Reklama

Horyzont miłości

Niedziela lubelska 15/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Horyzont miłości nie ma granic” - to hasło obchodów XXII Światowego Dnia Młodzieży, które miały miejsce w Lublinie w dn. 31 marca - 1 kwietnia. Kolejne stacje uroczystości, połączonej z II rocznicą śmierci Jana Pawła II, wyznaczały miejsca związane z obecnością Ojca Świętego: były obóz koncentracyjny na Majdanku, gdzie odbyła się Droga Krzyżowa, Katolicki Uniwersytet Lubelski, gdzie głoszono katechezy wokół idei cywilizacji miłości pt. „Teren budowy. Prosimy wchodzić!”, i archikatedra lubelska, przed którą abp Józef Życiński sprawował Mszę św.
W Niedzielę Palmową z modlitwą i refleksją, wsłuchując się w słowa Jana Pawła II, ulicami Lublina przemaszerowali młodzi z palmami poświęconymi przed gmachem KUL-u przez ks. prof. St. Wilka. Na czele pochodu niesiono krzyż, podarowaną młodzieży przez braci z Taizé ikonę przyjaźni, pielgrzymującą po Polsce od spotkania młodzieży w Zagrzebiu, oraz transparent „Pokolenie JP II - Pora na nas”. Marsz był znakiem wyznania wiary w Mesjasza, świadectwem pamięci o Janie Pawle II i wezwaniem do wprowadzania w życie jego apelu do budowania cywilizacji miłości. „Wsłuchujmy się w jego przesłanie dla nas, ale też róbmy rachunek sumienia, czy nie zmarnowaliśmy tych dwóch lat. Nigdy nie jest za późno, by dołączyć do pokolenia tych, którzy chcą realizować cywilizację miłości” - mówił ks. Mieczysław Puzewicz. Pochód zatrzymał się przy Placu Litewskim, gdzie narodziła się solidarność pomiędzy młodymi i z cierpiącym Janem Pawłem II oraz przy kościele Ducha Świętego, skąd wyruszały „marsze pamięci”. „Chrześcijaństwo to nie jest turystyka spacerowa pokropiona święconą wodą, ale bardzo odważne zaangażowanie na rzecz drugich - zaznaczył ks. Puzewicz. - Niech pośród was nie braknie pragnienia, żeby dostrzec tych ludzi, którzy potrzebują obecności, czasu, zaangażowania” - dodał.
Jan Paweł II czuwa nad waszą duchową przemianą i wiernością” - mówił Metropolita do kilku tysięcy „młodych ciałem i duchem”, którzy zgromadzili się na placu archikatedralnym na Mszy św. stanowiącej centralny punkt obchodów XXII ŚDM. „Uświadamiamy sobie, że Jan Paweł II rozważał Ewangelię, nią żył, wpatrywał się w Chrystusa, starał się Go naśladować, a potem ujmował swoim świadectwem nadziei i radości” - mówił abp Życiński, pytając młodych pokolenia JPII o to, w czym wyraża się ich wierność przesłaniu Jana Pawła II. Przywołując papieskie zdanie o wartościach, których trzeba bronić do końca i pytając o ulubioną encyklikę czy określenia zaczerpnięte od Jana Pawła II, Metropolita apelował: „Zapytajmy dziś, jak wygląda nasze Westerplatte, jakie wartości są dla nas podstawowe, najważniejsze, co byśmy chcieli ocalić, dzielić z przyjaciółmi, jaki jest świat naszych ideałów, marzeń, jakie miejsce w tym świecie zajmuje Chrystus, który przecież dla każdego z nas indywidualnie umarł i zmartwychwstał”. Pointując homilię słowami z „Tryptyku rzymskiego” i dziękując zwłaszcza najmłodszym i niepełnosprawnym za wytrwałość, Pasterz życzył: „szukajcie źródła, chrońcie Westerplatte, bądźcie dzielni i wierni”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nieznany cud eucharystyczny

2026-03-19 09:40

[ TEMATY ]

kard. Krajewski

cud Eucharystyczny

kard. Konrad Krajewski

Adobe.Stock

W tych dniach odwiedziłem Pordenone, miasto w północno-wschodnich Włoszech, w regionie Friuli. Przyjechałem tu, by wraz z grupą dziennikarzy zwiedzić wystawę przygotowaną z okazji zbliżającej się rocznicy urodzin Josepha Ratzingera „Wspominając Benedykta XVI. W setną rocznicę jego urodzin”, która jest prezentowana w miejscowym Diecezjalnym Muzeum Sztuki Sakralnej.

Włodzmierz Rędzioch
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Konkurs Lipnickich Plam już w najbliższą niedzielę

2026-03-19 21:19

Maria Fortuna- Sudor

W Niedzielę Palmową 29 marca zapraszamy do Lipnicy Murowanej na najsłynniejszy w Polsce Konkurs Lipnickich Plam i Rękodzieła Artystycznego im. Józefa Piotrowskiego.

To właśnie wtedy w szranki staną nieocenieni konstruktorzy palm, a ich wiklinowe dzieła dumnie wzniosą się nad lipnickim rynkiem. Konkurs rozpocznie się tradycyjnie od godziny 7:30 od mierzenia, oceny i stawiania palm. Poświęcenie zaplanowano na godzinę 10:50.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję