Reklama

Uroczystości z okazji 70-lecia bazyliki wambierzyckiej

Miejsce, które łączy narody

Przedstawiciele trzech narodów - polskiego, niemieckiego i czeskiego - zebrali się 21 maja w Wambierzycach, żeby uczcić 70-lecie podniesienia miejscowego kościoła pielgrzymkowego do rangi bazyliki. Ale modlono się też po łacinie - w uniwersalnym języku Kościoła, podkreślając, że chrześcijanie powinni stanowić jedność.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Mówimy różnym językami, a rozumiemy się przecież - mówił od ołtarza bp Józef Pazdur z Wrocławia, przewodniczący Eucharystii.
Te słowa o jedności wielokrotnie podkreślali Niemcy z grupy, która skupia byłych mieszkańców Ziemi Kłodzkiej, albo ich potomków. - Nigdy więcej wojny, nigdy więcej totalitaryzmów - apelowali. Przewodzi im ks. Franz Jung, Wielki Dziekan Hrabstwa Kłodzkiego. Obecnie to już tytuł honorowy, ale dawniej Wielki Dziekan na terenie Ziemi Kłodzkiej reprezentował biskupa praskiego, któremu ziemia kłodzka podlegała w praktyce do 1945 r.
Przed II wojną światową Wambierzyce (wówczas Albendorf) nawiedzało wielu pielgrzymów z Czech. I tym razem przybyli licznie ze swymi duszpasterzami.
Biskup świdnicki, który obecnie sprawuje jurysdykcję nad Ziemią Kłodzką, nie mógł przybyć - tego dnia uczestniczył w równie podniosłej uroczystości z udziałem kilku narodów w pobliskiej Polanicy Zdroju (relacja na str. IV). Bp. Ignacego Deca reprezentował ks. Adam Bałabuch, wikariusz generalny.
Po Mszy św., na schodach bazyliki wambierzyckiej zagrała parafialna orkiestra dęta z Wambierzyc, która pożegała bp. Pazdura marszem. Czechów, Niemców i zaproszonych Polaków podjął ks. Ryszard Szkoła - kustosz bazyliki wambierzyckiej - obiadem na ponad 180 osób! Zwłaszcza Niemcy byli przyjemnie zaskoczeni iście słowiańską gościnnością gospodarza.

Pamiętna data

Reklama

Wambierzycki kościół do godności bazyliki mniejszej podniósł w 1936 r. papież Pius XI - informuje o tym data, wkomponowana w herb Stolicy Apostolskiej na fasadzie bazyliki. Sprzed jej wejścia rozpościera się wspaniały widok na okolicę, usianą kaplicami kalwaryjskimi. Wambierzyce nazywane są Śląskim Jeruzalem. Podobieństwo podkreślają m.in. nazwy topograficzne, a samą bazylikę zbudowano na wzór jerozolimskiej świątyni Salomona. Podobny zamysł towarzyszył budowniczym, gdy na rogatkach Wambierzyc i prowadzących do wsi drogach stawiali 17 bram, tak jak w prawdziwej Jezrozolimie.
Wszystko zaś zaczęło się w XIII w., gdy - według legendarnych przekazów - Janowi z Ratna ukazała się Matka Boża z Dzieciątkiem. Przejęty tym wydarzeniem kazał wyrzeźbić Jej wizerunek i umieścić w dziupli starej lipy. Na modły zaczęli ściągać ludzie z coraz dalszych okolic, m.in. niewidomy Jan z Raszewa (obecne Ratno), który - jak mówią stare przekazy - w 1218 r. odzyskał za wstawiennictwem Matki Bożej wzrok. Sława Wambierzyc rosła, pod lipą gromadziło się coraz więcej ludzi. Żeby ułatwić im praktyki religijne, pod drzewem zbudowano kamienny ołtarz, kropielnicę i lichtarz - obecnie można je oglądać w nawie bocznej wambierzyckiej bazyliki.
Wambierzyce w 1677 r. kupił Daniel Paschazjusz von Osterberg, rezydujący w zamku Ratno koło Wambierzyc. Trudno nie zauważyć jego rezydencji, gdy jedzie się z Wambierzyc w kierunku Radkowa. Mury zamku robią wciąż wielkie wrażenie, choć spłonął on 26 lutego 1998 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Śląska Jerozolima

Osterberg, naczytawszy się o Jerozolimie i zburzonej przez Rzymian świątyni Salomona, postanowił zbudować w Wambierzycach miniaturę świętego miasta. I częściowo mu się to udało. Wzgórza okalające miasto otrzymały nazwy rodem z Ziemi Świętej: Kalwaria, góra Synaj, Tabor, Horeb, u podnóża Gór Stołowych wyrosło ponad sto kaplic kalwaryjskich, pojawiły się miejsca znane ze Starego i Nowego Testamentu, m.in. Sadzawka Silhoe i Studnia Bethsemane. Przez Wambierzyce przepływa też potok o nazwie Cedron, a jego centralny plac przemianowano na Dolinę Jozefata. Pierwsze kaplice kalwaryjskie zaczęły powstawać w 1681 r. W okresie tym zbudowano też 17 „jerozolimskich” bram.
Idea wspaniała, ale... zbudowany na wzór świątyni Salomona wambierzycki kościół nie postał nawet 20 lat. Trzeba go było rozebrać, gdyż do jego budowy użyto kiepskich jakościowo materiałów. Pozostawiono jedynie fasadę główną, liczącą 50 m długości. Osterberg nie doczekał budowy nowej świątyni. W 1715 r. Wambierzyce od jego syna odkupił Franciszek Antoni von Goetzen z Sarn, który w 1718 r. zainicjował budowę nowego kościoła, trwającą pięć lat. Konsekrowany w 1720 r. nosi wezwanie Najświętszej Mary Panny i jest podręcznikowym przykładem barokowego budownictwa pielgrzymkowego. Świątynia powstała na planie ośmiokąta, poprzeczne prezbiterium nakryto kopułą, która góruje nad okolicą. Nawę główną i prezbiterium otacza krużganek z ośmioma aneksami, w którym znajduje się część stacji kalwaryjskich.
Centralnym miejscem bazyliki jest jednak wspaniały ołtarz główny, z XIV-wieczną figurką Matki Bożej, noszącą tytuł Wambierzyckiej Królowej Rodzin. Ma zaledwie 28 centymetrów, ale jej znaczenie dla kultury duchowej Ziemi Kłodzkiej jest ogromne. 17 sierpnia 1980 r. papież Jan Paweł II obdarzył ją koronami papieskim. W koronacji uczestniczył ówczesny metropolita wrocławski kard. Henryk Gulbinowicz, prymas Polski Stefan Wyszyński, i prymas Czechosłowacji Franciszek Tomaszek.

Cuda, cuda, cuda...

O cudach, które się tutaj dokonywały, utwierdzają nas liczne wota. Część z nich, m.in. obrazy wotywne, można oglądać w krużganku. Nad drzwiami w prezbiterium umieszczono 56-kilogramową świecę, ufundowaną przez baronową Stillfried z Nowej Rudy, która ślubowała, że ufunduje świecę o wadze swego dziecka, jeśli tylko wyzdrowieje. I tak się stało.
Bazyliki nie ominęła magia liczb, która jest często związana z miejscami pielgrzymkowymi. Ci, którzy się do niej udają, muszą najpierw pokonać 9 schodów - tyle, ile jest chórów anielskich, potem 33, bo tyle żył Chrystus, wreszcie 15, co według jednej wersji nawiązuje do wieku Maryi, gdy poczęła lub urodziła Jezusa, zaś według innej do liczby tajemnic różańcowych. Podobno to największe schody na całym Dolnym Śląsku. Powstały w 1724 r.
Stacje kalwaryjskie wewnątrz bazyliki ozdabiają naturalistyczne figury autorstwa rzeźbiarzy z Tyrolu, podobne stoją w kaplicach Kalwarii. Wyglądają z daleka jak żywi ludzie. Dzięki temu theatrum sacrum ma się wrażenie, że uczestniczy się w wydarzeniach sprzed blisko 2000 lat.
Kaplic na Kalwarii jest w sumie 74. Prowadzące na Górę Kalwarię solidne schody przebudowano w latach 1769-1775.
Od połowy maja do września bazylika o godz. 21.00 staje nagle w ogniu świateł. Tysiąc czterysta lampek zapala się z okazji Apelu Maryjnego. Iluminacja upamiętnia niezwykłe wydarzenie z 1679 r., kiedy kościół wambierzycki otoczył łukiem nieziemski blask. Bywa nieraz, że przed Apelem, po kalwaryjskich ścieżkach, podążają pielgrzymi. Ciemności nocy rozświetlają im tylko świece. To niesamowity widok!

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wizerunek Matki Bożej Gietrzwałdzkiej kolejny raz nawiedzi naszą diecezję

2026-08-19 13:29

[ TEMATY ]

peregrynacja

diecezja

Matka Boża Gietrzwałdzka

Karolina Krasowska

Wizerunek Matki Bożej Gietrzwałdzkiej na przełomie sierpnia i września nawiedzi 7 miejscowości naszej diecezji

Wizerunek Matki Bożej Gietrzwałdzkiej na przełomie sierpnia i września nawiedzi 7 miejscowości naszej diecezji

W duchu przygotowania do 150. rocznicy objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie, która przypada w 2027 roku, w naszej diecezji odbędzie się peregrynacja Obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej.

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej w diecezji odbywać się będzie pod hasłem: "Maryjo, prowadź nas do Jezusa!". Organizatorzy zapraszają wszystkich wiernych do nawiedzenia Matki Bożej Gietrzwałdzkiej w parafiach, które będą gościły Jej wizerunek.
CZYTAJ DALEJ

Św. Bernard z Clairvaux – człowiek z Jasnej Doliny

[ TEMATY ]

święty

święci

św. Bernard z Clairvaux

wikipedia.org

św. Bernard z Clairvaux

św. Bernard z Clairvaux

Nauczanie i uprawianie teologii w środowisku wspólnoty klasztoru miało w średniowieczu pogłębiać duchowość. W XII wieku wybitnym przedstawicielem teologii monastycznej był Bernard z Clairvaux, opat cystersów, który przysporzył zakonowi ogromną liczbę nowych braci; za jego słowem i postawą poszło wielu, ponadto w ciągu całego życia założył 68 nowych klasztorów i objął swoim kierownictwem 160.

Bernard urodził się k. Dijon – stolicy Burgundii, w roku 1090. Jego rodzice byli pobożni. Ojciec był rycerzem i doradcą księcia Burgundii, matka pochodziła z możnego rodu. Po śmierci matki 17-letni chłopiec oddał się w opiekę Matce Bożej, jednak u progu dorosłości przeżył załamanie wewnętrzne. Trwająca 2 lata walka z pustką duchową przyniosła niezwykłe owoce. 22-letni młody człowiek wrócił do Boga i zapragnął życia w oddaleniu od świata. Uczynił to, pociągając za sobą ojca, kilku krewnych i niemal dwudziestu przyjaciół. Po 3 latach życia w cysterskim opactwie w Citeaux, wybudował i objął klasztor w dzikiej kotlinie Szampanii, a miejscu temu po oswojeniu nadał nazwę Clairvaux – Jasna Dolina. Przez 38 lat był tam opatem, jednak jego działalność nie ograniczyła się ani do tego miejsca, ani do ludzi, którymi przewodził. Zreformował życie klasztorne, brał udział w istotnych wydarzeniach politycznych i kościelnych, wiele podróżował, utrzymywał kontakty z wszystkimi ważniejszymi postaciami swoich czasów. Jego zdanie i poparcie były decydujące m.in. podczas organizowania drugiej wyprawy krzyżowej w 1147 r. Zmarł 20 sierpnia 1153 r. Do chwały świętych wyniósł go Aleksander III w 1174 r. Doktorem Kościoła ogłosił go Pius VIII w 1830 r.
CZYTAJ DALEJ

Papież przyjął prezydenta Libanu

2026-08-20 14:54

[ TEMATY ]

Liban

Papież Leon XIV

PAP/EPA/VATICAN MEDIA HANDOUT

Dziś rano w Pałacu Apostolskim w Watykanie Ojciec Święty Leon XIV przyjął na audiencji prezydenta Republiki Libanu, Josepha Aouna, który następnie spotkał się z kard. Pietro Parolinem, sekretarzem stanu Jego Świątobliwości, w towarzystwie abp. Paula Richarda Gallaghera, sekretarza ds. stosunków z państwami i organizacjami międzynarodowymi - poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Serdeczne rozmowy w Sekretariacie Stanu dotyczyły przede wszystkim Trilateral Framework Agreement - trójstronnego porozumienia ramowego, podpisanego przez Stany Zjednoczone, Izrael i Liban, mającego na celu ustabilizowanie południowych granic Republiki Libanu oraz osiągnięcie sprawiedliwego i trwałego pokoju. Stolica Apostolska, wyrażając zadowolenie z podpisania dokumentu, zgłosiła poważne obawy związane z trudnościami, jakie napotyka się przy jego wdrażaniu, oraz zapewniła o swoim poparciu dla wysiłków zmierzających w tym kierunku - czytamy w watykańskim komunikacie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję