Reklama

Przybyliśmy do domu Matki

W pierwszą sobotę i niedzielę września drogę do Wąwolnicy przemierzyły tysiące osób. Pieszo, rowerem, samochodem, autokarem - pątnicy z wszystkich stron archidiecezji i Polski spieszyli, by pokłonić się Kębelskiej Pani. Okazją do kolejnych odwiedzin miejscowości, która za 20 lat obchodzić będzie tysiąclecie chrystianizacji, była 29. rocznica koronacji Cudownej Figury Matki Bożej.

Niedziela lubelska 38/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przychodźcie tu każdego roku tak licznie jak dzisiaj, by siać dobro i nadzieję wraz z Maryją
Bp Zygmunt Zimowski

Rocznica koronacji, już 29., gromadzi nas, by dziękować Chrystusowi za wszelkie dobro i za Jego i naszą Matkę - mówił kustosz sanktuarium ks. kan. Jerzy Ważny. - Do Niej przychodzimy i przez Jej ręce pragniemy zawierzyć Bogu nasze sprawy, bo wszyscy jesteśmy Jej dziećmi. Wielotysięczna rzesza wiernych wzięła udział w głównej Mszy św., sprawowanej w niedzielę przez biskupów lubelskich (abp. Józefa Życińskiego, bp. Ryszarda Karpińskiego i bp. Artura Mizińskiego) pod przewodnictwem biskupa radomskiego Zygmunta Zimowskiego. Ordynariusz z sąsiedniej diecezji przypomniał zebranym, że powołaniem chrześcijanina jest służba drugiemu człowiekowi, a wzorem do naśladowania Maryja, która jako pierwsza w pełni zrealizowała Ewangelię swego Syna - otworzyła się na Boga i pochyliła się nad człowiekiem. „Kto na Boże powołanie odpowiedział tak jak Maryja, będzie zawsze szedł z pośpiechem, by służyć drugiemu człowiekowi - mówił bp Zimowski. - W tym pośpiechu i w tym «tak» powiedzianym człowiekowi sprawdza się i weryfikuje autentyczność spotkania z Bogiem”. Ksiądz Biskup z mocą przypominał, że Maryja dla każdego może i powinna stać się wzorem życia Ewangelią. „Po to przyszliśmy do Maryi, aby uczyć się otwartości naszego serca, aby z Nią siać dobro, którego tak bardzo potrzebuje nasza Ojczyzna” - mówił. U progu nowego roku szkolnego bp Zimowski apelował do rodziców i nauczycieli, by pamiętali, że w szkole kształtuje się nie tylko umysł młodych ludzi, ale przede wszystkim dobre i mądre serce: „Dzięki młodemu pokoleniu, które będzie z radością błogosławić i naśladować Maryję, nie zniweczymy tego dziedzictwa, które postawili nam wielcy Polacy Ojciec Święty Jan Paweł II i kardynał Stefan Wyszyński”.
Do naśladowania Maryi w codziennym życiu zachęcali także biskupi lubelscy, którzy modlili się z wiernymi w wąwolnickim sanktuarium - arcybiskup senior Bolesław Pylak, bp Artur Miziński, który celebrował Mszę św. w sobotni wieczór w miejscu objawień w Kęble, i bp Mieczysław Cisło, który spotkał się z młodzieżą podczas przedpołudniowej Mszy św., sprawowanej w niedzielę przy ołtarzu polowym na Placu Różańcowym. Modlitewne spotkanie z rzeszą wiernych bp Cisło rozpoczął znamiennymi słowami: „Przybyliśmy do domu Matki”. Na rozległym placu, opromienionym Bożą łaską i przebijającym się przez chmury słońcem, ramię w ramię trwali młodzi i starsi, chorzy i zdrowi, osoby zakonne, kapłani i świeccy. Wielu przybyło, by Tej, która od stuleci opiekuje się ludem, powierzyć swoje troski; wielu, by podziękować Jej za skuteczne orędownictwo u Boga. Zatopieni w modlitwie młodzi rowerzyści z salezjańskiej parafii z Lublina, rzesza świeckich szafarzy Komunii św., rozśpiewane Siostry Kapucynki, rolnicy z przyniesionymi przed ołtarz misternie wyplecionymi kłosami zbóż, penitenci wyczekujący na czas pojednania z Bogiem - wszyscy czuli się tak samo kochani i rozumiani przez najlepszą Matkę. „Pielgrzymujmy do Wąwolnicy, kiedy mamy potrzeby, ale także wówczas, gdy doznajemy łask” - mówił Biskup Mieczysław. „To miejsce na wzgórzu Matki Bożej Kębelskiej zawsze na nas czeka” - wtórował ks. kan. Ryszard Jurak, który przed oblicze Pięknej Pani od lat prowadzi rzesze pielgrzymów.
„Miejcie świadomość, że tworzycie ciąg pokoleń, które przechodzą przez tę ziemię od tysiąca lat” - przypominał Biskup Mieczysław, polecając modlitwie tysięcy wiernych aktualne sprawy ojczyzny i szczerze zaangażowanych w szerzenie kultu Matki Bożej duszpasterzy z Wąwolnicy. Powierzając modlitwie i życzliwości pielgrzymów seniora ks. inf. Jana Pęzioła i kustosza ks. kan. Jerzego Ważnego, bp Cisło dziękował im za „trwanie w wąwolnickiej Kanie” oraz za to, że „są tymi, którzy jak niegdyś słudzy stągwie, przygotowują serca wiernych na to, by Maryja wyprosiła im łaskę”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi". Lekcjonarz otwiera tydzień Hioba od sceny dworskiej. Niebo jest tu salą rozpraw, synowie Boży radą, a wśród nich ha-satan, z rodzajnikiem, więc nie imię, lecz funkcja. Oskarżyciel, przeciwnik procesowy, ten, kto przemierza ziemię i zbiera materiał. Kanonista rozpozna w nim urząd rzecznika oskarżenia, i to jest lektura zamierzona przez autora, bo szatan Hioba nie jest jeszcze diabłem późniejszej teologii. Jest stroną w sporze, która ma prawo zadać pytanie. „A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba?" To Bóg wskazuje na Hioba, nie oskarżyciel. Próba zaczyna się od pochwały. „Czyż za darmo Hiob czci Boga?" Ha-chinnam. Za darmo, bez interesu. To pytanie jest osią całej księgi i osią każdej religii. Oskarżyciel nie kwestionuje pobożności Hioba, kwestionuje jej motyw. Czcisz, bo Ci się opłaca, bo zostałeś ogrodzony błogosławieństwem jak winnica. Zabierz ogrodzenie, a zobaczysz, co zostanie. Bóg przyjmuje zakład i wyznacza granicę. Majątek tak, osoba nie. Potem następują cztery posłańce, każdy z tą samą formułą „ja sam uszedłem, by ci o tym donieść", i każdy przychodzi, „gdy ten jeszcze mówił". Sabejczycy, ogień z nieba, Chaldejczycy, wicher. W jedno popołudnie Hiob traci woły, owce, wielbłądy, sługi i dziesięcioro dzieci. Autor nie skraca listy, bo chce, żeby czytelnik usłyszał każdy cios osobno. „Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" JHWH natan we-JHWH laqach. Kościół wkłada te słowa w usta wszystkim, którzy chowają swoich, i rzadko pamięta, że wypowiedział je człowiek, który tego samego dnia stracił wszystko. Odpowiedź Hioba jest odpowiedzią na pytanie oskarżyciela. Czci za darmo, bo czci także wtedy, gdy nic nie zostało. W tym tygodniu usłyszymy jego skargę o Bogu, z którym nie da się procesować (30 IX), jego wołanie o Wykupiciela, który wstanie jako ostatni (1 X), i epilog, w którym Bóg przyzna mu rację przeciw przyjaciołom (3 X). Dziś słyszymy tylko pierwszy dzień i pierwsze zdanie. Wacław, wspominany dziś książę czeski, zabity przez brata u drzwi kościoła, do którego szedł na jutrznię, jest w tej perykopie po stronie Hioba. Czcił za darmo, aż po próg. „W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości". Oskarżyciel przegrał pierwszą rundę. Proces jednak trwa. I jest to treść całej reszty tej pięknej natchnionej księgi.
CZYTAJ DALEJ

Lourdes: papież spotkał się z 7 ofiarami wykorzystania seksualnego w Kościele

2026-09-27 20:58

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

PAP

Bez kamer, oficjalnych przemówień i tłumu wiernych. Blisko dwie godziny trwało w Lourdes spotkanie Leona XIV z siedmioma osobami skrzywdzonymi przez duchownych i innych członków Kościoła we Francji. Z każdą z osób spotkał się indywidualnie. Słuchał ich historii, bólu, a także tego, co ich zdaniem trzeba zrobić, aby podobne zło nigdy więcej się nie powtórzyło.

Spotkanie rozpoczęło się po godz. 17.30 w Domu Biskupim w Lourdes. Do Leona XIV przyszło siedem osób: czterech mężczyzn i trzy kobiety, które doświadczyły wykorzystywania seksualnego ze strony członków duchowieństwa i Kościoła we Francji.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Zuppi w Moskwie o jeńcach i wywiezionych dzieciach

2026-09-28 18:24

[ TEMATY ]

Moskwa

Kard. Matteo Zuppi

wywiezione dzieci

Vatican News

Kard. Matteo Zuppi

Kard. Matteo Zuppi

Specjalny wysłannik Papieża będzie rozmawiał przede wszystkim o jeńcach wojennych oraz dzieciach wywiezionych z rodzinnych stron i oddzielonych od swoich rodzin. Wizyta kard. Matteo Zuppiego w Rosji następuje po jego lipcowej misji na Ukrainie i ma służyć kontynuowaniu dialogu w sprawach humanitarnych związanych z wojną.

Podczas lipcowej wizyty na Ukrainie kard. Zuppi, przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch, odwiedził m.in. miejsce, w którym przebywają rosyjscy jeńcy wojenni w obwodzie lwowskim. Obecna, trzydniowa misja w Moskwie ma służyć kontynuowaniu rozpoczętego wcześniej dialogu w sprawach humanitarnych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję