Reklama

To jest Ciało Moje za życie świata (J 6, 51)

2019-11-29 08:51

Ks. Wojciech Kania

ks. Wojciech Kania

Pod takim hasłem rozpocznie się w najbliższą niedzielę 1 grudnia, Kongres Eucharystyczny Diecezji Sandomierskiej. Potrwa on do czerwca 2020 roku. W specjalnym przesłaniu skierowanym do Diecezjan, bp Krzysztof Nitkiewicz zauważa, że wiara w Eucharystię przechodzi dzisiaj trudną próbę.

"Gdyby była ona dojrzalsza, my kapłani celebrowalibyśmy Mszę świętą z większą pobożnością, troszcząc się o jeszcze bardziej uroczystą formę zgodnie z przepisami liturgicznymi. Podobnie uczestniczyliby w niej wierni świeccy i nikt nie opuszczałby niedzielnej Eucharystii. Ożywieniu tej wiary w eucharystyczną obecność Chrystusa, ma służyć rozpoczynający się Diecezjalny Kongres Eucharystyczny. Zachęcam Was Najdrożsi do uczestnictwa w związanych z nim wydarzeniach. Niech żyje Jezus zawsze w naszych sercach, niech będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament, prawdziwe Ciało i Krew naszego Pana Jezusa Chrystusa".

W historii diecezji sandomierskiej będzie to już czwarty Kongres Eucharystyczny. Pierwszy został ogłoszony w roku 1932 przez bpa Włodzimierza Jasińskiego pod hasłem „Eucharystia w życiu nowoczesnego człowieka”. Odbywał się w dniach 27 – 29 czerwca. Kolejny ogłoszony został przez bpa Edwarda Materskiego. Odbywał się w dniach 14 -24 maja 1987 r. Jego hasłem przewodnim było „Do końca ich umiłował”. Trzeci Kongres Eucharystyczny w obecnych granicach diecezji ogłosił i przeprowadził bp Wacław Świerzawski. Odbywał się w dniach 5 – 12 października 1997 r.

Reklama

Archiwum

Organizowanie kongresów eucharystycznych związane jest z francuską siostrą zakonną Emilią Tamisier. Jej duchowość ukształtowało dwóch wielkich kapłanów, czcicieli Eucharystii: Piotr Julian Eymard oraz Antoni Chevrier. Siostra Emilia mówiła, że Msza św. jest najdoskonalszym aktem uwielbiającym Boga, a adoracja Najświętszego Sakramentu jest przedłużeniem Eucharystii i nieustanną obecnością Chrystusa. Jej wiara, że jedynym źródłem odnowy życia chrześcijańskiego jest Msza św. przyczyniła się do zwołania pierwszego międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego w mieście Lille w 1881 r.

W roku 2020 będzie miał miejsce w Budapeszcie Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny weźmie w nim udział również delegacja z Diecezji Sandomierskiej.

Tagi:
kongres eucharystyczny

Reklama

Węgry: ludzie interesują się Kongresem Eucharystycznym, bo brak im Jezusa

2019-11-28 18:09

Krzysztof Bronk/vaticannews.va / Budapeszt (KAI)

Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny, który w przyszłym roku odbędzie się w Budapeszcie cieszy się na Węgrzech niespodziewaną popularnością. Zakrojone na szeroką skalę przygotowania stały się okazją do wielu inicjatyw modlitewnych, kulturalnych i charytatywnych – mówi kard. Péter Erdő, prymas Węgier.

Vatican News
Kard. Erdő z dziećmi uczestniczącymi w przygotowaniach do Kongresu Eucharystycznego

Kongres odbędzie się od 13 do 20 września pod hasłem „Wszystkie moje źródła są w Tobie”. Otwarte już zostały zapisy. Zgłaszają się uczestnicy z całego świata. „Warto się zapisać jak najwcześniej. Wtedy koszty są niższe. Łatwiej też można zorganizować pobyt i program dużych grup” – mówi arcybiskup Ostrzyhomia i Budapesztu.

Jak podkreśla kard. Erdő, program Kongresu uwzględnia przemiany, które zaszły w podejściu do Eucharystii, a konkretnie ponowne odkrycie adoracji Najświętszego Sakramentu, zwłaszcza wśród młodych.

„Wielkie zainteresowanie Kongresem Eucharystycznym wynika z tego, że ludzie są dziś zgłodniali i spragnieni. Chcą spotkać Jezusa, świadomie lub nieświadomie. To nie my budzimy ich zainteresowanie. Pociąga ich przesłanie, które mamy im do zaoferowania. I to powinniśmy im przekazać. O to musimy się starać, aby nasze świadectwo było autentyczne – mówi Radiu Watykańskiemu kard. Erdő. – Są też pewne znaki, które wskazują, że zachodzą pewne zmiany w kulturze. Na przykład nowa popularność adoracji Najświętszego Sakramentu, adoracji wieczystej. Kilkadziesiąt lat temu myślano, że to tylko przejaw tradycji, pobożności ludowej, a tymczasem dziś to właśnie młodzi wyszukują okazji do adoracji eucharystycznej. W konsekwencji w wielu kościołach wprowadzono adorację, albo stałą, albo przynajmniej okresową, w czasie, gdy kościół jest otwarty. W tym przejawia się również fakt, że to pokolenie jest bardzo «wizualne»”.

Kard. Erdő zapewnia, że uczestników Kongresu Eucharystycznego w Budapeszcie czeka bardzo bogaty program. Uwzględniono potrzeby ludzi młodych, a także rodzin z małymi dziećmi. Popołudnia będą otwarte na program kulturalny przy współpracy z teatrami i muzeami w węgierskiej stolicy. Jednego dnia przewidziano też wyjazd pociągiem do Ostrzyhomia do grobu kard. Józsefa Mindszenty'ego oraz z okazji 750. rocznicy śmierci założyciela paulinów bł. Euzebiusza z Ostrzyhomia. Ten punkt programu, jak powiedział kard. Erdő, jest przygotowywany wraz z paulinami z Częstochowy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: Maryja jest kobietą, uczennicą i metyską

2019-12-13 09:44

kg (KAI) / Watykan

Maryja jest kobietą, uczennicą i metyską, ale też jako Pani z Guadalupe Matką i Królową ludu Ameryki Łacińskiej, jak również całego Kościoła – przypomniał Franciszek w kazaniu podczas Mszy św., której przewodniczył w bazylice św. Piotra w Watykanie 12 grudnia, w uroczystość Matki Bożej z Guadalupe. Koncelebrowali ją wraz z nim liczni kardynałowie, biskupi i księża, głównie z Ameryki Łacińskiej, w tym dwaj kardynałowie kurialni: Marc Ouellet - prefekt Kongregacji ds. Biskupów i przewodniczący działającej w jej ramach Papieskiej Komisji dla Ameryki ŁŁacińskiej i Leonardo Sandri - prefekt Kongregacji Kościołów Wschodnich.

Grzegorz Gałązka

Liturgia była sprawowana niemal w całości po hiszpańsku, z wyjątkiem pierwszego czytania - z Listu św. Pawła do Galatów - które wygłoszono po portugalsku, psalmu responsoryjnego - po włosku i aklamacji "Alleluja" - po łacinie. Oprawę muzyczną zapewniły chór Kapeli Sykstyńskiej oraz zespoły wokalno-muzyczne rzymskich uczelni - Kolegium Latynoamerykańskiego i "Mater Ecclesia".

W krótkim improwizowanym kazaniu Ojciec Święty podkreślił na wstępie, że dzisiejsza uroczystość, przygotowane na nią teksty liturgiczne i wystawiony przy ołtarzu obraz Matki Bożej z Guadalupe nasunęły mu trzy dotyczące Jej określenia: pani-kobieta, matka i metyska.

"Maryja jest kobietą i panią, jak mówi Nican mopohua [dokument z połowy XVII, dotyczący objawienia guadalupańskiego - KAI]. Ukazała się jako kobieta i ukazuje się z innym jeszcze orędziem, to znaczy jest kobietą, panią i uczennicą" – tłumaczył kaznodzieja. Zwrócił uwagę, że św. Ignacy Loyola lubił nazywać Ją Naszą Panią i "tak jest rzeczywiście, nie próbuje być kimś innym, ale jest kobietą i uczennicą".

W ciągu wieków pobożność ludowa zawsze próbowała Ją wielbić nowymi tytułami: synowskimi i wynikającymi z miłości ludu bożego, które jednak w żadnym wypadku nie odbierały Jej tego bycia kobietą-uczennicą – zaznaczył Ojciec Święty. Dodał, że św. Bernard z Clairvaux uważał, iż gdy mówimy o Maryi, nigdy nie jest dość wielbienia Jej, nadawania Jej tytułów pełnych chwały, nie ujmujących Jej jednak bycia pokorną uczennicą. Wierna swemu Nauczycielowi, który jest Jej Synem, jedynym Odkupicielem, nigdy nie chciała dla siebie czegokolwiek od swego Syna. "Nigdy nie przedstawiała się jako współodkupicielka, nigdy, była tylko uczennicą" – podkreślił mówca.

Zauważył, że pewien Ojciec Święty powiedział na tej podstawie, że bycie uczniem jest godniejsze niż macierzyństwo. Teologowie się spierają, ale Ona jest uczennicą, nigdy nie "ukradła" dla siebie czegokolwiek od swego Syna, służyła Mu, bo jest matką, daje życie w pełni czasów, jak usłyszeliśmy o tym Synu, zrodzonym z kobiety – dodał z mocą Franciszek.

Zwrócił następnie uwagę, że Maryja jest Matką naszych narodów, nas wszystkich, Kościoła, ale jest również wizerunkiem Kościoła. I jest matką naszych serc, naszej duszy. Pewien papież powiedział, że to, co mówi się o Maryi, można też powiedzieć na swój sposób o Kościele i o naszej duszy, Kościół bowiem jest kobiecy a nasza dusza ma tę zdolność przyjmowania od Boga łaski i w pewnym sensie Ojcowie Kościoła postrzegali ją na sposób kobiecy. Nie możemy myśleć o Kościele bez tej maryjnej zasady, która się na niego rozciąga – zauważył papież.

Jego zdaniem, gdy szukamy roli i miejsca kobiety w Kościele, możemy iść drogą funkcjonalności, jako że kobieta pełni funkcje, które pełni w Kościele. Ale nie powinno to nas zatrzymywać w połowie drogi – dodał. Podkreślił, że w Kościele idzie ona dalej, zgodnie z tą zasadą maryjną, która niejako "umatczynia" Kościół i przeobraża go w Świętą Matkę Kościół.

Zasadniczymi tytułami Maryi są kobieta i matka i nawet Jej wezwania z Litanii Loretańskiej pochodzą od zakochanych dzieci, które opiewają Ją jako matkę, nie naruszając jednak istoty bycia Maryi jako kobiety i matki – tłumaczył dalej papież.

Trzecim określeniem jest, według niego, metyska, Patrząc na obraz Pani z Guadalupe, widać, że chce Ona uczynić z nas metysów, a więc wymieszać. Ona sama się wymieszała, aby być Matką wszystkich, wymieszała się z ludzkością, gdyż wymieszała się z Bogiem, prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem w Jego Synu.

Na zakończenie swych rozważań Franciszek przestrzegł przed uleganiem żądaniom ogłoszenia takiego czy innego dogmatu, nazywając to "głupotami". I dodał: "Maryja jest kobietą, jest Naszą Panią, jest Matką swego Syna i Świętej Matki Kościoła hierarchicznego, jest metyską, matką naszych narodów, ale która zmieszała się z Bogiem". "Niech mówi do nas tak, jak przemawiała do Jana Diego, wychodząc od tych trzech tytułów: czułości, kobiecego ciepła i z bliskości zmieszania" – zakończył kazanie Ojciec Święty.

Następnie trzy rodziny - z Filipin, Ekwadoru i Kolumbii - złożyły na ołtarzu dary ofiarne i rozpoczęła się główna część liturgii. Po komunii papieżowi podziękował – w imieniu narodów Ameryki Łacińskiej i całego Kościoła – kard. Marc Ouellet. Życzył jednocześnie Franciszkowi z okazji przypadającej jutro 50. rocznicy jego święceń kapłańskich obfitych łask Bożych, zapewniając go jednocześnie o stałych modlitwach w jego intencji. Podkreślił, że "Twoje kapłaństwo jest darem dla Ciebie i podarkiem dla całego Kościoła".

Po końcowym błogosławieństwie Ojciec Święty pomodlił się chwilę przed wizerunkiem Matki Bożej z Guadalupe, po czym przy śpiewie hymnu ku Jej czci "La Guadalupana" opuścił procesjonalnie bazylikę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Historyczny triumf Polek

2019-12-13 20:36

Zespół wPolityce.pl

Marlena Karwacka i Urszula Łoś wygrały sprint drużynowy podczas zawodów o Puchar Świata w kolarstwie torowym w australijskim Brisbane. Drugie miejsce w zmaganiach mężczyzn w tej konkurencji zajęli Krzysztof Maksel, Mateusz Rudyk i Maciej Bielecki.

wPolityce.pl/youtube TEL-KAB Telewizja Kablowa Pruszków
Urszula Łoś

Karwacka i Łoś, rekordzistki Polski (32,791), miały najlepszy czas w kwalifikacjach (33,189), a w pierwszej rundzie wygrały z Ukrainkami Ołeną Starikową i Liubow Basową. W finale Polki minimalnie zwyciężyły Rosjanki Jekaterinę Rogową i Anastazję Wojnową, choć obu parom zapisano jednakowy wynik - 33,029.

Z kolei Rudyk, Bielecki i Patryk Rajkowski kwalifikacje zakończyli na czwartej pozycji, a w pierwszej rundzie Biało-czerwoni, już z Makselem w miejsce Rajkowskiego, okazali się lepsi od zespołu z Trynidadu i Tobago. W finale uzyskali 45,408 i byli wyraźnie słabsi od Japończyków, do których stracili prawie dwie i pół sekundy.

Wcześniej w wyścigu drużynowym Daria Pikulik, Nikol Płosaj, Katarzyna Pawłowska i Łucja Pietrzak miały ósmy czas kwalifikacji, ale w pierwszej rundzie uległy reprezentantkom Francji. Zostały sklasyfikowane na ósmej pozycji. Zwyciężyły Australijki, które w finale pokonały ekipę Nowej Zelandii.

W rywalizacji mężczyzn w tej konkurencji również najlepsi okazali się reprezentanci gospodarzy, a drugie miejsce zajęła Nowa Zelandia. Polacy nie startowali.

Zawody w Brisbane to przedostatnia runda o PŚ. Ostatnia odbędzie się w kanadyjskim Milton 24-26 stycznia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem