Reklama

Niedziela w Warszawie

Modlitwa za polskich marynarzy

W przeddzień 100. rocznicy zaślubin Polski z morzem w archikatedrze warszawskiej odprawiono Mszę św. w intencji admirałów, oficerów i podoficerów i marynarzy Polskiej Marynarki Wojennej.

[ TEMATY ]

archikatedra warszawska

100‑lecie zaślubin Polski z morzem

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W czasie Mszy św. modlono się za poległych na morzach i oceanach, pomordowanych w Mokranach i Katyniu, w więzieniach Mokotowa i Wybrzeża oraz zmarłych w kraju i na obczyźnie.

W homilii ks. prał. Bogdan Bartołd, proboszcz parafii archikatedralnej, odnosząc się do czytanej Ewangelii, podkreślił, że współczesny świat potrzebuje autentycznego świadectwa chrześcijan, którzy są solą ziemi i światłem świata. – Mamy za zadanie chronić przed zepsuciem innych ludzi – przez zdrowe myślenie, właściwe mówienie i działanie, przez praktykowanie prawdy, dobra, piękna, sprawiedliwości. Tam, gdzie człowiek może zaświecić dobrym przykładem, powinien to uczynić. Światło oświetla i ogrzewa, potrzebujemy go do życia – mówił ks. Bartołd.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Duchowny przypomniał, w jakich okolicznościach doszło do powrotu Polski nad Bałtyk. - Przyszedł w naszej Ojczyźnie czas wolności i niepodległości. Polska powróciła nad skrawek morza. Staje się to wskutek wielkiego wysiłku żołnierzy, marynarzy. To byli ci ludzie, którzy w swoich uszach ciągle słyszeli szum morskich fal i rozumieli jakim darem i bogactwem dla narodu jest morze oraz prowadzącego do niego rzeki – powiedział proboszcz archikatedry.

Reklama

Zaślubiny Polski z morzem miały miejsce w Pucku 10 lutego 1920 r. Jak zanotowali kronikarze, tego dnia biły radośnie dzwony kościołów, a pierwszy biskup polowy Wojska Polskiego Stanisław Gall pisał w okolicznościowym liście pasterskim: „Ten przestwór morski, który się otworzył, to wielka nadzieja najświętszych naszych poczynań na światowej arenie pracy, przemysłu i handlu.” Aktu zaślubin dokonał gen. Józef Haller. - Tym symbolicznym aktem , wstająca do życia nasza Ojczyzna, obiecywała morzu, do którego w niewielkim co prawda wymiarze otrzymała tylko dostęp, miłość i wierność – podkreślał ks. Bartołd.

Kaznodzieja nawiązał także do wydarzeń z grudnia 1952 r. Wtedy to na podstawie wyroku Najwyższego Sądu Wojskowego straceni zostali komandor porucznik Zbigniew Przybyszewski i kontradmirał Stanisław Mieszkowski oskarżeni o próbę obalenia władzy ludowej. A cztery dni wcześniej został rozstrzelany w tym samym procesie kontradmirał Jerzy Staniewicz. Oficerowie ci w okresie II Rzeczypospolitej służyli w Marynarce Wojennej, w kampanii 1939 r. walczyli na Helu. Ich miejsce pochówku przez wiele lat było nieznane. IPN zlokalizował ich w ostatnich latach w kwaterze „Ł” na tzw. Łączce na warszawskich Powązkach Wojskowych. Pochowani zostali w grudniu 2017 r. w Gdyni.

- Chcemy dzielić wiarę niezłomnych bohaterów Polski międzywojennej, dla których modlimy się o nagrodę wieczną. Dla tych, którzy zginęli na morzu, ale i tych, którzy potem po powrocie do Ojczyzny nie znaleźli w niej miejsca, bo zostali zamordowani w skrytobójczy sposób w swingowanych procesach. Oni byli w naszej Ojczyźnie solą ziemi i światłością świata – zaznaczył ks. Bartołd.

Po Mszy św. odbyła się modlitwa i złożenie wiązanki kwiatów pod tablicą, upamiętniającą marynarzy, którzy oddali życie w obronie całości i niepodległości Polski.

2020-02-09 17:07

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Droga Krzyżowa z kard. Wyszyńskim

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

Droga Krzyżowa

archikatedra warszawska

Cudowny Krucyfiks Baryczków

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Cudowny Krucyfiks Baryczków po ponad półrocznej renowacji powrócił do archikatedry

Cudowny Krucyfiks Baryczków po ponad półrocznej renowacji powrócił do archikatedry

Ponad 1,5 tys. warszawiaków uczestniczyło w Drodze Krzyżowej, która w pierwszy piątek Wielkiego Postu przeszła ulicami Starego Miasta do archikatedry św. Jana Chrzciciela. W czasie nabożeństwa odtwarzano nagrania rozważań Czcigodnego Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego.

Był to również dzień modlitwy i pokuty za grzech wykorzystywania seksualnego małoletnich. Droga Krzyżowa rozpoczęła się w kościele Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny na Nowym Mieście. Zobacz zdjęcia: Cudowny Krucyfiks Baryczków powrócił do archikatedry
CZYTAJ DALEJ

Królestwo Boże przychodzi jako uzdrowienie

2026-01-09 19:27

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Wojna z Filistynami stawia Izrael wobec potęgi, która paraliżuje serca. Goliat wychodzi jak chodząca zbroja, a jego słowa mają złamać ducha zanim padnie pierwszy cios. Dawid wchodzi w tę scenę jako pasterz, bez wojskowej pozycji i bez prawa do głosu. Jego odpowiedź Saulowi brzmi jak odmowa lęku. Wyrasta z pamięci o Panu, który już wcześniej ocalił go „z łap lwa i niedźwiedzia”. Dawid niesie w sobie historię łaski z codziennej pracy. Dlatego nie przyjmuje zbroi Saula. Metal i skóra krępują ciało, które zna ruch pasterza i precyzję procy. W ręku zostaje kij pasterski, proca i pięć gładkich kamieni z potoku. Ten wybór wygląda skromnie, a jednak jest precyzyjny. Dawid idzie „w imię Pana Zastępów”. To imię w Biblii oznacza Boga, który stoi ponad armiami i nie potrzebuje narzędzi przemocy, aby ocalić. Dawid wypowiada to publicznie, wobec wroga i wobec własnego ludu. Spór dotyka zaufania. Goliat ufa broni i swojej pozycji. Dawid ogłasza, że zwycięstwo nie przychodzi „mieczem ani włócznią”, bo bitwa należy do Pana. Kamień trafia w czoło, w miejsce dumnej pewności. Olbrzym pada twarzą na ziemię, jak człowiek pokonany przed Panem. Potem Dawid sięga po miecz przeciwnika i odcina mu głowę. Zwycięstwo dokonuje się narzędziem wroga. Tekst zostawia obraz Boga, który potrafi odwrócić to, co miało niszczyć. W tej historii wiara rodzi się z pamięci i prowadzi do czynu. Imię Pana staje się oparciem, a mały pasterz staje się znakiem, że Pan patrzy na serce. Rodzi się odwaga, która oddaje chwałę Bogu i podnosi serca ludu.
CZYTAJ DALEJ

Prokurator Witkowski: trzeba wznowić proces toruński w sprawie śmierci ks. Popiełuszki [część IV]

2026-01-21 12:00

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Muzeum ks. Jerzego Popiełuszki/40rocznica.popieluszko.net.pl

Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim o wynikach sekcji zwłok w interpretacji biegłych profesorów medycyny sądowej, rozmawia Milena Kindziuk (część IV).

Znane są wyniki sekcji zwłok ks. Popiełuszki przeprowadzonej w Zakładzie Medycyny Sądowej w Białymstoku pod kierunkiem prof. Marii Byrdy i dr. Tadeusza Jóźwika. Biegli ci 31 października 1984 r. sporządzili ,,Protokół oględzin zewnętrznych i wewnętrznych zwłok Jerzego Popiełuszki” wydając zarazem „Opinię tymczasową” ale potem, już w trakcie śledztwa i procesu toruńskiego pojawiły się kolejne opinie, a nawet sprostowania do tych wcześniej wydanych. Jak to należy rozumieć? Która wersja jest w pełni poprawna?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję