Państwowa telewizja i radiofonia tym odróżnia się od prywatnej,
komercyjnej - że finansowana jest nie tylko z reklam, ale i podatku,
zwanego abonamentem. Jest to po prostu podatek od posiadania telewizora
lub radioodbiornika, który sami opłacamy na poczcie. W KRRiTV zrodził
się jednak dziwny projekt, by ten abonament był teraz płacony przez
każde gospodarstwo domowe: autorzy projektu przyjęli bowiem z góry,
że dzisiaj każde gospodarstwo domowe dysponuje radiem lub telewizorem.
Ci, którzy nie dysponują - będą musieli składać specjalne oświadczenia,
upoważniając jednocześnie organy skarbowe do przeprowadzania kontroli
w swych domach... Proponowane rozwiązanie jest złe pod każdym względem:
narusza konstytucyjne prawo wolności, traktuje telewizor i radioodbiornik
jako luksus, podlegający opodatkowaniu, wreszcie podtrzymuje nierówność
między nadawcami, faworyzując nadawcę państwowego (nieuczciwa konkurencja)
. Warto przy okazji zauważyć, że posiadacze telewizorów i radioodbiorników
nie muszą dziś wcale oglądać i słuchać telewizji i radia państwowego;
dlaczego więc mieliby płacić ów kuriozalny podatek?
Już od dawna tymczasem zgłaszany jest rozsądny postulat,
żeby sprywatyzować radio i telewizję państwową, natomiast w budżecie
państwa wydzielić odpowiednią kwotę na rządowe programy zlecone,
które realizowane byłyby na zamówienie władz publicznych. Sprzyjałoby
to pożądanym oszczędnościom, tak poszukiwanym w biurokracji państwowej,
jak również większej kontroli nad wydatkowaniem publicznych pieniędzy.
Kto wie, czy oszczędności, jakie dałoby się znaleźć w
molochu państwowego radia i telewizji, nie okazałyby się większe
od tych, jakie rząd Millera znalazł, skracając urlopy macierzyńskie
i ograniczając studenckie ulgi komunikacyjne?
Podpowiadam zatem "reformatorskiej lewicy": niech poszuka
oszczędności w rządowej propagandzie! Tkwią tam, zaiste, rezerwy
ogromne...
- Jezus pokazuje, że można być „mocarzem maleńkości”. To znaczy, można przeżywać trudne momenty w ten sposób, że one nie odbierają miłości. Myślę, że jedną z wielkich funkcji kaplicy w szpitalu to jest właśnie to. By człowiek, który dochodzi do swoich granic, mógł przyjść i odkryć tego Jezusa, który też dociera do takich momentów i w takich momentach pewnie ludzi najbardziej kochał - mówił kard. Grzegorz Ryś podczas poświęcenia kaplicy w Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. św. Jana Pawła II w Krakowie.
Kapelan szpitala, ks. Robert Stachowicz SDS wyjaśnił, że szpital posiada dwie kaplice, odpowiadające jego rozproszonej strukturze i potrzebom chorych. - Jedna kaplica pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa jest codziennie uczęszczana przez wiernych, którzy przychodzą w różnych sprawach do szpitala - zaznaczył.
Z fresku w rzymskiej Bazylice San Lorenzo in Lucina usunięto fragment fresku z obliczem anioła, które przypominało twarz premier Giorgii Meloni. Rektor świątyni ksiądz Daniele Micheletti podkreślił, że sytuacja w ostatnich dniach była nie do zniesienia; przychodziły tam tłumy ludzi, by zobaczyć malowidło.
Głowa anioła została zamalowana przez dekoratora Bruno Valentinettiego, który ją wcześniej namalował po zakończonych pracach. Jak powiedział, zrobił to na życzenie wikariatu diecezji rzymskiej.
Leon XIV jest dopiero czwartym papieżem, który miał możliwość dotknięcia Biblii Borso d'Este, arcydzieła sztuki iluminatorskiej
Oryginał piętnastowiecznej Biblii Borso d’Este, arcydzieło sztuki iluminatorskiej, został przywieziona do Watykanu i udostępniony do przejrzenia Papieżowi Leonowi XIV. To czwarty papie, który miał to słynne wydanie Biblii w rękach. Wcześniej dotykał jej także Jan Paweł II.
Ojciec Święty miał możliwość obejrzenia dwóch woluminów Biblii d’Este w Pałacu Apostolskim, zanim zostaną one odesłane do Modeny, gdzie są przechowywane. Choć tylko na krótko, Biblia należąca do Borso d’Este, księcia Modeny, Reggio i Ferrary w XV wieku, powróciła w ten sposób po 555 latach do Watykanu. Ten cenny wolumin, uważany za arcydzieło sztuki iluminatorskiej, wykonany w latach 1455–1461, został przywieziony do Bazyliki św. Piotra w 1471 roku, kiedy papież Paweł II nadał Borso d’Este tytuł księcia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.