Na rozpoczęcie dyrektor łódzkiej Caritas, ks. Jacek Ambroszczyk, poprosił zgromadzonych o modlitwę w intencji ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Do tych dramatycznych wydarzeń nawiązał też w homilii abp Władysław Ziółek, mówiąc: „Z pewnością w wielu z nas odzywają się sprzeczne uczucia, które można by wyrazić słowami z dzisiejszego psalmu responsoryjnego: „Uderzono mnie i pchnięto, bym upadł”. Czujemy się bowiem rzeczywiście uderzeni i pchnięci przez rozmiar tego nieszczęścia, które dotknęło konkretnych ludzi i napełniło niewyobrażalnym bólem serca ich bliskich oraz przyjaciół, które stało się także dramatem naszej Ojczyzny, tracącej w tej katastrofie wybitnych swych przedstawicieli”.
Odnosząc się do przeżywanego jubileuszu Caritas, Ksiądz Arcybiskup zwrócił uwagę, że każdy człowiek żyjąc Ewangelią może, podobnie jak św. Piotr, „rzucać cień na innych ludzi” i dając piękne świadectwo wiary, swoimi czynami nieść uzdrowienie tym, którzy go najbardziej potrzebują. Tak właśnie działa łódzka Caritas. „Można śmiało powiedzieć, że za pośrednictwem tej wyjątkowej instytucji, cień wielorakiego dobra, mający swoje źródło w miłości Chrystusa, padł na życie tak wielu potrzebujących pomocy i wsparcia” - podkreślał Metropolita łódzki.
Po wskazaniu różnych form działalności Caritas, Ksiądz Arcybiskup zwrócił uwagę, że jubileusz tej wspólnoty przeżywany jest „w cieniu kolejnej rocznicy odejścia Jana Pawła II”, w niedzielę Miłosierdzia Bożego. „Ojciec Święty Jan Paweł II uważał, że w słowie miłosierdzie streszcza się cała tajemnica Odkupienia. To właśnie miłosierdzie kładzie kres złu. To właśnie w miłosierdziu wyraża się szczególna natura Boga - Jego świętość, moc prawdy i miłości” - mówił Pasterz archidiecezji łódzkiej.
Po Mszy św. sekretarz Caritas Polska ks. Zbigniew Sobolewski poprowadził nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego, z aktem zawierzenia Caritas i modlitwą dziękczynno-błagalną za 20 lat działalności, a pracownicy Caritas wśród zgromadzonych w bazylice archikatedralnej podzielili chlebki miłosierdzia.
Opowiadanie stoi na progu nowej epoki. Dawid wraca do Siklag, a z pola bitwy przychodzi posłaniec z rozdartą szatą i ziemią na głowie. Tak Biblia opisuje człowieka dotkniętego śmiercią. Przynosi znaki władzy: koronę i naramiennik Saula. Znaki królewskie zmieniają właściciela, a Dawid nie traktuje ich jak łupu. Rozdziera szaty, płacze i pości aż do wieczora. Żałoba obejmuje Saula, Jonatana i poległych Izraela. Potem rozbrzmiewa pieśń żałobna (qînâ). Otwiera ją wołanie o „ozdobie Izraela” zabitej na wyżynach. Hebrańskie (haṣṣəḇî) niesie sens splendoru, czegoś drogiego i kruchego. Refren „Jakże polegli mocarze” oddaje hebrajskie (’êk nāpelû gibbōrîm) i spina pamięć całego narodu. Dawid nie pozwala, aby wieść stała się pieśnią triumfu w miastach Filistynów. W pochwałach dla Saula i Jonatana nie ma pochlebstwa. Jest uznanie prawdy: byli złączeni w życiu i w śmierci, szybsi niż orły i mocniejsi niż lwy. Słowo „mocarze” (gibbōrîm) obejmuje tu odwagę i odpowiedzialność za lud. Dawid pamięta także dobro, które Izrael otrzymał za Saula, szczególnie bezpieczeństwo i dostatek. W końcu głos staje się osobisty. Dawid opłakuje Jonatana jak brata i mówi o miłości „przedziwnej”. Ta przyjaźń wyrasta z przymierza i wierności. Tekst ukazuje królewskość Dawida zanim otrzyma tron. Objawia się w panowaniu nad odwetem i w czci dla pomazańca Pana, także podczas jego prześladowania. Dawid nie buduje swojej przyszłości na upokorzeniu poprzednika. Wypowiedziany żal oczyszcza przestrzeń władzy i uczy, że królowanie zaczyna się od słuchania Boga, a nie od gromadzenia łupów.
Naszym zadaniem jest budowanie autentycznych relacji - pisze Ojciec Święty w Orędziu na 60 Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. Jego hasłem są słowa: „Chronić ludzkie głosy i twarze”. Będzie on obchodzony w Polsce w trzecią niedzielę września, 20 września. Papież zaznacza, iż strzeżenie ludzkich głosów i twarzy oznacza strzeżenie osoby, jej godności i jej powołania do spotkania.
Twarz i głos są cechami unikalnymi, wyróżniającymi każdej osoby - ukazują jej niepowtarzalną tożsamość i są elementem konstytutywnym każdego spotkania. Starożytni dobrze o tym wiedzieli. Tak więc, aby zdefiniować osobę ludzką, starożytni Grecy używali słowa „twarz” (prósopon), które etymologicznie wskazuje na to, co znajduje się przed wzrokiem, miejsce obecności i relacji. Łaciński termin persona (od per-sonare) zawiera natomiast w sobie dźwięk - nie jakikolwiek dźwięk, ale niepowtarzalny głos konkretnej osoby.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.