Reklama

Odszedł przyjaciel dzieci

Zmarł Cezary Leżeński, kanclerz Kapituły Orderu Uśmiechu

Niedziela świdnicka 2/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To nie były wesołe mikołajki dla dzieci ze Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci Chorych „Serce” i dla wszystkich, związanych z Kapitułą Orderu Uśmiechu. 5 grudnia wieczorem zmarł Cezary Leżeński, kanclerz Kapituły Orderu Uśmiechu, wielki przyjaciel dzieci i wielki przyjaciel Świdnicy.
- Choć od dawna chorował i wiedzieliśmy, że jego stan zdrowia jest zły, ta wiadomość poraziła nas. Trudno uwierzyć, że już nigdy się nie spotkamy - mówi Marek Michalak, prezes Stowarzyszenia „Serce”.
Marek 5 grudnia miał być w Warszawie w szpitalu, gdzie od kilku tygodni przebywał Cezary Leżeński. Jego stan pogorszył się na tyle, że nie mógł dłużej przebywać w domu. Marek zawieźć miał przyjacielowi m.in. piękny list, przygotowany spontanicznie przez dzieci ze Świdnicy. Wielki, pomarańczowy, pełen prostych słów otuchy i pocieszenia, będzie już tylko pamiątką.
Cezary Leżeński po raz pierwszy odwiedził Świdnicę 1 czerwca 1994 r., by wręczyć nadany przez Międzynarodową Kapitułę Order Uśmiechu Markowi Michalakowi - najmłodszemu w tamtym momencie laureatowi tego zaszczytnego wyróżnienia. Wywiózł ze Świdnicy piękne wspomnienia, o których napisał potem w książce „Za jeden uśmiech”. Pozostawił zaś tu przyjaciół, do których miał potem wracać wielokrotnie.
Ścisła współpraca zaczęła się wtedy, gdy Marek Michalak zaproszony został do pracy w Kapitule Orderu Uśmiechu.
- Był jak przyjaciel, jak ojciec. Akceptował wszystkie nasze pomysły, nawet te najbardziej szalone - mówi Marek.
Takim pomysłem był choćby wyjazdowe posiedzenie kapituły, zorganizowane w październiku 2003 r. w Świdnicy z okazji 35-lecia Orderu Uśmiechu. Świdnica otrzymała wówczas tytuł Stolicy Dziecięcych Marzeń. Takim było także nadanie imienia Orderu Uśmiechu świdnickiej Szkole Podstawowej nr 8.
Dzięki kontaktom najpierw z Cezarym Leżeńskim, a potem przez niego z innymi laureatami orderu - Aliną Janowską, Anną Dymną, Pawłem Jarosem czy Agatą Młynarską, powstające w Świdnicy dzięki Stowarzyszeniu „Serce” Centrum Przyjaźni Dziecięcej zyskało wielu ważnych przyjaciół i protektorów, a także tak potrzebnych sponsorów. Sam Cezary Leżeński również wspierał ideę, przekazując na ten cel swoje honoraria, jak choćby z ostatniej swojej książki „Nie ciągnij za brodę świętego Mikołaja”. Za ten ostatni gest dzieci nie będą mogły mu już podziękować…
Praca w Kapitule Orderu Uśmiechu była dla niego wielkim wyzwaniem i przygodą. Był świadkiem narodzin pomysłu, by to właśnie dzieci nadawały dorosłym ten jedyny niepowtarzalny order, przyznawany za serce i miłość dla najmłodszych. W 1972 r. Cezary Leżeński został Kanclerzem Orderu Uśmiechu. Dbał, by wyróżnienie nadawane było zgodnie z zasadami, w układaniu, których pomogły same dzieci. Choć sam był ewangelikiem, z radością wspierał wszystkie te nominacje, które prowadziły do tego, iż grupa laureatów stawała się prawdziwie ekumeniczna. I tak w gronie ok. 600 Kawalerów Orderu Uśmiechu znaleźli się Papież Jan Paweł II, kard. Franciszek Macharski, kard. Henryk Gulbinowicz, bp Ignacy Jeż, bp Antoni Długosz czy wreszcie ks. Jan Twardowski. Wśród laureatów znalazła się także Matka Teresa z Kalkuty. Wszystkie ordery przyznawała kapituła dorosłych, ale wniosek o przyznanie Orderu Uśmiechu złożyć musiały i uzasadnić same dzieci.
Cezary Leżeński pochowany został 12 grudnia na warszawskich Powązkach w Panteonie Żołnierzy Polski Walczącej. Nad jego mogiłą stały tłumy, ale wśród osób żegnających go w tej ostatniej drodze nie zabrakło dzieci ze Stowarzyszenia „Serce” oraz delegacji ze Szkoły Podstawowej nr 8, która pochyliła swój sztandar - tak jak inne szkoły imienia Orderu Uśmiechu - nad grobem człowieka, który pozostanie ciepłym wspomnieniem przede wszystkim w sercach dzieci…

Cezary Leżeński, doktor nauk humanistycznych, urodził się 6 stycznia 1930 r. w Poznaniu, zmarł 5 grudnia 2006 r. w Warszawie. Był dziennikarzem, literatem, autorem wielu książek o tematyce wojskowej oraz dla dzieci i młodzieży. W latach 1969-81 był redaktorem naczelnym jednego z najpopularniejszych polskich dzienników - „Kuriera Polskiego”. To właśnie ta gazeta objęła patronatem ideę Orderu Uśmiechu. W latach 1972-82 oraz od 1993 r. aż do śmierci pełnił funkcję Kanclerza Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu.
W okresie okupacji był członkiem Szarych Szeregów. Jako kilkunastoletni chłopiec brał udział w Powstaniu Warszawskim, był łącznikiem plutonu szturmowego AK, za co został odznaczony Krzyżem Walecznych. W 1952 r. ukończył filologię polską i dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. W 1979 r. dzieci wyróżniły go Orderem Uśmiechu. Odznaczony był m.in. Krzyżem Kawalerskim (1972), Krzyżem Komandorskim (1980) i Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski (1997). Był członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.
Autor m.in.: „Bez buławy. Generała „Grota” żołnierski los”, „Bartek, Tatarzy i motorynka”, „Romanse siedmiu pokoleń”, „Jarek i Marek bronią Warszawy”, „Analfabeci istnienia” (tomik poezji).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Marcin Kwaśny: „Chyba mam dobre chody u św. Maksymiliana”

2026-06-02 21:00

[ TEMATY ]

wiara

świadectwo

Marcin Kwaśny

drogadoboga.com

O wierze, która nadaje życiu kierunek, o św. Maksymilianie Kolbe oraz niezwykłym spotkaniu związanym z Cudownym Medalikiem opowiada Marcin Kwaśny. Aktor będzie jednym z prowadzących festiwal „Prosta Droga do Boga”, który 15 sierpnia odbędzie się w Ergo Arenie.

– Chyba mam dobre chody u Maksymiliana – mówi z uśmiechem Marcin Kwaśny. Aktor, który przed laty wcielił się w postać św. Maksymiliana Marii Kolbego, podczas rozmowy o festiwalu „Prosta Droga do Boga” podzielił się historią, którą sam odczytuje jako wyjątkowy znak.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna przed Uroczystością Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa o odnowienie wiary i poszanowanie Eucharystii

Panie Jezu Chryste, obecny prawdziwie w Najświętszym Sakramencie, przychodzimy do Ciebie z sercem spragnionym wiary, miłości i szacunku wobec Eucharystii. W świecie pełnym pośpiechu i obojętności pragniemy na nowo odkrywać wielkość Twojej obecności pod postaciami chleba i wina. Przez tę nowennę przygotuj nasze serca do owocnego przeżycia Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Naucz nas adoracji, wdzięczności i troski o świętość każdej Mszy świętej. Spraw, aby Eucharystia była centrum naszego życia, źródłem jedności i siłą do codziennego świadectwa.

CZYTAJ DALEJ

Tradycyjny dym wraca na salony, a popkultura znów uczy młodych palić

2026-06-03 21:02

[ TEMATY ]

młodzi

papieros

tradycyjny dym

wraca na salony

popkultura

©freshidea – stock.adobe.com

Jeśli komuś wydawało się, że klasyczny papieros odchodzi do lamusa, najnowsze dane zza zachodniej granicy działają jak kubeł zimnej wody. Z raportów podsumowujących 2025 rok wynika, że niemal co piąty Niemiec (19,1%) tkwi w nałogu. Jednak to nie ogólne liczby są najbardziej alarmujące, a to, co dzieje się wśród najmłodszych dorosłych. W grupie 15–24 lata odsetek palących zauważalnie skoczył z 14,5% do 15,6%. Co więcej, wbrew powszechnemu przekonaniu, że młodzi przerzucili się wyłącznie na elektronikę, to klasyczne papierosy dominują na tamtejszym rynku ze miażdżącym wynikiem 78,5% (podczas gdy e-papierosy to zaledwie 9,2%). Ten sam mechanizm, napędzany przez popkulturę, właśnie uderza w Polskę.

Po latach spychania nałogu na margines, show-biznes i media społecznościowe zafundowały nam potężny krok wstecz. Znowu jest modnie, dekadencko i nonszalancko. Teledyski czołowych gwiazd, viralowe sesje zdjęciowe na Instagramie czy TikTokowe trendy wręcz ociekają estetyką, w której papieros jest niezbędnym atrybutem wielkomiejskiego luzu. Dla starszych to może i niezrozumiała nostalgia, ale dla nastolatków – gotowy wzorzec do naśladowania. Widzą w tym symbol autentyczności, nie dostrzegając realnego zagrożenia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję