Mariusz Rzymek: - Czemu ma służyć 23. już Tydzień Kultury Chrześcijańskiej w Bielsku-Białej?
Ewa Kralczyńska: - Przede wszystkim za jego pośrednictwem chcemy pomóc ludziom przeżywać wartości religijne i patriotyczne. I temu właśnie ma służyć cykl koncertów, spotkań i prelekcji. Ponadto pragniemy w ten sposób podtrzymać długoletnią tradycję organizowania w Bielsku-Białej „Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej”. Bilans dwudziestu kilku lat zobowiązuje nas do pracy nad kolejną jego kontynuacją.
- Na co w sposób szczególny położony był akcent tegorocznego TKCh?
- Godność osoby ludzkiej, to temat, który w tym roku towarzyszył całemu Tygodniowi. Widać go było tak w trakcie wystaw, jak podczas spotkań muzycznych i odczytów. Wystarczy raz jeszcze popatrzeć na program, by się o tym przekonać.
- Do kogo adresowany jest TKCh w Bielsku-Białej?
- Do masowego odbiorcy, a nie, jak by się to niektórym wydawało, jedynie do katolickich elit. Tylko chęci decydowały o tym, czy skorzystało się z naszej oferty, czy też nie. Nikt z naszych potencjalnych odbiorców nie mógł wymawiać się brakiem czasu, ani pieniędzy. Twierdzenie: „nie było mnie stać” w sytuacji, gdy wszystkie punkty programu TKCh były bezpłatne, kompletnie nie miało zastosowania.
Reklama
- Mimo tego, co Pani mówi, oferta programowa TKCh kojarzona jest raczej z ofertą dla ludzi w średnim i starszym wieku, niż dla młodzieży.
- Imprezy, które odbywają się w ramach TKCh nie wymagają jakiegoś dodatkowego komentarza. Poezję deklamowaną w sali zamkowej, czy spektakl na teatralnej scenie zrozumie każdy bez względu na wiek. To, że akurat my jesteśmy organizatorami, nie oznacza, że tworzymy program dla osób jedynie z wyższym wykształceniem.
- Oferta Tygodnia musi się zmagać zarówno z alternatywnymi propozycjami artystycznymi, jak i z programem telewizyjnym. Czy w związku z taką konkurencją nie macie czasem problemów z frekwencją na organizowanych koncertach i spotkaniach?
- Różnie z tym bywa. W żaden sposób aktualnej frekwencji nie możemy porównywać z tą, która towarzyszyła Tygodniowi w latach 80. Wtedy jedynie w kościołach mogliśmy prezentować nasz program i pomimo tego, ludzie masowo na niego przychodzili. Wszystko zmieniło się, gdy nadeszły lata wolności. Zaczęliśmy korzystać z różnych miejskich obiektów i powoli widzieliśmy jak frekwencja się zmniejsza. Okazało się wówczas, że gdy na niwie kulturalnej mało się działo, wtedy ludzie mieli większą ochotę wykorzystywać każdą nadającą się okazję, by z niej skorzystać. Teraz wygląda to zupełnie inaczej. Mimo tego, wyrobiliśmy sobie krąg wiernych odbiorców, którzy rokrocznie korzystają z naszej oferty programowej. Ci ludzie mówią tak: „skoro wy to robicie, to będzie to na odpowiednim poziomie”. Tyle wystarcza, by w następnym roku znów wziąć się do pracy nad kolejną odsłoną Tygodnia.
Proboszcz zaczął sam naprawiać podziurawioną drogę
Proboszcz parafii w miejscowości Santa Rita na Sycylii zaczął sam naprawiać podziurawioną drogę po tym, gdy mieszkańcy i przybywający tam wierni poskarżyli mu się, że niszczą opony. Kapłan przyznał, że wie, iż grozi mu kara za tę samowolę, ale zapowiedział, że będzie kontynuował pracę.
Pełna dziur droga gminna jest od dawna utrapieniem mieszkańców osady Santa Rita niedaleko Caltanissetty. Rękawy zakasał miejscowy proboszcz, ksiądz Carmelo Carvello, który po otrzymaniu zgłoszeń od wiernych i mieszkańców postanowił osobiście interweniować, aby załatać dziury.
Ten piękny tekst Ewangelii wg św. Łukasza, wielokrotnie przytaczany w okresie wielkanocnym, jest odzwierciedleniem przeżyć nie tylko Apostołów, ale chyba też każdego z nas. Choć droga uczniów trwała zaledwie jeden dzień, to fragment ten często jest streszczeniem całego naszego życia i relacji między nami a Jezusem. Każdy z nas ma swoje plany i oczekiwania. Niejednokrotnie chcemy układać życie po swojemu. Często jednak nic z tego nie wychodzi. Nieraz nawet rozmawiamy o swoich planach z Jezusem, przypominając Mu, że to nasza wola ma się wypełniać, a nie Jego. Im bardziej stawiamy na siebie, tym bardziej jesteśmy tym zaślepieni i nie dostrzegamy Chrystusa. Im bardziej dochodzą do głosu mój egoizm i moja pycha, tym mniej dostrzegam Jezusa. Jak mówi Ewangelista, „oczy ich były jakby przesłonięte, tak że Go nie poznali”. Gdy idziemy przez życie, czasem nam się wydaje, że Boga nie ma obok nas. Problem jednak jest nie w tym, czy On jest, ale w tym, czy umiem Go dostrzec. Bóg, idąc koło nas, nie chce się chować, ale cierpliwie czeka, aż będziemy gotowi, aby z Nim rozmawiać. Zanim jednak zaczniesz do Niego mówić, najpierw Go posłuchaj. Uczniowie wyrazili swoje, powiedzielibyśmy, bolączki związane ze śmiercią Jezusa, swoje oczekiwania i nadzieje, rozumiane, oczywiście, po swojemu. Rzeczywistość zweryfikowała ich patrzenie dość okrutnie. Do ich dobrze ułożonego planu na życie dochodzi jeszcze głos kobiet, mówiących, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniali, iż Jezus żyje. Mimo że doświadczyli w wielu cudach Jego nadprzyrodzonej mocy, w zmartwychwstanie uwierzyć nie mogli. Może nawet byli już pogodzeni ze śmiercią Jezusa, ponieważ wiadomość o tym, że żyje, wywołała w nich niepokój. Jakby Jezus nie chciał ich zostawić w spokoju, ale ciągle czymś zaskakiwał. Jak tylko coś już się ułożyło, pogodziliśmy się z czymś, pojawia się kolejna „trudność”. Czasem nam się wydaje, że jesteśmy blisko Boga, i pewnie tak bywa. Apostołowie byli blisko Niego. Ale przychodzi dzień refleksji, w którym i sam Jezus nami „potrząśnie”, może, mówiąc delikatnie: „o nierozumni”, a czasem i mocniej. Zacznij w końcu wierzyć – wierzyć naprawdę. Zmartwychwstanie to nie bajka, to rzeczywistość; nieśmiertelność jest rzeczywistością przygotowaną dla każdego z nas. Po co jesteś uczniem Jezusa? Właśnie po to, aby żyć wiecznie. Spójrz: od początku, od Mojżesza, przez wszystkich proroków o to właśnie chodzi Bogu, byś uwierzył w życie wieczne. Życie, które daje wiara w Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego. Gdzie dokonuje się jej uobecnienie i jednocześnie budzi się nadzieja na jej dopełnienie? W Chrystusie obecnym w Eucharystii. Choć wielu teologów spiera się o to, czy w Emaus była Eucharystia, czy nie, to Apostołowie poznali Go przy łamaniu chleba. W zbliżaniu się do Chrystusa przychodzi nieraz moment ciemności, wtedy Apostołowie wołali – a i my wraz z nimi wołamy: „Zostań z nami, Panie, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił”. Doświadczamy całkowitej niemocy i ciemności umysłu, serca i wiary i wołamy: PANIE! Eucharystia rozjaśnia nasz umysł i nasze serce. To podczas niej rozeznajemy wszystko to, co nas dotyka i czego doświadczamy. W Eucharystii wracamy do momentu, w którym zrodziła się nasza wiara. Do momentu, kiedy zagubiliśmy istotę relacji z Bogiem. Do Jeruzalem. Do wspólnoty, do braci, do tych, którzy także, tak jak my, powiedzą: „Pan rzeczywiście zmartwychwstał”.
W parafii pw. św. Benedykta i św. Tekli w Modliborzycach Opatowskich odbyła się główna uroczystość jubileuszowa z okazji 700-lecia powstania parafii.
Mszy Świętej wieńczącej jubileusz przewodniczył biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Wraz z nim przy ołtarzu stanęli kapłani na czele z proboszczem ks. Markiem Drwiłą. Świątynia wypełniła się mieszkańcami Modliborzyc oraz okolicznych miejscowości. Modlitwa miała charakter dziękczynny za przeszłość, za teraźniejszość i za tych wszystkich, którzy przez siedem wieków tworzyli parafię.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.