Reklama

Z Nowej Dęby do Pekinu

Niedziela sandomierska 30/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Piotr Jackowski: - Jest Pan reprezentantem polskiej ekipy chodziarskiej na olimpiadę w Pekinie, gratuluję.

Grzegorz Sudoł: - Bardzo się cieszę, że uzyskałem kwalifikację olimpijską, minimum uprawniające do startu na igrzyskach olimpijskich w chodzie na 50 kilometrów. Będą to drugie igrzyska w mojej karierze sportowej. Na pierwsze pojechałem po naukę. Teraz pragnę skorzystać z tego doświadczenia i walczyć o dobry rezultat. Poprzednio zająłem siódme miejsce. Jeśli w Pekinie - mam nadzieję - pójdzie lepiej, będzie to również dużym sukcesem.

- Ową radość i nadzieję podzielają Pańscy koledzy...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Nie ukrywam radości z tego, że dość dużo zawodników uzyskało kwalifikacje w chodzie. Jest nas większa grupa, dlatego możemy sobie wzajemnie pomagać w przygotowaniach.

- Patrząc na tegoroczne Pańskie rezultaty, widać, że jest Pan w dobrej formie.

- 29 marca uzyskałem rekord życiowy w chodzie na 50 kilometrów w słowackich Dudincach. Osiągnąłem wynik 3.45, 47, który był najlepszy na świecie w tym roku. Przez długi czas prowadziłem, potem byłem na trzecim miejscu, po pucharze świata jest to siódmy wynik na świecie. Najpewniej z takiej pozycji wystartuję w Pekinie. Myślę, iż jest to dobra pozycja do ataku. Mam nadzieję, że szczęście mi dopisze.

Reklama

- Chód sportowy to ciekawa dyscyplina. Proszę ją przybliżyć.

- Może chód sportowy nie jest tak widowiskowy i popularny, jednak osoby, które się chociaż trochę na nim znają, bardzo sobie chwalą oglądanie tej dyscypliny. Tu cały czas coś się dzieje. Dystanse olimpijskie to 20 i 50 km mężczyzn i 20 km kobiet. Pokonanie krótszego zajmuje około półtorej godziny, a dłuższego blisko cztery. Stąd emocje są wydłużone w czasie.
Chód polega na tym, aby przemieszczać się do przodu z zachowaniem dwóch parametrów. Pierwszym jest wyprost nogi postawnej w kolanie. Musi być prosta już w momencie samego postawienia na podłożu. Ponadto mamy tu do czynienia z brakiem fazy przelotu występującej w bieganiu. Zawodnik zachowuje kontakt z podłożem cały czas. W momencie, w którym odrywa nogę odbijającą, stawia nogę postawną. Chodziarze są oceniani na trasie przez około ośmiu, dziesięciu sędziów.
Pętla na imprezach mistrzowskich musi mieć minimum tysiąc metrów i nie więcej jak dwa i pół kilometra. Na trasie znajduje się punkt serwisowy, gdzie możemy pić napoje i spożywać żele energetyczne, pozwalające utrzymywać energię na wysokim poziomie. Jest to bardzo ważne, szczególnie na dystansie 50 km.

- Wspomnijmy, że chodziarstwo staje się coraz bardziej popularne wśród młodych ludzi, a to za sprawą osiągnięć Roberta Korzeniowskiego.

Reklama

- Faktycznie, popularność chodu sportowego wzrosła dzięki Robertowi Korzeniowskiemu. Już kilka lat temu powstały szkółki chodziarskie UKS Korzeniowski PL. Młodzież, która rozpoczynała w nich swoją przygodę ze sportem, jest teraz w okresie juniora młodszego. Coraz więcej zawodników uczestniczy w różnego rodzaju mityngach i ligach lekkoatletycznych. Mam nadzieję, że ta fala będzie rosła. Widać także wzrost zainteresowania przypadkowych ludzi. Spotykamy się z ich sympatią, gdy trenujemy np. w parkach. Z reguły biją brawo i przywołują Roberta Korzeniowskiego, krzycząc: „Idziesz, Korzeń!”.

- Podkreślmy jeszcze Pański związek z regionem dolnosańskim. Od czasu do czasu gości Pan w Stalowej Woli, Rudniku nad Sanem i Ulanowie.

- Region dolnosański i całe Podkarpacie są mi bliskie, ponieważ pochodzę z Nowej Dęby. Od wielu lat znam ks. Stanisława Rząsę, wicedyrektora Caritas Diecezji Sandomierskiej. Spotkaliśmy się w technikum w Nowej Dębie, a dwa lata temu udzielał mi ślubu. Chętnie przyjeżdżam na organizowane przez niego imprezy dla osób niepełnosprawnych. Cieszę się, gdy mogę wspomóc takie przedsięwzięcia w Stalowej Woli czy Rudniku nad Sanem. Moja obecność w tych stronach wiąże się także z przyjazdami na zgrupowania sportowe do hotelu „Galicja” w Ulanowie.

- Życzę zdobycia złotego medalu w Pekinie.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Francja przed wizytą Papieża: może być przełom. Powstanie pokolenie Leona?

2026-09-17 13:01

[ TEMATY ]

Francja

wizyta papieża

przełom

pokolenie Leona

Vatican Media

ŚDM 1997. Papież Jan Paweł II w katedrze Notre Dame w Paryżu

ŚDM 1997. Papież Jan Paweł II w katedrze Notre Dame w Paryżu

Francuzi wciąż jeszcze słabo znają Leona XIV. Ponad połowa z nich nie ma wyrobionego zdania na jego temat – wynika z badań przeprowadzonych przez instytut badania opinii publicznej Ifop. Rozpoczynająca się za tydzień wizyta powinna to jednak zmienić – uważa dyrektor instytutu Jérôme Fourquet. Przypuszcza, że podróż apostolska będzie miała wielki wpływ na francuskich katolików, porównywalny do ŚDM w Paryżu w 1997 r. Nie wyklucza, że po tej wizycie w Kościele pojawi się „pokolenie Leona”.

Fourquet podkreśla, że brak wyrobionego zdania na temat Papieża po pierwszym roku pontyfikatu jest czymś normalnym, bo Leon nie jest aż tak bardzo wyrazisty jak jego poprzednik. Do tej pory nie miał zbyt wielu okazji, by zaistnieć dla francuskiego odbiorcy. Na pierwszy plan wybiły jego wypowiedzi na temat Ukrainy, Strefy Gazy czy Donalda Trumpa.
CZYTAJ DALEJ

Boże miłosierdzie jest większe od naszych grzechów

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 7, 36-50. <- KLIKNIJ

Czwartek, 17 września. Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Roberta Bellarmina, biskupa i doktora Kościoła albo wspomnienie św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, biskupa albo wspomnienie św. Hildegardy z Bingen, dziewicy i doktora Kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Peregrynacja Międzygórze. Wołali jedno imię: Maryja

2026-09-17 22:57

[ TEMATY ]

bp Adam Bałabuch

Międzygórze

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

o. Franciszek Grzywa

Stanisław Bałabuch

Procesyjne wprowadzenie Świętej Ikony Nawiedzenia do kościoła w Międzygórzu.

Procesyjne wprowadzenie Świętej Ikony Nawiedzenia do kościoła w Międzygórzu.

W liturgiczne wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi Jasnogórska Pani nawiedziła parafię pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w Międzygórzu. Centralnym wydarzeniem peregrynacji była Eucharystia pod przewodnictwem bp. Adama Bałabucha.

Maryja w znaku Świętej Ikony Nawiedzenia Matki Bożej Częstochowskiej przybyła do Międzygórza w sobotę 12 września. Był to 18. przystanek peregrynacji w diecezji świdnickiej i trzecia parafia na jej trasie przez dekanat Bystrzyca Kłodzka. Uroczystości rozpoczęło nabożeństwo oczekiwania. Następnie parafianie wraz z proboszczem o. Franciszkiem Grzywą ze Zgromadzenia Misjonarzy Krwi Chrystusa i bp. Adamem Bałabuchem wyszli na spotkanie z Maryją. Po powitaniu Święta Ikona Nawiedzenia została procesyjnie wprowadzona do kościoła. Najważniejszym punktem spotkania była Msza św., której przewodniczył bp Adam Bałabuch. Biskup wygłosił również homilię poświęconą trzem określeniom Maryi: Jej imieniu oraz tytułom Matki i Niewiasty.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję