Reklama

Filharmonia sercem życia kulturalnego w Rzeszowie

Niedziela rzeszowska 49/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

S. Hieronima Janicka: - Podjął Pan funkcję dyrektora Filharmonii w roku jubileuszy wielkich kompozytorów pochodzących z naszego regionu. Czy te jubileusze mają jakiś wpływ na działalność Filharmonii?

Marek Stefański: - Oczywiście, że tak. W bieżącym roku przypada 50. rocznica śmierci Patrona Filharmonii Rzeszowskiej. 9 listopada odbył się koncert poświęcony pamięci Artura Malawskiego. Z racji tej rocznicy ogłosiliśmy Konkurs Kompozytorski na utwór, przeznaczony na orkiestrę symfoniczną lub zespół kameralny z udziałem głosów solowych i chóru. „Sinfonia breve” Zygmunta Mycielskiego, kompozytora i publicysty, krytyka muzycznego, z okazji przeżywanej w tym roku 100. rocznicy jego urodzin, zainaugurowała tegoroczny sezon. I wreszcie 30 listopada br. uroczystym koncertem uczcimy 75. urodziny Wojciecha Kilara, Honorowego Obywatela Miasta Rzeszowa i związanego z nim przez to, że w latach 1946-47 był uczniem 1. Gimnazjum w Rzeszowie. Po wysiedleniu ze Lwowa tutaj mieszkał i uczęszczał do Gimnazjum.
Ponadto posłuchamy muzyki Jeana Sibeliusa w 50. rocznicę jego śmierci, a także Edwarda Griega w 100. rocznicę śmierci.

- Coraz bardziej znana staje się nowa inicjatywa Pana Dyrektora - Klub Przyjaciół Filharmonii im. A. Wieniawskiego. Skąd ta inicjatywa?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Otóż Klub wzorowany jest na Klubie Przyjaciół Filharmonii w Krakowie i Filharmonii w Białymstoku oraz Filharmonii Narodowej. W swej wieloletniej działalności Filharmonia korzystała z różnorakiej pomocy dobrodziejów i mecenasów. Klub Przyjaciół tę szczytną tradycję kontynuuje, pragnie ją także rozwijać i pozwala melomanom na szersze zaangażowanie się w działalność Filharmonii.
Mam nadzieję, że Klub zgromadzi wielu chętnych osób, którzy zechcą swą radą, sercem, regularnym udziałem w koncertach i spotkaniach Klubu wspierać artystyczne zamierzenia Filharmonii Rzeszowskiej.

- Od początku, kiedy Pan objął stanowisko dyrektora naczelnego i artystycznego Filharmonii, powiało nowym duchem. Jakie są zamierzenia Filharmonii na najbliższy czas?

Reklama

- Nowością w działalności Filharmonii są wprowadzenia do koncertów. Odbywają się zawsze o godz. 19.15 w sali kameralnej Filharmonii.
Zaproszeni goście - muzykolodzy, redaktorzy oraz sami artyści wprowadzają słuchaczy w kontekst muzyki, która za chwilę będzie rozbrzmiewać w dużej sali podczas koncertu. Ten zwyczaj „naukowego” wprowadzenia do koncertu podpatrzyłem w Filharmonii Narodowej w Warszawie, gdzie takie wprowadzenia mają miejsce od wielu już lat. Powołana została do istnienia filharmoniczna Galeria w górnym hallu Filharmonii, w której prezentowane są wystawy malarskie i fotograficzne.
Nowością będzie 5-dniowy Festiwal - cykl koncertów pt. „Muzyka Wielkiego Tygodnia”. Rozpocznie się w sobotę przed Niedzielą Palmową i potrwa do środy Wielkiego Tygodnia. Koncerty odbywać się będą w kościołach. Zwieńczeniem będzie koncert w Wielką Środę Requiem A. W. Mozarta. Bardzo ważną domeną działalności Filharmonii jest Międzynarodowy Festiwal w Łańcucie. Jest to jeden z najstarszych i najbardziej znanych Festiwali. W 2008 r. w dniach 10-18 maja odbędzie się 47. Festiwal Łańcucki. Koncerty odbędą się nie tylko w Sali Balowej, ale także w Storczykarni łańcuckiej, w bazylice Ojców Bernardynów w Leżajsku oraz w Filharmonii w Rzeszowie. Tegoroczny sezon koncertowy zakończy się z końcem czerwca przyszłego roku. Do tej oferty zaliczyć należy udział w koncertach znakomitych polskich i zagranicznych dyrygentów. Muszę podkreślić, że cały czas jest bardzo dobra frekwencja na koncertach. Sala liczy 800 miejsc. Podczas większości koncertów są one zajęte.
Filharmonia będzie realizować cykl koncertów dla młodzieży szkolnej, zapraszając regularnie uczniów podkarpackich szkół do Sal Koncertowych Filharmonii.

- A jakie są oczekiwania Pana Dyrektora?

- Jako organiście marzy mi się, zresztą od dawna, nawet kiedy nie pełniłem funkcji dyrektora, by w Filharmonii stanęły organy. Ale póki ich nie ma, jestem bardzo wdzięczny rzeszowskim kapłanom z katedry, z parafii Chrystusa Króla, kościoła farnego oraz kościoła na Zalesiu za wielką życzliwą współpracę i możliwość urządzania koncertów w tych pięknych świątyniach. Fakt, że odbywają się koncerty w świątyni, sprawia, że są jeszcze bardziej nasiąknięte świętością.
Chciałbym, by dobrze rozwinął działalność Klub Przyjaciół. Członkowie Klubu otrzymują szereg przywilejów, np. możliwość uczestniczenia w próbach zespołów Filharmonii oraz w spotkaniach z dyrygentami i solistami, prawo do wcześniejszej rezerwacji biletów na koncerty zarówno w sezonie, jak i na koncert sylwestrowy i karnawałowy.

- Życzę, by Pan Dyrektor miał przyjemność doczekać się organów w Filharmonii i wykonać na nich pierwszy koncert, a także by w Filharmonii nie było żadnego wolnego miejsca na każdym koncercie.

Marek Stefański - rzeszowianin, znany i ceniony w świecie organista. Ukończył studia w Akademii Muzycznej w Krakowie w 1994 r. Koncertuje w całej Europie, Rosji, Ameryce Południowej i USA. Od 1999 r. pracuje w Katedrze Akademii Muzycznej w Krakowie. Jest kierownikiem artystycznym Festiwalu Muzycznego „Wieczory Muzyki Organowej i Kameralnej w Katedrze Rzeszowskiej i Kościołach Rzeszowa”. Obowiązki dyrektora naczelnego i artystycznego Filharmonii im. A. Malawskiego w Rzeszowie oraz Muzycznego Festiwalu w Łańcucie objął w lipcu 2007 r.

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wałbrzych. Nowy diakon stały w diecezji. Biskup dał mu konkretny program

2026-10-05 10:42

[ TEMATY ]

Wałbrzych

bp Marek Mendyk

święcenia diakonatu

diakonat stały

Janusz Radziszewski

swiecenia diakonatu stałego

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Janusz Radziszewski składa bp. Markowi Mendykowi przyrzeczenie czci i posłuszeństwa.

Janusz Radziszewski składa bp. Markowi Mendykowi przyrzeczenie czci i posłuszeństwa.

Diecezja świdnicka ma kolejnego diakona stałego. Janusz Radziszewski z Jedliny-Zdroju 4 października w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego na wałbrzyskim Podzamczu przyjął święcenia z rąk bp. Marka Mendyka.

Uroczystość była zwieńczeniem kilkuletniej drogi formacji, którą Janusz Radziszewski odbywał w Diecezjalnym Ośrodku Formacyjnym w Opolu. Dwa dni wcześniej, w tej samej świątyni, złożył wymagane przed święceniami wyznanie wiary i przysięgę.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo Krzysztofa Antkowiaka: Duch Święty zabrał mi hazard i alkohol

2026-10-05 10:18

[ TEMATY ]

świadectwo

Rokitno

Pielgrzymka Żywego Różańca

Krzysztof Antkowiak

Karolina Krasowska

Muzyk znany z utworu "Zakazany owoc" opowiedział jak wyglądała jego droga do udziału w Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, a także podzielił się osobistym świadectwem nawrócenia

Muzyk znany z utworu Zakazany owoc opowiedział jak wyglądała jego droga do udziału w Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, a także podzielił się osobistym świadectwem nawrócenia

Piosenkarz Krzysztof Antkowiak był gościem specjalnym tegorocznej Pielgrzymki Żywego Różańca i Apostolatu Margaretka do Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Artysta dał koncert i podzielił się osobistym świadectwem nawrócenia.

Muzyk znany z utworu "Zakazany owoc" opowiedział jak wyglądała jego droga do udziału w Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, a także podzielił się osobistym świadectwem nawrócenia. Piosenkarz przyznał, że choć w przeszłości odniósł muzyczny sukces, to jednak z tego powodu spotkał się z zazdrością ze strony rówieśników. Opowiedział również o swoich uzależnieniach od alkoholu i hazardu, które doprowadziły go do ogromnej depresji aż po chęć odebrania sobie życia. W tej dramatycznej sytuacji podjął modlitwę i zwrócił się do Pana Boga. - Przede wszystkim błagałem Go o pomoc. Powiedziałem Mu, że już sobie nie radzę. Powiedziałem "Jeżeli jesteś to mi pomóż" – mówił artysta. Nazajutrz obudził się w zupełnie nowej perspektywie, ze spokojem w duchu. - Od tamtego czasu Duch Święty zabrał mi hazard, zabrał mi alkohol. Dzięki Bogu od tamtego czasu jestem czysty. Dziś codziennie muszę dbać o tą relację. Są lepsze i gorsze momenty w relacji z Panem Bogiem, ale życie jest zupełnie inne – wyznał muzyk, który wykonał m.in. słynny utwór "Litania".
CZYTAJ DALEJ

Felieton: „Brak męstwa jest początkiem porażki”

2026-10-06 11:29

ks. Łukasz Romańczuk

W książce „Wstańcie, chodźmy” napisanej przez świętego Jana Pawła II jest rozdział „Bóg i odwaga”, gdzie autor podkreśla, że dla apostolstwa najważniejsze jest dawanie świadectwa prawdzie. A brak męstwa jest początkiem porażki. Chciałbym teraz zwrócić uwagę na postać błogosławionego kardynała Stefana Wyszyńskiego, który w zapiskach więziennych zapisał tak: „Największym brakiem apostoła jest lęk, bo on budzi nieufność do potęgi Mistrza, ściska serce i kurczy gardło.”

Apostoł już nie wyznaje czy jest apostołem? Uczniowie, którzy opuścili Mistrza, już go nie wyznawali. Dodali odwagę oprawcom. Każdy, kto milknie wobec nieprzyjaciół sprawy rozzuchwala ich. A lęk Apostoła jest pierwszym sprzymierzeńcem nieprzyjaciół sprawy. Zmusić do milczenia przez lęk to jest zadanie strategii bezbożnych ludzi.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję