych. Matka Boża Częstochowska już w Świdnicy

2026-08-26 20:26

[ TEMATY ]

Świdnica

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

Hubert Gościmski

Do katedry Cudowny Obraz wnieśli biskupi świdniccy wraz z ks. kan. Marcinem Gęsikowskim, proboszczem.

Do katedry Cudowny Obraz wnieśli biskupi świdniccy wraz z ks. kan. Marcinem Gęsikowskim, proboszczem.

Inauguracja Peregrynacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej poruszyła diecezję. W czwartkowe późne popołudnie na świdnickim rynku tłumy oczekiwały przybycia Królowej Polski.

Modlitewne czuwanie rozpoczęło się chwilę przed godziną 19:00. W centrum diecezji licznie zgromadzili się wierni: przedstawiciele parafii i pocztów sztandarowych, Bractwo Świętego Józefa i Bractwo Krzyża Świętego, Zakon Rycerzy Chrystusa i Świątyni Jerozolimskiej oraz Zakon Rycerski Grobu Świętego w Jerozolimie czy osoby życia konsekrowanego. Towarzyszyli im kapłani, proboszczowie, księża kanonicy oraz biskupi.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Pizzaballa: Zachodni Brzeg stał się ziemią bezprawia

2026-08-27 10:21

[ TEMATY ]

Zachodni Brzeg

kard. Pierbattista Pizzaballa

Vatican Media

Przemoc osadników wobec Palestyńczyków narasta, a sytuacja na Zachodnim Brzegu coraz bardziej wymyka się spod kontroli – ostrzegł kard. Pierbattista Pizzaballa podczas Meetingu w Rimini. Jak informuje Vatican News, łaciński patriarcha Jerozolimy wezwał Zachód do większego zaangażowania dyplomatycznego i podkreślił, że rozwiązanie dwupaństwowe pozostaje jedyną drogą do uznania praw zarówno Izraelczyków, jak i Palestyńczyków.

Kard. Pizzaballa ocenił, że Zachodni Brzeg jest dziś „ziemią bezprawia”. Jak wskazał, napięcie między osadnikami a ludnością palestyńską stale rośnie, a to, co się dzieje, pozostaje „bez żadnego hamulca z punktu widzenia bezpieczeństwa i legalności”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję