Formacja kandydatów do kapłaństwa oprócz kształcenia ściśle teologicznego i osobowościowego, zakłada szeroko rozumianą formację duszpasterską. Seminarium duchowne jest czasem, w którym alumni przez studia przygotowują się do podjęcia odpowiedzialnych zadań pasterskich w Kościele. Ponieważ w ciągu roku akademickiego trudno znaleźć czas na dłuższy okres praktyk duszpasterskich, alumni starają się wykorzystać wszelkie możliwe okazje. Jedną z nich były doroczne rekolekcje młodzieżowe, organizowane w naszym mieście w dniach 7-9 marca. Zgromadziły one uczniów częstochowskich gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych. Kilkuosobowe grupy kleryków udały się do kilkunastu parafii, aby pomagać rekolekcjonistom i miejscowym duszpasterzom. Formy ich pomocy były przeróżne. Najważniejsza była oczywiście pomoc i posługa podczas liturgii Mszy św., nabożeństw pokutnych czy Drogi Krzyżowej. Pomoc obejmowała również prowadzenie prac w grupach, podczas których młodzi uczestnicy rozważali teksty ewangeliczne i odnosili je do swojego życia. Alumni przygotowywali również foldery opisujące przebieg rekolekcji a także przedstawiali pantomimy nawiązujące do treści nauk rekolekcyjnych.
Szczególną formą pomocy, zawsze oczekiwaną, jest obecność zespołu seminaryjnego, który zazwyczaj co roku gości w kilku parafiach archidiecezji. W tym roku alumni zaangażowani w jego działalność swoją pracę rozpoczęli od parafii pw. św. Wojciecha w Częstochowie, następnie pomagali w parafii pw. Świętych Piotra i Pawła w Zawierciu. Przygotowany przez nich program cieszył się wielkim zainteresowaniem uczestników, którzy mocno angażowali się w śpiew.
Należy podkreślić, że ta inicjatywa, której pomysłodawcami byli przełożeni Seminarium oraz proboszczowie parafii Częstochowy, spotkała się z bardzo serdecznym przyjęciem nie tylko przez księży, ale zwłaszcza przez młodzież. Jako klerycy czuliśmy odpowiedzialność za tych wszystkich, którym pomagaliśmy, dlatego nasze przygotowanie obejmowało nie tylko stronę formalną, ale przede wszystkim powierzaliśmy Bogu na modlitwie tych wszystkich, których na rekolekcjach spotkaliśmy oraz tych, którzy nie zechcieli z nich skorzystać. Mamy nadzieję, że nasza praca przyczyniła się do lepszego przeżycia przez młodych czasu rekolekcji wielkopostnych. Ufamy jednocześnie, że taka forma naszego zaangażowania w duszpasterstwo Częstochowy będzie kontynuowana przez nas w przyszłości.
Kard. Stefan Wyszyński, zdjęcie z wystawy jasnogórskiej w Bastionie św. Rocha
Tylko do soboty 19 września, na Jasnej Górze można zobaczyć znaną z archiwalnych ujęć Księgę z tekstem Jasnogórskich Ślubów Narodu, które 26 sierpnia 1956 r. odczytał wobec rzeszy wiernych bp Michał Klepacz w zastępstwie uwięzionego Prymasa Wyszyńskiego. Unikatowy dokument „Odnowienie Ślubów Narodu na Jasnej Górze 1956” ze zbiorów Archiwum Archidiecezjalnego w Gnieźnie jest udostępniony na wystawie w Bastionie św. Rocha. O historii tej niezwykłej pamiątki oraz o tym, co Śluby mówią nam dzisiaj, w rozmowie z portalem niedziela.pl mówi przeor Jasnej Góry, o. dr Grzegorz Prus OSPPE.
Agata Kowalska: Ojcze, kiedy patrzymy na tę księgę, widzimy przedmiot, ale za tym przedmiotem kryje się konkretna historia, czyli internowany kardynał Wyszyński, biskup Michał Klepacz i setki tysięcy wiernych. Jakie myśli ma Ojciec jako przeor Jasnej Góry, kiedy patrzy na ten dokument?
Ta jedna wypowiedź Władysława Kosiniaka-Kamysza mówi wszystko. Minister obrony narodowej pytany w Polsat News, czy widział tajemniczy raport, o którym mówi premier – odpowiada wprost: nie. Chodzi o „słynny” dokument, jaki rzekomo Donald Tusk miał dostać od dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a, a o którym od kilku dni mówi szef rządu. A można było inaczej.
Rozumiecie państwo? 10 września premier Tusk (kolejny raz) straszy Polaków wojną, która miałaby nam grozić już za kilka miesięcy. Opiera się na raporcie CIA, który po pięciu dniach dalej nie jest znany szefowi MON, a co temu ministrowi jakoś szczególnie nie przeszkadza. A przynajmniej nie ma ani jednego sygnału publicznego i nieoficjalnego, by tak było.
W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę warto przypomnieć losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.
Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.