Reklama

Kult św. Kazimierza

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wśród świętych niezwykle popularnych w całej naszej Ojczyźnie mamy św. Kazimierza Królewicza. Przejawów jego kultu w naszej diecezji nie trudno się dopatrzyć w obrazach, rzeźbach, kapliczkach przydrożnych, tytule kościoła czy parafii, oraz nabożeństwach i akcjach charytatywnych.
Św. Kazimierz, jak podają historycy, umierał na rękach wielkiego rzeszowianina, bp. Jana Rzeszowskiego, biskupa krakowskiego. Śladów jego kultu jest wiele. O dawności kultu świadczą pamiątki w postaci obrazów i rzeźb. Do nich należy m.in. piękna rzeźba ołtarzowa w ołtarzu głównym w kościele św. Anny w Święcanach. Ciekawy wizerunek św. Kazimierza możemy spotkać w ołtarzu głównym kościoła św. Rocha w Rzeszowie-Słocinie. W ołtarzu głównym jest także w kościele parafialnym Kamieniu i Krygu. Wizerunek św. Kazimierza widnieje także w nastawie ołtarza nad relikwiami bł. Władysława Findysza w Nowym Żmigrodzie. Postać świętego królewicza możemy zobaczyć w witrażach wielu kościołów. Przykładem jest choćby witraż w jednej z najpiękniejszych świątyń gotyckich w naszej diecezji - w kolegiacie bieckiej.
Św. Kazimierzowi został dedykowany kościół parafialny w Przybówce. Taki też tytuł otrzymał najpierw rektorat w 2000 r., a potem parafia erygowana przez Biskupa Rzeszowskiego 22 września 2002 r.
W Rzeszowie już od 11 lat zyskała sobie wielkie uznanie akcja Caritas, która przyjęła nazwę „Rzeszowskie Kaziuki”. Po raz pierwszy została ona zorganizowana w 1999 r. w kościele akademickim Świętego Krzyża w Rzeszowie. W związku z otwarciem granicy wschodniej coraz częściej do Rzeszowa na studia zaczęli przybywać studenci z polskich rodzin zza wschodniej granicy. Tu bowiem na Uniwersytecie od wielu lat prowadzone są kursy przygotowawcze dla studentów zza granicy. Studenci ci są w dość trudnej sytuacji materialnej, bo stypendium, jakie otrzymują, nie wystarcza na konieczne wydatki. Stąd z inicjatywy Biskupa Rzeszowskiego Caritas wraz z rzeszowskimi cukiernikami zorganizowała akcję „Rzeszowskie Kaziuki”. Ma ona na celu popularyzację postaci św. Kazimierza, patrona Litwy i Kresów, a także zbiórkę funduszy na rzecz studentów ze Wschodu poprzez sprzedaż czekoladowych serc. Rzeszowskie Kaziuki rozpoczyna uroczysta Msza św. w kościele Świętego Krzyża w Rzeszowie ku czci św. Kazimierza. Po Mszy św. na ulicy 3 Maja odbywa się przedstawienie lub montaż o św. Kazimierzu przygotowany przez studentów ze Wschodu. Corocznie akcja obejmowała coraz więcej kościołów Rzeszowa. Młodzież ze Szkolnych Kół Caritas i Caritas Academica wraz z młodzieżą polskiego pochodzenia z Ukrainy, Białorusi, Kazachstanu, Uzbekistanu, Mołdawii, Rumunii i Rosji rozprowadzają kilka tysięcy piernikowych i tortowych serc z różnymi napisami.
Swoim współczesnym św. Kazimierz imponował modelem i poziomem człowieczeństwa, wielką chrześcijańską wrażliwością i miłosierdziem, zniżaniem się z pokorą i miłością do potrzeb najbiedniejszych. Dzisiaj św. Kazimierz powinien być wzorem dla tych, którzy podejmują służbę publiczną. Jest przykładem łączenia życia religijnego, kontemplacyjnego z działalnością polityczną i służbą człowiekowi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy zabiegamy o poznanie Jezusa?

2026-10-06 14:29

Niedziela Ogólnopolska 41/2026, str. 20

[ TEMATY ]

homilia

Adobe Stock

Sądzę, że każdy z nas ma w życiu takie doświadczenie: im bardziej chcę, a nawet muszę zrobić coś ważnego, tym bardziej wciska się w moją świadomość jakiś wewnętrzny uwodzący przymus, żeby poświęcić ten czas rzeczy błahej. Chodzi nie o uleganie słabości, ale o pokusę poświęcenia sił dobru, z tym, że w danej chwili niższej rangi. Na przykład: miałem się pomodlić, a tu nagle odkrywam nieodpartą chęć sprzątania pokoju. Lub choćby: chcę odnieść opakowania do punktu, wyrzucić śmieci, przeczytać posty, przejrzeć maile, skrollować czy położyć się (a najlepiej i jedno, i drugie), bo przecież jestem zmęczony... Na czym polega niewłaściwość tych dobrych czynności? Na tym, że próbują zachwiać fundamentalną hierarchią ważności, w której sprawy Boże powinny być zawsze na pierwszym miejscu. Poświęcamy wiele czasu na rozmowy o dietach, na lajki i siłownię, narzekamy na pogodę lub młodzież i mówimy o wszystkim. No, niech będzie. Dbamy o zdrowie i wygląd. Słusznie! Fascynujemy się wiedzą i hobby. Dobrze. Ale czy z podobną intensywnością zabiegamy o poznanie Jezusa i Jego Kościoła? Czy mamy w sobie chęć „stoczenia boju” o czas dla Boga? W natłoku zdarzeń i informacji trzeba „wojować” o chwile uważności dla Pana. Lista obowiązków jest długa jak litania, terminarz pęka w szwach, brakuje oddechu, aby wszystkiemu podołać. I właśnie dlatego należy wykonać tytaniczną pracę, aby odrzucić to, co zbyteczne, żeby znaleźć czas na konieczności. Nie z lenistwa, wygodnictwa czy indolencji, ale dla własnego dobra. „Wolno nam zabiegać o różne dobra zwyczajne, ale nigdy kosztem dobra ostatecznego – naszego zbawienia” (o. Jacek Salij). Spotkania z Bogiem to najbardziej twórcze momenty dnia i chwile życia.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Małgorzaty-Marii Alacoque [Treść pochodzi z roku 1946]

[ TEMATY ]

nowenna

św. Małgorzata Maria Alacoque

Adobe Stock

Święta Małgorzata Maria Alacoque

Święta Małgorzata Maria Alacoque

Nowenna rozpoczyna się od 5 października.

CZYTAJ DALEJ

Ich syn miał nie przeżyć. Wtedy zwrócili się do ks. McGivneya

2026-10-11 18:51

[ TEMATY ]

świadectwo

Ks. Michael McGivney

arch. Rycerzy Kolumba

Modlić się, żeby nie miał zespołu Downa, to jak modlić się, żeby nie miał brązowych oczu albo swojego uśmiechu - mówi Michelle Schachle. Uzdrowienie jej syna Michaela Kościół uznał za cud, który otworzył drogę do beatyfikacji ks. Michaela McGivneya, założyciela Rycerzy Kolumba. Podczas wizyty w Polsce Michelle i jej mąż Daniel, rodzice trzynaściorga dzieci, opowiadają Vatican News o dramatycznej diagnozie, modlitwie w Fatimie i ufności w Bożą wolę.

„Lekarze powiedzieli nam, że szanse na przeżycie wynoszą zero procent. Zapytałem, jakie są naprawdę szanse, ale powtórzyli: żadnych. Żadne dziecko nie przeżyło takiej diagnozy” – wspomina Daniel Schachle, Rycerz Kolumba z Tennessee.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję