Reklama

To już trzy lata

Niedziela świdnicka 8/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tomasz Pluta: - Księże Biskupie, proszę opowiedzieć Czytelnikom trochę o historii, która poprzedzała powstanie naszej diecezji. Kiedy i gdzie narodziła się myśl o nowym podziale archidiecezji wrocławskiej i dlaczego powstał ten podział?

Reklama

Bp Ignacy Dec: - Wkrótce po wyborze kard. Karola Wojtyły na papieża zaczęło się mówić o reorganizacji administracyjnej Kościoła w Polsce. W latach 70. uregulowano status Kościoła na Ziemiach Zachodnich i Północnych. Pozostał do uregulowania status diecezji wschodnich, gdzie funkcjonowały administracje apostolskie (Lubaczów, Drohiczyn, Białystok). Ponadto mówiło się, że niektóre diecezje są za duże i kontakt biskupów z wiernymi jest dość rzadki. Sugerowano, żeby poszczególne diecezje miały około miliona wiernych, by biskupi mieli bliższy kontakt z kapłanami i wiernymi świeckimi. W końcu lat 80. XX stulecia Nuncjatura Apostolska w Warszawie przygotowała projekt reorganizacji administracji Kościoła w Polsce. Według pierwotnego planu, na terenie Dolnego Śląska miały powstać trzy diecezje, które powinny być wyłonione z ponad trzymilionowej archidiecezji wrocławskiej. Oprócz archidiecezji wrocławskiej miała powstać diecezja legnicka i diecezja wałbrzysko-kłodzka. W rezultacie 25 marca 1992 r. powstało w Polsce trzynaście nowych diecezji w tym na Dolnym Śląsku diecezja legnicka. Nie doszło do powstania drugiej sufragani metropolii wrocławskiej - diecezji wałbrzysko-kłodzkiej. Jak się wtedy mówiło, przeciwni temu byli biskupi wrocławscy, którzy uważali, że region jest za biedny, by tworzyć tu aż trzy diecezje. Jednakże Ojciec Święty Jan Paweł II nadal był przeświadczony o tym, że na Dolnym Śląsku powinny być trzy diecezje, dlatego nie zrezygnował z powołania do istnienia owej trzeciej diecezji. Stąd też 24 lutego 2004 r. utworzył diecezję świdnicką.

- W pewnym okresie wiele mówiło się o powstaniu diecezji wałbrzyskiej? Czy były to spekulacje prasowe, czy rzeczywiście rozważano taką możliwość? Wałbrzych miał być siedzibą diecezji?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Jak już wspomniałem, przy pierwszej reorganizacji sieci polskich diecezji w roku 1992 mówiło się, że powstanie diecezja wałbrzysko-kłodzka. Być może, że Wałbrzych był planowany jako siedziba tejże diecezji, gdyż był w tym regionie największym miastem.

- Dla Czytelników„ Niedzieli” interesujące jest również to, w jaki sposób Ksiądz Biskup się o tym dowiedział, czy przeczuwał, że otrzyma nominację na Ordynariusza nowej diecezji? Czy też było to zaskoczeniem?

- We Wrocławiu, jak zresztą w innych stolicach biskupich, mówiło się wśród duchowieństwa o kandydatach na biskupów. Wiem, że na mnie też wskazywano, ale takie pogłoski nie zawsze się sprawdzały. Gdy 31 stycznia 2004 r. zostałem wezwany do Nuncjatury Apostolskiej w Warszawie, przypuszczałem, że może czasem o to będzie chodziło. Nie wiedziałem jednak, że będzie to propozycja nominacji na ordynariusza i to nowo tworzonej diecezji świdnickiej. Zatem muszę powiedzieć, że było to dla mnie jakieś zaskoczenie.

Reklama

- Trzy lata to z jednej strony niedługi czas, ale jednocześnie okres wytężonej pracy Biskupa, powołanie Kurii Biskupiej, Seminarium Duchownego i wiele innych działań, które nie sposób wymienić, proszę powiedzieć, co Ksiądz Biskup uznaje za najważniejsze spośród nich i co jest największą troską, zmartwieniem?

Reklama

- Rzeczywiście, budowanie struktur nowej diecezji od podstaw nie jest łatwe, zwłaszcza w dobie kryzysu gospodarczego i powszechnej pauperyzacji społeczeństwa. Wspominaliśmy czas organizowania się diecezji legnickiej w 1992 r., kiedy to akurat wychodziły wojska sowieckie z tego miasta i była możliwość przejęcia wielu odpowiednich budynków dla instytucji kościelnych. Jednakże nam też Pan Bóg pobłogosławił. Akurat przy katedrze oddano parafii drugą część dawnego budynku Kolegium Jezuickiego. Postanowiliśmy, że będzie w nim mieścić się Kuria Biskupia. Tymczasowo Kurię ulokowaliśmy przy parafii Matki Bożej Królowej Polski, gdzie ks. prał. Kazimierz Jandziszak dysponował pomieszczeniami dla Kurii i kilkoma mieszkaniami dla biskupa i pracowników Kurii. W ciągu roku udało się nam przeprowadzić w budynku przy katedrze kapitalny remont. Po roku mogliśmy Kurię przenieść na właściwe miejsce. W budynku znalazło się także mieszkanie dla biskupa i dla sióstr.
Ukończywszy remont budynku dla Kurii Biskupiej, przystąpiliśmy do organizacji Wyższego Seminarium Duchownego. Nabyliśmy od władz powiatu budynki poszpitalne wraz z placem. Podjęliśmy konieczny remont i adaptację budynków do nowych zadań. Jesienią 2005 r. mogliśmy już umieścić tam dwa pierwsze roczniki alumnów oraz diakonów. W międzyczasie powstała Rada Kapłańska i Rada Konsultorów. Została także powołana „Caritas” diecezjalna oraz Świdnicka Kapituła Katedralna. Przeprowadziliśmy w roku 2005 I Diecezjalny Kongres Eucharystyczny.
To wszystko możliwe było do zrealizowania dzięki zaangażowaniu duchowieństwa i wiernych świeckich. W naszym działaniu duszpasterskim zwracamy uwagę na pogłębianie życia religijnego w rodzinie. Mocny akcent stawiamy na katechizację dzieci i młodzieży. Bolejemy nad tym, że tylu młodych ludzi opuszcza nasz kraj w poszukiwaniu pracy i lepszych warunków życia.

- Księże Biskupie, Wałbrzych to największe miasto w diecezji, liczy prawie 130 tys. mieszkańców, niektórzy mówią o nim „Śpiący Olbrzym”, jaką rolę Ksiądz Biskup przypisuje temu miastu?

- Bywam w Wałbrzychu dosyć często. Wiem, że to największe miasto w naszej diecezji. Niestety, jest ono mocno wyeksploatowane. Zanikło w nim górnictwo, co stanowiło w przeszłości o sile i potencjale tego miasta. Dziś panuje w tym mieście duże bezrobocie. W niektórych dzielnicach widać gołym okiem biedę materialną, a poniekąd i moralną. Ubolewam, że miasto dotąd nie ma z prawdziwego zdarzenia, stabilnej wyższej uczelni. Mamy wiele do zrobienia w tym mieście i dla tego miasta. Powinno otrzymać utraconą rangę powiatu grodzkiego. Winno mieć lepsze i szybsze połączenie nie tylko z Wrocławiem, ale także z okolicznymi miastami. Powinno urosnąć do centrum życia kulturalnego i religijnego naszej diecezji. W naszych działaniach musimy jednak iść małymi krokami.

- Czy w pracy Ordynariusza Diecezji Świdnickiej przewiduje się powołanie biskupa sufragana, czy istnieje taka możliwość, aby siedziba Biskupa pomocniczego była poza siedzibą diecezji np. w Wałbrzychu?

- W oparciu o trzyletnie doświadczenie, wydaje mi się, że diecezja nasza winna mieć biskupa pomocniczego. Pracy jest dla niego wiele. Decyzja należy jednak do Stolicy Apostolskiej. Po złożonej prośbie, będziemy cierpliwie oczekiwać na decyzję Ojca Świetego w tej sprawie. Owszem, istnieje taka możliwość, żeby biskup pomocniczy zamieszkał poza stolicą biskupią, np. w Wałbrzychu lub w Kłodzku. W tej chwili jest jeszcze za wcześnie, aby o tym mówić czy planować.

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Skandal w szkole w Kielnie – ciąg dalszy. Krzyż wyrzucony do kosza, ministerstwo milczy

2026-01-05 18:27

[ TEMATY ]

szkoła

krzyż

Kielno

Vatican Media

Sprawa krzyża wyrzuconego do kosza w Szkole Podstawowej w Kielnie nie cichnie. Wręcz przeciwnie – pojawiają się kolejne fakty, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa oraz reakcje polityków. Wciąż jednak brak odpowiedzi ze strony Ministerstwa Edukacji. Lokalna społeczność mówi wprost: doszło nie tylko do złamania prawa, ale do demonstracyjnego pogwałcenia wartości, na których od lat opiera się ta szkoła.

Jak już informowaliśmy w artykule „Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż do kosza”, w jednej ze szkół podstawowych w Kielnie na Kaszubach (gmina Szemud) miało dojść do bulwersującego zdarzenia. Według relacji publikowanych w mediach społecznościowych oraz informacji przekazanych przez rodziców, nauczycielka języka angielskiego zażądała zdjęcia krzyża ze ściany sali lekcyjnej. Gdy uczniowie zaprotestowali, sama zerwała krucyfiks i wrzuciła go do kosza na śmieci. Rodzice i świadkowie podkreślają, że nie był to incydent przypadkowy ani emocjonalny wybuch, lecz akt dokonany publicznie, w obecności dzieci, co dodatkowo potęguje wagę sprawy.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Ryś o sprawie wyrzucenia krzyża do kosza: takich rzeczy robić nie wolno

2026-01-09 14:36

[ TEMATY ]

Kard. Grzegorz Ryś

do kosza

wyrzucenie krzyża

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Kard. Grzegorz Ryś

Kard. Grzegorz Ryś

Takich rzeczy robić nie wolno; nigdy i w odniesieniu do nikogo - powiedział w piątek przewodniczący Komitetu KEP ds. Dialogu z Judaizmem kard. Grzegorz Ryś, odnosząc się do wydarzeń w szkole w Kielnie, w której nauczycielka miała zdjąć krzyż ze ściany i wyrzucić go do kosza na śmieci.

Według mediów ogólnopolskich i lokalnych do zdarzenia miało dojść 15 grudnia 2025 r. podczas lekcji języka angielskiego. Nauczycielka miała zażądać od uczniów zdjęcia krzyża z sali lekcyjnej, a gdy młodzież odmówiła, samodzielnie zdjęła krzyż i wyrzuciła go do kosza na śmieci.
CZYTAJ DALEJ

Królestwo Boże przychodzi jako uzdrowienie

2026-01-09 19:27

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Wojna z Filistynami stawia Izrael wobec potęgi, która paraliżuje serca. Goliat wychodzi jak chodząca zbroja, a jego słowa mają złamać ducha zanim padnie pierwszy cios. Dawid wchodzi w tę scenę jako pasterz, bez wojskowej pozycji i bez prawa do głosu. Jego odpowiedź Saulowi brzmi jak odmowa lęku. Wyrasta z pamięci o Panu, który już wcześniej ocalił go „z łap lwa i niedźwiedzia”. Dawid niesie w sobie historię łaski z codziennej pracy. Dlatego nie przyjmuje zbroi Saula. Metal i skóra krępują ciało, które zna ruch pasterza i precyzję procy. W ręku zostaje kij pasterski, proca i pięć gładkich kamieni z potoku. Ten wybór wygląda skromnie, a jednak jest precyzyjny. Dawid idzie „w imię Pana Zastępów”. To imię w Biblii oznacza Boga, który stoi ponad armiami i nie potrzebuje narzędzi przemocy, aby ocalić. Dawid wypowiada to publicznie, wobec wroga i wobec własnego ludu. Spór dotyka zaufania. Goliat ufa broni i swojej pozycji. Dawid ogłasza, że zwycięstwo nie przychodzi „mieczem ani włócznią”, bo bitwa należy do Pana. Kamień trafia w czoło, w miejsce dumnej pewności. Olbrzym pada twarzą na ziemię, jak człowiek pokonany przed Panem. Potem Dawid sięga po miecz przeciwnika i odcina mu głowę. Zwycięstwo dokonuje się narzędziem wroga. Tekst zostawia obraz Boga, który potrafi odwrócić to, co miało niszczyć. W tej historii wiara rodzi się z pamięci i prowadzi do czynu. Imię Pana staje się oparciem, a mały pasterz staje się znakiem, że Pan patrzy na serce. Rodzi się odwaga, która oddaje chwałę Bogu i podnosi serca ludu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję