Reklama

Blisko ludzi

Po lewej stronie Wisły, nieco powyżej Płocka leży niewielka, ale urokliwa miejscowość Troszyn. Historia parafii, którą 27 czerwca wizytował Biskup Płocki Piotr Libera, jest długa i ciekawa. Formalnie parafię erygował 16 czerwca 1341 r. bp Jan Łodzia, przy okazji konsekracji wybudowanego - prawdopodobnie z fundacji książęcej - kościoła w Troszynie. Ponowna erekcja parafii miała miejsce w 1556 r.

Niedziela płocka 47/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pierwotnie kościół był usytuowany w pobliżu Wisły. Obecny, leżący w bezpieczniejszej odległości od rzeki, wybudowano w 1636 r., a konsekrowano w 1665 r. W drugiej połowie XVII wieku kościół został oszalowany, gruntowny remont przeszedł w XIX wieku i w 1926 r., kiedy to dokonano wymiany dachu gontowego na blaszany. Dalsze prace renowacyjne miały miejsce po II wojnie światowej.
Od 1847 r. przez wiele lat kościół był obsługiwany duszpastersko przez proboszczów rezydujących w Czermnie. Biskup płocki Bogdan Sikorski w 1974 r. ponownie erygował parafię w Troszynie.

Dokonania materialne

Reklama

Zadbana i stale odnawiana świątynia parafialna przyciąga zabytkami, takimi jak późnorenesansowy ołtarz główny i ambona z ok. 1640 r. oraz barokowe XVIII-wieczne organy (odnowienie zabytkowego prospektu organowego to najkosztowniejsza praca podejmowana przez parafię w ostatnich latach, prace są już na ukończeniu).
Od ostatniej wizytacji w parafii, czyli od 2002 r., wykonano następujące inwestycje: wyczyszczono (cyklinowanie) i pomalowano kościół z zewnątrz, w kościele i na plebanii założono instalację alarmową, wycyklinowano i polakierowano wnętrze kościoła, oszalowano dzwonnicę, dokonano generalnego remontu i przeróbki zawieszenia dzwonów, pokryto dach plebanii papą termozgrzewalną, wymieniono okna, ogrodzenie cmentarza grzebalnego oczyszczono i pomalowano. Przed grotą Matki Bożej wykonano również kamienny stały ołtarz z zadaszeniem, opartym na dwóch kamiennych kolumnach.
Na najbliższy czas przewidziano przede wszystkim wymianę nagłośnienia kościoła, a także - w miarę gromadzenia środków - konserwację zabytkowych figur, utwardzenie placu przed wejściem na cmentarz przykościelny, wymianę podłóg, nowe ogrodzenie plebanii oraz naprawę zniszczonej części chodnika na cmentarzu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Duszpasterstwo

Wspólnota parafialna jest niewielka, liczy bowiem niespełna 800 osób, zamieszkujących w ok. 200 rodzinach, życie duszpasterskie jest jednak ożywione, zaś proboszcz ks. Stanisław Kruszewski mówi o swoich parafianach bardzo ciepło. „Często zwracając się do moich wiernych, używam słów «drodzy», czasami «kochani» - i nie są to puste słowa, bo naprawdę tacy są dla mnie. Nigdy dotąd nikt nie uczynił mi żadnej przykrości, nigdy nie usłyszałem przykrego słowa. To nie jest skutek tego, że jestem fałszywym prorokiem i schlebiam wszystkim, by się nie narazić - wiem, że mam upominać, prosić, karcić, w porę i nie w porę. Nie pozwalam sobie na luksus omijania drażliwych spraw i tematów - czy to w kościele, czy na kolędzie” - mówił Ksiądz Proboszcz w swoim wizytacyjnym sprawozdaniu przed Biskupem Płockim, dodając: „Chcę pochwalić moich parafian za wiele rzeczy: ofiarność, uczestnictwo w pracach przy kościele, a szczególnie - o tym często mówię - za szacunek dla ludzi w sutannach i habitach. Ręczę, że w każdym zakątku naszej parafii dla tych ludzi jest szczególne poważanie. Chcę także publicznie pochwalić swoich parafian za ogromną troskę, z jaką dbają o cmentarz i groby swoich bliskich”. Mimo braku organisty ludzie chętnie śpiewają, włączają się też czynnie w przygotowanie liturgii. Zakrystian pełni swoją służbę społecznie.
Duszpasterzując tu przez 27 lat, ks. Kruszewski zna także słabości swoich wiernych, ale widzi je jako niedociągnięcia, nad którymi stale trzeba pracować, a nie jako złą wolę parafian. „Chciałbym jak każdy kapłan - proboszcz, by w mojej parafii nie było gniewu, zawiści wśród sąsiadów, krewnych, tylko zgoda i miłość, a jest różnie. Chcę, by nie było nadużywania alkoholu i związanych z tym nieszczęść, a jest różnie. Marzy mi się, by w niedzielę wszyscy parafianie uczestniczyli we Mszy św. Pragnę bardzo tego i wielu innych rzeczy i o to się staram, na ile mi pozwalają siły i ludzkie słabości” - mówił wobec wizytującego parafię Księdza Biskupa i swoich parafian.
Ksiądz Proboszcz ma bardzo bezpośredni kontakt z parafianami - zarówno okazjonalnie, podczas spotkań przy kościele czy na cmentarzu parafialnym, jak i przy okazji wizyty kolędowej, kiedy to każdej rodzinie poświęca tyle czasu, ile jej potrzeba na rozmowę o rodzinnych problemach i zadaniach duszpasterskich i materialnych, czekających wspólnotę. W parafii aktywnie działają grupy parafialne: rada gospodarcza i duszpasterska, Akcja Katolicka, schola. Tak licznym gronem ministrantów (jest ich 30) mogłyby się z dumą chwalić także o wiele większe parafie; są także lektorzy. Oficjalnie działają 2 koła Żywego Różańca, ale odmawiających tę piękną modlitwę jest o wiele więcej. Spotykają się oni co sobotę w kościele, modląc się wspólnie. Duży nacisk Ksiądz Proboszcz kładzie na formację wewnętrzną parafian przez czytelnictwo prasy katolickiej; dzięki temu co tydzień w parafii rozchodzi się 50 egzemplarzy tygodnika katolickiego „Niedziela”, prenumerowane są także inne tytuły.

Przebieg wizytacji

Podczas swojej wizyty pasterskiej Ksiądz Biskup spotykał się m.in. z rodzicami pochodzącego z parafii ks. Ireneusza Macka. Punktem kulminacyjnym wizytacji była uroczysta Msza św. ingresowa, podczas której Biskup Piotr udzielił sakramentu bierzmowania przygotowanej młodzieży, zaś na jej zakończenie wręczył każdemu z bierzmowanych księgę Listów Apostolskich. Przed Mszą św. o współpracy z parafią opowiedziała dyrektor szkoły Podstawowej im. Kornela Makuszyńskiego w Borkach.
Dwa dni przed dniem imienin Księdza Biskupa nie zabrakło również życzeń imieninowych od parafian, zwieńczonych wspólnym śpiewem „Życzymy, życzymy”. Niejako przedłużeniem Eucharystii było serdeczne spotkanie z członkami rady parafialnej, kół Żywego Różańca oraz działających przy parafii grup i stowarzyszeń. Po spotkaniu Ksiądz Biskup udał się wraz z Księdzem Proboszczem na pobliski cmentarz, by tam modlić się za zmarłych parafian.

Parafia pw. św. Leonarda w Troszynie

Patron parafii: św. Leonard
Tytuł kościoła: kościół parafialny pw. św. Leonarda
Dekanat: gąbiński
Miejscowości: Borki Dolne, Borki Górne, Piaski, Potrzebna, Troszyn Nowy, Troszyn Polski, Wionczemin Nowy
Proboszcz parafii: ks. Stanisław Kruszewski
Zakrystian: Józef Maciejewski
W parafii działają: rada gospodarcza i duszpasterska, Akcja Katolicka, schola, ministranci, lektorzy, koła Żywego Różańca
Współpraca: OSP Troszyn
Msze św. w niedzielę: 9, 11, 16

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Parafianie czekają na cud. Wierni będą modlić się w intencji rannego księdza po ciężkim wypadku

2026-04-08 18:08

[ TEMATY ]

kapłani

Adobe.Stock

Wspólnota wiernych w Lipnie pogrążona jest w modlitewnym czuwaniu. Od kilku w szpitala o życie i powrót do zdrowia walczy ks. Krzysztof Włodarczyk, wikariusz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W obliczu tragedii, która dotknęła lubianego duszpasterza, parafianie jednoczą się przy ołtarzu.

Do dramatycznego zdarzenia doszło w piątek, 3 kwietnia, na trasie między Włocławkiem a Lipnem (DK67). W miejscowości Łochocin przed samochód prowadzony przez 37-letniego kapłana nagle wtargnęło dzikie zwierzę.
CZYTAJ DALEJ

Św. Mario - żono Kleofasa! Czemu jesteś taka tajemnicza?

Niedziela Ogólnopolska 15/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

"Trzy Marie u grobu" Mikołaj Haberschrack

Trzy Marie u grobu Mikołaj Haberschrack
Sądzę, że każda kobieta ma w sobie coś, co sprawia, że jest tajemnicza. Być może w moim przypadku owa tajemniczość bardziej rzuca się w oczy. Pewnie jest tak dlatego, że przez długi czas żyłam niejako w cieniu odwiecznej Tajemnicy, czyli Jezusa z Nazaretu. Według tradycji kościelnej, sięgającej II wieku, mój mąż Kleofas był bratem św. Józefa. Dlatego też od samego początku byłam bardzo blisko Świętej Rodziny, z którą się przyjaźniłam. Urodziłam trzech synów (Jakuba, Józefa i Judę Tadeusza - por. Mt 27,56; Mk 15,40; 16,1; Jud 1). Jestem jedną z licznych uczennic Jezusa. Wraz z innymi kobietami zajmowałam się różnymi sprawami mojego Mistrza (np. przygotowywaniem posiłków czy też praniem). Osobiście nie znoszę bylejakości i tzw. prowizorki. Zawsze potrafiłam się wznieść ponad to, co zwykłe i pospolite. Stąd też lubię, kiedy znaczenie mojego imienia wywodzą z języka hebrajskiego. W przenośni oznacza ono „być pięknym”, „doskonałym”, „umiłowanym przez Boga”. Nie chciałabym się przechwalać, ale cechuje mnie spokój, rozsądek, prostolinijność, subtelność i sprawiedliwość. Zawsze dotrzymuję danego słowa. Bardzo serio traktuję rodzinę i wszystkie sprawy, które są z nią związane. Wytrwałam przy Panu aż do Jego zgonu na drzewie krzyża (por. J 19, 25). Wiedziałam jednak, że Jego życie nie może się tak zakończyć! Byłam tego wręcz pewna! I nie myliłam się, gdyż za parę dni m.in. właśnie mnie ukazał się Zmartwychwstały - Władca życia i śmierci! Wpatrywałam się w Jego oblicze i wsłuchiwałam w Jego słowa (por. Mt 28,1-10; Mk 16,1-8). Poczułam wtedy radość nie do opisania. Chciałam całemu światu wykrzyczeć, że Jezus żyje! Czyż nadal jestem tajemnicza? Jestem raczej świadkiem tajemniczych wydarzeń związanych z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. One całkowicie zmieniły moje życie. Głęboko wierzę, że mogą one również zmienić i Twoje życie. Wystarczy tylko - tak jak ja - otworzyć się na dar łaski Pana i z Nim być.
CZYTAJ DALEJ

Olimpijczycy odwiedzili watykańską Przychodnię Pediatryczną św. Marty

2026-04-09 18:48

[ TEMATY ]

dzieci

Watykan

olimpijczycy

przychodnia

@Vatican Media

Olimpijczycy odwiedzili watykańską Przychodnię Pediatryczną św. Marty

Olimpijczycy odwiedzili watykańską Przychodnię Pediatryczną św. Marty

Szesnaścioro mistrzów olimpijskich i paraolimpijskich, których przyjął dziś na audiencji Leon XIV, spotkało z dziećmi z ubogich rodzin, które bezpłatnie są leczone w watykańskiej placówce medycznej - Przychodni Pediatrycznej św. Marty. Na wzruszonych sportowców czekało serdeczne przyjęcie i rysunki, przygotowane przez młodych pacjentów.

W watykańskiej dziecięcej przychodni około 500 ubogich rodzin, często pozbawionych dostępu do włoskiej publicznej służby zdrowia, otrzymuje bezpłatną pomoc od lekarzy, którzy są w niej wolontariuszami. Placówka została założona w 1922 r. z błogosławieństwem papieża Piusa XI i powierzona siostrom szarytkom. Oferuje wszystkie podstawowe specjalizacje medyczne i zajmuje się dziećmi do czwartego roku życia, a nierzadko także problemami zdrowotnymi ich matek. W najpoważniejszych przypadkach około 100 pracujących tu nieodpłatnie lekarzy, wolontariuszy i pielęgniarek może skierować małych pacjentów do pobliskiego szpitala Bambino Gesù.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję