Reklama

Świętowanie na medal

Niedziela kielecka 30/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Obchodzone dorocznie - ale nigdy dotąd z takim rozmachem - święto Kielc udowodniło wątpiącym, że na kieleckim deptaku może być ludnie i wesoło.
Święto Kielc zaczęło się 23 czerwca, ale wskutek nagromadzenia imprez trwało do 2 lipca. Pełne atrakcji były szczególnie dni 23-25 czerwca, obfitujące w pokazy, koncerty i występ. Tłumy kielczan przyciągał Jarmark Świętokrzyski, gwarem wypełniający ulicę Sienkiewicza. Były stoiska z rękodziełem, starociami, obrazami, szkłem artystycznym, wikliną, rzeźbami, biżuterią. Strzałem w dziesiątkę okazały się produkty firm wędliniarskich obchodzących w tym roku 400-lecie cechu. Wędliniarze zadbali o smakołyki - była np. rekordowa szynka o wadze 100 kg. Swoje stoisko z pocztówkami, obrusikami i witrażykami miały też siostry szarytki prowadzące ośrodek wychowawczy przy ul. Kościuszki. Zupełną nowością było wprowadzenie na czas Jarmarku specjalnej waluty kieleckiej - pięknie stylizowanej korony kieleckiej.
Plac Artystów - skwerek między ul. Kapitulną a Sienkiewicza - należał do młodszych i starszych adeptów sztuki. Były tam prezentowane prace twórców Stowarzyszenia Edukacji Plastycznej, fotogramy członków Związku Polskich Fotografików, ale i tworzone na gorąco prace młodzieży z Plastyka. Na scenie trwały występy dzieci i młodzieży z Zameczka, klubów osiedlowych, zespołów i orkiestr harcerskich, formacji break-dance, wokalnych, tanecznych. Równie gwarno było przy muszli w Parku Miejskim. Przyjechał do Kielc efektowny teatr na szczudłach i ekipa kataryniarzy.
Prawdziwe tłumy zgromadziły się w sobotni wieczór w ogrodach Pałacyku T. Zielińskiego, aby uczestniczyć w koncercie znanego blusmena S. Dudiego. Z Jarmarkiem połączono ideę Święta Wody (impreza przygotowana przez Wodociągi Kieleckie) czy propozycja bezpłatnego zwiedzania muzeów (tylko Pałac Biskupów Krakowskich w nocy z piątku na sobotę odwiedziło ponad 500 osób). W niedzielę na mostku nad Silnicą odbył się turniej na 100 szachownic, a głównym deptakiem przemaszerowały orkiestry dęte. Pomimo fali upałów, ul. Sienkiewicza trudno było się przecisnąć.
- Dobrze wypadło, kielczanie ciepło przyjęli pomysł, a więc co dalej? - pytam radnego Władysława Burzawę, inicjatora Jarmarku i organizatora tej ponad tygodniowej imprezy.
- Pod koniec wakacji odbędzie się podobny jarmark. Cieszę się, że tak wiele osób zechciało się bawić razem z nami, i że ten jarmark tak ciepło został przyjęty i przez władze miasta i przez kielczan. W tym roku za miejsca na deptaku nikt nie płacił - jedynie prosiliśmy, aby jakiś datek wpłacić na potrzeby rodzin wielodzietnych wyjeżdżających na spotkanie z Ojcem Świętym w Walencji. Muszę przyznać, że niektórzy wystawcy podeszli do naszej prośby z życzliwością, więc pielgrzymka doszła do skutku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy wierzę w obietnice zawarte w Słowie Bożym?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii J 9, 1-41.

Niedziela, 15 marca. Czwarta Niedziela Wielkiego Postu.
CZYTAJ DALEJ

Kraków/ 14 osób ewakuowanych po zawaleniu się dachu w opuszczonej kamienicy

2026-03-14 21:45

[ TEMATY ]

zawalenie

Adobe Stock

14 mieszkańców budynków przy ul. Grzegórzeckiej zostało w sobotę wieczorem ewakuowanych po tym, jak w pobliskiej kamienicy zawalił się dach. Według wstępnych ustaleń, nikt nie ucierpiał.

Jak poinformował rzecznik prasowy małopolskiej straży pożarnej Hubert Ciepły, dach pustostanu zawalił się około godz. 18.
CZYTAJ DALEJ

Franciszkanin z Libanu: ludzie się boją, w kraju nie ma już bezpiecznych miejsc

2026-03-15 12:48

[ TEMATY ]

Liban

PAP/EPA/ATEF SAFADI

Cały Liban przestał być bezpiecznym miejscem. Ostrzeliwane są nie tylko tereny zajmowane przez bojówki Hezbollahu, ale wioski i miasta w całym kraju. „Wśród przesiedleńców panuje ogromny strach, bo nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć, sprawiając, że bezpieczne miejsce w jednej chwili stanie się śmiertelną pułapką” - mówi brat Tony Choukri. Franciszkanin z Kustodii Ziemi Świętej jest gwardianem klasztoru św. Józefa w Bejrucie.

Od pierwszych godzin wojny, franciszkanie otworzyli swój klasztor i przylegające do niego budynki duszpasterskie dla potrzebujących. „Będziemy nadal przyjmować tych, którzy są w potrzebie - zapewnia zakonnik. - Dość już tego cierpienia, człowiek nie jest przedmiotem, śmierć nie jest ani środkiem, ani narzędziem do zmiany strategii, demografii i granic”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję