Reklama

Parafia pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Węgrowie

Z kart historii

Niedziela podlaska 2/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Pierwotna nazwa miejscowości brzmiała: Vangrow lub Vengrow (ros. Uhrów). Pierwszy kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Błogosławionej Dziewicy, Świętych Apostołów Piotra, Pawła i Andrzeja oraz św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy został ufundowany w 1414 r. przez Piotra Pilika (łac. Pilkonis), zwanego Pilikowicem lub Pilikowiczem (zm. po 1435 r.), marszałka księcia Janusza Starszego (przed 1357-1426 r.), podstolego warszawskiego (1385 r.), podkomorzego zakroczymskiego (1390-1400) i wojewodę mazowieckiego (1402-35). Fundator świątyni był synem Jana Pilika ze Skuł h. Rogala (zm. 1399 r.), wojewody mazowieckiego (1396-99) wspomnianego księcia Janusza. Świadkiem tego wydarzenia był ks. Grzegorz z Buczkowa Buczkowski (zm. ok. 1424 r.), biskup włodzimierski (1400-24), a także dziedzic dóbr w ziemi zakroczymskiej Scibor z Sochocina/Sąchocina (zm. po 1431 r.), marszałek dworski (1427 r.) i podkomorzy zakroczymski (1406-31). Pierwszym plebanem kościoła został ks. Piotr, zwany Stołowskim/Stołońskim? z Piaseczna. Akt erekcji został oblatowany w 1649 r. w aktach Trybunału Lubelskiego. Parafia węgrowska została wydzielona z parafii liwskiej.
W 1441 r. książę czerski i warszawski Bolesław IV (1421-54) dokonał lokacji miasta, któremu nadał prawa chełmińskie (potwierdził je w 1650 r. król Jan Kazimierz). W 1451 r. dziedzic Węgrowa Stanisław z Ołomuńca zapisał szkole węgrowskiej jedną włókę ziemi, a w 1454 r. powiększył beneficjum kościelne. Pierwszymi znanymi plebanami węgrowskimi byli: ks. Teofil (1472-78) i ks. Wawrzyniec (1480-81). W latach 1474-96 dobra węgrowskie (166 włók osiadłych) należały do syna wspomnianego Stanisława z Ołomuńca - Wawrzyńca Węgrowskiego (ros. Uhrowskiego). W 1507 r. przeszły we władanie litewskiego rodu Kostewiczów h. Leliwa z okazji ślubu jego córki Maryny Węgrowskiej (zm. ok. 1536 r.) z Januszem Kostewiczem h. Leliwa (zm. 1527 r.), miecznikiem litewskim (1505-08), wojewodą witebskim (1517 r.) i podlaskim (1520-27). Janusz Kostewicz w 1507 r. potwierdził i poszerzył wcześniejsze nadania kościołowi, a w 1509 r. zapisał plac pod budowę kościoła św. Barbary, nadając mu 32 siedliska z ogrodami (fundacja przypuszczalnie nie doszła do skutku), a także potwierdził przywileje nadane probostwu węgrowskiemu przez Piotra Pilika. W 1536 r. ich córka Anna Kostewiczówna wniosła dobra Radziwiłłom h. Trąby, poślubiając księcia Jana Radziwiłła (zm. 1542 r.), podczaszego litewskiego (1517-42), starostę bielskiego (1522 r.) i żmudzkiego (1535 r.).
Po 1542 r. dobra węgrowskie przeszły na własność rodziny Kiszków h. Dąbrowa z Ciechanowca z racji ślubu jednej z trzech córek księcia Jana Radziwiłła - Anny (1525-1600) ze Stanisławem Kiszką (zm. w 1554 r.), wojewodą witebskim (1544-54). Anna Kiszczyna wywodziła się z tej linii książąt Radziwiłłów, którzy sprzyjali reformacji (arianom). W 1558 r. usunęła ona proboszcza węgrowskiego ks. Walentego Suchodolskiego, a kościół i beneficjum przekazała nowo powstałemu zborowi protestanckiemu. Tak więc w latach 1558-1630 kościół węgrowski stał się najpierw zborem ariańskim, a później kalwińskim (od ok. 1593 r.). 1 lipca 1569 r. król Polski (od 1548 r.) Zygmunt II August (1520-72) potwierdził, że dobra węgrowskie objął jako darowiznę syn Anny, zwolennik arian - Jan Kiszka (1547-92), krajczy litewski (1569 r.), kasztelan wileński i wojewoda brzeski (1588 r.). Na mocy umowy z 14 czerwca 1596 r. zawartej w Drohiczynie między ks. Bernardem Maciejowskim (1548-1608), biskupem łuckim (1587-1600), a wdową po Janie Kiszce Elżbietą Ostrogską (ok. 1557-99), od 1593 r. żoną Krzysztofa Mikołaja Radziwiłła „Pioruna” (1547-1603), wojewody wileńskiego (1584-1603) - kościół został zwrócony katolikom dopiero w 1630 r.
20 maja 1664 r. nowym właścicielem dóbr węgrowskich został katolik Jan Kazimierz hr. Krasiński h. Ślepowron (1607-69), wojewoda płocki (1647 r.), podskarbi wielki koronny (1658-68). 21 kwietnia 1666 r. potwierdził on wcześniejsze nadania kościołowi węgrowskiemu, przyznając dodatkowo w obecności ks. Marinusa de Sancto Martiniego, proboszcza węgrowskiego (od 28 grudnia 1656 r.), dziesięciny z folwarków dworskich klucza węgrowskiego. 13 kwietnia 1703 r. spłonął murowany kościół farny razem ze szkołą i szpitalem (według niektórych również drewniany kościół św. Barbary). W tej sytuacji syn wspomnianego Jana Kazimierza - Jan Dobrogost (Bonawentura) hr. Krasiński (1639-1717), wojewoda płocki (1688-1717), wzniósł w latach 1703-07 obecny, murowany w stylu barokowym, kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Akt umowy o jego budowę został zawarty 12 sierpnia 1703 r. między dziedzicem węgrowskim a Karolem Ceronim (ok. 1647-1721), architektem królewskim włoskiego pochodzenia (1714-21). Projekt świątyni wykonał Tylman z Gameren Gamerski (ok. 1632-1706), a budowę nadzorował wspomniany Karol Ceroni przy współpracy Jana Reisnera (1655-1713), królewskiego geometry, geografa i malarza (od 1676 r.), oraz niemieckiego rzeźbiarza i budowniczego Andrzeja Schlütera (1662-1714). Wnętrze świątyni zostało ozdobione polichromią, wykonaną w latach 1707-08 przez florenckiego malarza Michała Anioła Palloniego (1637 - ok. 1713 r.). Administrację parafii węgrowskiej 13 listopada 1707 r. przejęli księża bartolomici, zwani bartoszkami lub komunistami. Konsekracji nowej świątyni dokonał 24 maja 1711 r. ks. Aleksander Benedykt z Wyhowa Wyhowski (1649-1714), biskup łucki i brzeski (1703-14).
14 października 1711 r. z inicjatywy hrabiego Jana Bonawentury Krasińskiego został podpisany w pałacu starowiejskim (Krasny Dwór) - przy udziale wielu biskupów z terenów Rzeczypospolitej - akt fundacyjny prepozytury, mansjonarii oraz seminarium księży bartoszków w Węgrowie. 17 października tegoż roku na zamku w Liwie dziedzic Węgrowa nie tylko potwierdził wszystkie wcześniejsze nadania kościołowi katolickiemu, ale znacznie je powiększył. 21 października 1711 r. ks. Aleksander Benedykt z Wyhowa Wyhowski (1649-1714), biskup łucki (1703-14), oficjalnie zatwierdził powstanie prepozytury, mansjonarii i seminarium księży bartoszków w Węgrowie. Pierwszym przełożonym węgrowskiej wspólnoty został kanonik kapituły łuckiej i warszawskiej ks. dr Michał Józef Gass (1680-1743), który w latach 1711-28 pełnił funkcję proboszcza, rektora seminarium (regensa), prezesa instytutu i prepozyta.
Mansjonariusze węgrowscy założyli szkołę (od 1778 r. szkoła powiatowa), którą Komisja Edukacji Narodowej w 1783 r. podniosła do rangi szkoły podwydziałowej. W ramach represji po powstaniu listopadowym została ona zamknięta w 1833 r. Wkrótce też 9 kwietnia 1839 r., decyzją ks. Jana Marcelego Gutkowskiego (1776-1863), biskupa podlaskiego (1826-42), seminarium księży bartoszków zostało zamknięte i przeniesione do Janowa Podlaskiego, a parafia przekazana w ręce duchowieństwa diecezjalnego (8 czerwca 1839 r.). W 1864 r. dobra kościelne zostały skonfiskowane przez władze carskie.
9 września 1939 r. kościół został uszkodzony od uderzenia bomby rozpryskowej (brama, drzwi, okna i dach). Kościół parafialny został zamknięty, a plebania zajęta przez Niemców, a później przez Rosjan (1939-44). Po wojnie plebanię i budynki dawnego seminarium księży bartoszków przejęły na wiele lat Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa, a później inne urzędy państwowe. W części zostały one zwrócone parafii 8 listopada 2002 r. oraz 22 stycznia 2003 r.
24 grudnia 1992 r. ks. Władysław Jędruszuk (1918-94), biskup drohiczyński (1991-94), podniósł kościół w Węgrowie do rangi kolegiaty i ustanowił przy nim Kolegiacką Kapitułę Węgrowską. Kolejny biskup drohiczyński ks. Antoni Pacyfik Dydycz dekretem z 28 lutego 1996 r. potwierdził istniejący tutaj kult Matki Bożej i ustanowił kościół kolegiacki sanktuarium maryjnym na prawie diecezjalnym - dzięki staraniom ks. prał. Edwarda Domańskiego (1927-97), proboszcza węgrowskiego (1985-97). 4 kwietnia 1997 r. Ojciec Święty Jan Paweł II kolegiatę węgrowską podniósł do godności bazyliki mniejszej.
Obok kościoła po drugiej stronie ulicy znajdują się budynki dawnego seminarium księży bartolomitów wzniesione w latach 1708-11. Tuż przy nich znajduje się zabytkowa plebania wzniesiona w 1924 r. staraniem ks. Romana Mariana Wilde (1883-1950), proboszcza węgrowskiego (1921-24), i jego następcy w latach 1924-39 - ks. Aleksandra Woydyno (1884-1947), w której mieszkają wikariusze oraz organista. Dalej w głębi ogrodu stoi nowa, piętrowa plebania, zbudowana w latach 1976-79 przez ks. Jana Iwaniuka (1917-85), proboszcza i dziekana węgrowskiego (1968-1985).

Kaplice:
JARNICE (dawniej Jarinicze/Jarinice) - kaplica dojazdowa, drewniana pw. św. Jakuba Apostoła. Wieś Jarnice w 1388 r. została nadana przez Władysława Jagiełłę (ok. 1351-1434), króla polskiego (1386-1434), jako uposażenie katedrze wileńskiej. W 1408 r. Witold Aleksander (ok. 1348-1430), wielki książę litewski (1392-1430), przekazał tę osadę w prywatne ręce. Fundatorem najstarszej świątyni był książę Andrzej Świrski, zwany później Jarnicki h. Lis, który w 1474 r. występował jako jej kolator, zapisując kościołowi dziesięcinę z pól między Szarutami a Zającem oraz dwie barcie. Pierwszym znanym plebanem jarnickim w latach 1476-78 był ks. Maciej, a jego poprzednikami byli ks. Mikołaj i ks. Jan. W 1501 r. wspomniany dziedzic nadał nowe uposażenia kościołowi, który w XVI wieku miał już status parafialnego. W 1721 r. kościół w Jarnicach został afiliowany do prepozytury węgrowskiej przez ks. Joachima Przebendowskiego (1675-1721), biskupa łuckiego (1716-21). Obecna kaplica została zbudowana z XVIII - wiecznego kościoła (ok. 1783 r.), który - według tradycji - przewieziono tutaj po 1819 r. z Budziszyna k. Mokobód.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Domy zakonne:
Zgromadzenie Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny (służki) - w parafii od 1899 r.
Adres: ul. Tadeusza Kościuszki 7, 07-100 Węgrów, tel. (0-25) 792-21-37

Odpusty:
Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Świętych Apostołów Piotra i Pawła

Nabożeństwo adoracyjne:
3 dni po Środzie Popielcowej

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pieszo do Asyżu cz. 1

2026-07-08 23:47

ks. Łukasz Romańczuk

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Dziś rozpoczęliśmy piesze pielgrzymowanie od miejsca stygmatów św. Franciszka w La Vernie do miejsca śmierci w Asyżu. Rozpoczął się trud pielgrzymowania pod różnym względem, ale w tym czasie umocnieniem jest słowo Boże i świadomość tego, że tymi drogami, którymi podążamy i miejsca, które odwiedzamy - ponad 800 lat temu mógł przemierzać św. Franciszek wraz ze swoimi uczniami.

Idąc do franciszkańskiego sanktuarium w La Vernie należy przemierzać wysoko w górę. Niby z miejscowości wydaje się, że to jest blisko, bo w linii prostej 700 metrów, a drogą samochodową dobrych 15 minut. Rozpoczęcie pielgrzymki było dobrą okazją do poszerzenia wiedzy o Biedaczynie z Asyżu. Postać znana, lubiana, a jednak historia jego życia i momenty, w których nie miał łatwo, zawsze kruszą serce. Gdy wejdzie się na plac przykościelny, oczom pielgrzyma ukazuje się piękny widok gór. Idąc jednak blisko sanktuarium można odnaleźć malowidła ukazujące życie św. Franciszka, na różnych etapach życia, zaczynając od dnia narodzin, przez rozpoczęcie drogi wierności Chrystusowi, spotkanie z sułtanem, czy właśnie na końcu, przy ostatnim malowidle wchodzi się do kaplicy stygmatów. W trakcie poznawania lub przypominania sobie życia tego świętego, można wejść przez niewielki portal - ale jakby do nowej rzeczywistości. Przejście z budynku do miejsca, gdzie widzi się surowe skały, a które św. Franciszek porównał do rozdartej na dwie części zasłony przybytku, gdy Chrystus umierał na krzyżu. Surowe rozdarte skały, drzewa, chłód powietrza i wejście do groty, gdzie Franciszek został dotknięty przez Boga. W czasie, kiedy jego wspólnota była w kryzysie, bo przecież, jak podają historia, został odsunięty od wspólnoty, był już u kresu swojego życia, czy też zaczyna doskwierać mu ślepota - po ludzku był w mocnym kryzysie, a mimo to otrzymuje od Pana Boga stygmaty. W kaplicy stygmatów modliliśmy się o dobre owoce naszego pielgrzymowania, a po błogosławieństwie ruszyliśmy w drogę. Szlak szybko zweryfikował siły pielgrzymów. Jedno z pierwszych podejść zza Chiusi Della Verna były mocną próbą. Ten moment można porównać do pierwszego czytania od proroka Ozeasza, w którym Bóg pragnie przeorać serce człowieka i chce, aby zburzył ołtarz nie jemu wybudowany. Takie momenty są świetna okazją do wyjścia ze strefy komfortu i zmierzenia się w nową rzeczywistością, przed którą stawia człowieka Opatrzność Boża. I pomyśleć że tego typu drogami przechadzali się tacy wielcy święci jak Franciszek z Asyżu i jego bracia.
CZYTAJ DALEJ

Zmiany kapłanów 2026 r.

[ TEMATY ]

zmiany kapłanów

Karol Porwich/Niedziela

2026 rok przynosi zmiany personalne wśród duchownych. Przedstawiamy bieżące zmiany księży proboszczów i wikariuszy w poszczególnych diecezjach.

Biskupi w swoich diecezjach kierują poszczególnych księży na nowe parafie.
CZYTAJ DALEJ

Niezwykła Bonnie Tyler i jej głos

2026-07-09 17:35

[ TEMATY ]

śmierć

piosenkarka

Bonnie Tyler

wikipedia/Albin Olsson

Bonnie Tyler na Eurowizji w 2013 r.

Bonnie Tyler na Eurowizji w 2013 r.

To były lata 70-te, a dostęp do muzyki, nie wspominając o płytach, był utrudniony. Może dlatego kreatywność naszego pokolenia była nie do ogarnięcia.

Począwszy od jej hitu z 1977 r. "It's a Heartache" z pierwszej płyty byłem oczarowany brzmieniem jej głosu i dynamiką śpiewanych utworów. Nie wiedziałem wtedy, że miała to być jej pożegnalna piosenka po operacji usunięcia guzków na strunach głosowych. Wcześniej śpiewała czystym głosem kościelne hymny, a później bluesa w klubie walijskim Swansea, gdzie w 1970 poznała Roberta Sullivana. Wygrała nawet jakiś lokalny konkurs muzycznych talentów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję